ŚLAD
🎵 2053 characters
⏱️ 2:35 duration
🆔 ID: 12674010
📜 Lyrics
Nikt mi nie dał nic, nie zabierze
Poza paroma lekcjami od matki i ojca
Przyjaciół, jak być człowiekiem
Tam gdzie wrażliwość się kończy bezbekiem
Dotarło z wiekiem, że ludzie to kurwy
I dbać tylko trzeba o bliskich do trumny
Jeszcze nie czas się kłaść, eh
Pomimo zadanych ran, eh
Nie chcę słuchać już rad, eh
Bo dawno już nie jeden koncern mam obrany
Sam na nim zarobię, nie będę kradł, nie
Mimo, że zawsze byłem wyszczekany
Podejście zmienia mi osoba chora
Szary się staje mój świat w kolorach
Opieka nad nią to największa zmora
Jedyne co koi dusze to rap
Zawsze był przy mnie, jak najlepszy ziomal
Gdyby nie on, wtedy pewnie bym przepadł
Jak jetlag, lekka zwiecha
Zatracam, idę, robię backup
Dawno za sobą już mam ten etap
Ale pozostawiłbym niewielki ślad
Zmienił na dobre, lecz nie na lepsze
Wszedł mi pod skórę, do teraz mam dreszcze
Zraniona dusza
Młode serca, ale nic go już nie wzrusza
Choć tak wiele w życiu przeszło
Nadal szuka
Tego szczęścia, kiedy życie traci sens
Kiedyś to przejdzie, więc się nie bój
Przez nie przejść
Błędy, błędy
Muszę robić, bo nie nauczę się nic
Tędy, tędy
Od małolata sam decyduje gdzie iść
Senty-menty
Leżą w szafie, od kiedy dostałem w pysk
Pójdzie w pięty
Tym którzy ci pokazali prawdziwe beng
Nie mieli nawet odwagi, żeby przeprosić
A co dopiero, naprawić
Oby się napić
A my przez kurwy, w porażki bogaci
Dusza nie straci
Rany się goją, a ręce się palą do pracy
Szacunku nie ma na tacy
Za każdą ze słonych łez
Przyjdzie ten dzień, czas ci zapłaci
Bo jej ufałeś bez granic
Tacy niby zakochani
A został tylko jej stanik
Zapomnieć, choć cię to zrani
Silniejszy masz nowe plany
Bo cię spotkało coś złego
Wkurwiony nie wiesz dlaczego
Jak nie zabiło, to czegoś nauczy
I może to nic poważnego, elo
Zraniona dusza
Młode serca, ale nic go już nie wzrusza
Choć tak wiele w życiu przeszło
Nadal szuka
Tego szczęścia, kiedy życie traci sens
Kiedyś to przejdzie, więc się nie bój
Przez nie przejść
Poza paroma lekcjami od matki i ojca
Przyjaciół, jak być człowiekiem
Tam gdzie wrażliwość się kończy bezbekiem
Dotarło z wiekiem, że ludzie to kurwy
I dbać tylko trzeba o bliskich do trumny
Jeszcze nie czas się kłaść, eh
Pomimo zadanych ran, eh
Nie chcę słuchać już rad, eh
Bo dawno już nie jeden koncern mam obrany
Sam na nim zarobię, nie będę kradł, nie
Mimo, że zawsze byłem wyszczekany
Podejście zmienia mi osoba chora
Szary się staje mój świat w kolorach
Opieka nad nią to największa zmora
Jedyne co koi dusze to rap
Zawsze był przy mnie, jak najlepszy ziomal
Gdyby nie on, wtedy pewnie bym przepadł
Jak jetlag, lekka zwiecha
Zatracam, idę, robię backup
Dawno za sobą już mam ten etap
Ale pozostawiłbym niewielki ślad
Zmienił na dobre, lecz nie na lepsze
Wszedł mi pod skórę, do teraz mam dreszcze
Zraniona dusza
Młode serca, ale nic go już nie wzrusza
Choć tak wiele w życiu przeszło
Nadal szuka
Tego szczęścia, kiedy życie traci sens
Kiedyś to przejdzie, więc się nie bój
Przez nie przejść
Błędy, błędy
Muszę robić, bo nie nauczę się nic
Tędy, tędy
Od małolata sam decyduje gdzie iść
Senty-menty
Leżą w szafie, od kiedy dostałem w pysk
Pójdzie w pięty
Tym którzy ci pokazali prawdziwe beng
Nie mieli nawet odwagi, żeby przeprosić
A co dopiero, naprawić
Oby się napić
A my przez kurwy, w porażki bogaci
Dusza nie straci
Rany się goją, a ręce się palą do pracy
Szacunku nie ma na tacy
Za każdą ze słonych łez
Przyjdzie ten dzień, czas ci zapłaci
Bo jej ufałeś bez granic
Tacy niby zakochani
A został tylko jej stanik
Zapomnieć, choć cię to zrani
Silniejszy masz nowe plany
Bo cię spotkało coś złego
Wkurwiony nie wiesz dlaczego
Jak nie zabiło, to czegoś nauczy
I może to nic poważnego, elo
Zraniona dusza
Młode serca, ale nic go już nie wzrusza
Choć tak wiele w życiu przeszło
Nadal szuka
Tego szczęścia, kiedy życie traci sens
Kiedyś to przejdzie, więc się nie bój
Przez nie przejść
⏱️ Synced Lyrics
[00:13.23] Nikt mi nie dał nic, nie zabierze
[00:15.22] Poza paroma lekcjami od matki i ojca
[00:17.34] Przyjaciół, jak być człowiekiem
[00:18.70] Tam gdzie wrażliwość się kończy bezbekiem
[00:20.20] Dotarło z wiekiem, że ludzie to kurwy
[00:21.81] I dbać tylko trzeba o bliskich do trumny
[00:23.72] Jeszcze nie czas się kłaść, eh
[00:25.63] Pomimo zadanych ran, eh
[00:27.29] Nie chcę słuchać już rad, eh
[00:28.78] Bo dawno już nie jeden koncern mam obrany
[00:30.67] Sam na nim zarobię, nie będę kradł, nie
[00:32.46] Mimo, że zawsze byłem wyszczekany
[00:34.41] Podejście zmienia mi osoba chora
[00:35.73] Szary się staje mój świat w kolorach
[00:37.64] Opieka nad nią to największa zmora
[00:39.16] Jedyne co koi dusze to rap
[00:41.39] Zawsze był przy mnie, jak najlepszy ziomal
[00:42.88] Gdyby nie on, wtedy pewnie bym przepadł
[00:44.30] Jak jetlag, lekka zwiecha
[00:45.99] Zatracam, idę, robię backup
[00:47.86] Dawno za sobą już mam ten etap
[00:49.44] Ale pozostawiłbym niewielki ślad
[00:51.19] Zmienił na dobre, lecz nie na lepsze
[00:52.79] Wszedł mi pod skórę, do teraz mam dreszcze
[00:56.03] Zraniona dusza
[00:57.90] Młode serca, ale nic go już nie wzrusza
[01:00.66] Choć tak wiele w życiu przeszło
[01:02.89] Nadal szuka
[01:05.07] Tego szczęścia, kiedy życie traci sens
[01:07.90] Kiedyś to przejdzie, więc się nie bój
[01:09.75] Przez nie przejść
[01:10.80] Błędy, błędy
[01:11.81] Muszę robić, bo nie nauczę się nic
[01:14.49] Tędy, tędy
[01:15.21] Od małolata sam decyduje gdzie iść
[01:17.12] Senty-menty
[01:18.50] Leżą w szafie, od kiedy dostałem w pysk
[01:20.83] Pójdzie w pięty
[01:22.25] Tym którzy ci pokazali prawdziwe beng
[01:24.20] Nie mieli nawet odwagi, żeby przeprosić
[01:26.52] A co dopiero, naprawić
[01:27.72] Oby się napić
[01:28.65] A my przez kurwy, w porażki bogaci
[01:30.22] Dusza nie straci
[01:31.26] Rany się goją, a ręce się palą do pracy
[01:33.00] Szacunku nie ma na tacy
[01:34.49] Za każdą ze słonych łez
[01:35.75] Przyjdzie ten dzień, czas ci zapłaci
[01:37.38] Bo jej ufałeś bez granic
[01:39.19] Tacy niby zakochani
[01:40.45] A został tylko jej stanik
[01:41.84] Zapomnieć, choć cię to zrani
[01:42.94] Silniejszy masz nowe plany
[01:44.44] Bo cię spotkało coś złego
[01:46.04] Wkurwiony nie wiesz dlaczego
[01:47.58] Jak nie zabiło, to czegoś nauczy
[01:48.84] I może to nic poważnego, elo
[01:50.91] Zraniona dusza
[01:52.57] Młode serca, ale nic go już nie wzrusza
[01:55.12] Choć tak wiele w życiu przeszło
[01:57.52] Nadal szuka
[01:59.34] Tego szczęścia, kiedy życie traci sens
[02:01.96] Kiedyś to przejdzie, więc się nie bój
[02:04.07] Przez nie przejść
[02:05.89]
[00:15.22] Poza paroma lekcjami od matki i ojca
[00:17.34] Przyjaciół, jak być człowiekiem
[00:18.70] Tam gdzie wrażliwość się kończy bezbekiem
[00:20.20] Dotarło z wiekiem, że ludzie to kurwy
[00:21.81] I dbać tylko trzeba o bliskich do trumny
[00:23.72] Jeszcze nie czas się kłaść, eh
[00:25.63] Pomimo zadanych ran, eh
[00:27.29] Nie chcę słuchać już rad, eh
[00:28.78] Bo dawno już nie jeden koncern mam obrany
[00:30.67] Sam na nim zarobię, nie będę kradł, nie
[00:32.46] Mimo, że zawsze byłem wyszczekany
[00:34.41] Podejście zmienia mi osoba chora
[00:35.73] Szary się staje mój świat w kolorach
[00:37.64] Opieka nad nią to największa zmora
[00:39.16] Jedyne co koi dusze to rap
[00:41.39] Zawsze był przy mnie, jak najlepszy ziomal
[00:42.88] Gdyby nie on, wtedy pewnie bym przepadł
[00:44.30] Jak jetlag, lekka zwiecha
[00:45.99] Zatracam, idę, robię backup
[00:47.86] Dawno za sobą już mam ten etap
[00:49.44] Ale pozostawiłbym niewielki ślad
[00:51.19] Zmienił na dobre, lecz nie na lepsze
[00:52.79] Wszedł mi pod skórę, do teraz mam dreszcze
[00:56.03] Zraniona dusza
[00:57.90] Młode serca, ale nic go już nie wzrusza
[01:00.66] Choć tak wiele w życiu przeszło
[01:02.89] Nadal szuka
[01:05.07] Tego szczęścia, kiedy życie traci sens
[01:07.90] Kiedyś to przejdzie, więc się nie bój
[01:09.75] Przez nie przejść
[01:10.80] Błędy, błędy
[01:11.81] Muszę robić, bo nie nauczę się nic
[01:14.49] Tędy, tędy
[01:15.21] Od małolata sam decyduje gdzie iść
[01:17.12] Senty-menty
[01:18.50] Leżą w szafie, od kiedy dostałem w pysk
[01:20.83] Pójdzie w pięty
[01:22.25] Tym którzy ci pokazali prawdziwe beng
[01:24.20] Nie mieli nawet odwagi, żeby przeprosić
[01:26.52] A co dopiero, naprawić
[01:27.72] Oby się napić
[01:28.65] A my przez kurwy, w porażki bogaci
[01:30.22] Dusza nie straci
[01:31.26] Rany się goją, a ręce się palą do pracy
[01:33.00] Szacunku nie ma na tacy
[01:34.49] Za każdą ze słonych łez
[01:35.75] Przyjdzie ten dzień, czas ci zapłaci
[01:37.38] Bo jej ufałeś bez granic
[01:39.19] Tacy niby zakochani
[01:40.45] A został tylko jej stanik
[01:41.84] Zapomnieć, choć cię to zrani
[01:42.94] Silniejszy masz nowe plany
[01:44.44] Bo cię spotkało coś złego
[01:46.04] Wkurwiony nie wiesz dlaczego
[01:47.58] Jak nie zabiło, to czegoś nauczy
[01:48.84] I może to nic poważnego, elo
[01:50.91] Zraniona dusza
[01:52.57] Młode serca, ale nic go już nie wzrusza
[01:55.12] Choć tak wiele w życiu przeszło
[01:57.52] Nadal szuka
[01:59.34] Tego szczęścia, kiedy życie traci sens
[02:01.96] Kiedyś to przejdzie, więc się nie bój
[02:04.07] Przez nie przejść
[02:05.89]