Dziury po ospie
🎵 1948 characters
⏱️ 6:16 duration
🆔 ID: 13282797
📜 Lyrics
piękno bezbronne rozbito o podłogę
a skóra cienka jak papier
codzień nasiąkała słowem
w wąskim gardle takich słów była sterta
lały się wartko strumieniem
od takich słów gardło pęka
o wielu takich testamentach
chciało by się nie pamiętać
w chwilach gdy bezradność dziecka
przywraca nam pamięć o lękach
ten charkot i twarze
widziane gdzieś w chmurze
ich dzioby tak proste i ostre
wybiły na stałe na duszy na murze
ziejące dziury po ospie
czy to ptaki są czy dzieci
ze zrujnowanych gniazd
chcą wzlecieć ponad domy złe
gdzie zamieszkał strach
odbity w lustrach oczu testament od lat
po ojcu dziedziczył ojciec może już ostatni raz
przemoc rodzi przemoc lęk agresja niemoc
ty wzlecisz ponad to i na przekór temu
dziura jak lej po bombie
dziura jak wyrwa w murze
brak miłości noszę w sobie
na przekór naturze
kpię z rozumu
który broni się i boi
wiem że wielu ran
czas nigdy nie zagoi
ja cię nauczę ja ci pokaże
zaraz zobaczysz gdy z tobą zatańczę
to semantyczny horror znaczeń
gdy słowa zabawy rozumiesz inaczej
w okaleczonej moralności
odkształcają się desygnaty
a w konotacji słowa kochać
jest mur okno a w oknie kraty
wstydem najadły się dzieci jak ptaki
o małych ściśniętych żołądkach
z walkmanem na uszach wydeptują szlaki
na śniegu na spokojnych łąkach
nocą nie widać tęczy siniaków
medale nierównej walki
gdy pamięć akordem przebija dźwięk
dociskają mocniej do uszu słuchawki
czy to ptaki są czy dzieci
ze zrujnowanych gniazd
chcą wzlecieć ponad domy złe
gdzie zamieszkał strach
odbity w lustrach oczu testament od lat
po ojcu dziedziczył ojciec może już ostatni raz
przemoc rodzi przemoc lęk agresja niemoc
ty wzlecisz ponad to i na przekór temu
przeszłość do dzisiaj
trzyma ryj przy ziemi
ja chcę wzlecieć ponad to
czego nie da się już zmienić
dziura jak wyrwa w murze
dziura jak lej po bombie
brak miłości
który noszę w sobię
a skóra cienka jak papier
codzień nasiąkała słowem
w wąskim gardle takich słów była sterta
lały się wartko strumieniem
od takich słów gardło pęka
o wielu takich testamentach
chciało by się nie pamiętać
w chwilach gdy bezradność dziecka
przywraca nam pamięć o lękach
ten charkot i twarze
widziane gdzieś w chmurze
ich dzioby tak proste i ostre
wybiły na stałe na duszy na murze
ziejące dziury po ospie
czy to ptaki są czy dzieci
ze zrujnowanych gniazd
chcą wzlecieć ponad domy złe
gdzie zamieszkał strach
odbity w lustrach oczu testament od lat
po ojcu dziedziczył ojciec może już ostatni raz
przemoc rodzi przemoc lęk agresja niemoc
ty wzlecisz ponad to i na przekór temu
dziura jak lej po bombie
dziura jak wyrwa w murze
brak miłości noszę w sobie
na przekór naturze
kpię z rozumu
który broni się i boi
wiem że wielu ran
czas nigdy nie zagoi
ja cię nauczę ja ci pokaże
zaraz zobaczysz gdy z tobą zatańczę
to semantyczny horror znaczeń
gdy słowa zabawy rozumiesz inaczej
w okaleczonej moralności
odkształcają się desygnaty
a w konotacji słowa kochać
jest mur okno a w oknie kraty
wstydem najadły się dzieci jak ptaki
o małych ściśniętych żołądkach
z walkmanem na uszach wydeptują szlaki
na śniegu na spokojnych łąkach
nocą nie widać tęczy siniaków
medale nierównej walki
gdy pamięć akordem przebija dźwięk
dociskają mocniej do uszu słuchawki
czy to ptaki są czy dzieci
ze zrujnowanych gniazd
chcą wzlecieć ponad domy złe
gdzie zamieszkał strach
odbity w lustrach oczu testament od lat
po ojcu dziedziczył ojciec może już ostatni raz
przemoc rodzi przemoc lęk agresja niemoc
ty wzlecisz ponad to i na przekór temu
przeszłość do dzisiaj
trzyma ryj przy ziemi
ja chcę wzlecieć ponad to
czego nie da się już zmienić
dziura jak wyrwa w murze
dziura jak lej po bombie
brak miłości
który noszę w sobię
⏱️ Synced Lyrics
[00:32.39] Piękno bezbronne rozbito o podłogę
[00:35.69] A skóra cienka jak papier
[00:37.50] Codzień nasiąkała słowem
[00:39.80] W wąskim gardle takich słów była sterta
[00:43.46] Lały się wartko strumieniem
[00:45.23] Od takich słów gardło pęka
[00:47.66] O wielu takich testamentach
[00:49.52] Chciało by się nie pamiętać
[00:51.45] W chwilach gdy bezradność dziecka
[00:52.85] Przywraca nam pamięć o lękach
[00:55.38] Ten charkot i twarze
[00:56.47] Widziane gdzieś w chmurze
[00:57.76] Ich dzioby tak proste i ostre
[00:59.27] Wybiły na stałe na duszy na murze
[01:00.56] Ziejące dziury po ospie
[01:04.92] Czy to ptaki są czy dzieci
[01:06.82] Ze zrujnowanych gniazd
[01:08.96] Chcą wzlecieć ponad domy złe
[01:10.54] Gdzie zamieszkał strach
[01:12.59] Odbity w lustrach oczu testament od lat
[01:15.65] Po ojcu dziedziczył ojciec może już ostatni raz
[01:20.29] Przemoc rodzi przemoc lęk agresja niemoc
[01:24.02] Ty wzlecisz ponad to i na przekór temu
[01:27.78] Dziura jak lej po bombie
[01:52.93] Dziura jak wyrwa w murze
[01:54.98] Brak miłości noszę w sobie
[01:56.75] Na przekór naturze
[01:58.63] Kpię z rozumu
[02:00.27] Który broni się i boi
[02:02.17] Wiem że wielu ran
[02:03.35] Czas nigdy nie zagoi
[02:50.76] Ja cię nauczę ja ci pokaże
[02:52.46] Zaraz zobaczysz gdy z tobą zatańczę
[02:54.65] To semantyczny horror znaczeń
[02:56.16] Gdy słowa zabawy rozumiesz inaczej
[02:58.92] W okaleczonej moralności
[03:00.39] Odkształcają się desygnaty
[03:02.23] A w konotacji słowa kochać
[03:04.15] Jest mur okno a w oknie kraty
[03:06.34] Wstydem najadły się dzieci jak ptaki
[03:08.08] O małych ściśniętych żołądkach
[03:09.73] Z walkmanem na uszach wydeptują szlaki
[03:11.62] Na śniegu na spokojnych łąkach
[03:13.74] Nocą nie widać tęczy siniaków
[03:15.60] Medale nierównej walki
[03:17.58] Gdy pamięć akordem przebija dźwięk
[03:19.57] Dociskają mocniej do uszu słuchawki
[03:23.22] Czy to ptaki są czy dzieci
[03:25.03] Ze zrujnowanych gniazd
[03:26.92] Chcą wzlecieć ponad domy złe
[03:28.91] Gdzie zamieszkał strach
[03:30.79] Odbity w lustrach oczu testament od lat
