Konfesjonal
🎵 1431 characters
⏱️ 3:42 duration
🆔 ID: 13134080
📜 Lyrics
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
Formuły tej nauczył mnie przyjaciel
Myślałem o spowiedzi w formie listu
Lecz słowa napisane - brzmią inaczej
Nie zmusza mnie do tego próżność, trwoga
Ciekawość, nawyk, nastrój tej świątyni
Nie wierząc w Boga - obraziłem Boga
Grzechami następującymi
Za prawo me uznałem to, że żyję
Za własną potem wziąłem to zasługę
I - co nie moje - miałem za niczyje
Więc brałem, nigdy się nie licząc z długiem
Uznałem, że mam prawo sądzić ludzi
Dlatego tylko, że mam tę możliwość
Poznawszy sposób - jak sumienia budzić
Zbierałem obudzonych sumień żniwo
Bogactwo zła, którego byłem świadom
Było mi w życiu - tylko za ostrogę
Cierpieniem cudzym żyłem i zagładą
Gdy cierpieć, ani ginąć sam - nie mogłem
Stworzyłem świat - na podobieństwo Świata
Uznawszy, że na wszystko mam odpowiedź
Lecz nie wyjąłem misy z rąk Piłata
I nie uniknął swojej męki - Człowiek
Wierzyłem szczerze w wieczne prawo baśni
Co każe sobie istnieć - dla morału
Ze życie ludzkie samo się wyjaśni
I wola ma jedynie służyć ciału
Więc nazywałem szczęściem nieodmiennie
To, co zadowoleniem było - z siebie
I nawet teraz bardzo mi przyjemnie
Ze tak we własnych wątpliwościach grzebię
Bo widzę, że ta spowiedź - to piosenka
Dla siebie ją samego wykonuję
To też grzech - więcej grzechów nie pamiętam
Ale tego jednego - nie żałuję!
Formuły tej nauczył mnie przyjaciel
Myślałem o spowiedzi w formie listu
Lecz słowa napisane - brzmią inaczej
Nie zmusza mnie do tego próżność, trwoga
Ciekawość, nawyk, nastrój tej świątyni
Nie wierząc w Boga - obraziłem Boga
Grzechami następującymi
Za prawo me uznałem to, że żyję
Za własną potem wziąłem to zasługę
I - co nie moje - miałem za niczyje
Więc brałem, nigdy się nie licząc z długiem
Uznałem, że mam prawo sądzić ludzi
Dlatego tylko, że mam tę możliwość
Poznawszy sposób - jak sumienia budzić
Zbierałem obudzonych sumień żniwo
Bogactwo zła, którego byłem świadom
Było mi w życiu - tylko za ostrogę
Cierpieniem cudzym żyłem i zagładą
Gdy cierpieć, ani ginąć sam - nie mogłem
Stworzyłem świat - na podobieństwo Świata
Uznawszy, że na wszystko mam odpowiedź
Lecz nie wyjąłem misy z rąk Piłata
I nie uniknął swojej męki - Człowiek
Wierzyłem szczerze w wieczne prawo baśni
Co każe sobie istnieć - dla morału
Ze życie ludzkie samo się wyjaśni
I wola ma jedynie służyć ciału
Więc nazywałem szczęściem nieodmiennie
To, co zadowoleniem było - z siebie
I nawet teraz bardzo mi przyjemnie
Ze tak we własnych wątpliwościach grzebię
Bo widzę, że ta spowiedź - to piosenka
Dla siebie ją samego wykonuję
To też grzech - więcej grzechów nie pamiętam
Ale tego jednego - nie żałuję!
