Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Uroboros

👤 Pork Pores Porkinson 🎼 Psychoterapy ⏱️ 6:38
🎵 2491 characters
⏱️ 6:38 duration
🆔 ID: 12798048

📜 Lyrics

Nie bądź jak wąż uroboros co zjada swój ogon
Bądź jak ze spiżu kolos z Rodos, niech Twe grzechy Cię nie budzą co noc
Jestem ziemią, ogniem, pierdoloną wodą
Swoją drogą, przekaż swoim bogom niech nie chodzą moją drogą
Co drugi tu kolo to prorok, więc panie psycholog
Lepiej przepowiedz sobie własny nekrolog
Nie wierz okolicznym rodom, ogolonym głowom
Niech Cię nie zwiodą ich oczy i słowo, bądź jak oksymoron
Jak bogaty biedak lepiej czuć strach, ból co doskwiera
Niż nie czuć nic, być jak pusty futerał
Nie pora jeszcze umierać, choć strach mnie już zabiera
Mam to w papierach, więc teraz mogę zaczynać od zera
Mrozem pałam, choć wokół ogniami leję
Choćbym miał pałac, a chwała ma by rozświetlała knieje
Nie mam nic, gdy nie mam siebie, nie mam nic, gdy nie mam Ciebie
Bo na chuj mi Eden, gdy będę sam jeden w nim
Wiem to chore jak ten pojebany kraj, wita Cię Pork Pores
Dojebany stan mam milion wolt flow'em
Flow Twoje jest jak chciałbyś uspać chloroformem
Moje jak łamanie kołem zrobię Ci dziś lobotomię
Strzał! Jestem inkwizytorem z 3W zakonem
Z uporem toporem rzeźbimy swoje w pojechanym gronie
Podboje tych wojen odbiły piętno, się zbroję,
Więc zbroję mam, gdy zasypiam, a ręku trzymam bandolet
Studiuj sztukę wojny tak samo jak i sztukę pokoju
Odróżniaj sztukę od sztuki, sztuka nie jest sztuką wzoru
Stroń od kurew, alkoholu, od nieletnich córek z tych domów
Nie bądź dureń, to gorsze niż parę kulek z ołowiu
Nie bądź szczurem w konwoju, miej szacunek dla ziomów
Nie wchodź im z brudem do domu, miej parę źródeł dochodu
Dziel zawsze bulę na forum, nie bądź jak szuler zza rogu
I nie sraj w swoje gniazdo, bo to nie kubeł odchodów
Twój wizerunek garniturem, Twa broń to szacunek
Z trudem zdobyty nie tylko piórem, oddziel murem się od kurew
Znaj swą naturę, ulep z tego strukturę
Uwierz w co mówię, choć uwiera Cię w dumę, bierz pod lupę swych wrogów
Każdy z nas ma kupę nałogów
A w tym całym gównie drążymy tunel, by znowu
Zobaczyć słońce i niebo, radość i smak tak z niczego
Jebać forsę i przemoc, ciemność i strach, jebać niemoc
Zmienia się noc jak pieniądz nas promieniejąc
Siejąc blask tak jak ksenon dając nam życie i przelot
Zmienia się noc jak pieniądz nas promieniejąc
Siejąc blask tak jak ksenon dając nam życie i przelot
Zmienia się noc jak pieniądz nas promieniejąc
Siejąc blask tak jak ksenon dając nam życie i przelot ziom

⏱️ Synced Lyrics

[00:09.08] Nie bądź jak wąż uroboros co zjada swój ogon
[00:13.34] Bądź jak ze spiżu kolos z Rodos, niech Twe grzechy Cię nie budzą co noc
[00:16.34] Jestem ziemią, ogniem, pierdoloną wodą
[00:18.93] Swoją drogą, przekaż swoim bogom niech nie chodzą moją drogą
[00:22.07] Co drugi tu kolo to prorok, więc panie psycholog
[00:24.66] Lepiej przepowiedz sobie własny nekrolog
[00:27.06] Nie wierz okolicznym rodom, ogolonym głowom
[00:29.46] Niech Cię nie zwiodą ich oczy i słowo, bądź jak oksymoron
[00:32.66] Jak bogaty biedak lepiej czuć strach, ból co doskwiera
[00:35.04] Niż nie czuć nic, być jak pusty futerał
[00:37.72] Nie pora jeszcze umierać, choć strach mnie już zabiera
[00:40.62] Mam to w papierach, więc teraz mogę zaczynać od zera
[00:43.13] Mrozem pałam, choć wokół ogniami leję
[00:46.03] Choćbym miał pałac, a chwała ma by rozświetlała knieje
[00:48.54] Nie mam nic, gdy nie mam siebie, nie mam nic, gdy nie mam Ciebie
[00:51.35] Bo na chuj mi Eden, gdy będę sam jeden w nim
[00:53.73] Wiem to chore jak ten pojebany kraj, wita Cię Pork Pores
[00:57.24] Dojebany stan mam milion wolt flow'em
[00:59.55] Flow Twoje jest jak chciałbyś uspać chloroformem
[01:02.13] Moje jak łamanie kołem zrobię Ci dziś lobotomię
[01:04.76] Strzał! Jestem inkwizytorem z 3W zakonem
[01:07.18] Z uporem toporem rzeźbimy swoje w pojechanym gronie
[01:10.16] Podboje tych wojen odbiły piętno, się zbroję,
[01:12.59] Więc zbroję mam, gdy zasypiam, a ręku trzymam bandolet
[01:15.34] Studiuj sztukę wojny tak samo jak i sztukę pokoju
[01:18.45] Odróżniaj sztukę od sztuki, sztuka nie jest sztuką wzoru
[01:21.03] Stroń od kurew, alkoholu, od nieletnich córek z tych domów
[01:23.75] Nie bądź dureń, to gorsze niż parę kulek z ołowiu
[01:26.44] Nie bądź szczurem w konwoju, miej szacunek dla ziomów
[01:29.33] Nie wchodź im z brudem do domu, miej parę źródeł dochodu
[01:32.03] Dziel zawsze bulę na forum, nie bądź jak szuler zza rogu
[01:34.94] I nie sraj w swoje gniazdo, bo to nie kubeł odchodów
[01:37.55] Twój wizerunek garniturem, Twa broń to szacunek
[01:40.15] Z trudem zdobyty nie tylko piórem, oddziel murem się od kurew
[01:43.07] Znaj swą naturę, ulep z tego strukturę
[01:45.04] Uwierz w co mówię, choć uwiera Cię w dumę, bierz pod lupę swych wrogów
[01:48.68] Każdy z nas ma kupę nałogów
[01:50.46] A w tym całym gównie drążymy tunel, by znowu
[01:53.16] Zobaczyć słońce i niebo, radość i smak tak z niczego
[01:55.95] Jebać forsę i przemoc, ciemność i strach, jebać niemoc
[01:58.47] Zmienia się noc jak pieniądz nas promieniejąc
[02:01.65] Siejąc blask tak jak ksenon dając nam życie i przelot
[02:04.12] Zmienia się noc jak pieniądz nas promieniejąc
[02:06.97] Siejąc blask tak jak ksenon dając nam życie i przelot
[02:09.66] Zmienia się noc jak pieniądz nas promieniejąc
[02:12.54] Siejąc blask tak jak ksenon dając nam życie i przelot ziom
[02:26.11]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings