Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Zbyt Prawilnie

👤 Teabe 🎼 Preludium ⏱️ 2:13
🎵 1292 characters
⏱️ 2:13 duration
🆔 ID: 12865565

📜 Lyrics

Wrrraah, joł, joł, joł
Joł, joł, joł
Oh
Oho

Elo skurwysyny, wpada TAB na rewiry
Robię rap, a dziewczyny chcą mieć kła a nie szminy
Robię oooh, i wiadomo o co biega
Nie wiadomo co ich to, ale w powietrzu ta heca

U, THC, raczej nie inaczej, zawijamy szal potem się tym kurwa raczę
Ze mną sami gracze, numery na plecach
Zamykamy szafę, gonią kurwy na syrenach
IJA IJA, policyjna KIA

Nie wyrzucaj blanta niech się niesie sensimilla
Spalamy dowody, mijamy przeszkody
Opuszczamy szybę, się uwalnia dym z komory
U, witam was w moim świecie tu, a nie tam w internecie
Na drogim obiedzie, trzy waży bambino
Zawsze taki sam, zmiennokształtna gnido

Skaczesz jak żaba z liścia na liść
Za to wyłapiesz liścia na pysk
Gdzie będzie lepiej, tobie wygodniej
Zakładaj kiece i zdejmuj spodnie

Zbyt prawilne, układam linie, a z takim rykiem, nie wierzą w to
Zbyt prawilne, układam linie, to pomyśl chwilkę, skąd biorę to

Z życia nie z dupy, z opowieści grupy
Mam lepkie paluchy, zjarany nie skuty
Popieraj brat puchy, lub klubowe wrzuty
Nie bądź zbytnio wczuty, dbaj o swoje buty

TEABE ci radzi, to jak babci Jadzi słuchasz się
Nie musiałem, a zrobiłem, Ci wypadło za ten gest
Kocha to poczeka, każdy żydek wierny jest
I nakła z chribi, szczaw zostawia sms

⏱️ Synced Lyrics

[00:17.40] Wrrraah, joł, joł, joł
[00:21.32] Joł, joł, joł
[00:23.23] Oh
[00:29.38] Oho
[00:31.45] Elo skurwysyny, wpada TAB na rewiry
[00:33.54] Robię rap, a dziewczyny chcą mieć kła a nie szminy
[00:35.11] Robię oooh, i wiadomo o co biega
[00:37.59] Nie wiadomo co ich to, ale w powietrzu ta heca
[00:39.52] U, THC, raczej nie inaczej, zawijamy szal potem się tym kurwa raczę
[00:43.58] Ze mną sami gracze, numery na plecach
[00:45.45] Zamykamy szafę, gonią kurwy na syrenach
[00:47.42] IJA IJA, policyjna KIA
[00:49.41] Nie wyrzucaj blanta niech się niesie sensimilla
[00:51.52] Spalamy dowody, mijamy przeszkody
[00:53.39] Opuszczamy szybę, się uwalnia dym z komory
[00:55.57] U, witam was w moim świecie tu, a nie tam w internecie
[00:59.55] Na drogim obiedzie, trzy waży bambino
[01:01.54] Zawsze taki sam, zmiennokształtna gnido
[01:03.71] Skaczesz jak żaba z liścia na liść
[01:05.46] Za to wyłapiesz liścia na pysk
[01:07.50] Gdzie będzie lepiej, tobie wygodniej
[01:09.68] Zakładaj kiece i zdejmuj spodnie
[01:11.76] Zbyt prawilne, układam linie, a z takim rykiem, nie wierzą w to
[01:15.48] Zbyt prawilne, układam linie, to pomyśl chwilkę, skąd biorę to
[01:19.64] Z życia nie z dupy, z opowieści grupy
[01:21.28] Mam lepkie paluchy, zjarany nie skuty
[01:23.42] Popieraj brat puchy, lub klubowe wrzuty
[01:25.65] Nie bądź zbytnio wczuty, dbaj o swoje buty
[01:27.66] TEABE ci radzi, to jak babci Jadzi słuchasz się
[01:29.51] Nie musiałem, a zrobiłem, Ci wypadło za ten gest
[01:31.85] Kocha to poczeka, każdy żydek wierny jest
[01:33.55] I nakła z chribi, szczaw zostawia sms
[01:39.53]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings