Niepokój (feat. Czerwin, ReTo & Wowo)
🎵 3411 characters
⏱️ 3:58 duration
🆔 ID: 13389263
📜 Lyrics
Łooo
Studio ciemna strefa skurwysynu
R do E do D do O
Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
Teraz o tym gadamy przy blancie
Rozmawiamy tutaj na poważnie
Gdy mówimy o życiu
Które kurwa nie jest żartem
Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
Teraz o tym gadamy przy blancie
Rozmawiamy tutaj na poważnie
Gdy mówimy o życiu
Które kurwa nie jest żartem
ReTo kur młody łepek, zaparkował pod blokiem
Jeździłem na rowerze, tu gdzie teraz gnam V8
Sprawdzam co gniecie kieszeń z małolatem robiąc fotę
Szczerze w niego wierze ze też kiedyś zrobi flotę
Bo to poszło pod blokiem w którym sie wychowałem
Pod nim stawiam gablotę, by na obiad zabrać mamę
Pojadę z nią do knajpy jak najdroższej (jak najdroższej)
Nie szpanować, a pokazać że jest dobrze (że jest dobrze)
Bo nieraz przez hajs musiała czuć niepokój (czuć niepokój)
Zadbam by ten skurwiel dał jej w końcu spokój (w końcu spokój)
Mama podniosę na barki to czego nie uniósł ojciec
Będę działał zamiast marzyć, wiem ze ci to udowodnię
Za małolata życie było beztroskie
Każdy chciał być dorosły
Nie zdając sobie sprawy w ogóle
Że wiąże się to z obowiązkiem
Ze nie wszystko jest proste
Co to jest niepokój i nerwobóle
Jebany niepokój czuje
Przez to kuruje sie skunem
W chuj nerwy popsute
Mimo to kieruję sie rozumem
Niedawno mówił mi kupel i teraz go zacytuję:
"Pamiętaj, byku, że tylko spokój nas uratuje tu"
Czuję niepokój, gdy się tylko coś kroi
Czuję niepokój zazwyczaj obok patroli
Mamy niepokój w szoku, tu sie od nich roi
Maja cię na oku najpierw, a potem na dłoni
Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
Teraz o tym gadamy przy blancie
Rozmawiamy tutaj na poważnie
Gdy mówimy o życiu
Które kurwa nie jest żartem
Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
Teraz o tym gadamy przy blancie
Rozmawiamy tutaj na poważnie
Gdy mówimy o życiu
Które kurwa nie jest żartem
To że na bani klasycznie
Dojeżdża mnie to psychicznie
Czuje niepokój, blisko wyroku
Dźwięk telefonu nie milknie
Wokoło sprawy do ogarnięcia
Wciąż nie narzekam na brak zajęcia
Ile się dzieje, nie masz pojęcia
Nic proste nie jest, gdy się rozpędza
Życie napędza losu wiraże
Ukształtowało mnie wiele zdarzeń
Coś mi to dało, głównie zabrało
Jestem jak każdy – ciągle mi mało (ciągle mi mało)
Czasami ręce się zapętlają, gubię się w tym
Kiedyś inaczej to wyglądało
Nie byłem aż tak wjebany w młyn
Co z tobą, tato? - pyta mnie syn
Serce mnie boli, bo chce być z nim
Ale co zrobić
Musze zarobić na gorsze dni
Tkwi mi w bani myśl, o tym, że nic nie jest proste (nic, nic)
A niepokój rośnie bardziej, gdy życie dorosłe
Co dzień się borykam tu z niejednym dylematem (dylematem)
I czuje niepokój ziomus, nawet jako raper (jako raper)
Goście którzy twierdza ze mam życie idealne
To tak naprawdę chuja wiedzą
Mówiąc dosadnie, o!
Mówiąc dosadnie Bonus RPK
Pisząc dokładnie Czerwin TWM, czuje niepokój
ReTo, ReTo, 2019
My jesteśmy z różnych bajek chłopaku
Przez to twoja chora bajka się sypie
Słuchacz chciałby kurwa uczyć nas rapu
Wiele łączy scenę, dzieląc publikę
My jesteśmy z różnych bajek chłopaku
Przez to twoja chora bajka się sypie
Słuchacz chciałby kurwa uczyć nas rapu
Wiele łączy scenę, dzieląc publikę
Studio ciemna strefa skurwysynu
R do E do D do O
Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
Teraz o tym gadamy przy blancie
Rozmawiamy tutaj na poważnie
Gdy mówimy o życiu
Które kurwa nie jest żartem
Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
Teraz o tym gadamy przy blancie
Rozmawiamy tutaj na poważnie
Gdy mówimy o życiu
Które kurwa nie jest żartem
ReTo kur młody łepek, zaparkował pod blokiem
Jeździłem na rowerze, tu gdzie teraz gnam V8
Sprawdzam co gniecie kieszeń z małolatem robiąc fotę
Szczerze w niego wierze ze też kiedyś zrobi flotę
Bo to poszło pod blokiem w którym sie wychowałem
Pod nim stawiam gablotę, by na obiad zabrać mamę
Pojadę z nią do knajpy jak najdroższej (jak najdroższej)
Nie szpanować, a pokazać że jest dobrze (że jest dobrze)
Bo nieraz przez hajs musiała czuć niepokój (czuć niepokój)
Zadbam by ten skurwiel dał jej w końcu spokój (w końcu spokój)
Mama podniosę na barki to czego nie uniósł ojciec
Będę działał zamiast marzyć, wiem ze ci to udowodnię
Za małolata życie było beztroskie
Każdy chciał być dorosły
Nie zdając sobie sprawy w ogóle
Że wiąże się to z obowiązkiem
Ze nie wszystko jest proste
Co to jest niepokój i nerwobóle
Jebany niepokój czuje
Przez to kuruje sie skunem
W chuj nerwy popsute
Mimo to kieruję sie rozumem
Niedawno mówił mi kupel i teraz go zacytuję:
"Pamiętaj, byku, że tylko spokój nas uratuje tu"
Czuję niepokój, gdy się tylko coś kroi
Czuję niepokój zazwyczaj obok patroli
Mamy niepokój w szoku, tu sie od nich roi
Maja cię na oku najpierw, a potem na dłoni
Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
Teraz o tym gadamy przy blancie
Rozmawiamy tutaj na poważnie
Gdy mówimy o życiu
Które kurwa nie jest żartem
Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
Teraz o tym gadamy przy blancie
Rozmawiamy tutaj na poważnie
Gdy mówimy o życiu
Które kurwa nie jest żartem
To że na bani klasycznie
Dojeżdża mnie to psychicznie
Czuje niepokój, blisko wyroku
Dźwięk telefonu nie milknie
Wokoło sprawy do ogarnięcia
Wciąż nie narzekam na brak zajęcia
Ile się dzieje, nie masz pojęcia
Nic proste nie jest, gdy się rozpędza
Życie napędza losu wiraże
Ukształtowało mnie wiele zdarzeń
Coś mi to dało, głównie zabrało
Jestem jak każdy – ciągle mi mało (ciągle mi mało)
Czasami ręce się zapętlają, gubię się w tym
Kiedyś inaczej to wyglądało
Nie byłem aż tak wjebany w młyn
Co z tobą, tato? - pyta mnie syn
Serce mnie boli, bo chce być z nim
Ale co zrobić
Musze zarobić na gorsze dni
Tkwi mi w bani myśl, o tym, że nic nie jest proste (nic, nic)
A niepokój rośnie bardziej, gdy życie dorosłe
Co dzień się borykam tu z niejednym dylematem (dylematem)
I czuje niepokój ziomus, nawet jako raper (jako raper)
Goście którzy twierdza ze mam życie idealne
To tak naprawdę chuja wiedzą
Mówiąc dosadnie, o!
Mówiąc dosadnie Bonus RPK
Pisząc dokładnie Czerwin TWM, czuje niepokój
ReTo, ReTo, 2019
My jesteśmy z różnych bajek chłopaku
Przez to twoja chora bajka się sypie
Słuchacz chciałby kurwa uczyć nas rapu
Wiele łączy scenę, dzieląc publikę
My jesteśmy z różnych bajek chłopaku
Przez to twoja chora bajka się sypie
Słuchacz chciałby kurwa uczyć nas rapu
Wiele łączy scenę, dzieląc publikę
⏱️ Synced Lyrics
[00:02.82] Łooo
[00:04.58] Studio ciemna strefa skurwysynu
[00:07.92] R do E do D do O
[00:11.33] Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
[00:14.74] Teraz o tym gadamy przy blancie
[00:17.13] Rozmawiamy tutaj na poważnie
[00:20.69] Gdy mówimy o życiu
[00:21.59] Które kurwa nie jest żartem
[00:23.39] Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
[00:26.66] Teraz o tym gadamy przy blancie
[00:29.96] Rozmawiamy tutaj na poważnie
[00:32.13] Gdy mówimy o życiu
[00:33.34] Które kurwa nie jest żartem
[00:35.24] ReTo kur młody łepek, zaparkował pod blokiem
[00:38.12] Jeździłem na rowerze, tu gdzie teraz gnam V8
[00:40.97] Sprawdzam co gniecie kieszeń z małolatem robiąc fotę
[00:43.78] Szczerze w niego wierze ze też kiedyś zrobi flotę
[00:46.90] Bo to poszło pod blokiem w którym sie wychowałem
[00:49.64] Pod nim stawiam gablotę, by na obiad zabrać mamę
[00:52.60] Pojadę z nią do knajpy jak najdroższej (jak najdroższej)
[00:54.97] Nie szpanować, a pokazać że jest dobrze (że jest dobrze)
[00:58.06] Bo nieraz przez hajs musiała czuć niepokój (czuć niepokój)
[01:00.97] Zadbam by ten skurwiel dał jej w końcu spokój (w końcu spokój)
[01:04.47] Mama podniosę na barki to czego nie uniósł ojciec
[01:07.54] Będę działał zamiast marzyć, wiem ze ci to udowodnię
[01:10.51] Za małolata życie było beztroskie
[01:13.53] Każdy chciał być dorosły
[01:14.90] Nie zdając sobie sprawy w ogóle
[01:16.72] Że wiąże się to z obowiązkiem
[01:18.53] Ze nie wszystko jest proste
[01:19.94] Co to jest niepokój i nerwobóle
[01:22.34] Jebany niepokój czuje
[01:23.61] Przez to kuruje sie skunem
[01:25.26] W chuj nerwy popsute
[01:26.48] Mimo to kieruję sie rozumem
[01:28.06] Niedawno mówił mi kupel i teraz go zacytuję:
[01:30.99] "Pamiętaj, byku, że tylko spokój nas uratuje tu"
[01:35.17] Czuję niepokój, gdy się tylko coś kroi
[01:37.05] Czuję niepokój zazwyczaj obok patroli
[01:40.18] Mamy niepokój w szoku, tu sie od nich roi
[01:43.24] Maja cię na oku najpierw, a potem na dłoni
[01:46.02] Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
[01:50.02] Teraz o tym gadamy przy blancie
[01:53.38] Rozmawiamy tutaj na poważnie
[01:55.27] Gdy mówimy o życiu
[01:56.34] Które kurwa nie jest żartem
[01:58.46] Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
[02:02.05] Teraz o tym gadamy przy blancie
[02:05.04] Rozmawiamy tutaj na poważnie
[02:06.90] Gdy mówimy o życiu
[02:08.16] Które kurwa nie jest żartem
[02:10.29]
[02:21.51] To że na bani klasycznie
[02:23.07] Dojeżdża mnie to psychicznie
[02:24.43] Czuje niepokój, blisko wyroku
[02:26.38] Dźwięk telefonu nie milknie
[02:27.72] Wokoło sprawy do ogarnięcia
[02:29.34] Wciąż nie narzekam na brak zajęcia
[02:30.72] Ile się dzieje, nie masz pojęcia
[02:32.41] Nic proste nie jest, gdy się rozpędza
[02:33.76] Życie napędza losu wiraże
[02:35.16] Ukształtowało mnie wiele zdarzeń
[02:36.65] Coś mi to dało, głównie zabrało
[02:38.21] Jestem jak każdy – ciągle mi mało (ciągle mi mało)
[02:40.57] Czasami ręce się zapętlają, gubię się w tym
[02:42.52] Kiedyś inaczej to wyglądało
[02:43.99] Nie byłem aż tak wjebany w młyn
[02:45.53] Co z tobą, tato? - pyta mnie syn
[02:47.72] Serce mnie boli, bo chce być z nim
[02:49.17] Ale co zrobić
[02:50.19] Musze zarobić na gorsze dni
[02:51.30] Tkwi mi w bani myśl, o tym, że nic nie jest proste (nic, nic)
[02:53.91] A niepokój rośnie bardziej, gdy życie dorosłe
[02:57.12] Co dzień się borykam tu z niejednym dylematem (dylematem)
[02:59.82] I czuje niepokój ziomus, nawet jako raper (jako raper)
[03:02.70] Goście którzy twierdza ze mam życie idealne
[03:06.19] To tak naprawdę chuja wiedzą
[03:07.76] Mówiąc dosadnie, o!
[03:10.86] Mówiąc dosadnie Bonus RPK
[03:13.64] Pisząc dokładnie Czerwin TWM, czuje niepokój
[03:17.91] ReTo, ReTo, 2019
[03:20.97] My jesteśmy z różnych bajek chłopaku
[03:23.51] Przez to twoja chora bajka się sypie
[03:26.12] Słuchacz chciałby kurwa uczyć nas rapu
[03:28.84] Wiele łączy scenę, dzieląc publikę
[03:32.54] My jesteśmy z różnych bajek chłopaku
[03:35.41] Przez to twoja chora bajka się sypie
[03:38.45] Słuchacz chciałby kurwa uczyć nas rapu
[03:41.28] Wiele łączy scenę, dzieląc publikę
[03:45.43]
[00:04.58] Studio ciemna strefa skurwysynu
[00:07.92] R do E do D do O
[00:11.33] Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
[00:14.74] Teraz o tym gadamy przy blancie
[00:17.13] Rozmawiamy tutaj na poważnie
[00:20.69] Gdy mówimy o życiu
[00:21.59] Które kurwa nie jest żartem
[00:23.39] Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
[00:26.66] Teraz o tym gadamy przy blancie
[00:29.96] Rozmawiamy tutaj na poważnie
[00:32.13] Gdy mówimy o życiu
[00:33.34] Które kurwa nie jest żartem
[00:35.24] ReTo kur młody łepek, zaparkował pod blokiem
[00:38.12] Jeździłem na rowerze, tu gdzie teraz gnam V8
[00:40.97] Sprawdzam co gniecie kieszeń z małolatem robiąc fotę
[00:43.78] Szczerze w niego wierze ze też kiedyś zrobi flotę
[00:46.90] Bo to poszło pod blokiem w którym sie wychowałem
[00:49.64] Pod nim stawiam gablotę, by na obiad zabrać mamę
[00:52.60] Pojadę z nią do knajpy jak najdroższej (jak najdroższej)
[00:54.97] Nie szpanować, a pokazać że jest dobrze (że jest dobrze)
[00:58.06] Bo nieraz przez hajs musiała czuć niepokój (czuć niepokój)
[01:00.97] Zadbam by ten skurwiel dał jej w końcu spokój (w końcu spokój)
[01:04.47] Mama podniosę na barki to czego nie uniósł ojciec
[01:07.54] Będę działał zamiast marzyć, wiem ze ci to udowodnię
[01:10.51] Za małolata życie było beztroskie
[01:13.53] Każdy chciał być dorosły
[01:14.90] Nie zdając sobie sprawy w ogóle
[01:16.72] Że wiąże się to z obowiązkiem
[01:18.53] Ze nie wszystko jest proste
[01:19.94] Co to jest niepokój i nerwobóle
[01:22.34] Jebany niepokój czuje
[01:23.61] Przez to kuruje sie skunem
[01:25.26] W chuj nerwy popsute
[01:26.48] Mimo to kieruję sie rozumem
[01:28.06] Niedawno mówił mi kupel i teraz go zacytuję:
[01:30.99] "Pamiętaj, byku, że tylko spokój nas uratuje tu"
[01:35.17] Czuję niepokój, gdy się tylko coś kroi
[01:37.05] Czuję niepokój zazwyczaj obok patroli
[01:40.18] Mamy niepokój w szoku, tu sie od nich roi
[01:43.24] Maja cię na oku najpierw, a potem na dłoni
[01:46.02] Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
[01:50.02] Teraz o tym gadamy przy blancie
[01:53.38] Rozmawiamy tutaj na poważnie
[01:55.27] Gdy mówimy o życiu
[01:56.34] Które kurwa nie jest żartem
[01:58.46] Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie
[02:02.05] Teraz o tym gadamy przy blancie
[02:05.04] Rozmawiamy tutaj na poważnie
[02:06.90] Gdy mówimy o życiu
[02:08.16] Które kurwa nie jest żartem
[02:10.29]
[02:21.51] To że na bani klasycznie
[02:23.07] Dojeżdża mnie to psychicznie
[02:24.43] Czuje niepokój, blisko wyroku
[02:26.38] Dźwięk telefonu nie milknie
[02:27.72] Wokoło sprawy do ogarnięcia
[02:29.34] Wciąż nie narzekam na brak zajęcia
[02:30.72] Ile się dzieje, nie masz pojęcia
[02:32.41] Nic proste nie jest, gdy się rozpędza
[02:33.76] Życie napędza losu wiraże
[02:35.16] Ukształtowało mnie wiele zdarzeń
[02:36.65] Coś mi to dało, głównie zabrało
[02:38.21] Jestem jak każdy – ciągle mi mało (ciągle mi mało)
[02:40.57] Czasami ręce się zapętlają, gubię się w tym
[02:42.52] Kiedyś inaczej to wyglądało
[02:43.99] Nie byłem aż tak wjebany w młyn
[02:45.53] Co z tobą, tato? - pyta mnie syn
[02:47.72] Serce mnie boli, bo chce być z nim
[02:49.17] Ale co zrobić
[02:50.19] Musze zarobić na gorsze dni
[02:51.30] Tkwi mi w bani myśl, o tym, że nic nie jest proste (nic, nic)
[02:53.91] A niepokój rośnie bardziej, gdy życie dorosłe
[02:57.12] Co dzień się borykam tu z niejednym dylematem (dylematem)
[02:59.82] I czuje niepokój ziomus, nawet jako raper (jako raper)
[03:02.70] Goście którzy twierdza ze mam życie idealne
[03:06.19] To tak naprawdę chuja wiedzą
[03:07.76] Mówiąc dosadnie, o!
[03:10.86] Mówiąc dosadnie Bonus RPK
[03:13.64] Pisząc dokładnie Czerwin TWM, czuje niepokój
[03:17.91] ReTo, ReTo, 2019
[03:20.97] My jesteśmy z różnych bajek chłopaku
[03:23.51] Przez to twoja chora bajka się sypie
[03:26.12] Słuchacz chciałby kurwa uczyć nas rapu
[03:28.84] Wiele łączy scenę, dzieląc publikę
[03:32.54] My jesteśmy z różnych bajek chłopaku
[03:35.41] Przez to twoja chora bajka się sypie
[03:38.45] Słuchacz chciałby kurwa uczyć nas rapu
[03:41.28] Wiele łączy scenę, dzieląc publikę
[03:45.43]