Promienie
🎵 1787 characters
⏱️ 4:18 duration
🆔 ID: 12200350
📜 Lyrics
Kto nie widzi, ten nie umie dobrze spojrzeć
Kto nie widzi, ten nie umie dodobrze spojrzeć
Rozejrzyj się, otwórz oczy
Rozejrzyj się, tyle rzeczy można tutaj dostrzec
Rozejrzyj się
To miejsce gdzie nie potrzeba kart tarota, by przewidzieć przyszłość patrz ludziom po oczach
Warszawski syf, którego nie ma w wiadomościach
Warszawski raj dla przyjezdnych na dworcach
Ja jestem stąd, Ty uciekaj lub zostań
Jest kilka płaszczyzn życia, jak patrzysz od środka
Umorusane dzieci naćpanych meneli
Charchają pod nogi resztką nadziei
Na dachach budynków poławiacze promieni
Na dole przy jezdni niedoszli biznesmeni
Walą fetę, santanę i konia pod wiagrę
Stres jest pod kołdrą na ich prześcieradle
Stres jest w mieście, ktore zmartwychwstało
Kontroluj chłopino nerwy, co by się nie działo
Wchodź na dach, łap promienie słońca
Z tej perspektywy inaczej ziemia wygląda
Ludzie jak mrówki atakują ten legoland
Bierz życie mówi Ci życia narkoman
Ludzie koncentrują się na swoich kłopotach
Ciężko im wśród nich znaleźć złoża złota
To nie jest wieś, gdzie dzieci głaszczą krówki
Tu dzieci czują syf już od podstawówki
Biedni z zewnątrz przyjeżdżają tu do raju
Miejscowi bogaci wciąż stąd uciekają
Im więcej Wietnamczyków, tym mniej gołębi w centrum
Pod Rotundą pięciu etiopskich fifty centów
Mijamy się lub żyjemy tu w symbiozie
Ty zarobisz na mnie, ja na Tobie zarobię
Powiem Wam, że pieniądze to nie cel
Lecz to miasto zapomniało o tym kiedyś gdzieś
Łapmy promienie, zamiast eskalacje zła
Warszawa, stolica moja, WWA
Tutaj słońce (świeci inaczej)
Tutaj słońce (świeci inaczej)
Elo, rozejrzyj się
Tu słońce (świeci inaczej)
WWO, zip skład, prosto
Tutaj słońce (świeci inaczej)
(Świeci inaczej)
Kto nie widzi, ten nie umie dodobrze spojrzeć
Rozejrzyj się, otwórz oczy
Rozejrzyj się, tyle rzeczy można tutaj dostrzec
Rozejrzyj się
To miejsce gdzie nie potrzeba kart tarota, by przewidzieć przyszłość patrz ludziom po oczach
Warszawski syf, którego nie ma w wiadomościach
Warszawski raj dla przyjezdnych na dworcach
Ja jestem stąd, Ty uciekaj lub zostań
Jest kilka płaszczyzn życia, jak patrzysz od środka
Umorusane dzieci naćpanych meneli
Charchają pod nogi resztką nadziei
Na dachach budynków poławiacze promieni
Na dole przy jezdni niedoszli biznesmeni
Walą fetę, santanę i konia pod wiagrę
Stres jest pod kołdrą na ich prześcieradle
Stres jest w mieście, ktore zmartwychwstało
Kontroluj chłopino nerwy, co by się nie działo
Wchodź na dach, łap promienie słońca
Z tej perspektywy inaczej ziemia wygląda
Ludzie jak mrówki atakują ten legoland
Bierz życie mówi Ci życia narkoman
Ludzie koncentrują się na swoich kłopotach
Ciężko im wśród nich znaleźć złoża złota
To nie jest wieś, gdzie dzieci głaszczą krówki
Tu dzieci czują syf już od podstawówki
Biedni z zewnątrz przyjeżdżają tu do raju
Miejscowi bogaci wciąż stąd uciekają
Im więcej Wietnamczyków, tym mniej gołębi w centrum
Pod Rotundą pięciu etiopskich fifty centów
Mijamy się lub żyjemy tu w symbiozie
Ty zarobisz na mnie, ja na Tobie zarobię
Powiem Wam, że pieniądze to nie cel
Lecz to miasto zapomniało o tym kiedyś gdzieś
Łapmy promienie, zamiast eskalacje zła
Warszawa, stolica moja, WWA
Tutaj słońce (świeci inaczej)
Tutaj słońce (świeci inaczej)
Elo, rozejrzyj się
Tu słońce (świeci inaczej)
WWO, zip skład, prosto
Tutaj słońce (świeci inaczej)
(Świeci inaczej)
⏱️ Synced Lyrics
[00:08.13] Kto nie widzi, ten nie umie dobrze spojrzeć
[00:10.80]
[00:17.57] Kto nie widzi, ten nie umie dodobrze spojrzeć
[00:20.47]
[00:26.72] Rozejrzyj się, otwórz oczy
[00:30.55]
[01:09.15] Rozejrzyj się, tyle rzeczy można tutaj dostrzec
[01:12.65]
[01:50.75] Rozejrzyj się
[01:52.08] To miejsce gdzie nie potrzeba kart tarota, by przewidzieć przyszłość patrz ludziom po oczach
[01:56.97] Warszawski syf, którego nie ma w wiadomościach
[01:58.96] Warszawski raj dla przyjezdnych na dworcach
[02:02.27] Ja jestem stąd, Ty uciekaj lub zostań
[02:04.36] Jest kilka płaszczyzn życia, jak patrzysz od środka
[02:07.32] Umorusane dzieci naćpanych meneli
[02:09.71] Charchają pod nogi resztką nadziei
[02:12.55] Na dachach budynków poławiacze promieni
[02:14.44] Na dole przy jezdni niedoszli biznesmeni
[02:17.18] Walą fetę, santanę i konia pod wiagrę
[02:19.75] Stres jest pod kołdrą na ich prześcieradle
[02:22.79] Stres jest w mieście, ktore zmartwychwstało
[02:25.32] Kontroluj chłopino nerwy, co by się nie działo
[02:27.38] Wchodź na dach, łap promienie słońca
[02:30.03] Z tej perspektywy inaczej ziemia wygląda
[02:32.79] Ludzie jak mrówki atakują ten legoland
[02:35.55] Bierz życie mówi Ci życia narkoman
[02:38.23] Ludzie koncentrują się na swoich kłopotach
[02:40.87] Ciężko im wśród nich znaleźć złoża złota
[02:43.37] To nie jest wieś, gdzie dzieci głaszczą krówki
[02:45.15] Tu dzieci czują syf już od podstawówki
[02:47.86] Biedni z zewnątrz przyjeżdżają tu do raju
[02:50.56] Miejscowi bogaci wciąż stąd uciekają
[02:53.35] Im więcej Wietnamczyków, tym mniej gołębi w centrum
[02:55.86] Pod Rotundą pięciu etiopskich fifty centów
[02:57.82] Mijamy się lub żyjemy tu w symbiozie
[03:00.69] Ty zarobisz na mnie, ja na Tobie zarobię
[03:03.63] Powiem Wam, że pieniądze to nie cel
[03:05.75] Lecz to miasto zapomniało o tym kiedyś gdzieś
[03:08.74] Łapmy promienie, zamiast eskalacje zła
[03:11.18] Warszawa, stolica moja, WWA
[03:16.63] Tutaj słońce (świeci inaczej)
[03:26.32] Tutaj słońce (świeci inaczej)
[03:34.44] Elo, rozejrzyj się
[03:37.00] Tu słońce (świeci inaczej)
[03:45.08] WWO, zip skład, prosto
[03:47.47] Tutaj słońce (świeci inaczej)
[03:58.52] (Świeci inaczej)
[04:07.23]
[00:10.80]
[00:17.57] Kto nie widzi, ten nie umie dodobrze spojrzeć
[00:20.47]
[00:26.72] Rozejrzyj się, otwórz oczy
[00:30.55]
[01:09.15] Rozejrzyj się, tyle rzeczy można tutaj dostrzec
[01:12.65]
[01:50.75] Rozejrzyj się
[01:52.08] To miejsce gdzie nie potrzeba kart tarota, by przewidzieć przyszłość patrz ludziom po oczach
[01:56.97] Warszawski syf, którego nie ma w wiadomościach
[01:58.96] Warszawski raj dla przyjezdnych na dworcach
[02:02.27] Ja jestem stąd, Ty uciekaj lub zostań
[02:04.36] Jest kilka płaszczyzn życia, jak patrzysz od środka
[02:07.32] Umorusane dzieci naćpanych meneli
[02:09.71] Charchają pod nogi resztką nadziei
[02:12.55] Na dachach budynków poławiacze promieni
[02:14.44] Na dole przy jezdni niedoszli biznesmeni
[02:17.18] Walą fetę, santanę i konia pod wiagrę
[02:19.75] Stres jest pod kołdrą na ich prześcieradle
[02:22.79] Stres jest w mieście, ktore zmartwychwstało
[02:25.32] Kontroluj chłopino nerwy, co by się nie działo
[02:27.38] Wchodź na dach, łap promienie słońca
[02:30.03] Z tej perspektywy inaczej ziemia wygląda
[02:32.79] Ludzie jak mrówki atakują ten legoland
[02:35.55] Bierz życie mówi Ci życia narkoman
[02:38.23] Ludzie koncentrują się na swoich kłopotach
[02:40.87] Ciężko im wśród nich znaleźć złoża złota
[02:43.37] To nie jest wieś, gdzie dzieci głaszczą krówki
[02:45.15] Tu dzieci czują syf już od podstawówki
[02:47.86] Biedni z zewnątrz przyjeżdżają tu do raju
[02:50.56] Miejscowi bogaci wciąż stąd uciekają
[02:53.35] Im więcej Wietnamczyków, tym mniej gołębi w centrum
[02:55.86] Pod Rotundą pięciu etiopskich fifty centów
[02:57.82] Mijamy się lub żyjemy tu w symbiozie
[03:00.69] Ty zarobisz na mnie, ja na Tobie zarobię
[03:03.63] Powiem Wam, że pieniądze to nie cel
[03:05.75] Lecz to miasto zapomniało o tym kiedyś gdzieś
[03:08.74] Łapmy promienie, zamiast eskalacje zła
[03:11.18] Warszawa, stolica moja, WWA
[03:16.63] Tutaj słońce (świeci inaczej)
[03:26.32] Tutaj słońce (świeci inaczej)
[03:34.44] Elo, rozejrzyj się
[03:37.00] Tu słońce (świeci inaczej)
[03:45.08] WWO, zip skład, prosto
[03:47.47] Tutaj słońce (świeci inaczej)
[03:58.52] (Świeci inaczej)
[04:07.23]