Epitafium
🎵 1935 characters
⏱️ 2:55 duration
🆔 ID: 12409375
📜 Lyrics
Nie czułem strachu gdy zbliżał się po mnie patrol
Jak pójdziemy siedzieć to wyłącznie kurwa na tron
Całe nasze życie poznajemy się na ludziach
Ja do końca za swoimi nawet jak grozi współudział
Kiedyś będę prochem rozsypanym w małej urnie
Bo takie decyzje zapadają tu odgórnie
A najlepsi artyści to od dawna są już martwi
I Herbert i Biggie i Salvador i Magritte
Nie raz to życie wystawiało mnie na próbę
Jebać to wszystko zmalujemy coś jak Rubens
Dostałem jedno życie żyje jak mi się podoba
Zostanie po nas więcej niż te napisy na grobach
Nikt nie będzie słodził ale każdy pieprzy
Jeszcze zrobię parę płyt i będę kurwa nieśmiertelny
A to klątwa czarnej perły wysiadam z własnej bemki
Choć wrzucamy do żołądków nie potrafimy napełnić
Napiszą mi na grobie datę imię i nazwisko ej
Datę imię i nazwisko
Chcę by wtedy czytającym mogły mówić o mnie wszystko
Mogły mówić o mnie wszystko
Połowa tego życia jakoś pewnie już za nami
Przywitali mnie z uśmiechem pożegnają mnie brawami
Bywały takie chwile gdy było mi kurwa smutno
Wtedy sięgałem po kartkę jak Magritte po płótno (ta)
To moja praca a ja dalej mam zajawkę
Grałem tu za frajer zanim zagrałem za stawkę
Przeszedłem wszystkie szczeble i wyszedłem se z podziemia
Całkiem nieźle jak na gościa co nic nie miał (ej)
Buduję imperium tak jak kiedyś Juliusz Cezar
Jak już dotrę na ten szczyt to będę tam sobie leżał
Przedwczesna śmierć wśród artystów to normalne
Bo jak nie przedawkują to oberwą z broni palnej
Nikt nie będzie słodził ale każdy pieprzy
Jeszcze zrobię parę płyt i będę kurwa nieśmiertelny
A to klątwa czarnej perły wysiadam z własnej bemki
Choć wrzucamy do żołądków nie potrafimy napełnić
Napiszą mi na grobie datę imię i nazwisko ej
Datę imię i nazwisko
Chcę by wtedy czytającym mogły mówić o mnie wszystko
Mogły mówić o mnie wszystko
Jak pójdziemy siedzieć to wyłącznie kurwa na tron
Całe nasze życie poznajemy się na ludziach
Ja do końca za swoimi nawet jak grozi współudział
Kiedyś będę prochem rozsypanym w małej urnie
Bo takie decyzje zapadają tu odgórnie
A najlepsi artyści to od dawna są już martwi
I Herbert i Biggie i Salvador i Magritte
Nie raz to życie wystawiało mnie na próbę
Jebać to wszystko zmalujemy coś jak Rubens
Dostałem jedno życie żyje jak mi się podoba
Zostanie po nas więcej niż te napisy na grobach
Nikt nie będzie słodził ale każdy pieprzy
Jeszcze zrobię parę płyt i będę kurwa nieśmiertelny
A to klątwa czarnej perły wysiadam z własnej bemki
Choć wrzucamy do żołądków nie potrafimy napełnić
Napiszą mi na grobie datę imię i nazwisko ej
Datę imię i nazwisko
Chcę by wtedy czytającym mogły mówić o mnie wszystko
Mogły mówić o mnie wszystko
Połowa tego życia jakoś pewnie już za nami
Przywitali mnie z uśmiechem pożegnają mnie brawami
Bywały takie chwile gdy było mi kurwa smutno
Wtedy sięgałem po kartkę jak Magritte po płótno (ta)
To moja praca a ja dalej mam zajawkę
Grałem tu za frajer zanim zagrałem za stawkę
Przeszedłem wszystkie szczeble i wyszedłem se z podziemia
Całkiem nieźle jak na gościa co nic nie miał (ej)
Buduję imperium tak jak kiedyś Juliusz Cezar
Jak już dotrę na ten szczyt to będę tam sobie leżał
Przedwczesna śmierć wśród artystów to normalne
Bo jak nie przedawkują to oberwą z broni palnej
Nikt nie będzie słodził ale każdy pieprzy
Jeszcze zrobię parę płyt i będę kurwa nieśmiertelny
A to klątwa czarnej perły wysiadam z własnej bemki
Choć wrzucamy do żołądków nie potrafimy napełnić
Napiszą mi na grobie datę imię i nazwisko ej
Datę imię i nazwisko
Chcę by wtedy czytającym mogły mówić o mnie wszystko
Mogły mówić o mnie wszystko