Banery
🎵 2666 characters
⏱️ 2:58 duration
🆔 ID: 13176928
📜 Lyrics
Właśnie tak budi baj baj
Największa słabość kultury, że nie jest w stanie powstrzymać zbrodni
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Akcja mnie nie martwi, martwi mnie jej powód
Oszaleli ludzie na banerach hasło, dowód
Kiedyś marginalne dziś normalne, powód
Poplątało się
I czytam, ona mnie bije, a zupa za słona
Nie bije się kobiet bo świętością jest ona
Dzieci się chroni, a o starszych się dba
Jasne i proste jak dwa dodać dwa
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje, nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje, nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Nie ma co winić za tą sytuacje rządu
Unii, NATO, czy ludzi z innych lądów
Wina jest nasza i tego, że dziczejemy
Nienormalne i złe za dobre przyjmujemy
Chowamy to pod płaszczykiem tolerancji
Pod różną nazwą wpływem ekstrawagancji
A tak naprawdę powiedzmy sobie jasno
Zło jest złem nieważne pod jaką nazwą
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Tu każdy młody chcę być jak sycylijski don
Dookoła przemoc zbiera żniwo, zbiera plon
Tłumaczcie młodym to narodu trzon
Potem spada nagle jak z jasnego nieba grom
Czy to normalne jasne, że nie
Nie ma co gadać każdy to wie
A mimo wszystko z normalnością źle
A od frustracji getto aż wrze
Wszyscy się śpieszą nie ma czasu pomyśleć
Wina nie nasza, wina ich oczywiście
Weźcie się w garść bo poszaleliście
Pewne jak to, że na jesień spadną liście
I co trzeba to pisać na banerach
By ojciec dzieciom dzieciństwa nie zabierał
By syn szanował ojca i matkę
By dbał o dobro a nie fundował jatkę
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Największa słabość kultury, że nie jest w stanie powstrzymać zbrodni
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Akcja mnie nie martwi, martwi mnie jej powód
Oszaleli ludzie na banerach hasło, dowód
Kiedyś marginalne dziś normalne, powód
Poplątało się
I czytam, ona mnie bije, a zupa za słona
Nie bije się kobiet bo świętością jest ona
Dzieci się chroni, a o starszych się dba
Jasne i proste jak dwa dodać dwa
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje, nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje, nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Nie ma co winić za tą sytuacje rządu
Unii, NATO, czy ludzi z innych lądów
Wina jest nasza i tego, że dziczejemy
Nienormalne i złe za dobre przyjmujemy
Chowamy to pod płaszczykiem tolerancji
Pod różną nazwą wpływem ekstrawagancji
A tak naprawdę powiedzmy sobie jasno
Zło jest złem nieważne pod jaką nazwą
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Tu każdy młody chcę być jak sycylijski don
Dookoła przemoc zbiera żniwo, zbiera plon
Tłumaczcie młodym to narodu trzon
Potem spada nagle jak z jasnego nieba grom
Czy to normalne jasne, że nie
Nie ma co gadać każdy to wie
A mimo wszystko z normalnością źle
A od frustracji getto aż wrze
Wszyscy się śpieszą nie ma czasu pomyśleć
Wina nie nasza, wina ich oczywiście
Weźcie się w garść bo poszaleliście
Pewne jak to, że na jesień spadną liście
I co trzeba to pisać na banerach
By ojciec dzieciom dzieciństwa nie zabierał
By syn szanował ojca i matkę
By dbał o dobro a nie fundował jatkę
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
Banery, banery, banery
⏱️ Synced Lyrics
[00:16.42] Właśnie tak budi baj baj
[00:19.12] Największa słabość kultury, że nie jest w stanie powstrzymać zbrodni
[00:23.63] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[00:26.31] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[00:29.07] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[00:31.72] Banery, banery, banery
[00:33.53] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[00:35.33] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[00:38.08] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[00:40.75] Banery, banery, banery
[00:42.59] Akcja mnie nie martwi, martwi mnie jej powód
[00:44.34] Oszaleli ludzie na banerach hasło, dowód
[00:47.19] Kiedyś marginalne dziś normalne, powód
[00:49.87] Poplątało się
[00:51.68] I czytam, ona mnie bije, a zupa za słona
[00:54.38] Nie bije się kobiet bo świętością jest ona
[00:56.10] Dzieci się chroni, a o starszych się dba
[00:58.83] Jasne i proste jak dwa dodać dwa
[01:01.67] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[01:03.46] Nikt nie panuje, nikt nie trzyma za stery
[01:06.16] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[01:08.81] Banery, banery, banery
[01:10.64] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[01:13.32] Nikt nie panuje, nikt nie trzyma za stery
[01:16.07] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[01:17.82] Banery, banery, banery
[01:20.55] Nie ma co winić za tą sytuacje rządu
[01:22.38] Unii, NATO, czy ludzi z innych lądów
[01:24.13] Wina jest nasza i tego, że dziczejemy
[01:26.89] Nienormalne i złe za dobre przyjmujemy
[01:28.65] Chowamy to pod płaszczykiem tolerancji
[01:31.46] Pod różną nazwą wpływem ekstrawagancji
[01:34.01] A tak naprawdę powiedzmy sobie jasno
[01:35.98] Zło jest złem nieważne pod jaką nazwą
[01:38.67] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[01:41.39] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[01:43.11] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[01:45.80] Banery, banery, banery
[01:47.62] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[01:50.39] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[01:53.06] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[01:54.82] Banery, banery, banery
[01:56.63] Tu każdy młody chcę być jak sycylijski don
[01:59.35] Dookoła przemoc zbiera żniwo, zbiera plon
[02:02.00] Tłumaczcie młodym to narodu trzon
[02:03.91] Potem spada nagle jak z jasnego nieba grom
[02:06.64] Czy to normalne jasne, że nie
[02:08.40] Nie ma co gadać każdy to wie
[02:11.14] A mimo wszystko z normalnością źle
[02:12.92] A od frustracji getto aż wrze
[02:16.57] Wszyscy się śpieszą nie ma czasu pomyśleć
[02:18.31] Wina nie nasza, wina ich oczywiście
[02:20.13] Weźcie się w garść bo poszaleliście
[02:22.82] Pewne jak to, że na jesień spadną liście
[02:24.33] I co trzeba to pisać na banerach
[02:27.01] By ojciec dzieciom dzieciństwa nie zabierał
[02:29.74] By syn szanował ojca i matkę
[02:31.58] By dbał o dobro a nie fundował jatkę
[02:34.30] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[02:37.08] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[02:39.78] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[02:41.55] Banery, banery, banery
[02:44.24] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[02:46.09] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[02:48.74] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[02:51.41] Banery, banery, banery
[02:53.29]
[00:19.12] Największa słabość kultury, że nie jest w stanie powstrzymać zbrodni
[00:23.63] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[00:26.31] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[00:29.07] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[00:31.72] Banery, banery, banery
[00:33.53] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[00:35.33] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[00:38.08] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[00:40.75] Banery, banery, banery
[00:42.59] Akcja mnie nie martwi, martwi mnie jej powód
[00:44.34] Oszaleli ludzie na banerach hasło, dowód
[00:47.19] Kiedyś marginalne dziś normalne, powód
[00:49.87] Poplątało się
[00:51.68] I czytam, ona mnie bije, a zupa za słona
[00:54.38] Nie bije się kobiet bo świętością jest ona
[00:56.10] Dzieci się chroni, a o starszych się dba
[00:58.83] Jasne i proste jak dwa dodać dwa
[01:01.67] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[01:03.46] Nikt nie panuje, nikt nie trzyma za stery
[01:06.16] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[01:08.81] Banery, banery, banery
[01:10.64] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[01:13.32] Nikt nie panuje, nikt nie trzyma za stery
[01:16.07] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[01:17.82] Banery, banery, banery
[01:20.55] Nie ma co winić za tą sytuacje rządu
[01:22.38] Unii, NATO, czy ludzi z innych lądów
[01:24.13] Wina jest nasza i tego, że dziczejemy
[01:26.89] Nienormalne i złe za dobre przyjmujemy
[01:28.65] Chowamy to pod płaszczykiem tolerancji
[01:31.46] Pod różną nazwą wpływem ekstrawagancji
[01:34.01] A tak naprawdę powiedzmy sobie jasno
[01:35.98] Zło jest złem nieważne pod jaką nazwą
[01:38.67] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[01:41.39] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[01:43.11] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[01:45.80] Banery, banery, banery
[01:47.62] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[01:50.39] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[01:53.06] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[01:54.82] Banery, banery, banery
[01:56.63] Tu każdy młody chcę być jak sycylijski don
[01:59.35] Dookoła przemoc zbiera żniwo, zbiera plon
[02:02.00] Tłumaczcie młodym to narodu trzon
[02:03.91] Potem spada nagle jak z jasnego nieba grom
[02:06.64] Czy to normalne jasne, że nie
[02:08.40] Nie ma co gadać każdy to wie
[02:11.14] A mimo wszystko z normalnością źle
[02:12.92] A od frustracji getto aż wrze
[02:16.57] Wszyscy się śpieszą nie ma czasu pomyśleć
[02:18.31] Wina nie nasza, wina ich oczywiście
[02:20.13] Weźcie się w garść bo poszaleliście
[02:22.82] Pewne jak to, że na jesień spadną liście
[02:24.33] I co trzeba to pisać na banerach
[02:27.01] By ojciec dzieciom dzieciństwa nie zabierał
[02:29.74] By syn szanował ojca i matkę
[02:31.58] By dbał o dobro a nie fundował jatkę
[02:34.30] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[02:37.08] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[02:39.78] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[02:41.55] Banery, banery, banery
[02:44.24] Banery uczą normalności gdzie pękły bariery
[02:46.09] Nikt nie panuje nikt nie trzyma za stery
[02:48.74] Moralnych wzorców brak w świecie wielkiej afery
[02:51.41] Banery, banery, banery
[02:53.29]