Czarne Parasole
🎵 2421 characters
⏱️ 5:11 duration
🆔 ID: 12152618
📜 Lyrics
Chciałem odprowadzić Cię do domu tylko
I znowu nam nie wyszło
I komuś tam jest przykro
A tak bardzo chciałbym być twoim mężczyzną, a nie chłopcem
Bo chłopców to boli, jak dotkniesz
Gdy krwawię, to krwawię najmocniej
Gdy krwawię, to krwawię najmocniej
Ale to nieistotne i mów o mnie co chcesz
Koszulę mam we krwi, na twarzy zarosłem
Żałosne
Ale kocham Cię kurwa jak wiosnę
Muppety karmią memiczną papką
Nie striggerujesz mnie już
Spudłuje bardzo w to co ma wartość
Mamo, to plus czy minus?
Nie wiem ja wyklęty, Misfits
U bram skurwiele jak Wasilij
Trzy razy w tą samą rzekę i swim
Wodorosty, potopy i mój syf, syf
Powoli wchodzę do ciemnej rzeki
Mokasyn w błocie błyszczy jak księżyc
Mokry od duszy, aż po mankiety
Spinki jak gwiazdy mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
Znowu wieczorową porą, wiesz
Spaceruję, samotność mi klika follow gdzieś, wiesz
Między słowami po cichutku próbuję zdobyć się na gest, wiesz
Bije zaciśnięta we mnie pięść
I zaklinam się na śmierć
Że to już nie wciągnie mnie (nie, nie, nie, nie)
Znowu to spirala nocy, tak jak zimny ogień waszych pustych serc
Ciemne parasole nie pozwalają mi moknąć
Tracę przytomność, gdy słońce parzy w okno
Moja codzienność to niewłaściwa wolność
Przez to decyduję się kolejny raz na krok w bok
Mała czule mnie całuje, puszcza oczko
I deklaruje, że to więcej niż porno film
Liczę te dni, do których nie potrafię się cofnąć dziś
Za mój bunt przelewam krew
Przez mój gust, palę za trzech
Gdy czuję ból, zabija go śmiech
Powaga to blef, blef, blef
Za mój bunt przelewam krew
Przez mój gust, palę za trzech
Gdy czuję ból, zabija go śmiech
Powaga to blef, blef, blef
Na każdym kroku czuję blef
Bo widzę więcej, czuję mniej
Serce pompuje brudną krew
Słodki smak czystych sumień
Strumień wad sabotuje mi łeb
Powoli wchodzę do ciemnej rzeki
Mokasyn w błocie błyszczy jak księżyc
Mokry od duszy, aż po mankiety
Spinki jak gwiazdy mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
O fale nieście, o fale nieście mnie
To jak we śnie, a może jeszcze lżej
O fale nieście, o fale nieście mnie
To jak we śnie, a może jeszcze lżej
O fale nieście, o fale nieście mnie
To jak we śnie, a może jeszcze lżej
I znowu nam nie wyszło
I komuś tam jest przykro
A tak bardzo chciałbym być twoim mężczyzną, a nie chłopcem
Bo chłopców to boli, jak dotkniesz
Gdy krwawię, to krwawię najmocniej
Gdy krwawię, to krwawię najmocniej
Ale to nieistotne i mów o mnie co chcesz
Koszulę mam we krwi, na twarzy zarosłem
Żałosne
Ale kocham Cię kurwa jak wiosnę
Muppety karmią memiczną papką
Nie striggerujesz mnie już
Spudłuje bardzo w to co ma wartość
Mamo, to plus czy minus?
