Żywy czy martwy
🎵 2887 characters
⏱️ 3:47 duration
🆔 ID: 13019357
📜 Lyrics
Za plecami oddech Harta
Biegnie Forrest
Za pazuchą 17
Gniotę rękojeść
Wpadło parę złotych
Szyba, krew, trochę krzyku
Na drugie mam Kłopoty
Puszczam oko z rysopisu
Krążą ploty, że jak kastet łamie stos przepisów
Święta prawda; Krime, krime nie dla picu
Prawa, lewa
Prawa, lewa
Ku wolności mknę na przełaj
Tu stara łada
Ciąży jak balast
To moja sprawa
Łatwo się nie dam
Sługusy prawa
Psów obława
Słyszę ich krzyki stój bo strzelam
Kul kanonada jak grad pada
Zaraz za rogiem znikam jak zjawa
Harty za mną tuż
Pucha czeka już
W płucach igły kłują Jak kurzony kusz
Za mną tuż
Ołowiany mróz ostry jak kolce róż
Głową rusz mówię sam do siebie
Czy to aniło stróż
Nogi i z waty ciężki jak z betonu butów trupa
Dzień jak huta powinien być piękny jak krupa
Podupadam, pierdo szlugi
Kira siupa
Nie zatrzymam się
Póki gra ta nuta
Ta nuta!
Za mną grad kuli, wygłodniałe charty
Nie mam sił już biec, śmierć depcze pięty, nie na żarty
Napędza strach i ból, karmią się nim demony, czarty
A dla psów to jeden chuj, pojmany, żywy czy martwy
Bez pardonu krzyczę, "Na ziemie, to kurwa napad!"
Kolbą po karku, obrzyn do skroni, stal nie atrapa
Przy boku brata mam, w razie w śrutem ich nakarmi
Do góry ręce, stylówka, jak fan Gangu Albanii
Kopy do ryja, tryby lecą, jak gorzkie Tic-Taci
Krew plami flaki khaki, marynarki, cham bliski sraki
Tak, jestem taki, palec jak Pitbull szarpię do spustu
Biorę neseser, nieboraki wyliczanka do stu
Jeden do pięciu, dwa - odcięcie, ogień lecę
Czarna S3, jak pantera warczy, napędza w ucieczce
A za nami Kia się uwija, asfalt pod koła nawija
W las zawijaj, bo skończymy, jak Aaliyah
Io-io, jadą, jadą, trzymają ogon, jak rzepy
Daleko do mety, znikamy za winklem, #Poltergaist
Zerkam we wsteczne, chyba odpuściły mendy
Nagle szyba kruszy się, jak puzzle i walimy dzwona, trzask!
Za mną grad kuli, wygłodniałe charty
Nie mam sił już biec, śmierć depcze pięty, nie na żarty
Napędza strach i ból, karmią się nim demony, czarty
A dla psów to jeden chuj, pojmany, żywy czy martwy
Most Wanted, znają rysopis wszystkie komendy
W radio grają, "Chudy, chudy!" Nie nastrojowe kolędy
Nie wiem, którędy uciekać, spalone mety, ścieżki
Maleją szanse, prawdopodobieństwo orła i reszki
Sił resztki, ale nie padnę na klęczki
Policyjne sądy krążą, mam dramat, jak Szekspir
Szwankują mi nerwy, paznokcie żre, jak orzeszki
Czeka prokurator, sądy, młotek spadnie ciężki
Spokój, stabilizacja, już o tym zapomniałem
Kali, twa narracja zajedzie mnie tu na amen
Z każdym kolejnym strzałem mrozi plecy zimny pot
Na banię spada strop, losy chujowe, jak Cropp
Commando Corp śle kule, a nie props
Unikam ich, jak Neo, hardcore nie Cleo
W myślach czarna noc, spina mnie, jak koks
Nie dam się skurwielom, może dziś mnie nie pomielą, elo-o-o-o-o!
Biegnie Forrest
Za pazuchą 17
Gniotę rękojeść
Wpadło parę złotych
Szyba, krew, trochę krzyku
Na drugie mam Kłopoty
Puszczam oko z rysopisu
Krążą ploty, że jak kastet łamie stos przepisów
Święta prawda; Krime, krime nie dla picu
Prawa, lewa
Prawa, lewa
Ku wolności mknę na przełaj
Tu stara łada
Ciąży jak balast
To moja sprawa
Łatwo się nie dam
Sługusy prawa
Psów obława
Słyszę ich krzyki stój bo strzelam
Kul kanonada jak grad pada
Zaraz za rogiem znikam jak zjawa
Harty za mną tuż
Pucha czeka już
W płucach igły kłują Jak kurzony kusz
Za mną tuż
Ołowiany mróz ostry jak kolce róż
Głową rusz mówię sam do siebie
Czy to aniło stróż
Nogi i z waty ciężki jak z betonu butów trupa
Dzień jak huta powinien być piękny jak krupa
Podupadam, pierdo szlugi
Kira siupa
Nie zatrzymam się
Póki gra ta nuta
Ta nuta!
Za mną grad kuli, wygłodniałe charty
Nie mam sił już biec, śmierć depcze pięty, nie na żarty
Napędza strach i ból, karmią się nim demony, czarty
A dla psów to jeden chuj, pojmany, żywy czy martwy
Bez pardonu krzyczę, "Na ziemie, to kurwa napad!"
Kolbą po karku, obrzyn do skroni, stal nie atrapa
Przy boku brata mam, w razie w śrutem ich nakarmi
Do góry ręce, stylówka, jak fan Gangu Albanii
Kopy do ryja, tryby lecą, jak gorzkie Tic-Taci
Krew plami flaki khaki, marynarki, cham bliski sraki
Tak, jestem taki, palec jak Pitbull szarpię do spustu
Biorę neseser, nieboraki wyliczanka do stu
Jeden do pięciu, dwa - odcięcie, ogień lecę
Czarna S3, jak pantera warczy, napędza w ucieczce
A za nami Kia się uwija, asfalt pod koła nawija
W las zawijaj, bo skończymy, jak Aaliyah
Io-io, jadą, jadą, trzymają ogon, jak rzepy
Daleko do mety, znikamy za winklem, #Poltergaist
Zerkam we wsteczne, chyba odpuściły mendy
Nagle szyba kruszy się, jak puzzle i walimy dzwona, trzask!
Za mną grad kuli, wygłodniałe charty
Nie mam sił już biec, śmierć depcze pięty, nie na żarty
Napędza strach i ból, karmią się nim demony, czarty
A dla psów to jeden chuj, pojmany, żywy czy martwy
Most Wanted, znają rysopis wszystkie komendy
W radio grają, "Chudy, chudy!" Nie nastrojowe kolędy
Nie wiem, którędy uciekać, spalone mety, ścieżki
Maleją szanse, prawdopodobieństwo orła i reszki
Sił resztki, ale nie padnę na klęczki
Policyjne sądy krążą, mam dramat, jak Szekspir
Szwankują mi nerwy, paznokcie żre, jak orzeszki
Czeka prokurator, sądy, młotek spadnie ciężki
Spokój, stabilizacja, już o tym zapomniałem
Kali, twa narracja zajedzie mnie tu na amen
Z każdym kolejnym strzałem mrozi plecy zimny pot
Na banię spada strop, losy chujowe, jak Cropp
Commando Corp śle kule, a nie props
Unikam ich, jak Neo, hardcore nie Cleo
W myślach czarna noc, spina mnie, jak koks
Nie dam się skurwielom, może dziś mnie nie pomielą, elo-o-o-o-o!
⏱️ Synced Lyrics
[00:12.53] Za plecami oddech Harta
[00:16.13] Biegnie Forrest
[00:18.28] Za pazuchą 17
[00:21.35] Gniotę rękojeść
[00:23.19] Wpadło parę złotych
[00:24.34] Szyba, krew, trochę krzyku
[00:25.99] Na drugie mam Kłopoty
[00:27.27] Puszczam oko z rysopisu
[00:28.98] Krążą ploty, że jak kastet łamie stos przepisów
[00:31.78] Święta prawda; Krime, krime nie dla picu
[00:34.30] Prawa, lewa
[00:35.43] Prawa, lewa
[00:35.97] Ku wolności mknę na przełaj
[00:37.26] Tu stara łada
[00:37.76] Ciąży jak balast
[00:38.81] To moja sprawa
[00:39.44] Łatwo się nie dam
[00:40.12] Sługusy prawa
[00:40.68] Psów obława
[00:41.61] Słyszę ich krzyki stój bo strzelam
[00:43.05] Kul kanonada jak grad pada
[00:44.58] Zaraz za rogiem znikam jak zjawa
[00:46.73] Harty za mną tuż
[00:47.89] Pucha czeka już
[00:49.05] W płucach igły kłują Jak kurzony kusz
[00:51.06] Za mną tuż
[00:51.91] Ołowiany mróz ostry jak kolce róż
[00:54.08] Głową rusz mówię sam do siebie
[00:55.87] Czy to aniło stróż
[00:57.69] Nogi i z waty ciężki jak z betonu butów trupa
[01:00.41] Dzień jak huta powinien być piękny jak krupa
[01:03.50] Podupadam, pierdo szlugi
[01:05.02] Kira siupa
[01:05.89] Nie zatrzymam się
[01:07.06] Póki gra ta nuta
[01:08.22] Ta nuta!
[01:09.03] Za mną grad kuli, wygłodniałe charty
[01:14.05] Nie mam sił już biec, śmierć depcze pięty, nie na żarty
[01:20.00] Napędza strach i ból, karmią się nim demony, czarty
[01:25.51] A dla psów to jeden chuj, pojmany, żywy czy martwy
[01:32.14] Bez pardonu krzyczę, "Na ziemie, to kurwa napad!"
[01:34.80] Kolbą po karku, obrzyn do skroni, stal nie atrapa
[01:37.74] Przy boku brata mam, w razie w śrutem ich nakarmi
[01:40.72] Do góry ręce, stylówka, jak fan Gangu Albanii
[01:43.57] Kopy do ryja, tryby lecą, jak gorzkie Tic-Taci
[01:46.21] Krew plami flaki khaki, marynarki, cham bliski sraki
[01:49.13] Tak, jestem taki, palec jak Pitbull szarpię do spustu
[01:52.02] Biorę neseser, nieboraki wyliczanka do stu
[01:55.03] Jeden do pięciu, dwa - odcięcie, ogień lecę
[01:57.41] Czarna S3, jak pantera warczy, napędza w ucieczce
[02:00.64] A za nami Kia się uwija, asfalt pod koła nawija
[02:03.78] W las zawijaj, bo skończymy, jak Aaliyah
[02:06.10] Io-io, jadą, jadą, trzymają ogon, jak rzepy
[02:09.38] Daleko do mety, znikamy za winklem, #Poltergaist
[02:12.19] Zerkam we wsteczne, chyba odpuściły mendy
[02:14.55] Nagle szyba kruszy się, jak puzzle i walimy dzwona, trzask!
[02:18.54] Za mną grad kuli, wygłodniałe charty
[02:23.19] Nie mam sił już biec, śmierć depcze pięty, nie na żarty
[02:29.15] Napędza strach i ból, karmią się nim demony, czarty
[02:34.51] A dla psów to jeden chuj, pojmany, żywy czy martwy
[02:41.09] Most Wanted, znają rysopis wszystkie komendy
[02:43.75] W radio grają, "Chudy, chudy!" Nie nastrojowe kolędy
[02:46.52] Nie wiem, którędy uciekać, spalone mety, ścieżki
[02:49.52] Maleją szanse, prawdopodobieństwo orła i reszki
[02:52.54] Sił resztki, ale nie padnę na klęczki
[02:55.28] Policyjne sądy krążą, mam dramat, jak Szekspir
[02:58.14] Szwankują mi nerwy, paznokcie żre, jak orzeszki
[03:00.68] Czeka prokurator, sądy, młotek spadnie ciężki
[03:03.94] Spokój, stabilizacja, już o tym zapomniałem
[03:06.84] Kali, twa narracja zajedzie mnie tu na amen
[03:09.79] Z każdym kolejnym strzałem mrozi plecy zimny pot
[03:12.69] Na banię spada strop, losy chujowe, jak Cropp
[03:15.65] Commando Corp śle kule, a nie props
[03:18.14] Unikam ich, jak Neo, hardcore nie Cleo
[03:20.91] W myślach czarna noc, spina mnie, jak koks
[03:23.83] Nie dam się skurwielom, może dziś mnie nie pomielą, elo-o-o-o-o!
[03:31.36]
[00:16.13] Biegnie Forrest
[00:18.28] Za pazuchą 17
[00:21.35] Gniotę rękojeść
[00:23.19] Wpadło parę złotych
[00:24.34] Szyba, krew, trochę krzyku
[00:25.99] Na drugie mam Kłopoty
[00:27.27] Puszczam oko z rysopisu
[00:28.98] Krążą ploty, że jak kastet łamie stos przepisów
[00:31.78] Święta prawda; Krime, krime nie dla picu
[00:34.30] Prawa, lewa
[00:35.43] Prawa, lewa
[00:35.97] Ku wolności mknę na przełaj
[00:37.26] Tu stara łada
[00:37.76] Ciąży jak balast
[00:38.81] To moja sprawa
[00:39.44] Łatwo się nie dam
[00:40.12] Sługusy prawa
[00:40.68] Psów obława
[00:41.61] Słyszę ich krzyki stój bo strzelam
[00:43.05] Kul kanonada jak grad pada
[00:44.58] Zaraz za rogiem znikam jak zjawa
[00:46.73] Harty za mną tuż
[00:47.89] Pucha czeka już
[00:49.05] W płucach igły kłują Jak kurzony kusz
[00:51.06] Za mną tuż
[00:51.91] Ołowiany mróz ostry jak kolce róż
[00:54.08] Głową rusz mówię sam do siebie
[00:55.87] Czy to aniło stróż
[00:57.69] Nogi i z waty ciężki jak z betonu butów trupa
[01:00.41] Dzień jak huta powinien być piękny jak krupa
[01:03.50] Podupadam, pierdo szlugi
[01:05.02] Kira siupa
[01:05.89] Nie zatrzymam się
[01:07.06] Póki gra ta nuta
[01:08.22] Ta nuta!
[01:09.03] Za mną grad kuli, wygłodniałe charty
[01:14.05] Nie mam sił już biec, śmierć depcze pięty, nie na żarty
[01:20.00] Napędza strach i ból, karmią się nim demony, czarty
[01:25.51] A dla psów to jeden chuj, pojmany, żywy czy martwy
[01:32.14] Bez pardonu krzyczę, "Na ziemie, to kurwa napad!"
[01:34.80] Kolbą po karku, obrzyn do skroni, stal nie atrapa
[01:37.74] Przy boku brata mam, w razie w śrutem ich nakarmi
[01:40.72] Do góry ręce, stylówka, jak fan Gangu Albanii
[01:43.57] Kopy do ryja, tryby lecą, jak gorzkie Tic-Taci
[01:46.21] Krew plami flaki khaki, marynarki, cham bliski sraki
[01:49.13] Tak, jestem taki, palec jak Pitbull szarpię do spustu
[01:52.02] Biorę neseser, nieboraki wyliczanka do stu
[01:55.03] Jeden do pięciu, dwa - odcięcie, ogień lecę
[01:57.41] Czarna S3, jak pantera warczy, napędza w ucieczce
[02:00.64] A za nami Kia się uwija, asfalt pod koła nawija
[02:03.78] W las zawijaj, bo skończymy, jak Aaliyah
[02:06.10] Io-io, jadą, jadą, trzymają ogon, jak rzepy
[02:09.38] Daleko do mety, znikamy za winklem, #Poltergaist
[02:12.19] Zerkam we wsteczne, chyba odpuściły mendy
[02:14.55] Nagle szyba kruszy się, jak puzzle i walimy dzwona, trzask!
[02:18.54] Za mną grad kuli, wygłodniałe charty
[02:23.19] Nie mam sił już biec, śmierć depcze pięty, nie na żarty
[02:29.15] Napędza strach i ból, karmią się nim demony, czarty
[02:34.51] A dla psów to jeden chuj, pojmany, żywy czy martwy
[02:41.09] Most Wanted, znają rysopis wszystkie komendy
[02:43.75] W radio grają, "Chudy, chudy!" Nie nastrojowe kolędy
[02:46.52] Nie wiem, którędy uciekać, spalone mety, ścieżki
[02:49.52] Maleją szanse, prawdopodobieństwo orła i reszki
[02:52.54] Sił resztki, ale nie padnę na klęczki
[02:55.28] Policyjne sądy krążą, mam dramat, jak Szekspir
[02:58.14] Szwankują mi nerwy, paznokcie żre, jak orzeszki
[03:00.68] Czeka prokurator, sądy, młotek spadnie ciężki
[03:03.94] Spokój, stabilizacja, już o tym zapomniałem
[03:06.84] Kali, twa narracja zajedzie mnie tu na amen
[03:09.79] Z każdym kolejnym strzałem mrozi plecy zimny pot
[03:12.69] Na banię spada strop, losy chujowe, jak Cropp
[03:15.65] Commando Corp śle kule, a nie props
[03:18.14] Unikam ich, jak Neo, hardcore nie Cleo
[03:20.91] W myślach czarna noc, spina mnie, jak koks
[03:23.83] Nie dam się skurwielom, może dziś mnie nie pomielą, elo-o-o-o-o!
[03:31.36]