Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Kartki

👤 HVZX 🎼 Shadowplay ⏱️ 2:42
🎵 2746 characters
⏱️ 2:42 duration
🆔 ID: 12962535

📜 Lyrics

Trolluję jak mogę i płynę pod lodem, razem z Waszym idolem, chłopaki
Brnę coraz wyżej, a pętla zamyka mi krwiobieg i nie wiem jak pisać mam tracki
Mam plany na stany, ale nie lecę wysoko, jak paru raperów
To kramy bez wizji na rozwój zamknięte w etosie nachlanych frontmanów
Ja nagrywam z kim chcę i marzę, bo wiem, że za szybko giniemy w datach
Zaklinamy deszcz i biegniemy, patrz, dotrzemy do krańca świata
Nie pytaj mnie gdzie, bo nie pamiętam żadnego z ciemnych zakamarków
Wy liczycie cash, zobacz jak smakuje życie bez startu
Chłopaki od promo mi mówią, rzekomo, że beka jest grana non stop
A ja wam mówię, wieśniaki, dajcie mi chwilę i poczekajcie choć rok
Rok, w którym skończę z każdym i nagnę wszystkie możliwe zasady
Krok bez pleców, patrzenia do tyłu i nigdy nie powiem, że nie lubię Chady

Życie jest kurwa przewrotne, a nowe bangiery masz ode mnie w formie
Przyszedłem tu, żeby zmądrzeć, bo częściej słyszę niż czuję euforię
Eklektyka przestawiła grę, nie pytaj czemu
To nie pucka, tylko fakty, zero problemu
Jest paru typów, co nie ma problemu i napierdala na haju
Mam gest jak Puryści, choć nie znam języków i mieszam to wszystko jak w Księdze Rodzaju
Babel nie bubel, Kartki nie Kartky, wierzą co poskłada rozumy wrogów
Be rozumienia lingwistów podziemia ja wyklikam stąd starych bogów

Babel nie bubel, martwi nie kłamią, warci są tego jak sos moich planów
Ja kręcę tu teatr bez chemii, koneksji i żalu
Nie męczę się wcale, nie kręcę, nie żalę, próbuję ogarnąć jak jest
Obola pod język i hej, brak chęci do życia to cel?
Poza światłami i logo pobaw się z nami - no homo
Bez obaw, tsunami nadejdzie znienacka i zrobi co trzeba z załogą
Spoko, to oksymoron i nowe pomysły się oprą na pechu
Bierz to lub walcz, litery nas znowu pozbawią oddechu

Modnie zawijam godne elementy układanki
Płynę tak pro, że ziomy mówią mi, że daję z kartki
Łatwiej by było rzucić to, nigdy się nie martwić
Krzywa ambicji daje mi wolę do walki
Stare zabawki wyrzuciłem na podwórko pod blok
Mam parę toreb pełnych sztosów, że szok
Zamieniam kontrolę nad mity i zachwyt, a grafomanii nad nami sam plastik
Mam wyjebane na ksywki rodowe, zaczynam panowanie nowej dynastii

Nie jestem najlepszy, wierz mi, mam tylko spojrzenie bestii
Wszystko co o was słyszałem nad ranem to kłamliwy prestiż
Nie łykam już żadnych sugestii, opresji nie chcę już słuchać
Narucham tu fejmu jak 2Pac i wyłapię kulę lub zrobię se bucha
Źrenice wybuchną nad próżnią, zostawię ciszę nad sobą
Fokus nie doda mi strachu, a typy niech robią co mogą
Zawijam opcję i wynoszę ponad parter, padnij
Puszczam jej Skunk Anansie, wyciągam kartki

⏱️ Synced Lyrics

[00:12.69] Trolluję jak mogę i płynę pod lodem, razem z Waszym idolem, chłopaki
[00:15.85] Brnę coraz wyżej, a pętla zamyka mi krwiobieg i nie wiem jak pisać mam tracki
[00:19.24] Mam plany na stany, ale nie lecę wysoko, jak paru raperów
[00:22.71] To kramy bez wizji na rozwój zamknięte w etosie nachlanych frontmanów
[00:25.99] Ja nagrywam z kim chcę i marzę, bo wiem, że za szybko giniemy w datach
[00:29.32] Zaklinamy deszcz i biegniemy, patrz, dotrzemy do krańca świata
[00:32.99] Nie pytaj mnie gdzie, bo nie pamiętam żadnego z ciemnych zakamarków
[00:35.95] Wy liczycie cash, zobacz jak smakuje życie bez startu
[00:39.32] Chłopaki od promo mi mówią, rzekomo, że beka jest grana non stop
[00:42.02] A ja wam mówię, wieśniaki, dajcie mi chwilę i poczekajcie choć rok
[00:45.72] Rok, w którym skończę z każdym i nagnę wszystkie możliwe zasady
[00:48.99] Krok bez pleców, patrzenia do tyłu i nigdy nie powiem, że nie lubię Chady
[00:52.68] Życie jest kurwa przewrotne, a nowe bangiery masz ode mnie w formie
[00:55.85] Przyszedłem tu, żeby zmądrzeć, bo częściej słyszę niż czuję euforię
[00:59.24] Eklektyka przestawiła grę, nie pytaj czemu
[01:02.91] To nie pucka, tylko fakty, zero problemu
[01:05.66] Jest paru typów, co nie ma problemu i napierdala na haju
[01:08.81] Mam gest jak Puryści, choć nie znam języków i mieszam to wszystko jak w Księdze Rodzaju
[01:12.28] Babel nie bubel, Kartki nie Kartky, wierzą co poskłada rozumy wrogów
[01:15.66] Be rozumienia lingwistów podziemia ja wyklikam stąd starych bogów
[01:19.38] Babel nie bubel, martwi nie kłamią, warci są tego jak sos moich planów
[01:22.05] Ja kręcę tu teatr bez chemii, koneksji i żalu
[01:25.48] Nie męczę się wcale, nie kręcę, nie żalę, próbuję ogarnąć jak jest
[01:28.62] Obola pod język i hej, brak chęci do życia to cel?
[01:32.05] Poza światłami i logo pobaw się z nami - no homo
[01:35.26] Bez obaw, tsunami nadejdzie znienacka i zrobi co trzeba z załogą
[01:38.72] Spoko, to oksymoron i nowe pomysły się oprą na pechu
[01:42.06] Bierz to lub walcz, litery nas znowu pozbawią oddechu
[01:45.75] Modnie zawijam godne elementy układanki
[01:48.43] Płynę tak pro, że ziomy mówią mi, że daję z kartki
[01:51.98] Łatwiej by było rzucić to, nigdy się nie martwić
[01:55.34] Krzywa ambicji daje mi wolę do walki
[01:58.90] Stare zabawki wyrzuciłem na podwórko pod blok
[02:02.03] Mam parę toreb pełnych sztosów, że szok
[02:04.75] Zamieniam kontrolę nad mity i zachwyt, a grafomanii nad nami sam plastik
[02:08.48] Mam wyjebane na ksywki rodowe, zaczynam panowanie nowej dynastii
[02:12.15] Nie jestem najlepszy, wierz mi, mam tylko spojrzenie bestii
[02:15.03] Wszystko co o was słyszałem nad ranem to kłamliwy prestiż
[02:19.03] Nie łykam już żadnych sugestii, opresji nie chcę już słuchać
[02:21.79] Narucham tu fejmu jak 2Pac i wyłapię kulę lub zrobię se bucha
[02:25.45] Źrenice wybuchną nad próżnią, zostawię ciszę nad sobą
[02:28.55] Fokus nie doda mi strachu, a typy niech robią co mogą
[02:31.78] Zawijam opcję i wynoszę ponad parter, padnij
[02:35.13] Puszczam jej Skunk Anansie, wyciągam kartki
[02:38.62]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings