Dziewiąte życie
🎵 2250 characters
⏱️ 2:23 duration
🆔 ID: 12227675
📜 Lyrics
Otwieram oczy po długim śnie
I w gardle znowu kłuje mnie
W powietrzu zapach dopalonych skrętów
To przez ciuchy te
Pamiętasz jak mówiłem, że nie usnę jak nie skuję się
Ty prowokujesz mnie?
Ja wydałem już fortunę w grze
Na uncję albo stówki w hurcie
Teraz w głupim punkcie
Co z naszej rodziny zostanie tu kurwa później?
Aspołeczni mocno, czekają na bluzy z logiem
W main'ie nam nie poszło, bo zawsze za dużo powiem
Kładzie się i mogę złapać ją za sierść
A potem szybko wejść
I zrobić to co mnie najbardziej kręci, w końcu dziwką jest
Część mnie jej wejdzie między włosy jak jebana wesz
I z zachywtem sama będzie krzyczeć, że jebana jest
Na zawsze pozostanie w mej pamięci wygląd starych met
Chociaż ten alkohol nie zastyga jak wylana krew
Ile nie przepiłbym lat, z moją głową chcę coś nadal mieć
Więc mówię trenuj stary, tutaj tyle teraz kalek jest
Choć chęć życia spada z drzew, kolejny oblałeś test
Ofensywnie dalej, mimo że ich przewaga jest
Dzielić nas chcą i się udaje im
Ja we łbie mam taki film, że będą wypierdalać z kin, cześć
Wiesz, lubię się psuć, w mojej krainie seksu
Wiesz, lubię śmiech, po tej kokainie ze stów
Kiedy jestem trzeźwy czuję, że stoimy w miejscu
Czekamy na podmuch który wyrwie nas z butów
Ja nie widzę atutów, tylko dziwkę jak huhu
Ale wyrwie ją tylko najprawdziwszy z czarnuchów
Beka z głupich dup i głupich typów
Którzy zjebią całą swoją opinie dla głupich sztuk
Puk, puk, kto tam? Wielki chuj, albo na czoło but
Łatwo grać trap, ale tak to kolo zrób
Po latach srania po kątach, kontrakt, pękniesz
Kto będzie jeszcze po takich ziomkach sprzątał? Kontra
Chciałbyś walczyć, nie byłeś na frontach
Ważne słowa nie byle nagonka
Robię swoje i nie widzę końca
Żyję tak jak kocham, albo i nie kocham
Teraz śmiech, a za chwilę szlochasz
Teraz baks, a za chwilę koka
Jebany idiota myśli, że jest wojownikiem
Bo się o życie przez chwilę otarł
A to moje już dziewiąte, wiesz prawie zabili kota
Gorzkie życie więc nie krzywię się kiedy tu spijam shot'a
Wybijamy dzisiaj młoda, zapomnij o tych klamotach
Powiedzcie, czy dobrze mnie słyszycie
Chcę się wbić na lokal
Chcę się wbić na lokal
I w gardle znowu kłuje mnie
W powietrzu zapach dopalonych skrętów
To przez ciuchy te
Pamiętasz jak mówiłem, że nie usnę jak nie skuję się
Ty prowokujesz mnie?
Ja wydałem już fortunę w grze
Na uncję albo stówki w hurcie
Teraz w głupim punkcie
Co z naszej rodziny zostanie tu kurwa później?
Aspołeczni mocno, czekają na bluzy z logiem
W main'ie nam nie poszło, bo zawsze za dużo powiem
Kładzie się i mogę złapać ją za sierść
A potem szybko wejść
I zrobić to co mnie najbardziej kręci, w końcu dziwką jest
Część mnie jej wejdzie między włosy jak jebana wesz
I z zachywtem sama będzie krzyczeć, że jebana jest
Na zawsze pozostanie w mej pamięci wygląd starych met
Chociaż ten alkohol nie zastyga jak wylana krew
Ile nie przepiłbym lat, z moją głową chcę coś nadal mieć
Więc mówię trenuj stary, tutaj tyle teraz kalek jest
Choć chęć życia spada z drzew, kolejny oblałeś test
Ofensywnie dalej, mimo że ich przewaga jest
Dzielić nas chcą i się udaje im
Ja we łbie mam taki film, że będą wypierdalać z kin, cześć
Wiesz, lubię się psuć, w mojej krainie seksu
Wiesz, lubię śmiech, po tej kokainie ze stów
Kiedy jestem trzeźwy czuję, że stoimy w miejscu
Czekamy na podmuch który wyrwie nas z butów
Ja nie widzę atutów, tylko dziwkę jak huhu
Ale wyrwie ją tylko najprawdziwszy z czarnuchów
Beka z głupich dup i głupich typów
Którzy zjebią całą swoją opinie dla głupich sztuk
Puk, puk, kto tam? Wielki chuj, albo na czoło but
Łatwo grać trap, ale tak to kolo zrób
Po latach srania po kątach, kontrakt, pękniesz
Kto będzie jeszcze po takich ziomkach sprzątał? Kontra
Chciałbyś walczyć, nie byłeś na frontach
Ważne słowa nie byle nagonka
Robię swoje i nie widzę końca
Żyję tak jak kocham, albo i nie kocham
Teraz śmiech, a za chwilę szlochasz
Teraz baks, a za chwilę koka
Jebany idiota myśli, że jest wojownikiem
Bo się o życie przez chwilę otarł
A to moje już dziewiąte, wiesz prawie zabili kota
Gorzkie życie więc nie krzywię się kiedy tu spijam shot'a
Wybijamy dzisiaj młoda, zapomnij o tych klamotach
Powiedzcie, czy dobrze mnie słyszycie
Chcę się wbić na lokal
Chcę się wbić na lokal
⏱️ Synced Lyrics
[00:10.52] Otwieram oczy po długim śnie
[00:11.87] I w gardle znowu kłuje mnie
[00:13.28] W powietrzu zapach dopalonych skrętów
[00:15.00] To przez ciuchy te
[00:15.84] Pamiętasz jak mówiłem, że nie usnę jak nie skuję się
[00:18.40] Ty prowokujesz mnie?
[00:19.47] Ja wydałem już fortunę w grze
[00:21.36] Na uncję albo stówki w hurcie
[00:22.67] Teraz w głupim punkcie
[00:23.67] Co z naszej rodziny zostanie tu kurwa później?
[00:26.53] Aspołeczni mocno, czekają na bluzy z logiem
[00:28.10] W main'ie nam nie poszło, bo zawsze za dużo powiem
[00:32.03] Kładzie się i mogę złapać ją za sierść
[00:33.30] A potem szybko wejść
[00:34.33] I zrobić to co mnie najbardziej kręci, w końcu dziwką jest
[00:37.13] Część mnie jej wejdzie między włosy jak jebana wesz
[00:39.84] I z zachywtem sama będzie krzyczeć, że jebana jest
[00:42.54] Na zawsze pozostanie w mej pamięci wygląd starych met
[00:45.01] Chociaż ten alkohol nie zastyga jak wylana krew
[00:47.86] Ile nie przepiłbym lat, z moją głową chcę coś nadal mieć
[00:50.48] Więc mówię trenuj stary, tutaj tyle teraz kalek jest
[00:53.26] Choć chęć życia spada z drzew, kolejny oblałeś test
[00:55.79] Ofensywnie dalej, mimo że ich przewaga jest
[00:58.67] Dzielić nas chcą i się udaje im
[01:00.75] Ja we łbie mam taki film, że będą wypierdalać z kin, cześć
[01:03.98] Wiesz, lubię się psuć, w mojej krainie seksu
[01:06.54] Wiesz, lubię śmiech, po tej kokainie ze stów
[01:09.03] Kiedy jestem trzeźwy czuję, że stoimy w miejscu
[01:11.72] Czekamy na podmuch który wyrwie nas z butów
[01:14.58] Ja nie widzę atutów, tylko dziwkę jak huhu
[01:16.97] Ale wyrwie ją tylko najprawdziwszy z czarnuchów
[01:19.74] Beka z głupich dup i głupich typów
[01:21.57] Którzy zjebią całą swoją opinie dla głupich sztuk
[01:24.65] Puk, puk, kto tam? Wielki chuj, albo na czoło but
[01:27.34] Łatwo grać trap, ale tak to kolo zrób
[01:30.10] Po latach srania po kątach, kontrakt, pękniesz
[01:32.96] Kto będzie jeszcze po takich ziomkach sprzątał? Kontra
[01:35.91] Chciałbyś walczyć, nie byłeś na frontach
[01:38.27] Ważne słowa nie byle nagonka
[01:41.13] Robię swoje i nie widzę końca
[01:43.68] Żyję tak jak kocham, albo i nie kocham
[01:47.61] Teraz śmiech, a za chwilę szlochasz
[01:49.94] Teraz baks, a za chwilę koka
[01:53.42] Jebany idiota myśli, że jest wojownikiem
[01:55.51] Bo się o życie przez chwilę otarł
[01:57.36] A to moje już dziewiąte, wiesz prawie zabili kota
[01:59.76] Gorzkie życie więc nie krzywię się kiedy tu spijam shot'a
[02:02.55] Wybijamy dzisiaj młoda, zapomnij o tych klamotach
[02:05.21] Powiedzcie, czy dobrze mnie słyszycie
[02:06.87] Chcę się wbić na lokal
[02:09.72] Chcę się wbić na lokal
[02:10.79]
[00:11.87] I w gardle znowu kłuje mnie
[00:13.28] W powietrzu zapach dopalonych skrętów
[00:15.00] To przez ciuchy te
[00:15.84] Pamiętasz jak mówiłem, że nie usnę jak nie skuję się
[00:18.40] Ty prowokujesz mnie?
