Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Samowystarczalny

👤 TPS 🎼 Samowystarczalny ⏱️ 3:45
🎵 3139 characters
⏱️ 3:45 duration
🆔 ID: 12434051

📜 Lyrics

Od zera do góry, e (a jak)

Samowystarczalny, od zera do góry
Namiary sam znajduję, zabieram, nikt nie brudzi
Jak polegasz za bardzo na innych, to nie dobrze
Bo jeszcze się odwrócą, kiedy przyjdzie problem
Sam podczas burzy, piorunów się nie boję
Cierpliwości się uczę, nauczyć się nie mogę
Rozmawiam sam ze sobą, może i jak wariat
Nikt mnie nie rozumie, ale to już standard

Samotność przez tyle czasu w bani wyryła
Rysy na psychice, samemu już nie dygam
W ręku pęk kluczy dorobionych przez te lata
Otworzę każdy zamek do lepszego świata
Może psychopata, pewnie przez te kłopoty
Co je miałem od dzieciaka, chcę dużo zdobyć
Muszę sobie wynagrodzić, że inni mieli lepiej
Pewnie przez to myślałem, że jestem gorszy przecież

Wokół tylko zamęt, wokół tylko piach
I gadka, że nie dane nam tu dotknąć gwiazd
Będę sam przeciwko wszystkim
To jest samowystarczalne, dzięki za ten dar
Mogą mówić, że upadnę, że zostanę sam
Dalej sam przeciwko wszystkim

Samowystarczalny, może kopię sobie grób
Sześć stóp pod ziemią, zapomnę co to ból
Setki prób, większość wyszło, odkąd strachu się wyzbyłem
Znaczy, umiem go pokonać, dzięki temu żyję
Marazm, rozterki, depresja, już przywykłem
Nie ze mną te gierki, grałem już we wszystkie
Żeby płonął ogień, trzeba mieć czym odpalić
Jak zrobi się pożar, trzeba umieć zgasić

Kto by nie chciał naprawić błędów przeszłości
Dowiedziałem się przez nie jak się łatwo łamią kości
Zazdrości unikam, choć to chyba siedzi w każdym
Złości nie zabijam, bo to mnie czyni twardym
Głos w mojej głowie, znowu gadam do siebie
Nieufny nasz świat, złotem milczenie
Kiedyś młody gniewny, dzisiaj starszy i wkurwiony
Jak orzeł się wzbijam, zwierzynę łapię w szpony

Wokół tylko zamęt, wokół tylko piach
I gadka, że nie dane nam tu dotknąć gwiazd
Będę sam przeciwko wszystkim
To jest samowystarczalne, dzięki za ten dar
Mogą mówić, że upadnę, że zostanę sam
Dalej sam przeciwko wszystkim

Jak upadnę to wstanę, nie mam stresów nad ranem
Do tego dążę i stale znów myślę nad nowym planem
Tylu na drodze do marzeń się już rozbiło o skałę
Chodzi o kostkę lodu, z którą się miesza Jack Daniels
Mam swe błędy jak każdy, jestem tylko człowiekiem
Ty też o tym pamiętaj, kiedy poprosisz o zdjęcie

Jak zasypiam wieczorem, to chcę się czuć tu normalny
Nie kurwa słyszeć omamy, leci samowystarczalny, dzieciak
Do przodu, chociaż nieraz zaczynał od zera
Szukał szczęścia, wiele rzeczy robił nie tak
Tym sposobem zaraz stuknie mi trzydziecha
Oby jak najdłużej, oby nigdy nie przepaść

Wokół tylko zamęt, wokół tylko piach
I gadka, że nie dane nam tu dotknąć gwiazd
Będę sam przeciwko wszystkim
To jest samowystarczalne, dzięki za ten dar
Mogą mówić, że upadnę, że zostanę sam
Dalej sam przeciwko wszystkim

Wokół tylko zamęt, wokół tylko piach
I gadka, że nie dane nam tu dotknąć gwiazd
Będę sam przeciwko wszystkim
To jest samowystarczalne, dzięki za ten dar
Mogą mówić, że upadnę, że zostanę sam
Dalej sam przeciwko wszystkim

⏱️ Synced Lyrics

[00:05.19] Od zera do góry, e (a jak)
[00:10.58] Samowystarczalny, od zera do góry
[00:12.96] Namiary sam znajduję, zabieram, nikt nie brudzi
[00:15.73] Jak polegasz za bardzo na innych, to nie dobrze
[00:18.43] Bo jeszcze się odwrócą, kiedy przyjdzie problem
[00:21.04] Sam podczas burzy, piorunów się nie boję
[00:23.47] Cierpliwości się uczę, nauczyć się nie mogę
[00:26.25] Rozmawiam sam ze sobą, może i jak wariat
[00:28.99] Nikt mnie nie rozumie, ale to już standard
[00:31.68] Samotność przez tyle czasu w bani wyryła
[00:34.33] Rysy na psychice, samemu już nie dygam
[00:36.96] W ręku pęk kluczy dorobionych przez te lata
[00:39.40] Otworzę każdy zamek do lepszego świata
[00:42.17] Może psychopata, pewnie przez te kłopoty
[00:45.08] Co je miałem od dzieciaka, chcę dużo zdobyć
[00:47.41] Muszę sobie wynagrodzić, że inni mieli lepiej
[00:50.17] Pewnie przez to myślałem, że jestem gorszy przecież
[00:53.00] Wokół tylko zamęt, wokół tylko piach
[00:56.25] I gadka, że nie dane nam tu dotknąć gwiazd
[01:02.24] Będę sam przeciwko wszystkim
[01:04.15] To jest samowystarczalne, dzięki za ten dar
[01:06.57] Mogą mówić, że upadnę, że zostanę sam
[01:12.97] Dalej sam przeciwko wszystkim
[01:14.84] Samowystarczalny, może kopię sobie grób
[01:16.97] Sześć stóp pod ziemią, zapomnę co to ból
[01:19.67] Setki prób, większość wyszło, odkąd strachu się wyzbyłem
[01:22.38] Znaczy, umiem go pokonać, dzięki temu żyję
[01:24.73] Marazm, rozterki, depresja, już przywykłem
[01:27.43] Nie ze mną te gierki, grałem już we wszystkie
[01:30.18] Żeby płonął ogień, trzeba mieć czym odpalić
[01:32.86] Jak zrobi się pożar, trzeba umieć zgasić
[01:35.22] Kto by nie chciał naprawić błędów przeszłości
[01:38.27] Dowiedziałem się przez nie jak się łatwo łamią kości
[01:40.62] Zazdrości unikam, choć to chyba siedzi w każdym
[01:43.06] Złości nie zabijam, bo to mnie czyni twardym
[01:46.20] Głos w mojej głowie, znowu gadam do siebie
[01:48.77] Nieufny nasz świat, złotem milczenie
[01:51.43] Kiedyś młody gniewny, dzisiaj starszy i wkurwiony
[01:54.36] Jak orzeł się wzbijam, zwierzynę łapię w szpony
[01:56.76] Wokół tylko zamęt, wokół tylko piach
[02:00.01] I gadka, że nie dane nam tu dotknąć gwiazd
[02:06.49] Będę sam przeciwko wszystkim
[02:08.14] To jest samowystarczalne, dzięki za ten dar
[02:10.72] Mogą mówić, że upadnę, że zostanę sam
[02:16.97] Dalej sam przeciwko wszystkim
[02:18.63] Jak upadnę to wstanę, nie mam stresów nad ranem
[02:21.03] Do tego dążę i stale znów myślę nad nowym planem
[02:23.45] Tylu na drodze do marzeń się już rozbiło o skałę
[02:25.93] Chodzi o kostkę lodu, z którą się miesza Jack Daniels
[02:28.59] Mam swe błędy jak każdy, jestem tylko człowiekiem
[02:31.49] Ty też o tym pamiętaj, kiedy poprosisz o zdjęcie
[02:33.89] Jak zasypiam wieczorem, to chcę się czuć tu normalny
[02:36.56] Nie kurwa słyszeć omamy, leci samowystarczalny, dzieciak
[02:39.76] Do przodu, chociaż nieraz zaczynał od zera
[02:42.44] Szukał szczęścia, wiele rzeczy robił nie tak
[02:45.14] Tym sposobem zaraz stuknie mi trzydziecha
[02:47.24] Oby jak najdłużej, oby nigdy nie przepaść
[02:50.22] Wokół tylko zamęt, wokół tylko piach
[02:53.77] I gadka, że nie dane nam tu dotknąć gwiazd
[02:58.68] Będę sam przeciwko wszystkim
[03:01.30] To jest samowystarczalne, dzięki za ten dar
[03:04.04] Mogą mówić, że upadnę, że zostanę sam
[03:09.10] Dalej sam przeciwko wszystkim
[03:11.87] Wokół tylko zamęt, wokół tylko piach
[03:14.86] I gadka, że nie dane nam tu dotknąć gwiazd
[03:20.47] Będę sam przeciwko wszystkim
[03:22.67] To jest samowystarczalne, dzięki za ten dar
[03:25.33] Mogą mówić, że upadnę, że zostanę sam
[03:31.50] Dalej sam przeciwko wszystkim
[03:33.13]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings