Bo banany do ładowni czas Znieść
🎵 1728 characters
⏱️ 2:32 duration
🆔 ID: 12361055
📜 Lyrics
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Gdy do portu statek wszedł powiedziałem
"Znów robota jest i bananów stos do ładowni trafić ma"
Noc zabawy kończy się i roboty nadszedł dzień
Bo banany do ładowni czas znieść
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Już od rana słońca skwar nasze ciała żarem znów wypala
A bosmana bat nasze plecy ciągle tnie
Na ramionach cały dzień nosić musisz wielki ciężar
Bo banany do ładowni czas znieść
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Na trapie bosman z batem stoi
I na lenistwo nie pozwoli
Ładownie statku już czekają
Banany, banany, banany, banany, banany, banany noś!
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
W ładowni banany muszą dziś być!
W ładowni banany muszą dziś być!
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Gdy do portu statek wszedł powiedziałem
"Znów robota jest i bananów stos do ładowni trafić ma"
Noc zabawy kończy się i roboty nadszedł dzień
Bo banany do ładowni czas znieść
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Już od rana słońca skwar nasze ciała żarem znów wypala
A bosmana bat nasze plecy ciągle tnie
Na ramionach cały dzień nosić musisz wielki ciężar
Bo banany do ładowni czas znieść
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Na trapie bosman z batem stoi
I na lenistwo nie pozwoli
Ładownie statku już czekają
Banany, banany, banany, banany, banany, banany noś!
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
Do ładowni w dół go i po trapach równo
Noś bracie banany, choć ręce puchną
I własnymi dłońmi noś je do ładowni
W ładowni banany muszą dziś być!
W ładowni banany muszą dziś być!
W ładowni banany muszą dziś być!