Duch
🎵 2205 characters
⏱️ 2:56 duration
🆔 ID: 13412598
📜 Lyrics
Problemy nowe dochodzą, ale też z nimi ruszę
Kiedyś chujem byłem dla tych, dla których sprzedam duszę
To mowa o rodzinie odbuduje to, co kruche
Normalnie to o tym wam nie powiem
Wiem to głupie
Nigdy nie patrzyłem z góry, a mieszkałem na dziesiątym
Chociaż pierdole matmę, dobrze mieć cztery kąty
Lewo prawo prawo lewo biedronki a później melanż albo jakiś ciuch z Tk, żeby spłacić wierzyciela
Czemu moich ludzi nie stać na wakacje gdzie Madera?
Przyjaciela przenocuje nawet jak jeden materac, wiesz
Ej, tobie to się wierzyć nie chce
To nie życie w Instagramie i pożyczonej beemce
Bananowy hit nie dotrze gdzie się mota na śniadanie
Patrzę na stare czasy, chciałbym mieć gorszą pamięć
Krążyłem tu jak duch wiesz ktokolwiek widział
Krążyłem jak ten duch no, bo nikt mnie nie widział
Bóg rozdał nierówno, ale nie stój jak pizda
Tu albo zagranica albo zwinie Yaris'ka
Na ulicach jak duchy, między dobrem, a złem
Na ulicach jak duchy, nie wiem, po co i gdzie
Oj, nie, oj, nie
Na ulicach jak duchy nie wiem, po co i gdzie, oj, nie, oj, nie, oj, nie...
Jak jesteś to wyjdź abym mógł Cię ujrzeć
Niektórzy, aby żyć najpierw musza umrzeć
Nie próbuj zrozumieć jak możesz to mnie wywołaj
Uwięzieni razem będziemy tułać się obaj
Muszę czuwać, bo was kocham
Bądźcie zdrów
Dobrze, widzieć Was na żywo, chociaż wyglądam jak duch
Mógłbym okraść Luwr ale nadchodzi noc ósma
Kiedy się malujesz ja patrzę na Ciebie z lustra
Miejsce zaznaczę krzyżykiem rozpoznasz po ruchu kołdry
Nie chcę trafić do archiwum, jak kurwa David Duchowny
Ty nie stój jak pizda, nie wkupisz się w łaski
Albo wsadź w nią krucyfiksa potem odmów trzy zdrowaśki
Jak przyjdę poczujesz podmuch
Strach normalny odruch
Ja pierdolę Bogów za głód na świecie i ołów
Zawsze czułem się jak duch zapytaj tych, co się boją
Widziałem ludzi w rozpaczy i tych, co łzy nie uronią
Bóg rozdał nierówno, ale nie stój jak pizda
Tu albo zagranica albo zwinie Yaris'ka
Na ulicach jak duchy, między dobrem, a złem
Na ulicach jak duchy, nie wiem, po co i gdzie
Oj, nie, oj, nie
Na ulicach jak duchy nie wiem, po co i gdzie, oj, nie, oj, nie, oj, nie...
Kiedyś chujem byłem dla tych, dla których sprzedam duszę
To mowa o rodzinie odbuduje to, co kruche
Normalnie to o tym wam nie powiem
Wiem to głupie
Nigdy nie patrzyłem z góry, a mieszkałem na dziesiątym
Chociaż pierdole matmę, dobrze mieć cztery kąty
Lewo prawo prawo lewo biedronki a później melanż albo jakiś ciuch z Tk, żeby spłacić wierzyciela
Czemu moich ludzi nie stać na wakacje gdzie Madera?
Przyjaciela przenocuje nawet jak jeden materac, wiesz
Ej, tobie to się wierzyć nie chce
To nie życie w Instagramie i pożyczonej beemce
Bananowy hit nie dotrze gdzie się mota na śniadanie
Patrzę na stare czasy, chciałbym mieć gorszą pamięć
Krążyłem tu jak duch wiesz ktokolwiek widział
Krążyłem jak ten duch no, bo nikt mnie nie widział
Bóg rozdał nierówno, ale nie stój jak pizda
Tu albo zagranica albo zwinie Yaris'ka
Na ulicach jak duchy, między dobrem, a złem
Na ulicach jak duchy, nie wiem, po co i gdzie
Oj, nie, oj, nie
Na ulicach jak duchy nie wiem, po co i gdzie, oj, nie, oj, nie, oj, nie...
Jak jesteś to wyjdź abym mógł Cię ujrzeć
Niektórzy, aby żyć najpierw musza umrzeć
Nie próbuj zrozumieć jak możesz to mnie wywołaj
Uwięzieni razem będziemy tułać się obaj
Muszę czuwać, bo was kocham
Bądźcie zdrów
Dobrze, widzieć Was na żywo, chociaż wyglądam jak duch
Mógłbym okraść Luwr ale nadchodzi noc ósma
Kiedy się malujesz ja patrzę na Ciebie z lustra
Miejsce zaznaczę krzyżykiem rozpoznasz po ruchu kołdry
Nie chcę trafić do archiwum, jak kurwa David Duchowny
Ty nie stój jak pizda, nie wkupisz się w łaski
Albo wsadź w nią krucyfiksa potem odmów trzy zdrowaśki
Jak przyjdę poczujesz podmuch
Strach normalny odruch
Ja pierdolę Bogów za głód na świecie i ołów
Zawsze czułem się jak duch zapytaj tych, co się boją
Widziałem ludzi w rozpaczy i tych, co łzy nie uronią
Bóg rozdał nierówno, ale nie stój jak pizda
Tu albo zagranica albo zwinie Yaris'ka
Na ulicach jak duchy, między dobrem, a złem
Na ulicach jak duchy, nie wiem, po co i gdzie
Oj, nie, oj, nie
Na ulicach jak duchy nie wiem, po co i gdzie, oj, nie, oj, nie, oj, nie...
⏱️ Synced Lyrics
[00:11.08] Problemy nowe dochodzą, ale też z nimi ruszę
[00:13.76] Kiedyś chujem byłem dla tych, dla których sprzedam duszę
[00:16.82] To mowa o rodzinie odbuduje to, co kruche
[00:19.41] Normalnie to o tym wam nie powiem
[00:21.52] Wiem to głupie
[00:22.39] Nigdy nie patrzyłem z góry, a mieszkałem na dziesiątym
[00:25.47] Chociaż pierdole matmę, dobrze mieć cztery kąty
[00:28.35] Lewo prawo prawo lewo biedronki a później melanż albo jakiś ciuch z Tk, żeby spłacić wierzyciela
[00:33.84] Czemu moich ludzi nie stać na wakacje gdzie Madera?
[00:36.71] Przyjaciela przenocuje nawet jak jeden materac, wiesz
[00:40.15] Ej, tobie to się wierzyć nie chce
[00:42.20] To nie życie w Instagramie i pożyczonej beemce
[00:45.38] Bananowy hit nie dotrze gdzie się mota na śniadanie
[00:47.96] Patrzę na stare czasy, chciałbym mieć gorszą pamięć
[00:51.08] Krążyłem tu jak duch wiesz ktokolwiek widział
[00:53.64] Krążyłem jak ten duch no, bo nikt mnie nie widział
[00:56.48] Bóg rozdał nierówno, ale nie stój jak pizda
[00:59.32] Tu albo zagranica albo zwinie Yaris'ka
[01:02.05] Na ulicach jak duchy, między dobrem, a złem
[01:04.86] Na ulicach jak duchy, nie wiem, po co i gdzie
[01:07.41] Oj, nie, oj, nie
[01:10.15] Na ulicach jak duchy nie wiem, po co i gdzie, oj, nie, oj, nie, oj, nie...
[01:19.21]
[01:30.45] Jak jesteś to wyjdź abym mógł Cię ujrzeć
[01:33.13] Niektórzy, aby żyć najpierw musza umrzeć
[01:36.08] Nie próbuj zrozumieć jak możesz to mnie wywołaj
[01:38.64] Uwięzieni razem będziemy tułać się obaj
[01:41.59] Muszę czuwać, bo was kocham
[01:43.12] Bądźcie zdrów
[01:44.14] Dobrze, widzieć Was na żywo, chociaż wyglądam jak duch
[01:47.28] Mógłbym okraść Luwr ale nadchodzi noc ósma
[01:50.15] Kiedy się malujesz ja patrzę na Ciebie z lustra
[01:52.73] Miejsce zaznaczę krzyżykiem rozpoznasz po ruchu kołdry
[01:55.63] Nie chcę trafić do archiwum, jak kurwa David Duchowny
[01:58.58] Ty nie stój jak pizda, nie wkupisz się w łaski
[02:01.55] Albo wsadź w nią krucyfiksa potem odmów trzy zdrowaśki
[02:04.05] Jak przyjdę poczujesz podmuch
[02:05.87] Strach normalny odruch
[02:06.92] Ja pierdolę Bogów za głód na świecie i ołów
[02:09.81] Zawsze czułem się jak duch zapytaj tych, co się boją
[02:12.41] Widziałem ludzi w rozpaczy i tych, co łzy nie uronią
[02:15.64] Bóg rozdał nierówno, ale nie stój jak pizda
[02:18.36] Tu albo zagranica albo zwinie Yaris'ka
[02:20.92] Na ulicach jak duchy, między dobrem, a złem
[02:23.82] Na ulicach jak duchy, nie wiem, po co i gdzie
[02:26.43] Oj, nie, oj, nie
[02:29.31] Na ulicach jak duchy nie wiem, po co i gdzie, oj, nie, oj, nie, oj, nie...
[02:38.37]
[00:13.76] Kiedyś chujem byłem dla tych, dla których sprzedam duszę
[00:16.82] To mowa o rodzinie odbuduje to, co kruche
[00:19.41] Normalnie to o tym wam nie powiem
[00:21.52] Wiem to głupie
[00:22.39] Nigdy nie patrzyłem z góry, a mieszkałem na dziesiątym
[00:25.47] Chociaż pierdole matmę, dobrze mieć cztery kąty
[00:28.35] Lewo prawo prawo lewo biedronki a później melanż albo jakiś ciuch z Tk, żeby spłacić wierzyciela
[00:33.84] Czemu moich ludzi nie stać na wakacje gdzie Madera?
[00:36.71] Przyjaciela przenocuje nawet jak jeden materac, wiesz
[00:40.15] Ej, tobie to się wierzyć nie chce
[00:42.20] To nie życie w Instagramie i pożyczonej beemce
[00:45.38] Bananowy hit nie dotrze gdzie się mota na śniadanie
[00:47.96] Patrzę na stare czasy, chciałbym mieć gorszą pamięć
[00:51.08] Krążyłem tu jak duch wiesz ktokolwiek widział
[00:53.64] Krążyłem jak ten duch no, bo nikt mnie nie widział
[00:56.48] Bóg rozdał nierówno, ale nie stój jak pizda
[00:59.32] Tu albo zagranica albo zwinie Yaris'ka
[01:02.05] Na ulicach jak duchy, między dobrem, a złem
[01:04.86] Na ulicach jak duchy, nie wiem, po co i gdzie
[01:07.41] Oj, nie, oj, nie
[01:10.15] Na ulicach jak duchy nie wiem, po co i gdzie, oj, nie, oj, nie, oj, nie...
[01:19.21]
[01:30.45] Jak jesteś to wyjdź abym mógł Cię ujrzeć
[01:33.13] Niektórzy, aby żyć najpierw musza umrzeć
[01:36.08] Nie próbuj zrozumieć jak możesz to mnie wywołaj
[01:38.64] Uwięzieni razem będziemy tułać się obaj
[01:41.59] Muszę czuwać, bo was kocham
[01:43.12] Bądźcie zdrów
[01:44.14] Dobrze, widzieć Was na żywo, chociaż wyglądam jak duch
[01:47.28] Mógłbym okraść Luwr ale nadchodzi noc ósma
[01:50.15] Kiedy się malujesz ja patrzę na Ciebie z lustra
[01:52.73] Miejsce zaznaczę krzyżykiem rozpoznasz po ruchu kołdry
[01:55.63] Nie chcę trafić do archiwum, jak kurwa David Duchowny
[01:58.58] Ty nie stój jak pizda, nie wkupisz się w łaski
[02:01.55] Albo wsadź w nią krucyfiksa potem odmów trzy zdrowaśki
[02:04.05] Jak przyjdę poczujesz podmuch
[02:05.87] Strach normalny odruch
[02:06.92] Ja pierdolę Bogów za głód na świecie i ołów
[02:09.81] Zawsze czułem się jak duch zapytaj tych, co się boją
[02:12.41] Widziałem ludzi w rozpaczy i tych, co łzy nie uronią
[02:15.64] Bóg rozdał nierówno, ale nie stój jak pizda
[02:18.36] Tu albo zagranica albo zwinie Yaris'ka
[02:20.92] Na ulicach jak duchy, między dobrem, a złem
[02:23.82] Na ulicach jak duchy, nie wiem, po co i gdzie
[02:26.43] Oj, nie, oj, nie
[02:29.31] Na ulicach jak duchy nie wiem, po co i gdzie, oj, nie, oj, nie, oj, nie...
[02:38.37]