Nie wiem ja wyklęty, Misfits
U bram skurwiele jak Wasilij
Trzy razy w tą samą rzekę i swim
Wodorosty, potopy i mój syf, syf
Powoli wchodzę do ciemnej rzeki
Mokasyn w błocie błyszczy jak księżyc
Mokry od duszy, aż po mankiety
Spinki jak gwiazdy mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
Znowu wieczorową porą, wiesz
Spaceruję, samotność mi klika follow gdzieś, wiesz
Między słowami po cichutku próbuję zdobyć się na gest, wiesz
Bije zaciśnięta we mnie pięść
I zaklinam się na śmierć
Że to już nie wciągnie mnie (nie, nie, nie, nie)
Znowu to spirala nocy, tak jak zimny ogień waszych pustych serc
Ciemne parasole nie pozwalają mi moknąć
Tracę przytomność, gdy słońce parzy w okno
Moja codzienność to niewłaściwa wolność
Przez to decyduję się kolejny raz na krok w bok
Mała czule mnie całuje, puszcza oczko
I deklaruje, że to więcej niż porno film
Liczę te dni, do których nie potrafię się cofnąć dziś
Za mój bunt przelewam krew
Przez mój gust, palę za trzech
Gdy czuję ból, zabija go śmiech
Powaga to blef, blef, blef
Za mój bunt przelewam krew
Przez mój gust, palę za trzech
Gdy czuję ból, zabija go śmiech
Powaga to blef, blef, blef
Na każdym kroku czuję blef
Bo widzę więcej, czuję mniej
Serce pompuje brudną krew
Słodki smak czystych sumień
Strumień wad sabotuje mi łeb
Powoli wchodzę do ciemnej rzeki
Mokasyn w błocie błyszczy jak księżyc
Mokry od duszy, aż po mankiety
Spinki jak gwiazdy mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
Mówią którędy mam iść
O fale nieście, o fale nieście mnie
To jak we śnie, a może jeszcze lżej
O fale nieście, o fale nieście mnie
To jak we śnie, a może jeszcze lżej
O fale nieście, o fale nieście mnie
To jak we śnie, a może jeszcze lżej
⏱️ Synced Lyrics
[00:21.36] Chciałem odprowadzić Cię do domu tylko
[00:25.51] I znowu nam nie wyszło
[00:27.76] I komuś tam jest przykro
[00:29.88] A tak bardzo chciałbym być twoim mężczyzną, a nie chłopcem
[00:33.76] Bo chłopców to boli, jak dotkniesz
[00:36.66] Gdy krwawię, to krwawię najmocniej
[00:39.43] Gdy krwawię, to krwawię najmocniej
[00:42.84] Ale to nieistotne i mów o mnie co chcesz
[00:46.70] Koszulę mam we krwi, na twarzy zarosłem
[00:50.68] Żałosne
[00:52.34] Ale kocham Cię kurwa jak wiosnę
[00:55.09] Muppety karmią memiczną papką
[01:00.43] Nie striggerujesz mnie już
[01:06.18] Spudłuje bardzo w to co ma wartość
[01:11.31] Mamo, to plus czy minus?
[01:16.96] Nie wiem ja wyklęty, Misfits
[01:19.15] U bram skurwiele jak Wasilij
[01:21.86] Trzy razy w tą samą rzekę i swim
[01:24.62] Wodorosty, potopy i mój syf, syf
[01:28.45] Powoli wchodzę do ciemnej rzeki
[01:33.23] Mokasyn w błocie błyszczy jak księżyc
[01:38.82] Mokry od duszy, aż po mankiety
[01:44.24] Spinki jak gwiazdy mówią którędy mam iść
[01:52.40] Mówią którędy mam iść
[01:57.90] Mówią którędy mam iść
[02:03.41] Mówią którędy mam iść
[02:11.43] Znowu wieczorową porą, wiesz
[02:13.94] Spaceruję, samotność mi klika follow gdzieś, wiesz
[02:17.19] Między słowami po cichutku próbuję zdobyć się na gest, wiesz
[02:20.98] Bije zaciśnięta we mnie pięść
[02:22.57] I zaklinam się na śmierć
[02:25.75] Że to już nie wciągnie mnie (nie, nie, nie, nie)
[02:28.20] Znowu to spirala nocy, tak jak zimny ogień waszych pustych serc
[02:33.43] Ciemne parasole nie pozwalają mi moknąć
[02:36.04] Tracę przytomność, gdy słońce parzy w okno
[02:39.06] Moja codzienność to niewłaściwa wolność
[02:41.69] Przez to decyduję się kolejny raz na krok w bok
[02:44.38] Mała czule mnie całuje, puszcza oczko
[02:47.10] I deklaruje, że to więcej niż porno film
[02:50.49] Liczę te dni, do których nie potrafię się cofnąć dziś
[02:55.36] Za mój bunt przelewam krew
[02:57.44] Przez mój gust, palę za trzech
[03:00.09] Gdy czuję ból, zabija go śmiech
[03:02.89] Powaga to blef, blef, blef
[03:05.63] Za mój bunt przelewam krew
[03:08.10] Przez mój gust, palę za trzech
[03:11.06] Gdy czuję ból, zabija go śmiech
[03:13.89] Powaga to blef, blef, blef
[03:17.37] Na każdym kroku czuję blef
[03:23.19] Bo widzę więcej, czuję mniej
[03:28.54] Serce pompuje brudną krew
[03:33.00] Słodki smak czystych sumień
[03:35.41] Strumień wad sabotuje mi łeb
[03:39.29] Powoli wchodzę do ciemnej rzeki
[03:44.91] Mokasyn w błocie błyszczy jak księżyc
[03:50.42] Mokry od duszy, aż po mankiety
[03:55.80] Spinki jak gwiazdy mówią którędy mam iść
[04:03.93] Mówią którędy mam iść
[04:09.45] Mówią którędy mam iść
[04:14.90] Mówią którędy mam iść
[04:23.02] O fale nieście, o fale nieście mnie
[04:29.32] To jak we śnie, a może jeszcze lżej
[04:34.46] O fale nieście, o fale nieście mnie
[04:39.92] To jak we śnie, a może jeszcze lżej
[04:45.47] O fale nieście, o fale nieście mnie
[04:51.10] To jak we śnie, a może jeszcze lżej
[04:58.69]
[00:25.51] I znowu nam nie wyszło
[00:27.76] I komuś tam jest przykro
[00:29.88] A tak bardzo chciałbym być twoim mężczyzną, a nie chłopcem
[00:33.76] Bo chłopców to boli, jak dotkniesz
[00:36.66] Gdy krwawię, to krwawię najmocniej
[00:39.43] Gdy krwawię, to krwawię najmocniej
[00:42.84] Ale to nieistotne i mów o mnie co chcesz
[00:46.70] Koszulę mam we krwi, na twarzy zarosłem
[00:50.68] Żałosne
[00:52.34] Ale kocham Cię kurwa jak wiosnę
[00:55.09] Muppety karmią memiczną papką
[01:00.43] Nie striggerujesz mnie już
[01:06.18] Spudłuje bardzo w to co ma wartość
[01:11.31] Mamo, to plus czy minus?
[01:16.96] Nie wiem ja wyklęty, Misfits
[01:19.15] U bram skurwiele jak Wasilij
[01:21.86] Trzy razy w tą samą rzekę i swim
[01:24.62] Wodorosty, potopy i mój syf, syf
[01:28.45] Powoli wchodzę do ciemnej rzeki
[01:33.23] Mokasyn w błocie błyszczy jak księżyc
[01:38.82] Mokry od duszy, aż po mankiety
[01:44.24] Spinki jak gwiazdy mówią którędy mam iść
[01:52.40] Mówią którędy mam iść
[01:57.90] Mówią którędy mam iść
[02:03.41] Mówią którędy mam iść
[02:11.43] Znowu wieczorową porą, wiesz
[02:13.94] Spaceruję, samotność mi klika follow gdzieś, wiesz
[02:17.19] Między słowami po cichutku próbuję zdobyć się na gest, wiesz
[02:20.98] Bije zaciśnięta we mnie pięść
[02:22.57] I zaklinam się na śmierć
[02:25.75] Że to już nie wciągnie mnie (nie, nie, nie, nie)
[02:28.20] Znowu to spirala nocy, tak jak zimny ogień waszych pustych serc
[02:33.43] Ciemne parasole nie pozwalają mi moknąć
[02:36.04] Tracę przytomność, gdy słońce parzy w okno
[02:39.06] Moja codzienność to niewłaściwa wolność
[02:41.69] Przez to decyduję się kolejny raz na krok w bok
[02:44.38] Mała czule mnie całuje, puszcza oczko
[02:47.10] I deklaruje, że to więcej niż porno film
[02:50.49] Liczę te dni, do których nie potrafię się cofnąć dziś
[02:55.36] Za mój bunt przelewam krew
[02:57.44] Przez mój gust, palę za trzech
[03:00.09] Gdy czuję ból, zabija go śmiech
[03:02.89] Powaga to blef, blef, blef
[03:05.63] Za mój bunt przelewam krew
[03:08.10] Przez mój gust, palę za trzech
[03:11.06] Gdy czuję ból, zabija go śmiech
[03:13.89] Powaga to blef, blef, blef
[03:17.37] Na każdym kroku czuję blef
[03:23.19] Bo widzę więcej, czuję mniej
[03:28.54] Serce pompuje brudną krew
[03:33.00] Słodki smak czystych sumień
[03:35.41] Strumień wad sabotuje mi łeb
[03:39.29] Powoli wchodzę do ciemnej rzeki
[03:44.91] Mokasyn w błocie błyszczy jak księżyc
[03:50.42] Mokry od duszy, aż po mankiety
[03:55.80] Spinki jak gwiazdy mówią którędy mam iść
[04:03.93] Mówią którędy mam iść
[04:09.45] Mówią którędy mam iść
[04:14.90] Mówią którędy mam iść
[04:23.02] O fale nieście, o fale nieście mnie
[04:29.32] To jak we śnie, a może jeszcze lżej
[04:34.46] O fale nieście, o fale nieście mnie
[04:39.92] To jak we śnie, a może jeszcze lżej
[04:45.47] O fale nieście, o fale nieście mnie
[04:51.10] To jak we śnie, a może jeszcze lżej
[04:58.69]