Krowa
🎵 1895 characters
⏱️ 1:52 duration
🆔 ID: 12848487
📜 Lyrics
Gdzieś na wiosnę front już przeszedł,
Chłopcy poszli w trop - mnie w lesie
Chłop rannego znalazł i się ulitował.
Młody był i niebogaty,
Trochę traw, coś na kształt chaty,
A w oborze jedna zabiedzona krowa.
Leżę w słomie, liżę rany,
Wtem chłop wpada zastrachany:
- Idą Ruskie! - woła - ale od zachodu!
- Cóżeś taki niespokojny?
Może to już koniec wojny,
Albo władzę przysyłają dla narodu!
Podchodzimy na skraj lasu,
A tam Ruskie - krowy pasą -
Stado z tysiąc sztuk, dorodne, zdrowe, mleczne.
Skoro trawę żre pod strażą,
Znać - do Rosji je prowadzą
Spod Poznania, więc zdobyczne - poniemieckie.
Słuchaj - mówię - coś tak czuję,
Że tu sobie pohandlujesz.
Idź po bimber, coś go za oborą schował -
Ruski nie zje, a wypije
A to bydło jest niczyje,
Przecież przyda się w oborze - druga krowa!
Idzie chłop - i mowa krótka:
Wódka - krowa, krowa - wódka,
Ale strażnik z karabinem - niet - powiada.
Jak się krowy nie doliczą,
To pod mur postawią z niczym.
Nam się czisło, czyli liczba musi zgadzać!
Chłop pomyślał i zaradził,
Chudą krowę przyprowadził,
Dodał bimber i zamienił ją - na tłustą.
Mało ryczy, mleko daje,
Chłop się cieszy, a ja - wzajem,
Żeśmy krową - świnię podłożyli Ruskom!
Jeszcze dobrze nie strzeźwieli -
Do zagrody przylecieli,
Krowę w łańcuch, mnie na muszkę, chłop pobity -
Tak napili się za darmo,
Odzyskali własność armii,
I wykryli na dodatek - schron bandyty.
Dziesięć lat ich kraj zwiedzałem,
W jedenasty rok na stałe
Powróciłem tu, gdzie z nimi handlowałem.
Chłopu poszło nie tak gładko -
Żyje ponoć - pod Kamczatką,
W każdym razie już go więcej nie widziałem.
Nasza krowa - jakby zgadła
Co ją czeka - szybko padła,
Nim przegnali ją na tamtą Bugu stronę.
Pogrzeb miała uroczysty -
W ziemi bliskiej, bo ojczystej
Leżą kości jej -
Starannie ogryzione.
Chłopcy poszli w trop - mnie w lesie
Chłop rannego znalazł i się ulitował.
Młody był i niebogaty,
Trochę traw, coś na kształt chaty,
A w oborze jedna zabiedzona krowa.
Leżę w słomie, liżę rany,
Wtem chłop wpada zastrachany:
- Idą Ruskie! - woła - ale od zachodu!
- Cóżeś taki niespokojny?
Może to już koniec wojny,
Albo władzę przysyłają dla narodu!
Podchodzimy na skraj lasu,
A tam Ruskie - krowy pasą -
Stado z tysiąc sztuk, dorodne, zdrowe, mleczne.
Skoro trawę żre pod strażą,
Znać - do Rosji je prowadzą
Spod Poznania, więc zdobyczne - poniemieckie.
Słuchaj - mówię - coś tak czuję,
Że tu sobie pohandlujesz.
Idź po bimber, coś go za oborą schował -
Ruski nie zje, a wypije
A to bydło jest niczyje,
Przecież przyda się w oborze - druga krowa!
Idzie chłop - i mowa krótka:
Wódka - krowa, krowa - wódka,
Ale strażnik z karabinem - niet - powiada.
Jak się krowy nie doliczą,
To pod mur postawią z niczym.
Nam się czisło, czyli liczba musi zgadzać!
Chłop pomyślał i zaradził,
Chudą krowę przyprowadził,
Dodał bimber i zamienił ją - na tłustą.
Mało ryczy, mleko daje,
Chłop się cieszy, a ja - wzajem,
Żeśmy krową - świnię podłożyli Ruskom!
Jeszcze dobrze nie strzeźwieli -
Do zagrody przylecieli,
Krowę w łańcuch, mnie na muszkę, chłop pobity -
Tak napili się za darmo,
Odzyskali własność armii,
I wykryli na dodatek - schron bandyty.
Dziesięć lat ich kraj zwiedzałem,
W jedenasty rok na stałe
Powróciłem tu, gdzie z nimi handlowałem.
Chłopu poszło nie tak gładko -
Żyje ponoć - pod Kamczatką,
W każdym razie już go więcej nie widziałem.
Nasza krowa - jakby zgadła
Co ją czeka - szybko padła,
Nim przegnali ją na tamtą Bugu stronę.
Pogrzeb miała uroczysty -
W ziemi bliskiej, bo ojczystej
Leżą kości jej -
Starannie ogryzione.
⏱️ Synced Lyrics
[00:02.98] Gdzieś na wiosnę front już przeszedł,
[00:04.03] Chłopcy poszli w trop - mnie w lesie
[00:04.96] Chłop rannego znalazł i się ulitował.
[00:07.90] Młody był i niebogaty,
[00:10.07] Trochę traw, coś na kształt chaty,
[00:11.08] A w oborze jedna zabiedzona krowa.
[00:14.01] Leżę w słomie, liżę rany,
[00:15.07] Wtem chłop wpada zastrachany:
[00:17.00] - Idą Ruskie! - woła - ale od zachodu!
[00:19.95] - Cóżeś taki niespokojny?
[00:21.04] Może to już koniec wojny,
[00:22.05] Albo władzę przysyłają dla narodu!
[00:25.07] Podchodzimy na skraj lasu,
[00:26.97] A tam Ruskie - krowy pasą -
[00:28.04] Stado z tysiąc sztuk, dorodne, zdrowe, mleczne.
[00:31.07] Skoro trawę żre pod strażą,
[00:32.07] Znać - do Rosji je prowadzą
[00:33.08] Spod Poznania, więc zdobyczne - poniemieckie.
[00:36.13] Słuchaj - mówię - coś tak czuję,
[00:38.13] Że tu sobie pohandlujesz.
[00:39.18] Idź po bimber, coś go za oborą schował -
[00:41.16] Ruski nie zje, a wypije
[00:43.12] A to bydło jest niczyje,
[00:44.17] Przecież przyda się w oborze - druga krowa!
[00:47.12] Idzie chłop - i mowa krótka:
[00:48.16] Wódka - krowa, krowa - wódka,
[00:50.10] Ale strażnik z karabinem - niet - powiada.
[00:52.17] Jak się krowy nie doliczą,
[00:54.13] To pod mur postawią z niczym.
[00:55.16] Nam się czisło, czyli liczba musi zgadzać!
[00:58.16] Chłop pomyślał i zaradził,
[00:59.21] Chudą krowę przyprowadził,
[01:01.19] Dodał bimber i zamienił ją - na tłustą.
[01:03.23] Mało ryczy, mleko daje,
[01:05.22] Chłop się cieszy, a ja - wzajem,
[01:06.27] Żeśmy krową - świnię podłożyli Ruskom!
[01:08.62] Jeszcze dobrze nie strzeźwieli -
[01:10.63] Do zagrody przylecieli,
[01:11.64] Krowę w łańcuch, mnie na muszkę, chłop pobity -
[01:14.63] Tak napili się za darmo,
[01:15.69] Odzyskali własność armii,
[01:17.69] I wykryli na dodatek - schron bandyty.
[01:20.69] Dziesięć lat ich kraj zwiedzałem,
[01:22.66] W jedenasty rok na stałe
[01:24.66] Powróciłem tu, gdzie z nimi handlowałem.
[01:27.63] Chłopu poszło nie tak gładko -
[01:28.64] Żyje ponoć - pod Kamczatką,
[01:30.64] W każdym razie już go więcej nie widziałem.
[01:32.62] Nasza krowa - jakby zgadła
[01:35.77] Co ją czeka - szybko padła,
[01:36.78] Nim przegnali ją na tamtą Bugu stronę.
[01:38.70] Pogrzeb miała uroczysty -
[01:41.74] W ziemi bliskiej, bo ojczystej
[01:42.70] Leżą kości jej -
[01:43.77] Starannie ogryzione.
[01:46.76]
[00:04.03] Chłopcy poszli w trop - mnie w lesie
[00:04.96] Chłop rannego znalazł i się ulitował.
[00:07.90] Młody był i niebogaty,
[00:10.07] Trochę traw, coś na kształt chaty,
[00:11.08] A w oborze jedna zabiedzona krowa.
[00:14.01] Leżę w słomie, liżę rany,
[00:15.07] Wtem chłop wpada zastrachany:
[00:17.00] - Idą Ruskie! - woła - ale od zachodu!
[00:19.95] - Cóżeś taki niespokojny?
[00:21.04] Może to już koniec wojny,
[00:22.05] Albo władzę przysyłają dla narodu!
[00:25.07] Podchodzimy na skraj lasu,
[00:26.97] A tam Ruskie - krowy pasą -
[00:28.04] Stado z tysiąc sztuk, dorodne, zdrowe, mleczne.
[00:31.07] Skoro trawę żre pod strażą,
[00:32.07] Znać - do Rosji je prowadzą
[00:33.08] Spod Poznania, więc zdobyczne - poniemieckie.
[00:36.13] Słuchaj - mówię - coś tak czuję,
[00:38.13] Że tu sobie pohandlujesz.
[00:39.18] Idź po bimber, coś go za oborą schował -
[00:41.16] Ruski nie zje, a wypije
[00:43.12] A to bydło jest niczyje,
[00:44.17] Przecież przyda się w oborze - druga krowa!
[00:47.12] Idzie chłop - i mowa krótka:
[00:48.16] Wódka - krowa, krowa - wódka,
[00:50.10] Ale strażnik z karabinem - niet - powiada.
[00:52.17] Jak się krowy nie doliczą,
[00:54.13] To pod mur postawią z niczym.
[00:55.16] Nam się czisło, czyli liczba musi zgadzać!
[00:58.16] Chłop pomyślał i zaradził,
[00:59.21] Chudą krowę przyprowadził,
[01:01.19] Dodał bimber i zamienił ją - na tłustą.
[01:03.23] Mało ryczy, mleko daje,
[01:05.22] Chłop się cieszy, a ja - wzajem,
[01:06.27] Żeśmy krową - świnię podłożyli Ruskom!
[01:08.62] Jeszcze dobrze nie strzeźwieli -
[01:10.63] Do zagrody przylecieli,
[01:11.64] Krowę w łańcuch, mnie na muszkę, chłop pobity -
[01:14.63] Tak napili się za darmo,
[01:15.69] Odzyskali własność armii,
[01:17.69] I wykryli na dodatek - schron bandyty.
[01:20.69] Dziesięć lat ich kraj zwiedzałem,
[01:22.66] W jedenasty rok na stałe
[01:24.66] Powróciłem tu, gdzie z nimi handlowałem.
[01:27.63] Chłopu poszło nie tak gładko -
[01:28.64] Żyje ponoć - pod Kamczatką,
[01:30.64] W każdym razie już go więcej nie widziałem.
[01:32.62] Nasza krowa - jakby zgadła
[01:35.77] Co ją czeka - szybko padła,
[01:36.78] Nim przegnali ją na tamtą Bugu stronę.
[01:38.70] Pogrzeb miała uroczysty -
[01:41.74] W ziemi bliskiej, bo ojczystej
[01:42.70] Leżą kości jej -
[01:43.77] Starannie ogryzione.
[01:46.76]