[03:34.41] Po ojcu dziedziczył ojciec może już ostatni raz
[03:38.03] Przemoc rodzi przemoc lęk agresja niemoc
[03:42.07] Ty wzlecisz ponad to i na przekór temu
[03:45.55] Przeszłość do dzisiaj
[04:10.52] Trzyma ryj przy ziemi
[04:12.22] Ja chcę wzlecieć ponad to
[04:14.08] Czego nie da się już zmienić
[04:16.09] Dziura jak wyrwa w murze
[04:17.80] Dziura jak lej po bombie
[04:19.53] Brak miłości
[04:21.06] Który noszę w sobię
[04:24.46]
[00:35.69] A skóra cienka jak papier
[00:37.50] Codzień nasiąkała słowem
[00:39.80] W wąskim gardle takich słów była sterta
[00:43.46] Lały się wartko strumieniem
[00:45.23] Od takich słów gardło pęka
[00:47.66] O wielu takich testamentach
[00:49.52] Chciało by się nie pamiętać
[00:51.45] W chwilach gdy bezradność dziecka
[00:52.85] Przywraca nam pamięć o lękach
[00:55.38] Ten charkot i twarze
[00:56.47] Widziane gdzieś w chmurze
[00:57.76] Ich dzioby tak proste i ostre
[00:59.27] Wybiły na stałe na duszy na murze
[01:00.56] Ziejące dziury po ospie
[01:04.92] Czy to ptaki są czy dzieci
[01:06.82] Ze zrujnowanych gniazd
[01:08.96] Chcą wzlecieć ponad domy złe
[01:10.54] Gdzie zamieszkał strach
[01:12.59] Odbity w lustrach oczu testament od lat
[01:15.65] Po ojcu dziedziczył ojciec może już ostatni raz
[01:20.29] Przemoc rodzi przemoc lęk agresja niemoc
[01:24.02] Ty wzlecisz ponad to i na przekór temu
[01:27.78] Dziura jak lej po bombie
[01:52.93] Dziura jak wyrwa w murze
[01:54.98] Brak miłości noszę w sobie
[01:56.75] Na przekór naturze
[01:58.63] Kpię z rozumu
[02:00.27] Który broni się i boi
[02:02.17] Wiem że wielu ran
[02:03.35] Czas nigdy nie zagoi
[02:50.76] Ja cię nauczę ja ci pokaże
[02:52.46] Zaraz zobaczysz gdy z tobą zatańczę
[02:54.65] To semantyczny horror znaczeń
[02:56.16] Gdy słowa zabawy rozumiesz inaczej
[02:58.92] W okaleczonej moralności
[03:00.39] Odkształcają się desygnaty
[03:02.23] A w konotacji słowa kochać
[03:04.15] Jest mur okno a w oknie kraty
[03:06.34] Wstydem najadły się dzieci jak ptaki
[03:08.08] O małych ściśniętych żołądkach
[03:09.73] Z walkmanem na uszach wydeptują szlaki
[03:11.62] Na śniegu na spokojnych łąkach
[03:13.74] Nocą nie widać tęczy siniaków
[03:15.60] Medale nierównej walki
[03:17.58] Gdy pamięć akordem przebija dźwięk
[03:19.57] Dociskają mocniej do uszu słuchawki
[03:23.22] Czy to ptaki są czy dzieci
[03:25.03] Ze zrujnowanych gniazd
[03:26.92] Chcą wzlecieć ponad domy złe
[03:28.91] Gdzie zamieszkał strach
[03:30.79] Odbity w lustrach oczu testament od lat
[03:34.41] Po ojcu dziedziczył ojciec może już ostatni raz
[03:38.03] Przemoc rodzi przemoc lęk agresja niemoc
[03:42.07] Ty wzlecisz ponad to i na przekór temu
[03:45.55] Przeszłość do dzisiaj
[04:10.52] Trzyma ryj przy ziemi
[04:12.22] Ja chcę wzlecieć ponad to
[04:14.08] Czego nie da się już zmienić
[04:16.09] Dziura jak wyrwa w murze
[04:17.80] Dziura jak lej po bombie
[04:19.53] Brak miłości
[04:21.06] Który noszę w sobię
[04:24.46]