Zbyt dziabnięty
🎵 3299 characters
⏱️ 4:52 duration
🆔 ID: 12896206
📜 Lyrics
Zdrówko
Aa, kurwa... Mocne
Nagram to i idę na browar z dzieciakiem
Najak...
Surman człowieniu, coś ty zrobił z tym bitem?
Kurwa żesz jego mać, ey
Nie jestem tak myślisz jak pijany, że jestem
Nie mam siana, ale jest słoma prosto z nc
I choć widzimy się rzadko, to pozdro 600
Może to i lepiej, bo bym kojtnął, gdybyśmy widywali się częściej
Kurwa, miało być tak pięknie, ale gdzie tam
Ledwo rozróżniam czy to hipster, czy jakaś żyleta
E tam, idę do niej, mijam Madę po drodze
Cieszy japę ze mnie za każdym razem zanim się złożę
Tooo jebany! Teee, jednak żyleta
Ja jestem tak skuty, że mojego lewego oka nie ma
"Relaks, weź się nie przeraź", mówię i mam
Nadzieję, że sama ma już lepiej w czubie niż ja
Bo jestem
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
WCK to są bracia moi KMM to są bracia moi
Alkopoli to są bracia moi zwłaszcza
Kiedy moje nogi rwą się do tańca
Potem szarpią mnie nery, sam, kurde, popatrz
Mam burdel w głowie, stąd czerwona zasłona w oczach
A propos, nie chcę się nadziać tam gdzie zmierzam
Wolę palić jointa i śpiewać Pękniętego jeża
Nucę se więc we łbie parę scen, a tu nagle wstaje
Dzień, ja ona, jakieś mieszkanie gdzieś
Czuję ją tylko po prawicy - leży smacznie
Odwracam głowę z miną, jakbym właśnie przebył sraczkę
Więc ciach! Łapię flaszkę zasłaniając oczy (prawidłowo)
Jak mam, znając siebie, zacząć szukać żony?
Solidny grzdyl mi pomaga znieść jej widok
Wezmę jeszcze piwo nieświadomy, co tam wcześniej było
Bo byłem
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
Mała, mała, mała...
Witam, tu ja, Krzysztof Słomka, powrócifszy z Krakowa
Pozdrawiam wszystkich raperów przy barach w całej Polsce
Szanuj się na melanżu, nigdy nie budź się u brzydkich dupeczek
Wódeczka do tatara i trzy piweczka z rana
Dzisiaj poniedziałek bez alkoholu, w piątek na działeczkę
Zobaczymy, co z tego będzie, a kto na bicie? (Ja wypierdalam stąd)
Na bicie Surman, nie kurwa (wypierdalam stąd)
Kurwa to jest chore
Znów dostaję korby
To jest chore
Kurwa to jest chore
Znów dostaję korby
Chyba jest nieźle dzisiaj (jestem...)
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
Otwórz piwko, rozpal gibla
Życie będzie piękniejsze
Tylko nie przesadzaj, chłopaku
Pozdrawiam wszystkich miłośników piątkowo-sobotnich alkoholizacji
Zbyt dziabnięty, żeby to nagrywać
Aa, kurwa... Mocne
Nagram to i idę na browar z dzieciakiem
Najak...
Surman człowieniu, coś ty zrobił z tym bitem?
Kurwa żesz jego mać, ey
Nie jestem tak myślisz jak pijany, że jestem
Nie mam siana, ale jest słoma prosto z nc
I choć widzimy się rzadko, to pozdro 600
Może to i lepiej, bo bym kojtnął, gdybyśmy widywali się częściej
Kurwa, miało być tak pięknie, ale gdzie tam
Ledwo rozróżniam czy to hipster, czy jakaś żyleta
E tam, idę do niej, mijam Madę po drodze
Cieszy japę ze mnie za każdym razem zanim się złożę
Tooo jebany! Teee, jednak żyleta
Ja jestem tak skuty, że mojego lewego oka nie ma
"Relaks, weź się nie przeraź", mówię i mam
Nadzieję, że sama ma już lepiej w czubie niż ja
Bo jestem
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
WCK to są bracia moi KMM to są bracia moi
Alkopoli to są bracia moi zwłaszcza
Kiedy moje nogi rwą się do tańca
Potem szarpią mnie nery, sam, kurde, popatrz
Mam burdel w głowie, stąd czerwona zasłona w oczach
A propos, nie chcę się nadziać tam gdzie zmierzam
Wolę palić jointa i śpiewać Pękniętego jeża
Nucę se więc we łbie parę scen, a tu nagle wstaje
Dzień, ja ona, jakieś mieszkanie gdzieś
Czuję ją tylko po prawicy - leży smacznie
Odwracam głowę z miną, jakbym właśnie przebył sraczkę
Więc ciach! Łapię flaszkę zasłaniając oczy (prawidłowo)
Jak mam, znając siebie, zacząć szukać żony?
Solidny grzdyl mi pomaga znieść jej widok
Wezmę jeszcze piwo nieświadomy, co tam wcześniej było
Bo byłem
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
Mała, mała, mała...
