L.U.C. Jak Dziadek W Kiosku (Cale Życie W Ruchu)
🎵 2062 characters
⏱️ 4:01 duration
🆔 ID: 13304510
📜 Lyrics
L.U.C Jak Dziadek w Kiosku
Całe życie w ruchu
Mam dom ale go mam w tygodniu na 2 dni
Kocham go bywam tam jak narkoman w poradni
Random mota mi dni jak numerek w szatni
Znam to jak pijak, stabilizacji brak mi
Dyktando kalendarza, który trzyma w matni
Mam to, widzę cel, jak mordercy płatni
Gram to śmigam falą do uszu bratnich
Prawdomówny rymoskrupulatnik
Plan to grać wam więc przemierzam kładki
Auto sunie telepią resory klatki
Łatki pod kołami papka, tak tak
Studio i bus to moja klatka kratka
W kółko jak po ustach pomadka gradka
PKP roladka taxi stop klatka
scena hotelefon klatka gram
bo to moja matka gładka spam foto sucha gadka
plan klatka śni się motorynka dziadka
samoloty z rzadka scena próba klatka
wa na pot kana pułapka kamikadze jabłka
do busa kanapka i znowu klatka
Przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
słońce czy deszcze pędzę tu i tam
za oknem ktoś przewija tło po co?
przecież je już znam
w kieszeni pęk tłucze Tabcin klucze porwane chaos migracji
ja znów kradnę w akcji
karty klucze do szaf hotelowych łóżek do ubikacji na stacji
pociąg relacji Ziemia - Jowisz do Saturacji
ciało nie nadąża do mózgu narracji
cykle rotacji nieogarnięty jak zabudowa stołecznej urbanizacji
oczy jak żul po libacji
zmiany lokacji polski syf organizacji
wczoraj Mariacki nocą Wroc już Gdynia na trakcji
dzwoni kobieta pyta za ile na kolacji będę
Kochanie jakoś tak nagle stoję nad Bałtykiem we mgle
a między nami jakby ktoś trzymał klawisz spacji
międzyludzkie przepaście...
przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
słońce czy deszcze pędzę tu i tam
za oknem ktoś przewija tło po co?
przecież je już znam
a między nami jakby ktoś trzymał klawisz spacji
międzyludzkie przepaście...
przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
słońce czy deszcze pędzę tu i tam
za oknem ktoś przewija tło po co?
przecież je już znam
Całe życie w ruchu
Mam dom ale go mam w tygodniu na 2 dni
Kocham go bywam tam jak narkoman w poradni
Random mota mi dni jak numerek w szatni
Znam to jak pijak, stabilizacji brak mi
Dyktando kalendarza, który trzyma w matni
Mam to, widzę cel, jak mordercy płatni
Gram to śmigam falą do uszu bratnich
Prawdomówny rymoskrupulatnik
Plan to grać wam więc przemierzam kładki
Auto sunie telepią resory klatki
Łatki pod kołami papka, tak tak
Studio i bus to moja klatka kratka
W kółko jak po ustach pomadka gradka
PKP roladka taxi stop klatka
scena hotelefon klatka gram
bo to moja matka gładka spam foto sucha gadka
plan klatka śni się motorynka dziadka
samoloty z rzadka scena próba klatka
wa na pot kana pułapka kamikadze jabłka
do busa kanapka i znowu klatka
Przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
słońce czy deszcze pędzę tu i tam
za oknem ktoś przewija tło po co?
przecież je już znam
w kieszeni pęk tłucze Tabcin klucze porwane chaos migracji
ja znów kradnę w akcji
karty klucze do szaf hotelowych łóżek do ubikacji na stacji
pociąg relacji Ziemia - Jowisz do Saturacji
ciało nie nadąża do mózgu narracji
cykle rotacji nieogarnięty jak zabudowa stołecznej urbanizacji
oczy jak żul po libacji
zmiany lokacji polski syf organizacji
wczoraj Mariacki nocą Wroc już Gdynia na trakcji
dzwoni kobieta pyta za ile na kolacji będę
Kochanie jakoś tak nagle stoję nad Bałtykiem we mgle
a między nami jakby ktoś trzymał klawisz spacji
międzyludzkie przepaście...
przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
słońce czy deszcze pędzę tu i tam
za oknem ktoś przewija tło po co?
przecież je już znam
a między nami jakby ktoś trzymał klawisz spacji
międzyludzkie przepaście...
przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
słońce czy deszcze pędzę tu i tam
za oknem ktoś przewija tło po co?
przecież je już znam
⏱️ Synced Lyrics
[00:23.71] L.U.C Jak Dziadek w Kiosku
[00:25.62] Całe życie w ruchu
[00:32.85] Mam dom ale go mam w tygodniu na 2 dni
[00:33.74] Kocham go bywam tam jak narkoman w poradni
[00:36.42] Random mota mi dni jak numerek w szatni
[00:38.25] Znam to jak pijak, stabilizacji brak mi
[00:41.08] Dyktando kalendarza, który trzyma w matni
[00:42.83] Mam to, widzę cel, jak mordercy płatni
[00:44.66] Gram to śmigam falą do uszu bratnich
[00:47.35] Prawdomówny rymoskrupulatnik
[00:49.19] Plan to grać wam więc przemierzam kładki
[00:51.82] Auto sunie telepią resory klatki
[00:53.66] Łatki pod kołami papka, tak tak
[00:56.37] Studio i bus to moja klatka kratka
[00:58.15] W kółko jak po ustach pomadka gradka
[01:00.56] PKP roladka taxi stop klatka
[01:03.20] scena hotelefon klatka gram
[01:05.07] bo to moja matka gładka spam foto sucha gadka
[01:08.73] plan klatka śni się motorynka dziadka
[01:10.50] samoloty z rzadka scena próba klatka
[01:12.37] wa na pot kana pułapka kamikadze jabłka
[01:14.15] do busa kanapka i znowu klatka
[01:19.12] Przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
[01:24.50] ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
[01:28.15] słońce czy deszcze pędzę tu i tam
[01:32.61] za oknem ktoś przewija tło po co?
