Puk puk
🎵 1977 characters
⏱️ 3:01 duration
🆔 ID: 12203557
📜 Lyrics
Pakujemy się do fur, bo zawiodłeś bracie mój
Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
Dla ciebie to koniec gry
Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
Ciągle stoisz przy oknie, albo stoisz przy drzwiach
A nieodebranych połączeń z trzysta chyba już masz
Każde z nieznanego numeru, paraliżuje Cię strach
Już nie wpuszczasz nawet kurierów, mało śpisz, dużo ćpasz
Plamę, którą masz na sumieniu, tylko zgon może sprać
Z domu nie wychodzisz samemu, w łapie ściskasz pieprzony gaz
Bardzo się przyglądasz każdemu kto cię mija, może to ja?
Każę żyć ci w takiej panice, aż pewnego pięknego dnia
Spakujemy się do fur, bo zawiodłeś bracie mój
Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
Dla ciebie to koniec gry
Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
Padło wiele słów obietnic, ale twój czyn je przekreślił
Wynieśliśmy wchuj z tej lekcji, ale nie jesteśmy wdzięczni
Ty zabiłeś wiarę w nas w to, że ufać komuś można
Mimo, że straciłeś twarz ja i tak cię zawsze poznam
Zgubiła cię twoja zawiść, ty jakbyś osiągnął sukces
Znienawidziłbyś się sam i chuj wie co by było później
Jak się zasłaniałeś nami to się śmiałeś w imię tryumfu
Już jedziemy z chłopakami, lepiej bądź na posterunku
Dla nas od zawsze lojalność, tutaj ma największą wartość
My to mamy w genach, a ty żyłeś se tak, bo się tutaj tak utarło?
Twoja mama będzie płakać i najmocniej ją przepraszam
Widzi Judasz przez judasza, że ktoś idzie
Wpakuje ci parę kul, bo zawiodłeś bracie mój
Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
Dla ciebie to koniec gry
Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
Dla ciebie to koniec gry
Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
Ciągle stoisz przy oknie, albo stoisz przy drzwiach
A nieodebranych połączeń z trzysta chyba już masz
Każde z nieznanego numeru, paraliżuje Cię strach
Już nie wpuszczasz nawet kurierów, mało śpisz, dużo ćpasz
Plamę, którą masz na sumieniu, tylko zgon może sprać
Z domu nie wychodzisz samemu, w łapie ściskasz pieprzony gaz
Bardzo się przyglądasz każdemu kto cię mija, może to ja?
Każę żyć ci w takiej panice, aż pewnego pięknego dnia
Spakujemy się do fur, bo zawiodłeś bracie mój
Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
Dla ciebie to koniec gry
Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
Padło wiele słów obietnic, ale twój czyn je przekreślił
Wynieśliśmy wchuj z tej lekcji, ale nie jesteśmy wdzięczni
Ty zabiłeś wiarę w nas w to, że ufać komuś można
Mimo, że straciłeś twarz ja i tak cię zawsze poznam
Zgubiła cię twoja zawiść, ty jakbyś osiągnął sukces
Znienawidziłbyś się sam i chuj wie co by było później
Jak się zasłaniałeś nami to się śmiałeś w imię tryumfu
Już jedziemy z chłopakami, lepiej bądź na posterunku
Dla nas od zawsze lojalność, tutaj ma największą wartość
My to mamy w genach, a ty żyłeś se tak, bo się tutaj tak utarło?
Twoja mama będzie płakać i najmocniej ją przepraszam
Widzi Judasz przez judasza, że ktoś idzie
Wpakuje ci parę kul, bo zawiodłeś bracie mój
Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
Dla ciebie to koniec gry
Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
⏱️ Synced Lyrics
[00:12.99] Pakujemy się do fur, bo zawiodłeś bracie mój
[00:20.18] Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
[00:25.62] Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
[00:30.12] I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
[00:37.28] Dla ciebie to koniec gry
[00:39.88] Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
[00:44.00] Ciągle stoisz przy oknie, albo stoisz przy drzwiach
[00:47.20] A nieodebranych połączeń z trzysta chyba już masz
[00:50.66] Każde z nieznanego numeru, paraliżuje Cię strach
[00:54.23] Już nie wpuszczasz nawet kurierów, mało śpisz, dużo ćpasz
[00:57.76] Plamę, którą masz na sumieniu, tylko zgon może sprać
[01:01.12] Z domu nie wychodzisz samemu, w łapie ściskasz pieprzony gaz
[01:04.75] Bardzo się przyglądasz każdemu kto cię mija, może to ja?
