Na smyczy
🎵 2603 characters
⏱️ 2:44 duration
🆔 ID: 12971923
📜 Lyrics
Yo, yo, yo
To jest kawałek dla wszystkich tych
Którzy prowokują psy do gadania w wigilię
E kurwa (hau hau hau), żeby tego nie robić
Na imię mam Burek, żyje na drugim piętrze sobie
Nie wierze w rasy lecz mówią, że jestem dogiem
Ludzie się chichrają, gdy wracam bez patyka
Panie mają duże, sami nie potrafią się odnaleźć w życiach
Czasem walną gazetą bo gryzę pana
Niewiedzą czym zabawa jest się śmią gdy liże jaja se
Nie umiem gadać, nie wiem co zrobić
Choć widziałem jak pani tez robiła to, lecz listonoszowi
Gdy chce twarz im lizać bo ich lubię w sumie
Krzyczą "fuuuu", gonią mnie - tego też nie rozumiem
Brzydzą się mnie, jakbym był jakiś zatruty
Choć widziałem jak pan pani zlizywał bitą śmietanę z dupy
Czasem wyciąga z nosa palcami
Później zjada i całuje pani tymi samymi ustami
Przeraża mnie gdy widzę świat ten zjebany
Ale kocham ludzi, jadłbym ich kiełbasę z gwoździami
Słowa które ranią
Myśli które łamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
Słowa które ranią
Ludzie którzy kłamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać
Zabraniają siadać na kanapie, później włosy wszędzie
Chyba nie widzą siebie odkąd skończyli 30stke
Krzyczą na mnie gdy jem trawę, gdy brzuch mnie boli
Gdy przychodzi piątek piją zakazaną wodę bez kontroli
Rzygają, zbyt zmęczeni na spacer
Pani lezy, pan w pracy, przychodzi pana przyjaciel ekhm, byłem w parku
Latałem miedzy dębami bo lubię się bawić żołędziami
Zupełnie jak moja pani, typy mówią "ale ładny"
A pani śle im uśmiech znany
Myślę sobie "kto to tera biega za patykami"
Czasem pan nakryje ich, gdy stoję se nad michą
Wtedy pan pije więcej i z panią na siebie krzyczą
Później przyjeżdżają brzydcy panowie i biją pana pałami
Nie rozumiem czemu mną są nazywani
Ja chce gryźć niemiłych ludzi
Skakać za przysmakami
Chce szczekać na kurwy
I być głaskany całymi dniami
Słowa które ranią
Myśli które łamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić ja nie muszę wstawać rano
Słowa które ranią
Ludzie którzy kłamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
Słowa które ranią
Myśli które łamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
Słowa które ranią
Myśli które łamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać (wstawać, wstawać, wstawać)
To jest kawałek dla wszystkich tych
Którzy prowokują psy do gadania w wigilię
E kurwa (hau hau hau), żeby tego nie robić
Na imię mam Burek, żyje na drugim piętrze sobie
Nie wierze w rasy lecz mówią, że jestem dogiem
Ludzie się chichrają, gdy wracam bez patyka
Panie mają duże, sami nie potrafią się odnaleźć w życiach
Czasem walną gazetą bo gryzę pana
Niewiedzą czym zabawa jest się śmią gdy liże jaja se
Nie umiem gadać, nie wiem co zrobić
Choć widziałem jak pani tez robiła to, lecz listonoszowi
Gdy chce twarz im lizać bo ich lubię w sumie
Krzyczą "fuuuu", gonią mnie - tego też nie rozumiem
Brzydzą się mnie, jakbym był jakiś zatruty
Choć widziałem jak pan pani zlizywał bitą śmietanę z dupy
Czasem wyciąga z nosa palcami
Później zjada i całuje pani tymi samymi ustami
Przeraża mnie gdy widzę świat ten zjebany
Ale kocham ludzi, jadłbym ich kiełbasę z gwoździami
Słowa które ranią
Myśli które łamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
Słowa które ranią
Ludzie którzy kłamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać
Zabraniają siadać na kanapie, później włosy wszędzie
Chyba nie widzą siebie odkąd skończyli 30stke
Krzyczą na mnie gdy jem trawę, gdy brzuch mnie boli
Gdy przychodzi piątek piją zakazaną wodę bez kontroli
Rzygają, zbyt zmęczeni na spacer
Pani lezy, pan w pracy, przychodzi pana przyjaciel ekhm, byłem w parku
