Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Cuda się zdarzają (prod. White House)

👤 donGURALesko 🎼 Opowieści z betonowego lasu ⏱️ 3:11
🎵 2582 characters
⏱️ 3:11 duration
🆔 ID: 12982006

📜 Lyrics

Historia oparta na faktach
Historia oparta na faktach
Noc w betonowym lesie
Znasz to?

I mijam
Pierwszy posterunek krawężników
Shiza, pizga bangladesz w bagażniku
Siedem dych na budziku

Nikt nic nie gada
Trzy kurwy z psem na poboczu, pizda blada
Lodówa, jedna, druga - co jest grane?
Telewizja przejechała vanem

Akcja, przejebane
Rzut oka w lusterko
Oczy spizgane
Elo Tomaj, wszystko masz skitrane na amen?

Ale cuda się zdarzają
Nagle wyprzedza nas locha
Pełna pizda
Po amplach

Takie chwile kocham
Lizak, halt
Dla nich shiza, dla mnie bal
I zapierdalam przez mokry asfalt w dal

Minęliśmy, było blisko
Pada deszcz, ślisko
I wszystko zależy od tego, czy dotrzemy, tam gdzie chcemy
Jedziemy

Śródka GRU już szmuglujemy
Trenujemy betonowy przemyt
Jedziemy
Skręcam, drugi zjazd z obwodnicy

Spierdalać z Piątkowa trzeba
To się teraz liczy
I czy telefon dzwoni, czy tylko mi się zdaje
Betonowe gaje mijam z boku

Na parkingu staję
Ale zajeb
Gdzie ten telefon
Ścisz radio, Tomaj

Rozpal blaja i podaj
Telefon umilkł, szkoda
Kurwa! To pewnie Qlop był
Pewnie siedzą wiesz gdzie

Z Piątkowa lądujemy w mieście
Dobra spoko
Spoko jedziemy
Kontrolujemy wszystko

I stąd do Maxima mamy całkiem blisko
Żabi skok
Chwila moment jesteśmy na miejscu
Centrum wędrówek nocnych pacjentów

Dziękuj Bogu, że dojechaliśmy cali
Że nas nie zatrzymali, choć gandzią z bryki wali
Parkuję na Zamkowej
Czuję deszczowej nocy powiew

Gaszę silnik i odwijam worek
Gaszę silnik i odwijam, mijam ciemne kamienice
Z za zakrętu neony klubu widzę
Drzwi, kręte schody w dół

W kiejdzie spocony wór
Znajomych głosów chór
Driny, browar i szum
Obcinka nie ma psów

Siema, siema kto jest tu
Jest Qlop, Rafi, Trup
Cała klika tu
Zbite beczki

Siedzimy, pierdolimy, co w ogóle
Mówię - wuchta psów, a ja mam przypałową furę
Co, pójdziemy na górę?
Weź skręć parę jointów, parę lolków ze ściepowych worków

W kiblu szybkie ruchy, się wie działa wprawa
Czacha dawaj
Odwijamy na górę Przemysława
Zabawa trwa, trawa, browar, chowam towar w kiejdę

Myślę do góry wejdę
Te parę kroków przejdę
Kominiarki, długa broń
Ręce na maskę, trzepanie

Pierwsze pytanie, zaczynają kurwy taniec
W katanie wór parzy
Wokół wuchta gliniarzy
Mój los się waży

Znów cud się wydarzy
Ręka, kiejda, zimny pot z czoła spływa
Co masz w tej kieszeni?
Szorstki głos się odzywa

Pralnia, czas zwalnia
Ręka wędruje do kiejdy
Jeszcze trzymam na wodzy nerwy
Odwracam wzrok

Zaraz zaraz chyba nic nie znalazł
Ja pierdolę
Cuda się zdarzają
A jednak

⏱️ Synced Lyrics

[00:02.52] Historia oparta na faktach
[00:05.42] Historia oparta na faktach
[00:07.94] Noc w betonowym lesie
[00:09.58] Znasz to?
[00:10.54] I mijam
[00:11.58] Pierwszy posterunek krawężników
[00:13.74] Shiza, pizga bangladesz w bagażniku
[00:16.24] Siedem dych na budziku
[00:17.79] Nikt nic nie gada
[00:19.19] Trzy kurwy z psem na poboczu, pizda blada
[00:21.65] Lodówa, jedna, druga - co jest grane?
[00:24.34] Telewizja przejechała vanem
[00:26.21] Akcja, przejebane
[00:27.23] Rzut oka w lusterko
[00:28.56] Oczy spizgane
[00:29.95] Elo Tomaj, wszystko masz skitrane na amen?
[00:32.55] Ale cuda się zdarzają
[00:33.90] Nagle wyprzedza nas locha
[00:35.36] Pełna pizda
[00:36.30] Po amplach
[00:37.09] Takie chwile kocham
[00:38.06] Lizak, halt
[00:39.48] Dla nich shiza, dla mnie bal
[00:40.78] I zapierdalam przez mokry asfalt w dal
[00:43.62] Minęliśmy, było blisko
[00:45.22] Pada deszcz, ślisko
[00:46.37] I wszystko zależy od tego, czy dotrzemy, tam gdzie chcemy
[00:48.66] Jedziemy
[00:49.64] Śródka GRU już szmuglujemy
[00:51.96] Trenujemy betonowy przemyt
[00:54.21] Jedziemy
[00:54.96] Skręcam, drugi zjazd z obwodnicy
[00:57.18] Spierdalać z Piątkowa trzeba
[00:58.46] To się teraz liczy
[00:59.55] I czy telefon dzwoni, czy tylko mi się zdaje
[01:02.43] Betonowe gaje mijam z boku
[01:03.94] Na parkingu staję
[01:05.00] Ale zajeb
[01:05.89] Gdzie ten telefon
[01:06.74] Ścisz radio, Tomaj
[01:08.19] Rozpal blaja i podaj
[01:09.53] Telefon umilkł, szkoda
[01:11.38] Kurwa! To pewnie Qlop był
[01:12.31] Pewnie siedzą wiesz gdzie
[01:13.56] Z Piątkowa lądujemy w mieście
[01:15.96] Dobra spoko
[01:16.66] Spoko jedziemy
[01:17.72] Kontrolujemy wszystko
[01:19.05] I stąd do Maxima mamy całkiem blisko
[01:21.24] Żabi skok
[01:22.22] Chwila moment jesteśmy na miejscu
[01:24.24] Centrum wędrówek nocnych pacjentów
[01:26.80] Dziękuj Bogu, że dojechaliśmy cali
[01:29.60] Że nas nie zatrzymali, choć gandzią z bryki wali
[01:32.11] Parkuję na Zamkowej
[01:33.62] Czuję deszczowej nocy powiew
[01:34.93] Gaszę silnik i odwijam worek
[01:37.79] Gaszę silnik i odwijam, mijam ciemne kamienice
[01:40.38] Z za zakrętu neony klubu widzę
[01:43.27] Drzwi, kręte schody w dół
[01:44.85] W kiejdzie spocony wór
[01:45.50] Znajomych głosów chór
[01:47.13] Driny, browar i szum
[01:48.14] Obcinka nie ma psów
[01:49.96] Siema, siema kto jest tu
[01:51.29] Jest Qlop, Rafi, Trup
[01:53.08] Cała klika tu
[01:53.70] Zbite beczki
[01:54.79] Siedzimy, pierdolimy, co w ogóle
[01:56.66] Mówię - wuchta psów, a ja mam przypałową furę
[01:59.34] Co, pójdziemy na górę?
[02:00.89] Weź skręć parę jointów, parę lolków ze ściepowych worków
[02:05.09] W kiblu szybkie ruchy, się wie działa wprawa
[02:07.53] Czacha dawaj
[02:08.40] Odwijamy na górę Przemysława
[02:10.47] Zabawa trwa, trawa, browar, chowam towar w kiejdę
[02:13.09] Myślę do góry wejdę
[02:14.57] Te parę kroków przejdę
[02:16.19] Kominiarki, długa broń
[02:17.04] Ręce na maskę, trzepanie
[02:18.30] Pierwsze pytanie, zaczynają kurwy taniec
[02:21.32] W katanie wór parzy
[02:22.79] Wokół wuchta gliniarzy
[02:24.12] Mój los się waży
[02:25.42] Znów cud się wydarzy
[02:26.70] Ręka, kiejda, zimny pot z czoła spływa
[02:29.33] Co masz w tej kieszeni?
[02:30.65] Szorstki głos się odzywa
[02:32.30] Pralnia, czas zwalnia
[02:34.32] Ręka wędruje do kiejdy
[02:35.52] Jeszcze trzymam na wodzy nerwy
[02:37.85] Odwracam wzrok
[02:39.13] Zaraz zaraz chyba nic nie znalazł
[02:41.96] Ja pierdolę
[02:43.00] Cuda się zdarzają
[02:45.09] A jednak
[02:48.15]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings