Za tych co nie mogą
🎵 2109 characters
⏱️ 3:37 duration
🆔 ID: 12063931
📜 Lyrics
(Fuck)
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
Grill nad jeziorem, siódmy joint
Mieliśmy 18 lat
Dobrze pamiętam tamtą noc
I chciałbym ją przeżyć jeszcze raz
Drugi drink Aperol
Dla niej daj Prosecco
Dwa koła na rachunku, na szczęście nie trafiło na biednego
Piję rozchodzącego
Na lewą i na prawą jak stereo
Wcoraj kupiłem Bentleya, lecz dla mnie to grosze jak Ferrero
Obiecałem na mały palec że nie zmieni hajs
Dlatego znowu na afterze zostaje do jutra
Całe życie na imprezie, nie chcę dorastać
Jak bym urodził się na planie American Pie
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
I'm fucked up
I'm fucked up
I'm fucked up
I'm fucked up
Dolewam oliwy do ognia
Drinków już zamawiam pięć
Martini Pornstar chyba też, bo ciągle ma ochotę na seks
Noc na pewno będzie dobra
Co będzie rano nie obchodzi mnie
Nie patrz tak na mnie że coś odjebałem, bo po pijaku to nie liczy się
Jeden, drugi shot, yeah
Trzeci, czwarty shot, okej
Piąty, szósty, zakręć dla mnie jak rewolwerowiec
W końcu mamy wolne, więc na sześciu nie skończę
Chce patrzeć całą noc w twoje oczy ciemno-brązowe
I'm fucked up
I'm fucked up
I'm fucked up
I'm fucked up
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
Grill nad jeziorem, siódmy joint
Mieliśmy 18 lat
Dobrze pamiętam tamtą noc
I chciałbym ją przeżyć jeszcze raz
Drugi drink Aperol
Dla niej daj Prosecco
Dwa koła na rachunku, na szczęście nie trafiło na biednego
Piję rozchodzącego
Na lewą i na prawą jak stereo
Wcoraj kupiłem Bentleya, lecz dla mnie to grosze jak Ferrero
Obiecałem na mały palec że nie zmieni hajs
Dlatego znowu na afterze zostaje do jutra
Całe życie na imprezie, nie chcę dorastać
Jak bym urodził się na planie American Pie
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
I'm fucked up
I'm fucked up
I'm fucked up
I'm fucked up
Dolewam oliwy do ognia
Drinków już zamawiam pięć
Martini Pornstar chyba też, bo ciągle ma ochotę na seks
Noc na pewno będzie dobra
Co będzie rano nie obchodzi mnie
Nie patrz tak na mnie że coś odjebałem, bo po pijaku to nie liczy się
Jeden, drugi shot, yeah
Trzeci, czwarty shot, okej
Piąty, szósty, zakręć dla mnie jak rewolwerowiec
W końcu mamy wolne, więc na sześciu nie skończę
Chce patrzeć całą noc w twoje oczy ciemno-brązowe
I'm fucked up
I'm fucked up
I'm fucked up
I'm fucked up
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać
Rozlany alkohol
Za tych co nie mogą
Wypiłem do dna
Tracę świadomość
Mógłbym tak robić co dnia, lecz nie wypada
Jeśli zabawa to zbrodnia, proszę mnie skazać