Latałem miedzy dębami bo lubię się bawić żołędziami
Zupełnie jak moja pani, typy mówią "ale ładny"
A pani śle im uśmiech znany
Myślę sobie "kto to tera biega za patykami"
Czasem pan nakryje ich, gdy stoję se nad michą
Wtedy pan pije więcej i z panią na siebie krzyczą
Później przyjeżdżają brzydcy panowie i biją pana pałami
Nie rozumiem czemu mną są nazywani
Ja chce gryźć niemiłych ludzi
Skakać za przysmakami
Chce szczekać na kurwy
I być głaskany całymi dniami
Słowa które ranią
Myśli które łamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić ja nie muszę wstawać rano
Słowa które ranią
Ludzie którzy kłamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
Słowa które ranią
Myśli które łamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
Słowa które ranią
Myśli które łamią
Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać (wstawać, wstawać, wstawać)
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.33] Yo, yo, yo
[00:01.60] To jest kawałek dla wszystkich tych
[00:02.58] Którzy prowokują psy do gadania w wigilię
[00:06.37] E kurwa (hau hau hau), żeby tego nie robić
[00:10.05] Na imię mam Burek, żyje na drugim piętrze sobie
[00:13.10] Nie wierze w rasy lecz mówią, że jestem dogiem
[00:15.64] Ludzie się chichrają, gdy wracam bez patyka
[00:18.24] Panie mają duże, sami nie potrafią się odnaleźć w życiach
[00:21.66] Czasem walną gazetą bo gryzę pana
[00:23.90] Niewiedzą czym zabawa jest się śmią gdy liże jaja se
[00:26.79] Nie umiem gadać, nie wiem co zrobić
[00:29.30] Choć widziałem jak pani tez robiła to, lecz listonoszowi
[00:32.80] Gdy chce twarz im lizać bo ich lubię w sumie
[00:34.87] Krzyczą "fuuuu", gonią mnie - tego też nie rozumiem
[00:37.84] Brzydzą się mnie, jakbym był jakiś zatruty
[00:40.19] Choć widziałem jak pan pani zlizywał bitą śmietanę z dupy
[00:43.50] Czasem wyciąga z nosa palcami
[00:45.24] Później zjada i całuje pani tymi samymi ustami
[00:48.21] Przeraża mnie gdy widzę świat ten zjebany
[00:50.96] Ale kocham ludzi, jadłbym ich kiełbasę z gwoździami
[00:55.49] Słowa które ranią
[00:57.87] Myśli które łamią
[00:59.80] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[01:02.34] Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
[01:06.30] Słowa które ranią
[01:08.81] Ludzie którzy kłamią
[01:10.90] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[01:12.91] Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać
[01:15.73] Zabraniają siadać na kanapie, później włosy wszędzie
[01:18.31] Chyba nie widzą siebie odkąd skończyli 30stke
[01:21.33] Krzyczą na mnie gdy jem trawę, gdy brzuch mnie boli
[01:23.86] Gdy przychodzi piątek piją zakazaną wodę bez kontroli
[01:27.11] Rzygają, zbyt zmęczeni na spacer
[01:29.12] Pani lezy, pan w pracy, przychodzi pana przyjaciel ekhm, byłem w parku
[01:32.73] Latałem miedzy dębami bo lubię się bawić żołędziami
[01:35.96] Zupełnie jak moja pani, typy mówią "ale ładny"
[01:38.72] A pani śle im uśmiech znany
[01:40.97] Myślę sobie "kto to tera biega za patykami"
[01:42.80] Czasem pan nakryje ich, gdy stoję se nad michą
[01:45.59] Wtedy pan pije więcej i z panią na siebie krzyczą
[01:48.26] Później przyjeżdżają brzydcy panowie i biją pana pałami
[01:51.48] Nie rozumiem czemu mną są nazywani
[01:53.70] Ja chce gryźć niemiłych ludzi
[01:55.15] Skakać za przysmakami
[01:56.35] Chce szczekać na kurwy
[01:57.54] I być głaskany całymi dniami
[02:00.54] Słowa które ranią
[02:03.64] Myśli które łamią
[02:05.18] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[02:07.34] Dajcie się pobawić ja nie muszę wstawać rano
[02:11.52] Słowa które ranią
[02:14.27] Ludzie którzy kłamią
[02:16.02] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[02:18.32] Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
[02:22.45] Słowa które ranią
[02:25.27] Myśli które łamią
[02:26.87] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[02:29.40] Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
[02:33.69] Słowa które ranią
[02:36.12] Myśli które łamią
[02:38.02] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[02:40.59] Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać (wstawać, wstawać, wstawać)
[02:42.99]
[00:01.60] To jest kawałek dla wszystkich tych
[00:02.58] Którzy prowokują psy do gadania w wigilię
[00:06.37] E kurwa (hau hau hau), żeby tego nie robić
[00:10.05] Na imię mam Burek, żyje na drugim piętrze sobie
[00:13.10] Nie wierze w rasy lecz mówią, że jestem dogiem
[00:15.64] Ludzie się chichrają, gdy wracam bez patyka
[00:18.24] Panie mają duże, sami nie potrafią się odnaleźć w życiach
[00:21.66] Czasem walną gazetą bo gryzę pana
[00:23.90] Niewiedzą czym zabawa jest się śmią gdy liże jaja se
[00:26.79] Nie umiem gadać, nie wiem co zrobić
[00:29.30] Choć widziałem jak pani tez robiła to, lecz listonoszowi
[00:32.80] Gdy chce twarz im lizać bo ich lubię w sumie
[00:34.87] Krzyczą "fuuuu", gonią mnie - tego też nie rozumiem
[00:37.84] Brzydzą się mnie, jakbym był jakiś zatruty
[00:40.19] Choć widziałem jak pan pani zlizywał bitą śmietanę z dupy
[00:43.50] Czasem wyciąga z nosa palcami
[00:45.24] Później zjada i całuje pani tymi samymi ustami
[00:48.21] Przeraża mnie gdy widzę świat ten zjebany
[00:50.96] Ale kocham ludzi, jadłbym ich kiełbasę z gwoździami
[00:55.49] Słowa które ranią
[00:57.87] Myśli które łamią
[00:59.80] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[01:02.34] Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
[01:06.30] Słowa które ranią
[01:08.81] Ludzie którzy kłamią
[01:10.90] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[01:12.91] Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać
[01:15.73] Zabraniają siadać na kanapie, później włosy wszędzie
[01:18.31] Chyba nie widzą siebie odkąd skończyli 30stke
[01:21.33] Krzyczą na mnie gdy jem trawę, gdy brzuch mnie boli
[01:23.86] Gdy przychodzi piątek piją zakazaną wodę bez kontroli
[01:27.11] Rzygają, zbyt zmęczeni na spacer
[01:29.12] Pani lezy, pan w pracy, przychodzi pana przyjaciel ekhm, byłem w parku
[01:32.73] Latałem miedzy dębami bo lubię się bawić żołędziami
[01:35.96] Zupełnie jak moja pani, typy mówią "ale ładny"
[01:38.72] A pani śle im uśmiech znany
[01:40.97] Myślę sobie "kto to tera biega za patykami"
[01:42.80] Czasem pan nakryje ich, gdy stoję se nad michą
[01:45.59] Wtedy pan pije więcej i z panią na siebie krzyczą
[01:48.26] Później przyjeżdżają brzydcy panowie i biją pana pałami
[01:51.48] Nie rozumiem czemu mną są nazywani
[01:53.70] Ja chce gryźć niemiłych ludzi
[01:55.15] Skakać za przysmakami
[01:56.35] Chce szczekać na kurwy
[01:57.54] I być głaskany całymi dniami
[02:00.54] Słowa które ranią
[02:03.64] Myśli które łamią
[02:05.18] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[02:07.34] Dajcie się pobawić ja nie muszę wstawać rano
[02:11.52] Słowa które ranią
[02:14.27] Ludzie którzy kłamią
[02:16.02] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[02:18.32] Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
[02:22.45] Słowa które ranią
[02:25.27] Myśli które łamią
[02:26.87] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[02:29.40] Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać rano
[02:33.69] Słowa które ranią
[02:36.12] Myśli które łamią
[02:38.02] Spuśćcie mnie ze smyczy wy jebane kurwy
[02:40.59] Dajcie się pobawić, ja nie muszę wstawać (wstawać, wstawać, wstawać)
[02:42.99]