ASTEROIDA
🎵 1962 characters
⏱️ 2:18 duration
🆔 ID: 12587764
📜 Lyrics
Znowu zabłądzę w jebanym kosmosie
I pokryty lodem jak Asteroida
Za dużo zwrotek już na telefonie
Co nigdy nie puszczę a na nich mnie słychać
Oni są dla mnie fantazją na dobre
I wyobraź sobie że po nich to widać
Mogę się wybierać a nigdzie nie dotrę
Ja nie muszę dojrzeć bo mogę to wybrać
Mogę się wypierać mogę to wylewać
Mogę to wyjebać za jebany blok
Mogę to kminić czy dali mi w genach
Czy zawsze to miałem pod skórą jak blood
Wszystko przestaje już zamieniać teraz
I ruszać za szybko jak na jeden rok
To moja stylówa to jak ona zmienna
I całkiem jak ona wie co to jest flow
Jeden rok jeden dojebany krok
Jeden blok ja podaję Ci rękę razem ze mną dzisiaj chodź
Pierdol ich pierdol kwas żyjmy razem póki czas
I nie kręcą mnie te suki bo kręci mnie tylko ten jebany trap
I dalej dalej ja znowu zapalę nigdy nie przestaję
Niby byłem pierdolnięty i to wielka prawda taki byłem i będę dalej
I nie odpisuję już tobie na snapie i pierdolę siebie bo nie mam już manier
I nie boli co do mnie mówisz bo mam szczerze wyjebane
I ja dalej w to nie wierzę że jak polecimy w górę w końcu będzie lepiej
I mam dość tych ludzi chciałbym się już obudzić bo to życie obecnie odsuwam jak sen
Życie jak gra bo wszystko nieprawdziwe tak jak w GTA
I biegnę chociaż czasem się tak zdarza że
Znowu zabłądzę w jebanym kosmosie
I pokryty lodem jak Asteroida
Za dużo zwrotek już na telefonie
Co nigdy nie puszczę a na nich mnie słychać
Oni są dla mnie fantazją na dobre
I wyobraź sobie że po nich to widać
Mogę się wybierać a nigdzie nie dotrę
Ja nie muszę dojrzeć bo mogę to wybrać
Mogę się wypierać mogę to wylewać
Mogę to wyjebać za jebany blok
Mogę to kminić czy dali mi w genach
Czy zawsze to miałem pod skórą jak blood
Wszystko przestaje już zamieniać teraz
I ruszać za szybko jak na jeden rok
To moja stylówa to jak ona zmienna
I całkiem jak ona wie co to jest flow
I pokryty lodem jak Asteroida
Za dużo zwrotek już na telefonie
Co nigdy nie puszczę a na nich mnie słychać
Oni są dla mnie fantazją na dobre
I wyobraź sobie że po nich to widać
Mogę się wybierać a nigdzie nie dotrę
Ja nie muszę dojrzeć bo mogę to wybrać
Mogę się wypierać mogę to wylewać
Mogę to wyjebać za jebany blok
Mogę to kminić czy dali mi w genach
Czy zawsze to miałem pod skórą jak blood
Wszystko przestaje już zamieniać teraz
I ruszać za szybko jak na jeden rok
To moja stylówa to jak ona zmienna
I całkiem jak ona wie co to jest flow
Jeden rok jeden dojebany krok
Jeden blok ja podaję Ci rękę razem ze mną dzisiaj chodź
Pierdol ich pierdol kwas żyjmy razem póki czas
I nie kręcą mnie te suki bo kręci mnie tylko ten jebany trap
I dalej dalej ja znowu zapalę nigdy nie przestaję
Niby byłem pierdolnięty i to wielka prawda taki byłem i będę dalej
I nie odpisuję już tobie na snapie i pierdolę siebie bo nie mam już manier
I nie boli co do mnie mówisz bo mam szczerze wyjebane
I ja dalej w to nie wierzę że jak polecimy w górę w końcu będzie lepiej
I mam dość tych ludzi chciałbym się już obudzić bo to życie obecnie odsuwam jak sen
Życie jak gra bo wszystko nieprawdziwe tak jak w GTA
I biegnę chociaż czasem się tak zdarza że
Znowu zabłądzę w jebanym kosmosie
I pokryty lodem jak Asteroida
Za dużo zwrotek już na telefonie
Co nigdy nie puszczę a na nich mnie słychać
Oni są dla mnie fantazją na dobre
I wyobraź sobie że po nich to widać
Mogę się wybierać a nigdzie nie dotrę
Ja nie muszę dojrzeć bo mogę to wybrać
Mogę się wypierać mogę to wylewać
Mogę to wyjebać za jebany blok
Mogę to kminić czy dali mi w genach
Czy zawsze to miałem pod skórą jak blood
Wszystko przestaje już zamieniać teraz
I ruszać za szybko jak na jeden rok
To moja stylówa to jak ona zmienna
I całkiem jak ona wie co to jest flow