[01:08.15] Każę żyć ci w takiej panice, aż pewnego pięknego dnia
[01:12.59] Spakujemy się do fur, bo zawiodłeś bracie mój
[01:19.67] Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
[01:25.86] Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
[01:30.37] I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
[01:37.36] Dla ciebie to koniec gry
[01:39.62] Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
[01:43.71] Padło wiele słów obietnic, ale twój czyn je przekreślił
[01:47.15] Wynieśliśmy wchuj z tej lekcji, ale nie jesteśmy wdzięczni
[01:50.84] Ty zabiłeś wiarę w nas w to, że ufać komuś można
[01:54.28] Mimo, że straciłeś twarz ja i tak cię zawsze poznam
[01:57.95] Zgubiła cię twoja zawiść, ty jakbyś osiągnął sukces
[02:01.39] Znienawidziłbyś się sam i chuj wie co by było później
[02:04.72] Jak się zasłaniałeś nami to się śmiałeś w imię tryumfu
[02:08.48] Już jedziemy z chłopakami, lepiej bądź na posterunku
[02:11.93] Dla nas od zawsze lojalność, tutaj ma największą wartość
[02:15.38] My to mamy w genach, a ty żyłeś se tak, bo się tutaj tak utarło?
[02:19.05] Twoja mama będzie płakać i najmocniej ją przepraszam
[02:22.63] Widzi Judasz przez judasza, że ktoś idzie
[02:26.47] Wpakuje ci parę kul, bo zawiodłeś bracie mój
[02:34.37] Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
[02:40.25] Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
[02:44.66] I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
[02:51.56] Dla ciebie to koniec gry
[02:53.95] Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
[02:56.36]
[00:20.18] Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
[00:25.62] Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
[00:30.12] I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
[00:37.28] Dla ciebie to koniec gry
[00:39.88] Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
[00:44.00] Ciągle stoisz przy oknie, albo stoisz przy drzwiach
[00:47.20] A nieodebranych połączeń z trzysta chyba już masz
[00:50.66] Każde z nieznanego numeru, paraliżuje Cię strach
[00:54.23] Już nie wpuszczasz nawet kurierów, mało śpisz, dużo ćpasz
[00:57.76] Plamę, którą masz na sumieniu, tylko zgon może sprać
[01:01.12] Z domu nie wychodzisz samemu, w łapie ściskasz pieprzony gaz
[01:04.75] Bardzo się przyglądasz każdemu kto cię mija, może to ja?
[01:08.15] Każę żyć ci w takiej panice, aż pewnego pięknego dnia
[01:12.59] Spakujemy się do fur, bo zawiodłeś bracie mój
[01:19.67] Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
[01:25.86] Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
[01:30.37] I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
[01:37.36] Dla ciebie to koniec gry
[01:39.62] Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
[01:43.71] Padło wiele słów obietnic, ale twój czyn je przekreślił
[01:47.15] Wynieśliśmy wchuj z tej lekcji, ale nie jesteśmy wdzięczni
[01:50.84] Ty zabiłeś wiarę w nas w to, że ufać komuś można
[01:54.28] Mimo, że straciłeś twarz ja i tak cię zawsze poznam
[01:57.95] Zgubiła cię twoja zawiść, ty jakbyś osiągnął sukces
[02:01.39] Znienawidziłbyś się sam i chuj wie co by było później
[02:04.72] Jak się zasłaniałeś nami to się śmiałeś w imię tryumfu
[02:08.48] Już jedziemy z chłopakami, lepiej bądź na posterunku
[02:11.93] Dla nas od zawsze lojalność, tutaj ma największą wartość
[02:15.38] My to mamy w genach, a ty żyłeś se tak, bo się tutaj tak utarło?
[02:19.05] Twoja mama będzie płakać i najmocniej ją przepraszam
[02:22.63] Widzi Judasz przez judasza, że ktoś idzie
[02:26.47] Wpakuje ci parę kul, bo zawiodłeś bracie mój
[02:34.37] Niech ma cię w opiece Bóg, ale pora spłacić dług
[02:40.25] Za każdą krzywdę, którą wyrządziłeś nam
[02:44.66] I po co to było Ci? Zapukamy ci do drzwi
[02:51.56] Dla ciebie to koniec gry
[02:53.95] Zajmię to chwilę, padnie tylko jeden strzał
[02:56.36]