Widzenie
🎵 887 characters
⏱️ 2:29 duration
🆔 ID: 13138355
📜 Lyrics
Widzę normalny kraj
Brzozy cerkiew rzeka
Nad rzeką olchowy gaj
Dar Boga dla człowieka
Wiatrem wędruje dzwon
Zrodzony w gliny grudzie
I oto ze wszystkich stron
Idą normalni ludzie
Mówią to co mówili
Nikt ich za to nie gani
Myślą to co myśleli
Nikt nie myśli za nich
I widzę jedno z miast
W jego mrówczej strukturze
W otwartym oknie blask
I drzwi otwarte w murze
Za drzwiami pokój stół
Na ścianach starzy mistrzowie
Za stołem jakbym czuł
Siedzi normalny człowiek
I mówi to co mówił
Wcale nie boi się tego
I myśli to co myślał
I nie ma w tym nic złego
I widzę drogę w kres
Za koło horyzontu
Nie dziwiąc się że tak jest
Jak powinno być od początku
Więc chwyta mnie jeden z Nich
I w oczy drwiąco patrzy
Obudź się no te psych
I daje mi zastrzyk
Potem normalna rzecz
Do łóżka mnie przywiąże
Chciałbym znów zasnąć lecz
Za snem już nie nadążę
Brzozy cerkiew rzeka
Nad rzeką olchowy gaj
Dar Boga dla człowieka
Wiatrem wędruje dzwon
Zrodzony w gliny grudzie
I oto ze wszystkich stron
Idą normalni ludzie
Mówią to co mówili
Nikt ich za to nie gani
Myślą to co myśleli
Nikt nie myśli za nich
I widzę jedno z miast
W jego mrówczej strukturze
W otwartym oknie blask
I drzwi otwarte w murze
Za drzwiami pokój stół
Na ścianach starzy mistrzowie
Za stołem jakbym czuł
Siedzi normalny człowiek
I mówi to co mówił
Wcale nie boi się tego
I myśli to co myślał
I nie ma w tym nic złego
I widzę drogę w kres
Za koło horyzontu
Nie dziwiąc się że tak jest
Jak powinno być od początku
Więc chwyta mnie jeden z Nich
I w oczy drwiąco patrzy
Obudź się no te psych
I daje mi zastrzyk
Potem normalna rzecz
Do łóżka mnie przywiąże
Chciałbym znów zasnąć lecz
Za snem już nie nadążę