Witam, tu ja, Krzysztof Słomka, powrócifszy z Krakowa
Pozdrawiam wszystkich raperów przy barach w całej Polsce
Szanuj się na melanżu, nigdy nie budź się u brzydkich dupeczek
Wódeczka do tatara i trzy piweczka z rana
Dzisiaj poniedziałek bez alkoholu, w piątek na działeczkę
Zobaczymy, co z tego będzie, a kto na bicie? (Ja wypierdalam stąd)
Na bicie Surman, nie kurwa (wypierdalam stąd)
Kurwa to jest chore
Znów dostaję korby
To jest chore
Kurwa to jest chore
Znów dostaję korby
Chyba jest nieźle dzisiaj (jestem...)
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
Otwórz piwko, rozpal gibla
Życie będzie piękniejsze
Tylko nie przesadzaj, chłopaku
Pozdrawiam wszystkich miłośników piątkowo-sobotnich alkoholizacji
Zbyt dziabnięty, żeby to nagrywać
⏱️ Synced Lyrics
[00:04.37] Zdrówko
[00:08.71] Aa, kurwa... Mocne
[00:17.87] Nagram to i idę na browar z dzieciakiem
[00:23.19] Najak...
[00:28.29] Surman człowieniu, coś ty zrobił z tym bitem?
[00:34.07] Kurwa żesz jego mać, ey
[00:39.80] Nie jestem tak myślisz jak pijany, że jestem
[00:42.73] Nie mam siana, ale jest słoma prosto z nc
[00:45.71] I choć widzimy się rzadko, to pozdro 600
[00:48.81] Może to i lepiej, bo bym kojtnął, gdybyśmy widywali się częściej
[00:52.58] Kurwa, miało być tak pięknie, ale gdzie tam
[00:55.10] Ledwo rozróżniam czy to hipster, czy jakaś żyleta
[00:58.45] E tam, idę do niej, mijam Madę po drodze
[01:01.25] Cieszy japę ze mnie za każdym razem zanim się złożę
[01:04.45] Tooo jebany! Teee, jednak żyleta
[01:07.26] Ja jestem tak skuty, że mojego lewego oka nie ma
[01:10.68] "Relaks, weź się nie przeraź", mówię i mam
[01:13.12] Nadzieję, że sama ma już lepiej w czubie niż ja
[01:16.12] Bo jestem
[01:16.73] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[01:20.08] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[01:23.13] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[01:25.90] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[01:29.22] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[01:32.23] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[01:35.48] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[01:38.27] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[01:41.65] WCK to są bracia moi KMM to są bracia moi
[01:47.89] Alkopoli to są bracia moi zwłaszcza
[01:50.83] Kiedy moje nogi rwą się do tańca
[01:53.67] Potem szarpią mnie nery, sam, kurde, popatrz
[01:56.76] Mam burdel w głowie, stąd czerwona zasłona w oczach
[01:59.95] A propos, nie chcę się nadziać tam gdzie zmierzam
[02:02.73] Wolę palić jointa i śpiewać Pękniętego jeża
[02:06.35] Nucę se więc we łbie parę scen, a tu nagle wstaje
[02:09.64] Dzień, ja ona, jakieś mieszkanie gdzieś
[02:12.30] Czuję ją tylko po prawicy - leży smacznie
[02:15.26] Odwracam głowę z miną, jakbym właśnie przebył sraczkę
[02:18.37] Więc ciach! Łapię flaszkę zasłaniając oczy (prawidłowo)
[02:21.51] Jak mam, znając siebie, zacząć szukać żony?
[02:24.68] Solidny grzdyl mi pomaga znieść jej widok
[02:27.46] Wezmę jeszcze piwo nieświadomy, co tam wcześniej było
[02:30.31] Bo byłem
[02:30.83] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[02:33.81] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[02:37.07] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[02:39.89] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[02:42.99] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[02:46.29] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[02:49.32] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[02:51.93] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[02:55.48] Mała, mała, mała...
[02:56.55] Witam, tu ja, Krzysztof Słomka, powrócifszy z Krakowa
[03:02.24] Pozdrawiam wszystkich raperów przy barach w całej Polsce
[03:06.50] Szanuj się na melanżu, nigdy nie budź się u brzydkich dupeczek
[03:13.59] Wódeczka do tatara i trzy piweczka z rana
[03:21.62] Dzisiaj poniedziałek bez alkoholu, w piątek na działeczkę
[03:27.68] Zobaczymy, co z tego będzie, a kto na bicie? (Ja wypierdalam stąd)
[03:36.55] Na bicie Surman, nie kurwa (wypierdalam stąd)
[03:44.53] Kurwa to jest chore
[03:45.91] Znów dostaję korby
[03:47.53] To jest chore
[03:48.60] Kurwa to jest chore
[03:49.67] Znów dostaję korby
[03:51.75] Chyba jest nieźle dzisiaj (jestem...)
[03:56.94] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[03:59.91] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[04:03.25] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[04:06.10] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[04:09.18] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[04:12.26] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[04:15.28] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[04:18.24] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[04:22.28] Otwórz piwko, rozpal gibla
[04:26.03] Życie będzie piękniejsze
[04:29.16] Tylko nie przesadzaj, chłopaku
[04:36.66] Pozdrawiam wszystkich miłośników piątkowo-sobotnich alkoholizacji
[04:44.51] Zbyt dziabnięty, żeby to nagrywać
[04:47.75]
[00:08.71] Aa, kurwa... Mocne
[00:17.87] Nagram to i idę na browar z dzieciakiem
[00:23.19] Najak...
[00:28.29] Surman człowieniu, coś ty zrobił z tym bitem?
[00:34.07] Kurwa żesz jego mać, ey
[00:39.80] Nie jestem tak myślisz jak pijany, że jestem
[00:42.73] Nie mam siana, ale jest słoma prosto z nc
[00:45.71] I choć widzimy się rzadko, to pozdro 600
[00:48.81] Może to i lepiej, bo bym kojtnął, gdybyśmy widywali się częściej
[00:52.58] Kurwa, miało być tak pięknie, ale gdzie tam
[00:55.10] Ledwo rozróżniam czy to hipster, czy jakaś żyleta
[00:58.45] E tam, idę do niej, mijam Madę po drodze
[01:01.25] Cieszy japę ze mnie za każdym razem zanim się złożę
[01:04.45] Tooo jebany! Teee, jednak żyleta
[01:07.26] Ja jestem tak skuty, że mojego lewego oka nie ma
[01:10.68] "Relaks, weź się nie przeraź", mówię i mam
[01:13.12] Nadzieję, że sama ma już lepiej w czubie niż ja
[01:16.12] Bo jestem
[01:16.73] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[01:20.08] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[01:23.13] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[01:25.90] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[01:29.22] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[01:32.23] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[01:35.48] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[01:38.27] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[01:41.65] WCK to są bracia moi KMM to są bracia moi
[01:47.89] Alkopoli to są bracia moi zwłaszcza
[01:50.83] Kiedy moje nogi rwą się do tańca
[01:53.67] Potem szarpią mnie nery, sam, kurde, popatrz
[01:56.76] Mam burdel w głowie, stąd czerwona zasłona w oczach
[01:59.95] A propos, nie chcę się nadziać tam gdzie zmierzam
[02:02.73] Wolę palić jointa i śpiewać Pękniętego jeża
[02:06.35] Nucę se więc we łbie parę scen, a tu nagle wstaje
[02:09.64] Dzień, ja ona, jakieś mieszkanie gdzieś
[02:12.30] Czuję ją tylko po prawicy - leży smacznie
[02:15.26] Odwracam głowę z miną, jakbym właśnie przebył sraczkę
[02:18.37] Więc ciach! Łapię flaszkę zasłaniając oczy (prawidłowo)
[02:21.51] Jak mam, znając siebie, zacząć szukać żony?
[02:24.68] Solidny grzdyl mi pomaga znieść jej widok
[02:27.46] Wezmę jeszcze piwo nieświadomy, co tam wcześniej było
[02:30.31] Bo byłem
[02:30.83] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[02:33.81] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[02:37.07] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[02:39.89] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[02:42.99] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[02:46.29] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[02:49.32] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[02:51.93] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[02:55.48] Mała, mała, mała...
[02:56.55] Witam, tu ja, Krzysztof Słomka, powrócifszy z Krakowa
[03:02.24] Pozdrawiam wszystkich raperów przy barach w całej Polsce
[03:06.50] Szanuj się na melanżu, nigdy nie budź się u brzydkich dupeczek
[03:13.59] Wódeczka do tatara i trzy piweczka z rana
[03:21.62] Dzisiaj poniedziałek bez alkoholu, w piątek na działeczkę
[03:27.68] Zobaczymy, co z tego będzie, a kto na bicie? (Ja wypierdalam stąd)
[03:36.55] Na bicie Surman, nie kurwa (wypierdalam stąd)
[03:44.53] Kurwa to jest chore
[03:45.91] Znów dostaję korby
[03:47.53] To jest chore
[03:48.60] Kurwa to jest chore
[03:49.67] Znów dostaję korby
[03:51.75] Chyba jest nieźle dzisiaj (jestem...)
[03:56.94] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[03:59.91] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[04:03.25] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[04:06.10] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[04:09.18] Zbyt dziabnięty, by myśleć o powrocie
[04:12.26] Zbyt dziabnięty, by myśleć o czymkolwiek
[04:15.28] Daj mi łyk Perły, idź tam skręcić
[04:18.24] Bo ja jestem zbyt dziabnięty, zbyt dziabnięty
[04:22.28] Otwórz piwko, rozpal gibla
[04:26.03] Życie będzie piękniejsze
[04:29.16] Tylko nie przesadzaj, chłopaku
[04:36.66] Pozdrawiam wszystkich miłośników piątkowo-sobotnich alkoholizacji
[04:44.51] Zbyt dziabnięty, żeby to nagrywać
[04:47.75]