King Kong
🎵 2875 characters
⏱️ 3:53 duration
🆔 ID: 13021838
📜 Lyrics
Getto, w oczach maluje się getto
Od narodzin, aż po grób, kto nas przeklął?
Kto nas skazał na ten krzyż, na to piętno?
Niemy krzyk głucho niesie się przez piekło
Dzień, kolejny dzień odsuwa w cień
A ja chcę żyć tu godnie, być wielki jak billboard
Ten gen, ulicy gen, we mnie jak tlen
Chcę kochać, ale umiem niszczyć jak King Kong
Getto rzeźbi twarze łzami jak Gepetto
Ten sektor zakazany nie zerkaj pod denko
Słabi klękną, jak balon pękną
Psy używają nie detektor, męczą aż zaśpiewasz jak Jackson
Chcą nam wmówić, że to dom nasz
Coś pierdolą o reformach
Ja się pytam gdzie tu norma
Gdy patologia zasysa do dna, cyklonu trąba
Czy to ten świat jest zły, czy my?
Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
Dalej trwam, ale co ja mogę?
Getto jedynie znam
Getto, musisz być twardy jak bedrock
Bo Cię skroją i przeszyją jak overlock
Uliczne tango tu tańczą, a nie Crip Walk
Zło jak magnes, nie polecisz jak Hancock
Zima czy lato, ziomale gryzą piach albo sypiają za kratą
Bo każdy chce być capo
Kolejny Rambo wdupia się na kantor za sałatą
Pada trup, płacze mama, prokurator krzyczy - ćwiara
Szorstko nie alcantara
Zło unosi się jak para
Jak nie drzwiami to boczara, pełna prędkość na zegarach
By się dobić do talara
Raj, gdzie leży raj, bo to chyba nie haj
Syntetyczny haj pcha mnie na otchłani skraj
Życie graj mi melodię słodkie, bo dni tu słodko-gorzkie
A marzenia tak wiotkie
Czy to ten świat jest zły, czy my?
Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
Dalej trwam, ale co ja mogę?
Getto jedynie znam
Getto, mamona jedyne piękno
Uliczne brygady zbroją się jak Wietkong
Goją się rany, jeśli nie odjedziesz prędko
Kabaryną, w czarnym worku albo erką
Wiesz gdzie żyjemy, tu rzadko się coś zmienia
Kolejne ściemy polityków, obietnice wybawienia
Getto zamknięty teren, jak trzynasta dzielnica
Dla nich jesteśmy zerem, szczurami bez praw do życia
Chcemy kochać w tym świecie bez miłości
Odnaleźć cel wśród kamienic bezczynności
Zaznać radości, możliwości rozwoju
Zaprzestać pościć, mieć szansę wyboru
Synów ulicy dola smutna
Zaciskam pięści, drogi ucieczki szukam
Dziś mam co jeść, byle do jutra, do jutra
Czy to ten świat jest zły, czy my?
Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
Dalej trwam, ale co ja mogę, getto jedynie znam (getto jedynie znam)
Od narodzin, aż po grób, kto nas przeklął?
Kto nas skazał na ten krzyż, na to piętno?
Niemy krzyk głucho niesie się przez piekło
Dzień, kolejny dzień odsuwa w cień
A ja chcę żyć tu godnie, być wielki jak billboard
Ten gen, ulicy gen, we mnie jak tlen
Chcę kochać, ale umiem niszczyć jak King Kong
Getto rzeźbi twarze łzami jak Gepetto
Ten sektor zakazany nie zerkaj pod denko
Słabi klękną, jak balon pękną
Psy używają nie detektor, męczą aż zaśpiewasz jak Jackson
Chcą nam wmówić, że to dom nasz
Coś pierdolą o reformach
Ja się pytam gdzie tu norma
Gdy patologia zasysa do dna, cyklonu trąba
Czy to ten świat jest zły, czy my?
Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
Dalej trwam, ale co ja mogę?
Getto jedynie znam
Getto, musisz być twardy jak bedrock
Bo Cię skroją i przeszyją jak overlock
Uliczne tango tu tańczą, a nie Crip Walk
Zło jak magnes, nie polecisz jak Hancock
Zima czy lato, ziomale gryzą piach albo sypiają za kratą
Bo każdy chce być capo
Kolejny Rambo wdupia się na kantor za sałatą
Pada trup, płacze mama, prokurator krzyczy - ćwiara
Szorstko nie alcantara
Zło unosi się jak para
Jak nie drzwiami to boczara, pełna prędkość na zegarach
By się dobić do talara
Raj, gdzie leży raj, bo to chyba nie haj
Syntetyczny haj pcha mnie na otchłani skraj
Życie graj mi melodię słodkie, bo dni tu słodko-gorzkie
A marzenia tak wiotkie
Czy to ten świat jest zły, czy my?
Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
Dalej trwam, ale co ja mogę?
Getto jedynie znam
Getto, mamona jedyne piękno
Uliczne brygady zbroją się jak Wietkong
Goją się rany, jeśli nie odjedziesz prędko
Kabaryną, w czarnym worku albo erką
Wiesz gdzie żyjemy, tu rzadko się coś zmienia
Kolejne ściemy polityków, obietnice wybawienia
Getto zamknięty teren, jak trzynasta dzielnica
Dla nich jesteśmy zerem, szczurami bez praw do życia
Chcemy kochać w tym świecie bez miłości
Odnaleźć cel wśród kamienic bezczynności
Zaznać radości, możliwości rozwoju
Zaprzestać pościć, mieć szansę wyboru
Synów ulicy dola smutna
Zaciskam pięści, drogi ucieczki szukam
Dziś mam co jeść, byle do jutra, do jutra
Czy to ten świat jest zły, czy my?
Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
Dalej trwam, ale co ja mogę, getto jedynie znam (getto jedynie znam)
⏱️ Synced Lyrics
[00:10.72] Getto, w oczach maluje się getto
[00:13.62] Od narodzin, aż po grób, kto nas przeklął?
[00:16.25] Kto nas skazał na ten krzyż, na to piętno?
[00:18.86] Niemy krzyk głucho niesie się przez piekło
[00:21.23] Dzień, kolejny dzień odsuwa w cień
[00:23.82] A ja chcę żyć tu godnie, być wielki jak billboard
[00:27.23] Ten gen, ulicy gen, we mnie jak tlen
[00:29.51] Chcę kochać, ale umiem niszczyć jak King Kong
[00:32.27] Getto rzeźbi twarze łzami jak Gepetto
[00:34.52] Ten sektor zakazany nie zerkaj pod denko
[00:37.13] Słabi klękną, jak balon pękną
[00:39.03] Psy używają nie detektor, męczą aż zaśpiewasz jak Jackson
[00:43.18] Chcą nam wmówić, że to dom nasz
[00:46.05] Coś pierdolą o reformach
[00:48.69] Ja się pytam gdzie tu norma
[00:50.24] Gdy patologia zasysa do dna, cyklonu trąba
[00:54.69] Czy to ten świat jest zły, czy my?
[00:59.67] Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
[01:04.18] Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
[01:06.98] Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
[01:09.50] Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
[01:12.23] Dalej trwam, ale co ja mogę?
[01:14.38] Getto jedynie znam
[01:15.36] Getto, musisz być twardy jak bedrock
[01:18.26] Bo Cię skroją i przeszyją jak overlock
[01:20.81] Uliczne tango tu tańczą, a nie Crip Walk
[01:23.45] Zło jak magnes, nie polecisz jak Hancock
[01:26.32] Zima czy lato, ziomale gryzą piach albo sypiają za kratą
[01:30.07] Bo każdy chce być capo
[01:31.31] Kolejny Rambo wdupia się na kantor za sałatą
[01:33.75] Pada trup, płacze mama, prokurator krzyczy - ćwiara
[01:37.19] Szorstko nie alcantara
[01:39.73] Zło unosi się jak para
[01:42.50] Jak nie drzwiami to boczara, pełna prędkość na zegarach
[01:45.26] By się dobić do talara
[01:47.87] Raj, gdzie leży raj, bo to chyba nie haj
[01:49.91] Syntetyczny haj pcha mnie na otchłani skraj
[01:52.39] Życie graj mi melodię słodkie, bo dni tu słodko-gorzkie
[01:56.28] A marzenia tak wiotkie
[01:59.70] Czy to ten świat jest zły, czy my?
[02:04.02] Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
[02:09.10] Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
[02:11.42] Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
[02:14.39] Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
[02:16.97] Dalej trwam, ale co ja mogę?
[02:19.03] Getto jedynie znam
[02:20.13] Getto, mamona jedyne piękno
[02:23.26] Uliczne brygady zbroją się jak Wietkong
[02:25.60] Goją się rany, jeśli nie odjedziesz prędko
[02:28.52] Kabaryną, w czarnym worku albo erką
[02:30.85] Wiesz gdzie żyjemy, tu rzadko się coś zmienia
[02:33.20] Kolejne ściemy polityków, obietnice wybawienia
[02:36.34] Getto zamknięty teren, jak trzynasta dzielnica
[02:39.02] Dla nich jesteśmy zerem, szczurami bez praw do życia
[02:41.97] Chcemy kochać w tym świecie bez miłości
[02:44.52] Odnaleźć cel wśród kamienic bezczynności
[02:47.13] Zaznać radości, możliwości rozwoju
[02:49.43] Zaprzestać pościć, mieć szansę wyboru
[02:53.34] Synów ulicy dola smutna
[02:55.22] Zaciskam pięści, drogi ucieczki szukam
[02:58.15] Dziś mam co jeść, byle do jutra, do jutra
[03:04.18] Czy to ten świat jest zły, czy my?
[03:08.80] Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
[03:13.68] Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
[03:16.28] Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
[03:19.15] Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
[03:21.55] Dalej trwam, ale co ja mogę, getto jedynie znam (getto jedynie znam)
[03:24.99]
[00:13.62] Od narodzin, aż po grób, kto nas przeklął?
[00:16.25] Kto nas skazał na ten krzyż, na to piętno?
[00:18.86] Niemy krzyk głucho niesie się przez piekło
[00:21.23] Dzień, kolejny dzień odsuwa w cień
[00:23.82] A ja chcę żyć tu godnie, być wielki jak billboard
[00:27.23] Ten gen, ulicy gen, we mnie jak tlen
[00:29.51] Chcę kochać, ale umiem niszczyć jak King Kong
[00:32.27] Getto rzeźbi twarze łzami jak Gepetto
[00:34.52] Ten sektor zakazany nie zerkaj pod denko
[00:37.13] Słabi klękną, jak balon pękną
[00:39.03] Psy używają nie detektor, męczą aż zaśpiewasz jak Jackson
[00:43.18] Chcą nam wmówić, że to dom nasz
[00:46.05] Coś pierdolą o reformach
[00:48.69] Ja się pytam gdzie tu norma
[00:50.24] Gdy patologia zasysa do dna, cyklonu trąba
[00:54.69] Czy to ten świat jest zły, czy my?
[00:59.67] Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
[01:04.18] Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
[01:06.98] Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
[01:09.50] Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
[01:12.23] Dalej trwam, ale co ja mogę?
[01:14.38] Getto jedynie znam
[01:15.36] Getto, musisz być twardy jak bedrock
[01:18.26] Bo Cię skroją i przeszyją jak overlock
[01:20.81] Uliczne tango tu tańczą, a nie Crip Walk
[01:23.45] Zło jak magnes, nie polecisz jak Hancock
[01:26.32] Zima czy lato, ziomale gryzą piach albo sypiają za kratą
[01:30.07] Bo każdy chce być capo
[01:31.31] Kolejny Rambo wdupia się na kantor za sałatą
[01:33.75] Pada trup, płacze mama, prokurator krzyczy - ćwiara
[01:37.19] Szorstko nie alcantara
[01:39.73] Zło unosi się jak para
[01:42.50] Jak nie drzwiami to boczara, pełna prędkość na zegarach
[01:45.26] By się dobić do talara
[01:47.87] Raj, gdzie leży raj, bo to chyba nie haj
[01:49.91] Syntetyczny haj pcha mnie na otchłani skraj
[01:52.39] Życie graj mi melodię słodkie, bo dni tu słodko-gorzkie
[01:56.28] A marzenia tak wiotkie
[01:59.70] Czy to ten świat jest zły, czy my?
[02:04.02] Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
[02:09.10] Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
[02:11.42] Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
[02:14.39] Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
[02:16.97] Dalej trwam, ale co ja mogę?
[02:19.03] Getto jedynie znam
[02:20.13] Getto, mamona jedyne piękno
[02:23.26] Uliczne brygady zbroją się jak Wietkong
[02:25.60] Goją się rany, jeśli nie odjedziesz prędko
[02:28.52] Kabaryną, w czarnym worku albo erką
[02:30.85] Wiesz gdzie żyjemy, tu rzadko się coś zmienia
[02:33.20] Kolejne ściemy polityków, obietnice wybawienia
[02:36.34] Getto zamknięty teren, jak trzynasta dzielnica
[02:39.02] Dla nich jesteśmy zerem, szczurami bez praw do życia
[02:41.97] Chcemy kochać w tym świecie bez miłości
[02:44.52] Odnaleźć cel wśród kamienic bezczynności
[02:47.13] Zaznać radości, możliwości rozwoju
[02:49.43] Zaprzestać pościć, mieć szansę wyboru
[02:53.34] Synów ulicy dola smutna
[02:55.22] Zaciskam pięści, drogi ucieczki szukam
[02:58.15] Dziś mam co jeść, byle do jutra, do jutra
[03:04.18] Czy to ten świat jest zły, czy my?
[03:08.80] Z biegiem lat umierają plany na lepsze dni
[03:13.68] Nie wiem sam, czy wystarczy mi sił, by odnaleźć drogę
[03:16.28] Nie wiem sam czy od tego piekła się kiedyś uwolnię
[03:19.15] Jedno mam, twarde pięści, honor i na karku głowę
[03:21.55] Dalej trwam, ale co ja mogę, getto jedynie znam (getto jedynie znam)
[03:24.99]