Fenix
🎵 1218 characters
⏱️ 2:59 duration
🆔 ID: 13129526
📜 Lyrics
Przecieram oczy ze zdumienia
tak jak każdy z was
bo wolność zagrożona
nad wolnością strach
z tego samego cienia ból rysuję się na kształt
ptaszyska o złowrogich, ostrych szponach.
lecz jakby nastrój nasz wykluć się miał
jak ptak dumny i piękny szybować bym mógł.
Ponad dachami wszystkich
udręczony mrokiem miast
i patrzył bym wtedy w dół.
Będzie latał tak, aż spadnie sam
płomienny Fenix u nieba bram.
Na cztery strony rozpadnie się
z mocą przeobrażenia
Będzie latał tak, aż spadnie sam
płomienny Fenix u nieba bram.
Na cztery strony rozpadnie się
z mocą przeobrażenia
Przecieram oczy ze zdumienia
tak jak każdy z was
bo wolność zagrożona
nad wolnością strach
z tego samego cienia ból rysuję się na kształt
ptaszyska o złowrogich, ostrych szponach.
Lecz jakby nastrój nasz wykluć się miał
jak ptak dumny i piękny szybować bym mógł.
ponad dachami wszystkich udręczony mrokiem miast
i patrzył bym wtedy w dół.
Będzie latał tak, aż spadnie sam
płomienny Fenix u nieba bram.
Na cztery strony rozpadnie się
z mocą przeobrażenia
Będzie latał tak, aż spadnie sam
płomienny Fenix u nieba bram.
Na cztery strony rozpadnie się
z mocą przeobrażenia
tak jak każdy z was
bo wolność zagrożona
nad wolnością strach
z tego samego cienia ból rysuję się na kształt
ptaszyska o złowrogich, ostrych szponach.
lecz jakby nastrój nasz wykluć się miał
jak ptak dumny i piękny szybować bym mógł.
Ponad dachami wszystkich
udręczony mrokiem miast
i patrzył bym wtedy w dół.
Będzie latał tak, aż spadnie sam
płomienny Fenix u nieba bram.
Na cztery strony rozpadnie się
z mocą przeobrażenia
Będzie latał tak, aż spadnie sam
płomienny Fenix u nieba bram.
Na cztery strony rozpadnie się
z mocą przeobrażenia
Przecieram oczy ze zdumienia
tak jak każdy z was
bo wolność zagrożona
nad wolnością strach
z tego samego cienia ból rysuję się na kształt
ptaszyska o złowrogich, ostrych szponach.
Lecz jakby nastrój nasz wykluć się miał
jak ptak dumny i piękny szybować bym mógł.
ponad dachami wszystkich udręczony mrokiem miast
i patrzył bym wtedy w dół.
Będzie latał tak, aż spadnie sam
płomienny Fenix u nieba bram.
Na cztery strony rozpadnie się
z mocą przeobrażenia
Będzie latał tak, aż spadnie sam
płomienny Fenix u nieba bram.
Na cztery strony rozpadnie się
z mocą przeobrażenia