[00:19.47] Ja wydałem już fortunę w grze
[00:21.36] Na uncję albo stówki w hurcie
[00:22.67] Teraz w głupim punkcie
[00:23.67] Co z naszej rodziny zostanie tu kurwa później?
[00:26.53] Aspołeczni mocno, czekają na bluzy z logiem
[00:28.10] W main'ie nam nie poszło, bo zawsze za dużo powiem
[00:32.03] Kładzie się i mogę złapać ją za sierść
[00:33.30] A potem szybko wejść
[00:34.33] I zrobić to co mnie najbardziej kręci, w końcu dziwką jest
[00:37.13] Część mnie jej wejdzie między włosy jak jebana wesz
[00:39.84] I z zachywtem sama będzie krzyczeć, że jebana jest
[00:42.54] Na zawsze pozostanie w mej pamięci wygląd starych met
[00:45.01] Chociaż ten alkohol nie zastyga jak wylana krew
[00:47.86] Ile nie przepiłbym lat, z moją głową chcę coś nadal mieć
[00:50.48] Więc mówię trenuj stary, tutaj tyle teraz kalek jest
[00:53.26] Choć chęć życia spada z drzew, kolejny oblałeś test
[00:55.79] Ofensywnie dalej, mimo że ich przewaga jest
[00:58.67] Dzielić nas chcą i się udaje im
[01:00.75] Ja we łbie mam taki film, że będą wypierdalać z kin, cześć
[01:03.98] Wiesz, lubię się psuć, w mojej krainie seksu
[01:06.54] Wiesz, lubię śmiech, po tej kokainie ze stów
[01:09.03] Kiedy jestem trzeźwy czuję, że stoimy w miejscu
[01:11.72] Czekamy na podmuch który wyrwie nas z butów
[01:14.58] Ja nie widzę atutów, tylko dziwkę jak huhu
[01:16.97] Ale wyrwie ją tylko najprawdziwszy z czarnuchów
[01:19.74] Beka z głupich dup i głupich typów
[01:21.57] Którzy zjebią całą swoją opinie dla głupich sztuk
[01:24.65] Puk, puk, kto tam? Wielki chuj, albo na czoło but
[01:27.34] Łatwo grać trap, ale tak to kolo zrób
[01:30.10] Po latach srania po kątach, kontrakt, pękniesz
[01:32.96] Kto będzie jeszcze po takich ziomkach sprzątał? Kontra
[01:35.91] Chciałbyś walczyć, nie byłeś na frontach
[01:38.27] Ważne słowa nie byle nagonka
[01:41.13] Robię swoje i nie widzę końca
[01:43.68] Żyję tak jak kocham, albo i nie kocham
[01:47.61] Teraz śmiech, a za chwilę szlochasz
[01:49.94] Teraz baks, a za chwilę koka
[01:53.42] Jebany idiota myśli, że jest wojownikiem
[01:55.51] Bo się o życie przez chwilę otarł
[01:57.36] A to moje już dziewiąte, wiesz prawie zabili kota
[01:59.76] Gorzkie życie więc nie krzywię się kiedy tu spijam shot'a
[02:02.55] Wybijamy dzisiaj młoda, zapomnij o tych klamotach
[02:05.21] Powiedzcie, czy dobrze mnie słyszycie
[02:06.87] Chcę się wbić na lokal
[02:09.72] Chcę się wbić na lokal
[02:10.79]