POCAŁUNEK ZE ŚMIERCIĄ
🎵 2104 characters
⏱️ 3:02 duration
🆔 ID: 12886482
📜 Lyrics
Jak Bóg istnieje, no to mamy beef
Pocałunek ze śmiercią i to w podartych spodniach
Tu cały wieczór tylko płonie spliff
Mieszkanie, jeden pokój, leje się najdroższy koniak
Mam wyjebane w to co dzieje się na blokach
Nic na pokaz, ale jestem z bloków, la vida loca
Latam w bluzach od ziomów i robię pożar na trackach
I nie chcę poznawać ludzi bo wszystkich ich zdobi maska
Bo wystarczysz mi ty i te pierdolone łóżko
Przy tobie czuję bliskość i chcę kurwa tak na zawsze
Żebym się uspokoił starczy pierdolone słówko
Dziennie sto razy mówię, że cię kocham
No bo powtarzam to jak mantrę, wszystko jest na poważnie
Kasa z muzy, małe miasto, mała Bibi i jest pięknie
Wszystko jest na poważnie, weszło mi to na banie
Wszystko inne jest nieważne kiedy jestem z tobą
Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
Spalam cztery gramy trawy
Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
Spalam cztery gramy trawy
Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
Nie boję się niczego, boję się tylko siebie
Skończę w grobie, albo na jebanym szczycie
W bacie skun co nie drapie w podniebienie
Ból nigdy nie minie zmieni się tyle, że pójdę do przodu a ty zostaniesz w tyle
I tyle, bliscy zawsze ponad wszystko, jebać kasę
Jebać mnie i jebać sławę, choć jak mogę wydać album to chcę robić to na zawsze
To chcę robić to na zawsze
To chcę robić to na zawsze
To chcę robić to na zawsze, ej
To chcę robić to na zawsze
Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
Spalam cztery gramy trawy
Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
Spalam cztery gramy trawy
Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
To chcę robić to na zawsze
To chcę robić to na zawsze
To chcę robić to na zawsze, ej
To chcę robić to na zawsze
Pocałunek ze śmiercią i to w podartych spodniach
Tu cały wieczór tylko płonie spliff
Mieszkanie, jeden pokój, leje się najdroższy koniak
Mam wyjebane w to co dzieje się na blokach
Nic na pokaz, ale jestem z bloków, la vida loca
Latam w bluzach od ziomów i robię pożar na trackach
I nie chcę poznawać ludzi bo wszystkich ich zdobi maska
Bo wystarczysz mi ty i te pierdolone łóżko
Przy tobie czuję bliskość i chcę kurwa tak na zawsze
Żebym się uspokoił starczy pierdolone słówko
Dziennie sto razy mówię, że cię kocham
No bo powtarzam to jak mantrę, wszystko jest na poważnie
Kasa z muzy, małe miasto, mała Bibi i jest pięknie
Wszystko jest na poważnie, weszło mi to na banie
Wszystko inne jest nieważne kiedy jestem z tobą
Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
Spalam cztery gramy trawy
Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
Spalam cztery gramy trawy
Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
Nie boję się niczego, boję się tylko siebie
Skończę w grobie, albo na jebanym szczycie
W bacie skun co nie drapie w podniebienie
Ból nigdy nie minie zmieni się tyle, że pójdę do przodu a ty zostaniesz w tyle
I tyle, bliscy zawsze ponad wszystko, jebać kasę
Jebać mnie i jebać sławę, choć jak mogę wydać album to chcę robić to na zawsze
To chcę robić to na zawsze
To chcę robić to na zawsze
To chcę robić to na zawsze, ej
To chcę robić to na zawsze
Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
Spalam cztery gramy trawy
Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
Spalam cztery gramy trawy
Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
To chcę robić to na zawsze
To chcę robić to na zawsze
To chcę robić to na zawsze, ej
To chcę robić to na zawsze
⏱️ Synced Lyrics
[00:23.15] Jak Bóg istnieje, no to mamy beef
[00:25.45] Pocałunek ze śmiercią i to w podartych spodniach
[00:28.50] Tu cały wieczór tylko płonie spliff
[00:30.46] Mieszkanie, jeden pokój, leje się najdroższy koniak
[00:34.10] Mam wyjebane w to co dzieje się na blokach
[00:36.59] Nic na pokaz, ale jestem z bloków, la vida loca
[00:39.36] Latam w bluzach od ziomów i robię pożar na trackach
[00:41.98] I nie chcę poznawać ludzi bo wszystkich ich zdobi maska
[00:45.07] Bo wystarczysz mi ty i te pierdolone łóżko
[00:47.72] Przy tobie czuję bliskość i chcę kurwa tak na zawsze
[00:51.22] Żebym się uspokoił starczy pierdolone słówko
[00:54.07] Dziennie sto razy mówię, że cię kocham
[00:55.66] No bo powtarzam to jak mantrę, wszystko jest na poważnie
[00:59.44] Kasa z muzy, małe miasto, mała Bibi i jest pięknie
[01:02.56] Wszystko jest na poważnie, weszło mi to na banie
[01:05.61] Wszystko inne jest nieważne kiedy jestem z tobą
[01:09.69]
[01:20.76] Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
[01:22.18] Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
[01:26.76] Spalam cztery gramy trawy
[01:27.85] Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
[01:32.13] Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
[01:33.84] Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
[01:37.20] Spalam cztery gramy trawy
[01:39.18] Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
[01:42.64] Nie boję się niczego, boję się tylko siebie
[01:44.89] Skończę w grobie, albo na jebanym szczycie
[01:48.23] W bacie skun co nie drapie w podniebienie
[01:51.08] Ból nigdy nie minie zmieni się tyle, że pójdę do przodu a ty zostaniesz w tyle
[01:55.51] I tyle, bliscy zawsze ponad wszystko, jebać kasę
[01:59.96] Jebać mnie i jebać sławę, choć jak mogę wydać album to chcę robić to na zawsze
[02:06.75] To chcę robić to na zawsze
[02:09.36] To chcę robić to na zawsze
[02:12.32] To chcę robić to na zawsze, ej
[02:14.75] To chcę robić to na zawsze
[02:17.53] Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
[02:19.52] Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
[02:23.45] Spalam cztery gramy trawy
[02:25.10] Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
[02:29.00] Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
[02:30.51] Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
[02:34.82] Spalam cztery gramy trawy
[02:36.53] Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
[02:40.59] To chcę robić to na zawsze
[02:43.48] To chcę robić to na zawsze
[02:46.57] To chcę robić to na zawsze, ej
[02:49.25] To chcę robić to na zawsze
[02:52.00]
[00:25.45] Pocałunek ze śmiercią i to w podartych spodniach
[00:28.50] Tu cały wieczór tylko płonie spliff
[00:30.46] Mieszkanie, jeden pokój, leje się najdroższy koniak
[00:34.10] Mam wyjebane w to co dzieje się na blokach
[00:36.59] Nic na pokaz, ale jestem z bloków, la vida loca
[00:39.36] Latam w bluzach od ziomów i robię pożar na trackach
[00:41.98] I nie chcę poznawać ludzi bo wszystkich ich zdobi maska
[00:45.07] Bo wystarczysz mi ty i te pierdolone łóżko
[00:47.72] Przy tobie czuję bliskość i chcę kurwa tak na zawsze
[00:51.22] Żebym się uspokoił starczy pierdolone słówko
[00:54.07] Dziennie sto razy mówię, że cię kocham
[00:55.66] No bo powtarzam to jak mantrę, wszystko jest na poważnie
[00:59.44] Kasa z muzy, małe miasto, mała Bibi i jest pięknie
[01:02.56] Wszystko jest na poważnie, weszło mi to na banie
[01:05.61] Wszystko inne jest nieważne kiedy jestem z tobą
[01:09.69]
[01:20.76] Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
[01:22.18] Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
[01:26.76] Spalam cztery gramy trawy
[01:27.85] Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
[01:32.13] Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
[01:33.84] Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
[01:37.20] Spalam cztery gramy trawy
[01:39.18] Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
[01:42.64] Nie boję się niczego, boję się tylko siebie
[01:44.89] Skończę w grobie, albo na jebanym szczycie
[01:48.23] W bacie skun co nie drapie w podniebienie
[01:51.08] Ból nigdy nie minie zmieni się tyle, że pójdę do przodu a ty zostaniesz w tyle
[01:55.51] I tyle, bliscy zawsze ponad wszystko, jebać kasę
[01:59.96] Jebać mnie i jebać sławę, choć jak mogę wydać album to chcę robić to na zawsze
[02:06.75] To chcę robić to na zawsze
[02:09.36] To chcę robić to na zawsze
[02:12.32] To chcę robić to na zawsze, ej
[02:14.75] To chcę robić to na zawsze
[02:17.53] Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
[02:19.52] Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
[02:23.45] Spalam cztery gramy trawy
[02:25.10] Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
[02:29.00] Nic nie rozumiem chociaż chciałbym
[02:30.51] Nieodpowiedni ludzie sprawiają, że jestem martwy
[02:34.82] Spalam cztery gramy trawy
[02:36.53] Patrzę w gwiazdy i mam szczerą nadzieję, że mi to wyjdzie
[02:40.59] To chcę robić to na zawsze
[02:43.48] To chcę robić to na zawsze
[02:46.57] To chcę robić to na zawsze, ej
[02:49.25] To chcę robić to na zawsze
[02:52.00]