⏱️ Synced Lyrics
[00:03.19] Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
[00:06.26] Formuły tej nauczył mnie przyjaciel
[00:10.28] Myślałem o spowiedzi w formie listu
[00:15.27] Lecz słowa napisane - brzmią inaczej
[00:20.32] Nie zmusza mnie do tego próżność, trwoga
[00:24.32] Ciekawość, nawyk, nastrój tej świątyni
[00:29.37] Nie wierząc w Boga - obraziłem Boga
[00:33.36] Grzechami następującymi
[00:41.34] Za prawo me uznałem to, że żyję
[00:46.36] Za własną potem wziąłem to zasługę
[00:50.41] I - co nie moje - miałem za niczyje
[00:56.46] Więc brałem, nigdy się nie licząc z długiem
[01:00.48] Uznałem, że mam prawo sądzić ludzi
[01:05.46] Dlatego tylko, że mam tę możliwość
[01:10.45] Poznawszy sposób - jak sumienia budzić
[01:15.43] Zbierałem obudzonych sumień żniwo
[01:19.54] Bogactwo zła, którego byłem świadom
[01:24.50] Było mi w życiu - tylko za ostrogę
[01:29.58] Cierpieniem cudzym żyłem i zagładą
[01:34.54] Gdy cierpieć, ani ginąć sam - nie mogłem
[01:38.59] Stworzyłem świat - na podobieństwo Świata
[01:43.53] Uznawszy, że na wszystko mam odpowiedź
[01:47.68] Lecz nie wyjąłem misy z rąk Piłata
[01:52.61] I nie uniknął swojej męki - Człowiek
[01:57.66] Wierzyłem szczerze w wieczne prawo baśni
[02:02.65] Co każe sobie istnieć - dla morału
[02:06.66] Ze życie ludzkie samo się wyjaśni
[02:11.62] I wola ma jedynie służyć ciału
[02:16.66] Więc nazywałem szczęściem nieodmiennie
[02:20.63] To, co zadowoleniem było - z siebie
[02:24.62] I nawet teraz bardzo mi przyjemnie
[02:29.74] Ze tak we własnych wątpliwościach grzebię
[02:34.70] Bo widzę, że ta spowiedź - to piosenka
[02:39.70] Dla siebie ją samego wykonuję
[02:43.71] To też grzech - więcej grzechów nie pamiętam
[02:49.72] Ale tego jednego - nie żałuję!
[03:22.83]
[00:06.26] Formuły tej nauczył mnie przyjaciel
[00:10.28] Myślałem o spowiedzi w formie listu
[00:15.27] Lecz słowa napisane - brzmią inaczej
[00:20.32] Nie zmusza mnie do tego próżność, trwoga
[00:24.32] Ciekawość, nawyk, nastrój tej świątyni
[00:29.37] Nie wierząc w Boga - obraziłem Boga
[00:33.36] Grzechami następującymi
[00:41.34] Za prawo me uznałem to, że żyję
[00:46.36] Za własną potem wziąłem to zasługę
[00:50.41] I - co nie moje - miałem za niczyje
[00:56.46] Więc brałem, nigdy się nie licząc z długiem
[01:00.48] Uznałem, że mam prawo sądzić ludzi
[01:05.46] Dlatego tylko, że mam tę możliwość
[01:10.45] Poznawszy sposób - jak sumienia budzić
[01:15.43] Zbierałem obudzonych sumień żniwo
[01:19.54] Bogactwo zła, którego byłem świadom
[01:24.50] Było mi w życiu - tylko za ostrogę
[01:29.58] Cierpieniem cudzym żyłem i zagładą
[01:34.54] Gdy cierpieć, ani ginąć sam - nie mogłem
[01:38.59] Stworzyłem świat - na podobieństwo Świata
[01:43.53] Uznawszy, że na wszystko mam odpowiedź
[01:47.68] Lecz nie wyjąłem misy z rąk Piłata
[01:52.61] I nie uniknął swojej męki - Człowiek
[01:57.66] Wierzyłem szczerze w wieczne prawo baśni
[02:02.65] Co każe sobie istnieć - dla morału
[02:06.66] Ze życie ludzkie samo się wyjaśni
[02:11.62] I wola ma jedynie służyć ciału
[02:16.66] Więc nazywałem szczęściem nieodmiennie
[02:20.63] To, co zadowoleniem było - z siebie
[02:24.62] I nawet teraz bardzo mi przyjemnie
[02:29.74] Ze tak we własnych wątpliwościach grzebię
[02:34.70] Bo widzę, że ta spowiedź - to piosenka
[02:39.70] Dla siebie ją samego wykonuję
[02:43.71] To też grzech - więcej grzechów nie pamiętam
[02:49.72] Ale tego jednego - nie żałuję!
[03:22.83]