Bankierzy
🎵 1731 characters
⏱️ 2:44 duration
🆔 ID: 12159692
📜 Lyrics
Szczęśliwi, nie szukamy Boga
Dla nas jest tylko udziałowcem
Kantoru, który prosperuje
Niech chroni nasze drzwi i okna
Od dżumy i religii obcej
Co każdy zysk dewaluuje
A będzie miał na swoją chwałę
Fundusze reprezentacyjne
Pasterze Jego będą syci
Niech nam wybaczy grzechy małe
Za wielkie niechaj skruchę przyjmie
Bośmy bankierzy
Bośmy bankierzy
Bośmy bankierzy, a nie mnisi
W skrzyniach mamy skarpety
A w skarpetach monety
Co się mnożą w monetach oczu
Serca kusi ochota
By skorzystać ze złota
Lecz niech toczy się, niech innych toczy
Niech innych toczy
Jesteśmy wszak pośrednikami
Między zamiarem a stworzeniem
Umożliwiamy czyn podjęty
Nie dziw, że się zabezpieczamy
Bo czymże jest doczesne mienie
Jak nie nadzieją na procenty?
On nas rozumie - Bogacz Biały
Inwestujący stale w niebyt
Kapitał w imię wyższej racji
Ładnie by księgi wyglądały
Gdybyśmy chcieli ściągnąć kredyt
Od Jego dzieła
Od Jego dzieła
Od Jego dzieła pankreacji
On bankrutem jest boskim
Nie posiada ni wioski
Z której mógłby się czysto wyliczyć
Ale Jego agenci
Wiedzą jak się świat kręci
I jak wszystko zapłacić - niczym
Zapłacić - niczym
Oby na zawsze miejsce znaleźć
Pomiędzy wiarą a rozumem
Między ideą a towarem
Bezpiecznym to nie bywa wcale
W interes włożyć myśl i dumę
By zamiast zysku - ponieść karę
Dlatego mamy dwa oblicza
Metali chłód, krwi żywej trwogę
Chaosu Jego weksle - w skrzyni
I to jest cała tajemnica
Szczęśliwi - nie szukamy Boga
Lecz wiemy, co
Lecz wiemy, co
Lecz wiemy, co On nam jest winien
Już Go mamy! Sakralny
Ale niewypłacalny!
Kryzys pożarł gwarancję i sumę!
A On zsyła anioła
I śmiertelny pot z czoła
Wycieramy
Jak błędny rachunek
Dla nas jest tylko udziałowcem
Kantoru, który prosperuje
Niech chroni nasze drzwi i okna
Od dżumy i religii obcej
Co każdy zysk dewaluuje
A będzie miał na swoją chwałę
Fundusze reprezentacyjne
Pasterze Jego będą syci
Niech nam wybaczy grzechy małe
Za wielkie niechaj skruchę przyjmie
Bośmy bankierzy
Bośmy bankierzy
Bośmy bankierzy, a nie mnisi
W skrzyniach mamy skarpety
A w skarpetach monety
Co się mnożą w monetach oczu
Serca kusi ochota
By skorzystać ze złota
Lecz niech toczy się, niech innych toczy
Niech innych toczy
Jesteśmy wszak pośrednikami
Między zamiarem a stworzeniem
Umożliwiamy czyn podjęty
Nie dziw, że się zabezpieczamy
Bo czymże jest doczesne mienie
Jak nie nadzieją na procenty?
On nas rozumie - Bogacz Biały
Inwestujący stale w niebyt
Kapitał w imię wyższej racji
Ładnie by księgi wyglądały
Gdybyśmy chcieli ściągnąć kredyt
Od Jego dzieła
Od Jego dzieła
Od Jego dzieła pankreacji
On bankrutem jest boskim
Nie posiada ni wioski
Z której mógłby się czysto wyliczyć
Ale Jego agenci
Wiedzą jak się świat kręci
I jak wszystko zapłacić - niczym
Zapłacić - niczym
Oby na zawsze miejsce znaleźć
Pomiędzy wiarą a rozumem
Między ideą a towarem
Bezpiecznym to nie bywa wcale
W interes włożyć myśl i dumę
By zamiast zysku - ponieść karę
Dlatego mamy dwa oblicza
Metali chłód, krwi żywej trwogę
Chaosu Jego weksle - w skrzyni
I to jest cała tajemnica
Szczęśliwi - nie szukamy Boga
Lecz wiemy, co
Lecz wiemy, co
Lecz wiemy, co On nam jest winien
Już Go mamy! Sakralny
Ale niewypłacalny!
Kryzys pożarł gwarancję i sumę!
A On zsyła anioła
I śmiertelny pot z czoła
Wycieramy
Jak błędny rachunek
⏱️ Synced Lyrics
[00:02.54] Szczęśliwi, nie szukamy Boga
[00:04.67] Dla nas jest tylko udziałowcem
[00:06.17] Kantoru, który prosperuje
[00:08.48] Niech chroni nasze drzwi i okna
[00:10.33] Od dżumy i religii obcej
[00:11.83] Co każdy zysk dewaluuje
[00:14.58] A będzie miał na swoją chwałę
[00:16.36] Fundusze reprezentacyjne
[00:17.72] Pasterze Jego będą syci
[00:20.17] Niech nam wybaczy grzechy małe
[00:21.92] Za wielkie niechaj skruchę przyjmie
[00:23.56] Bośmy bankierzy
[00:24.60] Bośmy bankierzy
[00:26.47] Bośmy bankierzy, a nie mnisi
[00:29.43] W skrzyniach mamy skarpety
[00:31.66] A w skarpetach monety
[00:34.06] Co się mnożą w monetach oczu
[00:37.91] Serca kusi ochota
[00:39.99] By skorzystać ze złota
[00:42.23] Lecz niech toczy się, niech innych toczy
[00:45.62] Niech innych toczy
[00:48.97] Jesteśmy wszak pośrednikami
[00:51.12] Między zamiarem a stworzeniem
[00:52.33] Umożliwiamy czyn podjęty
[00:54.94] Nie dziw, że się zabezpieczamy
[00:56.63] Bo czymże jest doczesne mienie
[00:58.19] Jak nie nadzieją na procenty?
[01:01.09] On nas rozumie - Bogacz Biały
[01:02.69] Inwestujący stale w niebyt
[01:04.07] Kapitał w imię wyższej racji
[01:06.76] Ładnie by księgi wyglądały
[01:08.13] Gdybyśmy chcieli ściągnąć kredyt
[01:09.95] Od Jego dzieła
[01:11.14] Od Jego dzieła
[01:12.82] Od Jego dzieła pankreacji
[01:15.88] On bankrutem jest boskim
[01:18.18] Nie posiada ni wioski
[01:20.00] Z której mógłby się czysto wyliczyć
[01:24.14] Ale Jego agenci
[01:26.70] Wiedzą jak się świat kręci
[01:29.17] I jak wszystko zapłacić - niczym
[01:32.56] Zapłacić - niczym
[01:36.07] Oby na zawsze miejsce znaleźć
[01:37.67] Pomiędzy wiarą a rozumem
[01:39.23] Między ideą a towarem
[01:41.60] Bezpiecznym to nie bywa wcale
[01:43.33] W interes włożyć myśl i dumę
[01:44.90] By zamiast zysku - ponieść karę
[01:47.62] Dlatego mamy dwa oblicza
[01:50.73] Metali chłód, krwi żywej trwogę
[01:53.84] Chaosu Jego weksle - w skrzyni
[01:56.54] I to jest cała tajemnica
[02:00.31] Szczęśliwi - nie szukamy Boga
[02:03.86] Lecz wiemy, co
[02:06.98] Lecz wiemy, co
[02:09.76] Lecz wiemy, co On nam jest winien
[02:15.99] Już Go mamy! Sakralny
[02:18.07] Ale niewypłacalny!
[02:20.35] Kryzys pożarł gwarancję i sumę!
[02:24.58] A On zsyła anioła
[02:26.84] I śmiertelny pot z czoła
[02:28.92] Wycieramy
[02:30.32] Jak błędny rachunek
[02:34.78]
[00:04.67] Dla nas jest tylko udziałowcem
[00:06.17] Kantoru, który prosperuje
[00:08.48] Niech chroni nasze drzwi i okna
[00:10.33] Od dżumy i religii obcej
[00:11.83] Co każdy zysk dewaluuje
[00:14.58] A będzie miał na swoją chwałę
[00:16.36] Fundusze reprezentacyjne
[00:17.72] Pasterze Jego będą syci
[00:20.17] Niech nam wybaczy grzechy małe
[00:21.92] Za wielkie niechaj skruchę przyjmie
[00:23.56] Bośmy bankierzy
[00:24.60] Bośmy bankierzy
[00:26.47] Bośmy bankierzy, a nie mnisi
[00:29.43] W skrzyniach mamy skarpety
[00:31.66] A w skarpetach monety
[00:34.06] Co się mnożą w monetach oczu
[00:37.91] Serca kusi ochota
[00:39.99] By skorzystać ze złota
[00:42.23] Lecz niech toczy się, niech innych toczy
[00:45.62] Niech innych toczy
[00:48.97] Jesteśmy wszak pośrednikami
[00:51.12] Między zamiarem a stworzeniem
[00:52.33] Umożliwiamy czyn podjęty
[00:54.94] Nie dziw, że się zabezpieczamy
[00:56.63] Bo czymże jest doczesne mienie
[00:58.19] Jak nie nadzieją na procenty?
[01:01.09] On nas rozumie - Bogacz Biały
[01:02.69] Inwestujący stale w niebyt
[01:04.07] Kapitał w imię wyższej racji
[01:06.76] Ładnie by księgi wyglądały
[01:08.13] Gdybyśmy chcieli ściągnąć kredyt
[01:09.95] Od Jego dzieła
[01:11.14] Od Jego dzieła
[01:12.82] Od Jego dzieła pankreacji
[01:15.88] On bankrutem jest boskim
[01:18.18] Nie posiada ni wioski
[01:20.00] Z której mógłby się czysto wyliczyć
[01:24.14] Ale Jego agenci
[01:26.70] Wiedzą jak się świat kręci
[01:29.17] I jak wszystko zapłacić - niczym
[01:32.56] Zapłacić - niczym
[01:36.07] Oby na zawsze miejsce znaleźć
[01:37.67] Pomiędzy wiarą a rozumem
[01:39.23] Między ideą a towarem
[01:41.60] Bezpiecznym to nie bywa wcale
[01:43.33] W interes włożyć myśl i dumę
[01:44.90] By zamiast zysku - ponieść karę
[01:47.62] Dlatego mamy dwa oblicza
[01:50.73] Metali chłód, krwi żywej trwogę
[01:53.84] Chaosu Jego weksle - w skrzyni
[01:56.54] I to jest cała tajemnica
[02:00.31] Szczęśliwi - nie szukamy Boga
[02:03.86] Lecz wiemy, co
[02:06.98] Lecz wiemy, co
[02:09.76] Lecz wiemy, co On nam jest winien
[02:15.99] Już Go mamy! Sakralny
[02:18.07] Ale niewypłacalny!
[02:20.35] Kryzys pożarł gwarancję i sumę!
[02:24.58] A On zsyła anioła
[02:26.84] I śmiertelny pot z czoła
[02:28.92] Wycieramy
[02:30.32] Jak błędny rachunek
[02:34.78]