[01:34.77] przecież je już znam
[01:43.91] w kieszeni pęk tłucze Tabcin klucze porwane chaos migracji
[01:50.26] ja znów kradnę w akcji
[01:52.28] karty klucze do szaf hotelowych łóżek do ubikacji na stacji
[01:55.89] pociąg relacji Ziemia - Jowisz do Saturacji
[01:59.47] ciało nie nadąża do mózgu narracji
[02:03.10] cykle rotacji nieogarnięty jak zabudowa stołecznej urbanizacji
[02:08.63] oczy jak żul po libacji
[02:09.61] zmiany lokacji polski syf organizacji
[02:13.31] wczoraj Mariacki nocą Wroc już Gdynia na trakcji
[02:16.08] dzwoni kobieta pyta za ile na kolacji będę
[02:19.70] Kochanie jakoś tak nagle stoję nad Bałtykiem we mgle
[02:24.65] a między nami jakby ktoś trzymał klawisz spacji
[02:30.86] międzyludzkie przepaście...
[02:38.15] przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
[02:42.65] ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
[02:47.18] słońce czy deszcze pędzę tu i tam
[02:50.72] za oknem ktoś przewija tło po co?
[02:53.42] przecież je już znam
[02:57.93] a między nami jakby ktoś trzymał klawisz spacji
[03:05.18] międzyludzkie przepaście...
[03:21.33] przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
[03:25.90] ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
[03:30.42] słońce czy deszcze pędzę tu i tam
[03:34.03] za oknem ktoś przewija tło po co?
[03:36.78] przecież je już znam
[03:40.37]
[00:25.62] Całe życie w ruchu
[00:32.85] Mam dom ale go mam w tygodniu na 2 dni
[00:33.74] Kocham go bywam tam jak narkoman w poradni
[00:36.42] Random mota mi dni jak numerek w szatni
[00:38.25] Znam to jak pijak, stabilizacji brak mi
[00:41.08] Dyktando kalendarza, który trzyma w matni
[00:42.83] Mam to, widzę cel, jak mordercy płatni
[00:44.66] Gram to śmigam falą do uszu bratnich
[00:47.35] Prawdomówny rymoskrupulatnik
[00:49.19] Plan to grać wam więc przemierzam kładki
[00:51.82] Auto sunie telepią resory klatki
[00:53.66] Łatki pod kołami papka, tak tak
[00:56.37] Studio i bus to moja klatka kratka
[00:58.15] W kółko jak po ustach pomadka gradka
[01:00.56] PKP roladka taxi stop klatka
[01:03.20] scena hotelefon klatka gram
[01:05.07] bo to moja matka gładka spam foto sucha gadka
[01:08.73] plan klatka śni się motorynka dziadka
[01:10.50] samoloty z rzadka scena próba klatka
[01:12.37] wa na pot kana pułapka kamikadze jabłka
[01:14.15] do busa kanapka i znowu klatka
[01:19.12] Przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
[01:24.50] ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
[01:28.15] słońce czy deszcze pędzę tu i tam
[01:32.61] za oknem ktoś przewija tło po co?
[01:34.77] przecież je już znam
[01:43.91] w kieszeni pęk tłucze Tabcin klucze porwane chaos migracji
[01:50.26] ja znów kradnę w akcji
[01:52.28] karty klucze do szaf hotelowych łóżek do ubikacji na stacji
[01:55.89] pociąg relacji Ziemia - Jowisz do Saturacji
[01:59.47] ciało nie nadąża do mózgu narracji
[02:03.10] cykle rotacji nieogarnięty jak zabudowa stołecznej urbanizacji
[02:08.63] oczy jak żul po libacji
[02:09.61] zmiany lokacji polski syf organizacji
[02:13.31] wczoraj Mariacki nocą Wroc już Gdynia na trakcji
[02:16.08] dzwoni kobieta pyta za ile na kolacji będę
[02:19.70] Kochanie jakoś tak nagle stoję nad Bałtykiem we mgle
[02:24.65] a między nami jakby ktoś trzymał klawisz spacji
[02:30.86] międzyludzkie przepaście...
[02:38.15] przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
[02:42.65] ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
[02:47.18] słońce czy deszcze pędzę tu i tam
[02:50.72] za oknem ktoś przewija tło po co?
[02:53.42] przecież je już znam
[02:57.93] a między nami jakby ktoś trzymał klawisz spacji
[03:05.18] międzyludzkie przepaście...
[03:21.33] przemieszczam się z pomieszczeń do pomieszczeń
[03:25.90] ile jeszcze tychże pomieszczeń zmieszczę
[03:30.42] słońce czy deszcze pędzę tu i tam
[03:34.03] za oknem ktoś przewija tło po co?
[03:36.78] przecież je już znam
[03:40.37]