NEONY
🎵 2210 characters
⏱️ 2:41 duration
🆔 ID: 12732061
📜 Lyrics
Na samym dnie neony oślepiają mnie
Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
Pomiędzy niebem, a piekłem
(S-P-Z, dziwka)
W tym mieście żyje się szybko, tu towar wpierdala się łyżką
Dwie paki lecę na lotnisko, do rajchu granica jest blisko
Na siłce pompują winstrol, koperta, ruleta, disco
Masz papier to kupisz wszystko, weź kurwa mnie nie strasz policją
Jebię Marychom na całej ulicy, oczy czerwone jak paczka Malboro
Kruszą mefedron na krawężniku, niektórzy z gleby się podnieść nie mogą
Cola i rolo w pucach spaliny, burdele, meliny na każdym rogu
Szują dupą szybkie dziewczyny, pierdolą się za torebkę prochu
To miasto nie śpi w nocy jak ćma, to miasto nie śpi, bo kurwa ćpa
Miasto agresji, grzechu i zła, nie ufaj bestii, bo się nie zna
Domy ze szkła i oszczane bramy, przestępczy świat, kradzieże i włamy
Toksyczny jad, kapie na rany, widok zza krat i cztery ściany
Na samym dnie neony oślepiają mnie
Na samym dnie, pomiędzy niebem, a piekłem
Pomiędzy niebem, a piekłem, na samym dnie
To zepsute miasto zapomniało dawno, że nie tylko pieniądze mają tu wartość
Oślepia światło, zwinięty banknot, do nosa kastrol, by lecieć w tango
Za darmo dawno umarło, ilość nie jakość, szybko i łatwo
Influencerki się tak łatwo szmacą, czego nie zrobisz, żeby zostać gwiazdą?
Nie będę nawet wymieniał z imienia, bo widziałem tyle, że się odechciewa
Bardziej szanują się kurwy w burdelach, przynajmniej nie ściemnia, że jest jakaś święta
Koledzy z branży mają podobnie, udają przyjaciół, by zrobić mamonę
Najebani koksem, albo mefedronem, ale robią family friendly content
Brudne ulice to życie na streecie, jestem zakochany w tych ciemnych biznesach
Chłopaki w dresach, z okna Mercedesa, rzucają ten temat, blachy na ZS-ach
Co drugi raper tu ściemnia, dzieciaki wierzą, bo ma wyświetlenia
Swój pozna swego, tyle na ten temat, dlatego słuchają mnie nawet w więzieniach
Na samym dnie neony oślepiają mnie
Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
Pomiędzy niebem, a piekłem
Na samym dnie
Na samym dnie neony oślepiają mnie
Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
Pomiędzy niebem, a piekłem
Dziwko
Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
Pomiędzy niebem, a piekłem
(S-P-Z, dziwka)
W tym mieście żyje się szybko, tu towar wpierdala się łyżką
Dwie paki lecę na lotnisko, do rajchu granica jest blisko
Na siłce pompują winstrol, koperta, ruleta, disco
Masz papier to kupisz wszystko, weź kurwa mnie nie strasz policją
Jebię Marychom na całej ulicy, oczy czerwone jak paczka Malboro
Kruszą mefedron na krawężniku, niektórzy z gleby się podnieść nie mogą
Cola i rolo w pucach spaliny, burdele, meliny na każdym rogu
Szują dupą szybkie dziewczyny, pierdolą się za torebkę prochu
To miasto nie śpi w nocy jak ćma, to miasto nie śpi, bo kurwa ćpa
Miasto agresji, grzechu i zła, nie ufaj bestii, bo się nie zna
Domy ze szkła i oszczane bramy, przestępczy świat, kradzieże i włamy
Toksyczny jad, kapie na rany, widok zza krat i cztery ściany
Na samym dnie neony oślepiają mnie
Na samym dnie, pomiędzy niebem, a piekłem
Pomiędzy niebem, a piekłem, na samym dnie
To zepsute miasto zapomniało dawno, że nie tylko pieniądze mają tu wartość
Oślepia światło, zwinięty banknot, do nosa kastrol, by lecieć w tango
Za darmo dawno umarło, ilość nie jakość, szybko i łatwo
Influencerki się tak łatwo szmacą, czego nie zrobisz, żeby zostać gwiazdą?
Nie będę nawet wymieniał z imienia, bo widziałem tyle, że się odechciewa
Bardziej szanują się kurwy w burdelach, przynajmniej nie ściemnia, że jest jakaś święta
Koledzy z branży mają podobnie, udają przyjaciół, by zrobić mamonę
Najebani koksem, albo mefedronem, ale robią family friendly content
Brudne ulice to życie na streecie, jestem zakochany w tych ciemnych biznesach
Chłopaki w dresach, z okna Mercedesa, rzucają ten temat, blachy na ZS-ach
Co drugi raper tu ściemnia, dzieciaki wierzą, bo ma wyświetlenia
Swój pozna swego, tyle na ten temat, dlatego słuchają mnie nawet w więzieniach
Na samym dnie neony oślepiają mnie
Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
Pomiędzy niebem, a piekłem
Na samym dnie
Na samym dnie neony oślepiają mnie
Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
Pomiędzy niebem, a piekłem
Dziwko
⏱️ Synced Lyrics
[00:14.95] Na samym dnie neony oślepiają mnie
[00:18.45] Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
[00:23.68] Pomiędzy niebem, a piekłem
[00:26.57] (S-P-Z, dziwka)
[00:28.86] W tym mieście żyje się szybko, tu towar wpierdala się łyżką
[00:32.27] Dwie paki lecę na lotnisko, do rajchu granica jest blisko
[00:35.66] Na siłce pompują winstrol, koperta, ruleta, disco
[00:39.32] Masz papier to kupisz wszystko, weź kurwa mnie nie strasz policją
[00:43.01] Jebię Marychom na całej ulicy, oczy czerwone jak paczka Malboro
[00:46.75] Kruszą mefedron na krawężniku, niektórzy z gleby się podnieść nie mogą
[00:50.34] Cola i rolo w pucach spaliny, burdele, meliny na każdym rogu
[00:53.88] Szują dupą szybkie dziewczyny, pierdolą się za torebkę prochu
[00:57.75] To miasto nie śpi w nocy jak ćma, to miasto nie śpi, bo kurwa ćpa
[01:01.39] Miasto agresji, grzechu i zła, nie ufaj bestii, bo się nie zna
[01:05.02] Domy ze szkła i oszczane bramy, przestępczy świat, kradzieże i włamy
[01:08.88] Toksyczny jad, kapie na rany, widok zza krat i cztery ściany
[01:12.33] Na samym dnie neony oślepiają mnie
[01:15.59] Na samym dnie, pomiędzy niebem, a piekłem
[01:20.75] Pomiędzy niebem, a piekłem, na samym dnie
[01:26.23] To zepsute miasto zapomniało dawno, że nie tylko pieniądze mają tu wartość
[01:29.57] Oślepia światło, zwinięty banknot, do nosa kastrol, by lecieć w tango
[01:33.07] Za darmo dawno umarło, ilość nie jakość, szybko i łatwo
[01:36.25] Influencerki się tak łatwo szmacą, czego nie zrobisz, żeby zostać gwiazdą?
[01:40.36] Nie będę nawet wymieniał z imienia, bo widziałem tyle, że się odechciewa
[01:44.16] Bardziej szanują się kurwy w burdelach, przynajmniej nie ściemnia, że jest jakaś święta
[01:47.85] Koledzy z branży mają podobnie, udają przyjaciół, by zrobić mamonę
[01:51.26] Najebani koksem, albo mefedronem, ale robią family friendly content
[01:54.92] Brudne ulice to życie na streecie, jestem zakochany w tych ciemnych biznesach
[01:58.39] Chłopaki w dresach, z okna Mercedesa, rzucają ten temat, blachy na ZS-ach
[02:01.93] Co drugi raper tu ściemnia, dzieciaki wierzą, bo ma wyświetlenia
[02:05.45] Swój pozna swego, tyle na ten temat, dlatego słuchają mnie nawet w więzieniach
[02:09.04] Na samym dnie neony oślepiają mnie
[02:12.99] Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
[02:18.23] Pomiędzy niebem, a piekłem
[02:22.12] Na samym dnie
[02:23.75] Na samym dnie neony oślepiają mnie
[02:27.91] Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
[02:32.88] Pomiędzy niebem, a piekłem
[02:37.07] Dziwko
[02:38.82]
[00:18.45] Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
[00:23.68] Pomiędzy niebem, a piekłem
[00:26.57] (S-P-Z, dziwka)
[00:28.86] W tym mieście żyje się szybko, tu towar wpierdala się łyżką
[00:32.27] Dwie paki lecę na lotnisko, do rajchu granica jest blisko
[00:35.66] Na siłce pompują winstrol, koperta, ruleta, disco
[00:39.32] Masz papier to kupisz wszystko, weź kurwa mnie nie strasz policją
[00:43.01] Jebię Marychom na całej ulicy, oczy czerwone jak paczka Malboro
[00:46.75] Kruszą mefedron na krawężniku, niektórzy z gleby się podnieść nie mogą
[00:50.34] Cola i rolo w pucach spaliny, burdele, meliny na każdym rogu
[00:53.88] Szują dupą szybkie dziewczyny, pierdolą się za torebkę prochu
[00:57.75] To miasto nie śpi w nocy jak ćma, to miasto nie śpi, bo kurwa ćpa
[01:01.39] Miasto agresji, grzechu i zła, nie ufaj bestii, bo się nie zna
[01:05.02] Domy ze szkła i oszczane bramy, przestępczy świat, kradzieże i włamy
[01:08.88] Toksyczny jad, kapie na rany, widok zza krat i cztery ściany
[01:12.33] Na samym dnie neony oślepiają mnie
[01:15.59] Na samym dnie, pomiędzy niebem, a piekłem
[01:20.75] Pomiędzy niebem, a piekłem, na samym dnie
[01:26.23] To zepsute miasto zapomniało dawno, że nie tylko pieniądze mają tu wartość
[01:29.57] Oślepia światło, zwinięty banknot, do nosa kastrol, by lecieć w tango
[01:33.07] Za darmo dawno umarło, ilość nie jakość, szybko i łatwo
[01:36.25] Influencerki się tak łatwo szmacą, czego nie zrobisz, żeby zostać gwiazdą?
[01:40.36] Nie będę nawet wymieniał z imienia, bo widziałem tyle, że się odechciewa
[01:44.16] Bardziej szanują się kurwy w burdelach, przynajmniej nie ściemnia, że jest jakaś święta
[01:47.85] Koledzy z branży mają podobnie, udają przyjaciół, by zrobić mamonę
[01:51.26] Najebani koksem, albo mefedronem, ale robią family friendly content
[01:54.92] Brudne ulice to życie na streecie, jestem zakochany w tych ciemnych biznesach
[01:58.39] Chłopaki w dresach, z okna Mercedesa, rzucają ten temat, blachy na ZS-ach
[02:01.93] Co drugi raper tu ściemnia, dzieciaki wierzą, bo ma wyświetlenia
[02:05.45] Swój pozna swego, tyle na ten temat, dlatego słuchają mnie nawet w więzieniach
[02:09.04] Na samym dnie neony oślepiają mnie
[02:12.99] Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
[02:18.23] Pomiędzy niebem, a piekłem
[02:22.12] Na samym dnie
[02:23.75] Na samym dnie neony oślepiają mnie
[02:27.91] Na samym dnie pomiędzy niebem, a piekłem
[02:32.88] Pomiędzy niebem, a piekłem
[02:37.07] Dziwko
[02:38.82]