Skuny są najlepsze
🎵 3055 characters
⏱️ 3:02 duration
🆔 ID: 13052500
📜 Lyrics
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
Jak miałem siedem lat to wtedy paliłem skuna
Teraz mam 20 lat, no i nadal palę skuna
Będę palił skuna zawsze
Siedem, siedemnaście
Nie pamiętam właśnie, no bo skun mi porył czaszkę
Metrowe bletki, bonga, lufki czy wiaderka
A zajebane oczy widać chyba z kilometra
Gdybym marzył o skunie, a nie miał hajsu na utarg
To bym też taty posłuchał, no i dorobił na ruchach
Ciągle nowe pomysły, a w życiu wieczna boruta
Znowu siedzimy z ziomkami i mamy standard znów ubaw, he
Palę coś sobie dzisiaj chyba troszkę jeszcze
Ciągle szukam, ciągle szukam, gdzie zostawiłem butelkę
Utniemy ją by była lufka i przestrzeń
Mała dziurka, powietrze, no i kurwa jest pięknie
Polecimy sobie w kosmos już stoimy na piętrze
Ale za słabo jest tutaj, a chcemy wyżej i więcej
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
A po skunach zjadłem grzyby, no i wszystko kurwa dobrze
Znowu leżę na polanie, no i wcieram głowę w pościel
Znowu przychodzą goście, a ja widzę żabę w nich
Jeden spliff, jeden grzyb, drugi spliff, drugi grzyb
Najpierw zjadam zero pięć żeby poczuć jak to wchodzi
Potem dojadam jedynkę, bo wiem że to nie zaszkodzi mi
Jesteśmy młodzi dziś, zmartwienia na starość
Budzi grzyb, budzi spliff, jakby tego było mało
Telefon już nie halo, bo z muzyki wpadło siano
Jeszcze dokładnie rok temu sklep z odzieżą używaną
I chuj mnie już obchodzi co tam chcecie mi przekazać
Ja z zajawy spełniam sny, a nie dzwonię do lekarza
W kółko powtarzam (pal ziółko)
Łączę filterek z bibułką, swoją płytę z twoją półką
Do domu wrócę jutro, bo wjechał moon rock
I tak w kółko jakbyś pytał czemu w tekstach ciągle ziółko
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
Jak miałem siedem lat to wtedy paliłem skuna
Teraz mam 20 lat, no i nadal palę skuna
Będę palił skuna zawsze
Siedem, siedemnaście
Nie pamiętam właśnie, no bo skun mi porył czaszkę
Metrowe bletki, bonga, lufki czy wiaderka
A zajebane oczy widać chyba z kilometra
Gdybym marzył o skunie, a nie miał hajsu na utarg
To bym też taty posłuchał, no i dorobił na ruchach
Ciągle nowe pomysły, a w życiu wieczna boruta
Znowu siedzimy z ziomkami i mamy standard znów ubaw, he
Palę coś sobie dzisiaj chyba troszkę jeszcze
Ciągle szukam, ciągle szukam, gdzie zostawiłem butelkę
Utniemy ją by była lufka i przestrzeń
Mała dziurka, powietrze, no i kurwa jest pięknie
Polecimy sobie w kosmos już stoimy na piętrze
Ale za słabo jest tutaj, a chcemy wyżej i więcej
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
A po skunach zjadłem grzyby, no i wszystko kurwa dobrze
Znowu leżę na polanie, no i wcieram głowę w pościel
Znowu przychodzą goście, a ja widzę żabę w nich
Jeden spliff, jeden grzyb, drugi spliff, drugi grzyb
Najpierw zjadam zero pięć żeby poczuć jak to wchodzi
Potem dojadam jedynkę, bo wiem że to nie zaszkodzi mi
Jesteśmy młodzi dziś, zmartwienia na starość
Budzi grzyb, budzi spliff, jakby tego było mało
Telefon już nie halo, bo z muzyki wpadło siano
Jeszcze dokładnie rok temu sklep z odzieżą używaną
I chuj mnie już obchodzi co tam chcecie mi przekazać
Ja z zajawy spełniam sny, a nie dzwonię do lekarza
W kółko powtarzam (pal ziółko)
Łączę filterek z bibułką, swoją płytę z twoją półką
Do domu wrócę jutro, bo wjechał moon rock
I tak w kółko jakbyś pytał czemu w tekstach ciągle ziółko
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
⏱️ Synced Lyrics
[00:19.88] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[00:22.22] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[00:24.71] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[00:27.61] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[00:30.14] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[00:32.27] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[00:34.82] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[00:37.92] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[00:40.03] Jak miałem siedem lat to wtedy paliłem skuna
[00:42.31] Teraz mam 20 lat, no i nadal palę skuna
[00:44.77] Będę palił skuna zawsze
[00:46.32] Siedem, siedemnaście
[00:47.73] Nie pamiętam właśnie, no bo skun mi porył czaszkę
[00:50.53] Metrowe bletki, bonga, lufki czy wiaderka
[00:52.68] A zajebane oczy widać chyba z kilometra
[00:55.05] Gdybym marzył o skunie, a nie miał hajsu na utarg
[00:57.49] To bym też taty posłuchał, no i dorobił na ruchach
[01:00.14] Ciągle nowe pomysły, a w życiu wieczna boruta
[01:02.59] Znowu siedzimy z ziomkami i mamy standard znów ubaw, he
[01:05.67] Palę coś sobie dzisiaj chyba troszkę jeszcze
[01:08.08] Ciągle szukam, ciągle szukam, gdzie zostawiłem butelkę
[01:10.48] Utniemy ją by była lufka i przestrzeń
[01:12.40] Mała dziurka, powietrze, no i kurwa jest pięknie
[01:15.13] Polecimy sobie w kosmos już stoimy na piętrze
[01:17.87] Ale za słabo jest tutaj, a chcemy wyżej i więcej
[01:20.56] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[01:22.96] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[01:25.31] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[01:28.04] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[01:30.72] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[01:32.97] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[01:35.31] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[01:37.85] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[01:41.28] A po skunach zjadłem grzyby, no i wszystko kurwa dobrze
[01:43.53] Znowu leżę na polanie, no i wcieram głowę w pościel
[01:46.59] Znowu przychodzą goście, a ja widzę żabę w nich
[01:48.55] Jeden spliff, jeden grzyb, drugi spliff, drugi grzyb
[01:51.06] Najpierw zjadam zero pięć żeby poczuć jak to wchodzi
[01:53.51] Potem dojadam jedynkę, bo wiem że to nie zaszkodzi mi
[01:56.58] Jesteśmy młodzi dziś, zmartwienia na starość
[01:58.77] Budzi grzyb, budzi spliff, jakby tego było mało
[02:01.49] Telefon już nie halo, bo z muzyki wpadło siano
[02:03.51] Jeszcze dokładnie rok temu sklep z odzieżą używaną
[02:06.40] I chuj mnie już obchodzi co tam chcecie mi przekazać
[02:08.62] Ja z zajawy spełniam sny, a nie dzwonię do lekarza
[02:11.69] W kółko powtarzam (pal ziółko)
[02:13.96] Łączę filterek z bibułką, swoją płytę z twoją półką
[02:16.42] Do domu wrócę jutro, bo wjechał moon rock
[02:19.13] I tak w kółko jakbyś pytał czemu w tekstach ciągle ziółko
[02:21.55] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[02:23.90] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[02:26.31] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[02:29.24] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[02:31.60] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[02:34.14] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[02:36.22] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[02:39.37] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[02:41.82] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[02:44.13] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[02:46.62] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[02:49.43] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[02:52.31]
[00:22.22] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[00:24.71] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[00:27.61] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[00:30.14] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[00:32.27] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[00:34.82] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[00:37.92] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[00:40.03] Jak miałem siedem lat to wtedy paliłem skuna
[00:42.31] Teraz mam 20 lat, no i nadal palę skuna
[00:44.77] Będę palił skuna zawsze
[00:46.32] Siedem, siedemnaście
[00:47.73] Nie pamiętam właśnie, no bo skun mi porył czaszkę
[00:50.53] Metrowe bletki, bonga, lufki czy wiaderka
[00:52.68] A zajebane oczy widać chyba z kilometra
[00:55.05] Gdybym marzył o skunie, a nie miał hajsu na utarg
[00:57.49] To bym też taty posłuchał, no i dorobił na ruchach
[01:00.14] Ciągle nowe pomysły, a w życiu wieczna boruta
[01:02.59] Znowu siedzimy z ziomkami i mamy standard znów ubaw, he
[01:05.67] Palę coś sobie dzisiaj chyba troszkę jeszcze
[01:08.08] Ciągle szukam, ciągle szukam, gdzie zostawiłem butelkę
[01:10.48] Utniemy ją by była lufka i przestrzeń
[01:12.40] Mała dziurka, powietrze, no i kurwa jest pięknie
[01:15.13] Polecimy sobie w kosmos już stoimy na piętrze
[01:17.87] Ale za słabo jest tutaj, a chcemy wyżej i więcej
[01:20.56] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[01:22.96] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[01:25.31] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[01:28.04] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[01:30.72] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[01:32.97] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[01:35.31] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[01:37.85] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[01:41.28] A po skunach zjadłem grzyby, no i wszystko kurwa dobrze
[01:43.53] Znowu leżę na polanie, no i wcieram głowę w pościel
[01:46.59] Znowu przychodzą goście, a ja widzę żabę w nich
[01:48.55] Jeden spliff, jeden grzyb, drugi spliff, drugi grzyb
[01:51.06] Najpierw zjadam zero pięć żeby poczuć jak to wchodzi
[01:53.51] Potem dojadam jedynkę, bo wiem że to nie zaszkodzi mi
[01:56.58] Jesteśmy młodzi dziś, zmartwienia na starość
[01:58.77] Budzi grzyb, budzi spliff, jakby tego było mało
[02:01.49] Telefon już nie halo, bo z muzyki wpadło siano
[02:03.51] Jeszcze dokładnie rok temu sklep z odzieżą używaną
[02:06.40] I chuj mnie już obchodzi co tam chcecie mi przekazać
[02:08.62] Ja z zajawy spełniam sny, a nie dzwonię do lekarza
[02:11.69] W kółko powtarzam (pal ziółko)
[02:13.96] Łączę filterek z bibułką, swoją płytę z twoją półką
[02:16.42] Do domu wrócę jutro, bo wjechał moon rock
[02:19.13] I tak w kółko jakbyś pytał czemu w tekstach ciągle ziółko
[02:21.55] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[02:23.90] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[02:26.31] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[02:29.24] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[02:31.60] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[02:34.14] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[02:36.22] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[02:39.37] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[02:41.82] Po pierwsze: sadzić, palić, zalegalizować
[02:44.13] I nie chcę już bólu więcej, chcę jarać najlepszy towar
[02:46.62] Wyrzucić każdą tabletkę i zwinąć to w bletkę
[02:49.43] Gdy miewam dreszcze to skuny są najlepsze
[02:52.31]