Fentanyl
🎵 886 characters
⏱️ 1:47 duration
🆔 ID: 12429124
📜 Lyrics
Coraz bardziej zblazowany, coraz rzadziej mam energię
Nie wybieram się na party, bo to nie jest dla mnie miejsce
Nigdy nie lubiłem palić, ale chyba się przewietrzę
Jestem skłonny do zabawy, jeśli stracicie powietrze
I dobrze wiesz co jeszcze (Dobrze wiesz, dobrze wiesz)
I to nie motyle w brzuchu, to fentanyl zmienia cię
I te zwłoki, w których żyję i w nich zimna stale krew
My tak lubimy powtarzać, zawsze wszystko jest okej
Nawet nie wiеm, który rok jest, ale na pewno moknę
Jak nazywa się tеn klub? Czy mnie tam poczęstują sokiem?
I nie ważne jakbym chory był, wciąż patrzę trzecim okiem
Pojebani narkomani ciągle wpierdalają blotter
Taksówka czarna jest jak noc
Jak kot
Jak na złość
Ktoś się porzygał, nie mam dość
Jak na złość
Taksówka czarna jest jak noc
Jak kot
Ktoś się porzygał, nie mam dość
Muszę to wziąć
Muszę to wziąć
Nie wybieram się na party, bo to nie jest dla mnie miejsce
Nigdy nie lubiłem palić, ale chyba się przewietrzę
Jestem skłonny do zabawy, jeśli stracicie powietrze
I dobrze wiesz co jeszcze (Dobrze wiesz, dobrze wiesz)
I to nie motyle w brzuchu, to fentanyl zmienia cię
I te zwłoki, w których żyję i w nich zimna stale krew
My tak lubimy powtarzać, zawsze wszystko jest okej
Nawet nie wiеm, który rok jest, ale na pewno moknę
Jak nazywa się tеn klub? Czy mnie tam poczęstują sokiem?
I nie ważne jakbym chory był, wciąż patrzę trzecim okiem
Pojebani narkomani ciągle wpierdalają blotter
Taksówka czarna jest jak noc
Jak kot
Jak na złość
Ktoś się porzygał, nie mam dość
Jak na złość
Taksówka czarna jest jak noc
Jak kot
Ktoś się porzygał, nie mam dość
Muszę to wziąć
Muszę to wziąć
⏱️ Synced Lyrics
[00:17.92] Coraz bardziej zblazowany, coraz rzadziej mam energię
[00:22.03] Nie wybieram się na party, bo to nie jest dla mnie miejsce
[00:26.58] Nigdy nie lubiłem palić, ale chyba się przewietrzę
[00:30.87] Jestem skłonny do zabawy, jeśli stracicie powietrze
[00:35.45] I dobrze wiesz co jeszcze (Dobrze wiesz, dobrze wiesz)
[00:39.50] I to nie motyle w brzuchu, to fentanyl zmienia cię
[00:43.93] I te zwłoki, w których żyję i w nich zimna stale krew
[00:48.37] My tak lubimy powtarzać, zawsze wszystko jest okej
[00:52.66] Nawet nie wiеm, który rok jest, ale na pewno moknę
[00:56.85] Jak nazywa się tеn klub? Czy mnie tam poczęstują sokiem?
[01:01.43] I nie ważne jakbym chory był, wciąż patrzę trzecim okiem
[01:05.75] Pojebani narkomani ciągle wpierdalają blotter
[01:10.81]
[01:14.44] Taksówka czarna jest jak noc
[01:17.80] Jak kot
[01:19.56] Jak na złość
[01:21.27] Ktoś się porzygał, nie mam dość
[01:24.94]
[01:28.21] Jak na złość
[01:30.88] Taksówka czarna jest jak noc
[01:34.25] Jak kot
[01:36.61] Ktoś się porzygał, nie mam dość
[01:39.83] Muszę to wziąć
[01:41.81] Muszę to wziąć
[01:42.97]
[00:22.03] Nie wybieram się na party, bo to nie jest dla mnie miejsce
[00:26.58] Nigdy nie lubiłem palić, ale chyba się przewietrzę
[00:30.87] Jestem skłonny do zabawy, jeśli stracicie powietrze
[00:35.45] I dobrze wiesz co jeszcze (Dobrze wiesz, dobrze wiesz)
[00:39.50] I to nie motyle w brzuchu, to fentanyl zmienia cię
[00:43.93] I te zwłoki, w których żyję i w nich zimna stale krew
[00:48.37] My tak lubimy powtarzać, zawsze wszystko jest okej
[00:52.66] Nawet nie wiеm, który rok jest, ale na pewno moknę
[00:56.85] Jak nazywa się tеn klub? Czy mnie tam poczęstują sokiem?
[01:01.43] I nie ważne jakbym chory był, wciąż patrzę trzecim okiem
[01:05.75] Pojebani narkomani ciągle wpierdalają blotter
[01:10.81]
[01:14.44] Taksówka czarna jest jak noc
[01:17.80] Jak kot
[01:19.56] Jak na złość
[01:21.27] Ktoś się porzygał, nie mam dość
[01:24.94]
[01:28.21] Jak na złość
[01:30.88] Taksówka czarna jest jak noc
[01:34.25] Jak kot
[01:36.61] Ktoś się porzygał, nie mam dość
[01:39.83] Muszę to wziąć
[01:41.81] Muszę to wziąć
[01:42.97]