Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Wciaz O Tym Samym

👤 DDK RPK 🎼 Slowo Dla Ludzi Czesc Druga ⏱️ 4:08
🎵 3505 characters
⏱️ 4:08 duration
🆔 ID: 13377368

📜 Lyrics

A teraz... posłuchaj... co ci powie

A teraz wjeżdża Dudek i posłuchaj co ci powie
Leci rap dla podwórek dla podwórek dobry towiec
Niczym człowiek zawodowiec, elegancko i z klasą
Ulice tego chcą, nie pomyl tego z masą
Ludzi co to wjebali się w błoto i wyjść nie mogą
Zajebanych chorągiewek co w gównie jedną nogą
Kogo, wybierzesz tego, tego co farmazon szerzy
Czy człowieka z krwi i kości który te ilości przeżył
Wierzysz, jeden buch, drugi buch, trzeci leci
Naturalnie to dla podwórek, kolejny giecik
Leci, kolejny sort bez zbędnego pierdolenia
Samo życie człowiek ponad kilo nic się nie zmienia
Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa

Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa
Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa

Nie mów mi że szanujesz, jeśli to gówno prawda
Wiem co tam knujesz, jak przedstawia się karta
Kolejny z wielu, zapomnij o renomie
Prędzej czy później statek który się spierdolił tonie
Ja rosnę w siłę to życie mnie prowadzi
Już było takich paru co zdecydowało zdradzić
Wiesz o czym mówię, jak się z tym czujesz
Kłamstwo nad prawdą w twej duszy nokautuje
Widziałem ciemność, widziałem światło
Przeżyć w tym świecie nie zawsze jest łatwo
Chcesz być prawdziwy to nie nauka
Nie zawsze znajdzie ten kto tego szuka
A życie, w życiu balet bywał czasem gruby
Przez 26 lat nie zaliczyłem zguby
Z daleka od podróby od gamoni z daleka
Jestem stąd, polska wersja idę po swoje nie czekam

Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa
Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa

Jak w stylu unikat to w podwórka przenika
Ten styl wchodzi w sagan głęboko i nie zanika
Słowo ludziom przeznaczone tym prawdziwym i tak
Wchodzisz w to na stówę albo będzie lipa
Tym co na to zasługują zawsze podana wita
Szanuj sam i bądź szanowany do końca życia
Nie wiesz brat ile jeszcze hien po drodze czyha
Na pohybel skurwysynom którzy chcą żebyś zdychał
Bywało że się latało gdy pełna micha
Bądź prawdziwy tak by nigdy nie pękła ci kicha
Słowo z podwórek w pełnym znaczeniu koleżko kwita
Tu gdzie pies nosi miano w mordę jebana cipa
Proste że i normalna akcja nie kurwa stypa
Bierz to brat i historii rap pierdolić mi tam
Właśnie tak, dobrych ludzi w koło nie brak nie chwytasz
Prawdy smak zawsze jarany krzak DDK wita

Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa
Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa

Posłuchaj co... posłuchaj...

⏱️ Synced Lyrics

[00:32.27] A teraz... posłuchaj... co ci powie
[00:38.44] A teraz wjeżdża Dudek i posłuchaj co ci powie
[00:40.91] Leci rap dla podwórek dla podwórek dobry towiec
[00:43.17] Niczym człowiek zawodowiec, elegancko i z klasą
[00:45.51] Ulice tego chcą, nie pomyl tego z masą
[00:47.92] Ludzi co to wjebali się w błoto i wyjść nie mogą
[00:50.34] Zajebanych chorągiewek co w gównie jedną nogą
[00:52.64] Kogo, wybierzesz tego, tego co farmazon szerzy
[00:55.31] Czy człowieka z krwi i kości który te ilości przeżył
[00:57.85] Wierzysz, jeden buch, drugi buch, trzeci leci
[01:00.08] Naturalnie to dla podwórek, kolejny giecik
[01:02.63] Leci, kolejny sort bez zbędnego pierdolenia
[01:04.87] Samo życie człowiek ponad kilo nic się nie zmienia
[01:07.55] Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
[01:09.99] Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
[01:12.42] Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
[01:14.76] Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa
[01:17.67] Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
[01:19.75] Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
[01:22.16] Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
[01:24.40] Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa
[01:27.07] Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
[01:29.43] Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
[01:31.80] Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
[01:34.27] Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa
[01:37.15] Nie mów mi że szanujesz, jeśli to gówno prawda
[01:39.02] Wiem co tam knujesz, jak przedstawia się karta
[01:41.90] Kolejny z wielu, zapomnij o renomie
[01:44.15] Prędzej czy później statek który się spierdolił tonie
[01:46.41] Ja rosnę w siłę to życie mnie prowadzi
[01:48.87] Już było takich paru co zdecydowało zdradzić
[01:51.51] Wiesz o czym mówię, jak się z tym czujesz
[01:53.96] Kłamstwo nad prawdą w twej duszy nokautuje
[01:56.58] Widziałem ciemność, widziałem światło
[01:59.09] Przeżyć w tym świecie nie zawsze jest łatwo
[02:01.47] Chcesz być prawdziwy to nie nauka
[02:03.50] Nie zawsze znajdzie ten kto tego szuka
[02:05.93] A życie, w życiu balet bywał czasem gruby
[02:08.61] Przez 26 lat nie zaliczyłem zguby
[02:10.81] Z daleka od podróby od gamoni z daleka
[02:13.58] Jestem stąd, polska wersja idę po swoje nie czekam
[02:16.00] Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
[02:18.15] Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
[02:20.55] Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
[02:23.05] Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa
[02:25.46] Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
[02:27.99] Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
[02:30.32] Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
[02:32.72] Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa
[02:35.63] Jak w stylu unikat to w podwórka przenika
[02:37.68] Ten styl wchodzi w sagan głęboko i nie zanika
[02:40.03] Słowo ludziom przeznaczone tym prawdziwym i tak
[02:42.50] Wchodzisz w to na stówę albo będzie lipa
[02:44.72] Tym co na to zasługują zawsze podana wita
[02:47.33] Szanuj sam i bądź szanowany do końca życia
[02:49.78] Nie wiesz brat ile jeszcze hien po drodze czyha
[02:52.17] Na pohybel skurwysynom którzy chcą żebyś zdychał
[02:54.85] Bywało że się latało gdy pełna micha
[02:57.19] Bądź prawdziwy tak by nigdy nie pękła ci kicha
[02:59.43] Słowo z podwórek w pełnym znaczeniu koleżko kwita
[03:01.87] Tu gdzie pies nosi miano w mordę jebana cipa
[03:04.56] Proste że i normalna akcja nie kurwa stypa
[03:06.85] Bierz to brat i historii rap pierdolić mi tam
[03:09.33] Właśnie tak, dobrych ludzi w koło nie brak nie chwytasz
[03:11.85] Prawdy smak zawsze jarany krzak DDK wita
[03:14.34] Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
[03:16.70] Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
[03:18.96] Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
[03:21.47] Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa
[03:24.01] Możesz powiedzieć oni Wciąż O Tym Samym
[03:26.38] Że jest źle, że jaranie, że psy to pedały
[03:28.85] Że ulica, że wiara, że rap to szczyt chamstwa
[03:31.21] Lecz nigdy nie zarzucisz mi że przewijałem kłamstwa
[03:35.43] Posłuchaj co... posłuchaj...
[03:39.81]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings