Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Kitty Reda

👤 Deys 🎼 Spopielacz ⏱️ 2:49
🎵 2192 characters
⏱️ 2:49 duration
🆔 ID: 12843308

📜 Lyrics

Szykuje się do odbioru taygra prix
Glany jak wychodzę i zabawny diss
Małolaty na miękko tak jak serek Brie
Naciągane słomki albo sticky cheese
Wchodzi mi na łeb jakiś fakey Messiah'a
Zapiera mi dech jak Estadio Mestalla
Cena za mój feat jest w Kuwejskich dinarach
Księgowy ma tip i rachunek się zgadza

Nie pamiętam pory, łąki, świadomości offline
Znów nawiedzą mary, znowu cofnę się do żłobka
Chcesz to podejdź zbóju, chętnie wejdę do środka
Znowu ciepła zima, co będzie jak przyjdzie wiosna

Nie pamiętam pory, łąki, świadomości offline
Znów nawiedzą mary, znowu cofnę się do żłobka
Chcesz to podejdź zbóju, chętnie wejdę do środka
Znowu ciepła zima, co będzie jak przyjdzie wiosna

Nie wiem co pleciesz, ja już na pewno nie wracam
Banger i banger, robię to w tydzień i nara
Money i money mówią pieniądze to szatan
Żadne przecieki, mam cię jak Mario za brata
Znowu robią płytę życia, ja zrobiłem życie z płyt
Zaraz wyskoczy kolejny, jak misiaczki na CB
Synu ja i moje ludzie to jebiemy cię na ryj
Potrafię być tak prostacki jak i skomplikowany

Jeszcze nie wiem ile daje prowo (nie, nie)
Jeszcze nie wiem ale będę wiedział
Co by nie było, to honorowo
Uspokajam was jak Kitty Reda

Wow, pity, VATy, minie zaraz a lecę do Kyoto
Potem do rodziny i obejmę ich jak Goro
Zawijam co swoje, a nie czekam czy cię biorą
Gości tych zaplutych katapultuje za molo
Zabieraj tą grabę frajerze, bo cię ograbię
Masz wysokie loty gościu, jak ekipa z karłem
Bragga, bragga, bragga bracie jak Praktik i Wankey
Zawołaj ulicę i dzieciaki, jestem zawsze
Kolanami na pysiaczek i to jest zabawne
Ostrze sobie ząbki typie a ty piszesz pastę
To moje wypieki, masz raspberry pie i matmę (matmę, matmę, matmę wo!)

Nie pamiętam pory, łąki, świadomości offline
Znów nawiedzą mary, znowu cofnę się do żłobka
Chcesz to podejdź zbóju, chętnie wejdę do środka
Znowu ciepła zima, co będzie jak przyjdzie wiosna

Nie pamiętam pory, łąki, świadomości offline
Znów nawiedzą mary, znowu cofnę się do żłobka
Chcesz to podejdź zbóju, chętnie wejdę do środka
Znowu ciepła zima, co będzie jak przyjdzie wiosna

⏱️ Synced Lyrics

[00:18.28] Szykuje się do odbioru taygra prix
[00:20.37] Glany jak wychodzę i zabawny diss
[00:22.82] Małolaty na miękko tak jak serek Brie
[00:24.63] Naciągane słomki albo sticky cheese
[00:27.02] Wchodzi mi na łeb jakiś fakey Messiah'a
[00:29.31] Zapiera mi dech jak Estadio Mestalla
[00:31.79] Cena za mój feat jest w Kuwejskich dinarach
[00:34.02] Księgowy ma tip i rachunek się zgadza
[00:36.13] Nie pamiętam pory, łąki, świadomości offline
[00:40.87] Znów nawiedzą mary, znowu cofnę się do żłobka
[00:45.25] Chcesz to podejdź zbóju, chętnie wejdę do środka
[00:50.12] Znowu ciepła zima, co będzie jak przyjdzie wiosna
[00:54.72] Nie pamiętam pory, łąki, świadomości offline
[00:59.28] Znów nawiedzą mary, znowu cofnę się do żłobka
[01:03.89] Chcesz to podejdź zbóju, chętnie wejdę do środka
[01:08.40] Znowu ciepła zima, co będzie jak przyjdzie wiosna
[01:13.03] Nie wiem co pleciesz, ja już na pewno nie wracam
[01:15.16] Banger i banger, robię to w tydzień i nara
[01:17.36] Money i money mówią pieniądze to szatan
[01:19.89] Żadne przecieki, mam cię jak Mario za brata
[01:21.72] Znowu robią płytę życia, ja zrobiłem życie z płyt
[01:24.18] Zaraz wyskoczy kolejny, jak misiaczki na CB
[01:26.38] Synu ja i moje ludzie to jebiemy cię na ryj
[01:28.86] Potrafię być tak prostacki jak i skomplikowany
[01:31.23] Jeszcze nie wiem ile daje prowo (nie, nie)
[01:33.13] Jeszcze nie wiem ale będę wiedział
[01:35.44] Co by nie było, to honorowo
[01:37.67] Uspokajam was jak Kitty Reda
[01:40.05] Wow, pity, VATy, minie zaraz a lecę do Kyoto
[01:42.69] Potem do rodziny i obejmę ich jak Goro
[01:44.78] Zawijam co swoje, a nie czekam czy cię biorą
[01:47.03] Gości tych zaplutych katapultuje za molo
[01:49.36] Zabieraj tą grabę frajerze, bo cię ograbię
[01:51.70] Masz wysokie loty gościu, jak ekipa z karłem
[01:53.97] Bragga, bragga, bragga bracie jak Praktik i Wankey
[01:56.28] Zawołaj ulicę i dzieciaki, jestem zawsze
[01:58.61] Kolanami na pysiaczek i to jest zabawne
[02:00.87] Ostrze sobie ząbki typie a ty piszesz pastę
[02:02.90] To moje wypieki, masz raspberry pie i matmę (matmę, matmę, matmę wo!)
[02:07.75] Nie pamiętam pory, łąki, świadomości offline
[02:12.44] Znów nawiedzą mary, znowu cofnę się do żłobka
[02:17.35] Chcesz to podejdź zbóju, chętnie wejdę do środka
[02:21.67] Znowu ciepła zima, co będzie jak przyjdzie wiosna
[02:26.47] Nie pamiętam pory, łąki, świadomości offline
[02:30.95] Znów nawiedzą mary, znowu cofnę się do żłobka
[02:35.37] Chcesz to podejdź zbóju, chętnie wejdę do środka
[02:39.88] Znowu ciepła zima, co będzie jak przyjdzie wiosna
[02:44.68]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings