Lśnienie
🎵 1063 characters
⏱️ 6:54 duration
🆔 ID: 12236232
📜 Lyrics
Podążam ścieżką przez doliny zapomniane
Przez mgłę gęstą i puste ciemności
Kroczę uparcie za moim przeznaczeniem
Podróż to długa i nostalgiczna
Zapomniane istnienia próbuję ocalić
W nierównej walce życia ze śmiercią
Ja zmartwychwstania wypatruję
Dłońmi w ognisku kształty zmieniając
Koniec - koniec niech będzie początkiem
Śmierć narodzinami
Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
W krwawej poświacie konających gwiazd
Niczym ślepiec szukasz prawdy
Dłonie krwią zbroczone, zbyt słabe by unieść
Brzemię egzystencji, nieskończoność znaczeń
Koniec - koniec niech będzie początkiem
Śmierć narodzinami
Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
Rozmyte obrazy własnego stworzenia
Widok oczu gasnących po zmroku
Przechodzę z nicości do wieczności
W ciszy i mroku odnajduję spokój
Koniec - koniec niech będzie początkiem
Śmierć narodzinami
Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
Przez mgłę gęstą i puste ciemności
Kroczę uparcie za moim przeznaczeniem
Podróż to długa i nostalgiczna
Zapomniane istnienia próbuję ocalić
W nierównej walce życia ze śmiercią
Ja zmartwychwstania wypatruję
Dłońmi w ognisku kształty zmieniając
Koniec - koniec niech będzie początkiem
Śmierć narodzinami
Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
W krwawej poświacie konających gwiazd
Niczym ślepiec szukasz prawdy
Dłonie krwią zbroczone, zbyt słabe by unieść
Brzemię egzystencji, nieskończoność znaczeń
Koniec - koniec niech będzie początkiem
Śmierć narodzinami
Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
Rozmyte obrazy własnego stworzenia
Widok oczu gasnących po zmroku
Przechodzę z nicości do wieczności
W ciszy i mroku odnajduję spokój
Koniec - koniec niech będzie początkiem
Śmierć narodzinami
Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
⏱️ Synced Lyrics
[00:33.07] Podążam ścieżką przez doliny zapomniane
[00:41.02] Przez mgłę gęstą i puste ciemności
[00:49.06] Kroczę uparcie za moim przeznaczeniem
[00:56.90] Podróż to długa i nostalgiczna
[01:05.37] Zapomniane istnienia próbuję ocalić
[01:12.73] W nierównej walce życia ze śmiercią
[01:20.96] Ja zmartwychwstania wypatruję
[01:28.86] Dłońmi w ognisku kształty zmieniając
[01:37.01] Koniec - koniec niech będzie początkiem
[01:44.79] Śmierć narodzinami
[01:52.93] Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
[02:00.82] Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
[02:09.24]
[03:12.27] W krwawej poświacie konających gwiazd
[03:21.72] Niczym ślepiec szukasz prawdy
[03:29.43] Dłonie krwią zbroczone, zbyt słabe by unieść
[03:37.34] Brzemię egzystencji, nieskończoność znaczeń
[03:45.03] Koniec - koniec niech będzie początkiem
[03:52.99] Śmierć narodzinami
[04:00.89] Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
[04:08.89] Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
[04:16.77]
[04:49.46] Rozmyte obrazy własnego stworzenia
[04:57.16] Widok oczu gasnących po zmroku
[05:04.84] Przechodzę z nicości do wieczności
[05:13.04] W ciszy i mroku odnajduję spokój
[05:24.02]
[05:53.44] Koniec - koniec niech będzie początkiem
[06:00.82] Śmierć narodzinami
[06:08.77] Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
[06:17.08] Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
[06:25.20]
[00:41.02] Przez mgłę gęstą i puste ciemności
[00:49.06] Kroczę uparcie za moim przeznaczeniem
[00:56.90] Podróż to długa i nostalgiczna
[01:05.37] Zapomniane istnienia próbuję ocalić
[01:12.73] W nierównej walce życia ze śmiercią
[01:20.96] Ja zmartwychwstania wypatruję
[01:28.86] Dłońmi w ognisku kształty zmieniając
[01:37.01] Koniec - koniec niech będzie początkiem
[01:44.79] Śmierć narodzinami
[01:52.93] Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
[02:00.82] Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
[02:09.24]
[03:12.27] W krwawej poświacie konających gwiazd
[03:21.72] Niczym ślepiec szukasz prawdy
[03:29.43] Dłonie krwią zbroczone, zbyt słabe by unieść
[03:37.34] Brzemię egzystencji, nieskończoność znaczeń
[03:45.03] Koniec - koniec niech będzie początkiem
[03:52.99] Śmierć narodzinami
[04:00.89] Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
[04:08.89] Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
[04:16.77]
[04:49.46] Rozmyte obrazy własnego stworzenia
[04:57.16] Widok oczu gasnących po zmroku
[05:04.84] Przechodzę z nicości do wieczności
[05:13.04] W ciszy i mroku odnajduję spokój
[05:24.02]
[05:53.44] Koniec - koniec niech będzie początkiem
[06:00.82] Śmierć narodzinami
[06:08.77] Szkielety ciał, umarłe, narodzą się na nowo
[06:17.08] Lśnieniem nocy wzbudzone do życia
[06:25.20]