Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Śmierć Tłustego Milicjanta

👤 Bilon HG 🎼 3 x Nie ⏱️ 2:51
🎵 1593 characters
⏱️ 2:51 duration
🆔 ID: 13416717

📜 Lyrics

Oj wkurwil mnie chuj bo wjechał mi na chatę
Ja ze swoim bratem uchachani za plejakiem
(Otwierać, milicja!)
To znowu ten skurwiel, co wcześniej mi list wysłał
Nic tam trza spiżdzać przez okno wal na dystans
Nie otwieraj drzwi, bo czai się sadysta
Kapusta dziś wypuścił pare z dupska, bez kapci się wypuszczam ostatniego łapię buszka
Mała wracaj do łóżka, dziś padnie świnia tłusta
Koniec bliski, wycięte mam odciski palców
Wycinam zdrajców, znam wielu pojebańców
Nie ma żartów, na dzielni ważny banknot
Na dzielni wojny gangów, jak w Trench Town czy na Campton
Nie disco, czysty hardcore, mówisz znam to
Człowiek mały jak plankton, schowany za firanką, pies musi mieś swój łańcuch
Biorę gnata, wszystko mi dzisiaj lata
Ruszam z nim na wariata
Coś dobrego dziś dla świata
Postrzelił brata, na ślepo wali pacan
Biegnę na stary bazar, by przyczaić się na łacha
Cała wataha, na muszce mam gliniarza, strzelam dziś do szeryfa, co tak wielu tu przeraża
Nie zdarza się okazja taka na drapaka i nie ma chłopaka
Jest finito, wygrało kopyto, pustki szybkie
Nikogo już nie skrzywdzi, już dalej się nie zwichnie
Cichnie, na zawsze zamilknie, tu w babilonie fiknie, jak w zajebistym filmie, koniec cyrku
Jeszcze zostało kilku, to się zajmę nimi jutro, jutro, jutro, jutro
Właśnie tak, ha, cały czas
Kto jest kto rozwiązanie zagadki, posłuchaj synu mokotowskiej gadki
Kto jest kto, rozwiązanie zagadki, posłuchaj synu
Kto jest kto, rozwiązanie zagadki, posłuchaj synu mokotowskiej gadki
Kto jest kto, rozwiązanie zagadki, posłuchaj synu

⏱️ Synced Lyrics

[00:12.61] Oj wkurwil mnie chuj bo wjechał mi na chatę
[00:15.36] Ja ze swoim bratem uchachani za plejakiem
[00:19.79] (Otwierać, milicja!)
[00:22.07] To znowu ten skurwiel, co wcześniej mi list wysłał
[00:25.45] Nic tam trza spiżdzać przez okno wal na dystans
[00:29.03] Nie otwieraj drzwi, bo czai się sadysta
[00:31.94] Kapusta dziś wypuścił pare z dupska, bez kapci się wypuszczam ostatniego łapię buszka
[00:38.60] Mała wracaj do łóżka, dziś padnie świnia tłusta
[00:41.88] Koniec bliski, wycięte mam odciski palców
[00:45.24] Wycinam zdrajców, znam wielu pojebańców
[00:48.20] Nie ma żartów, na dzielni ważny banknot
[00:50.73] Na dzielni wojny gangów, jak w Trench Town czy na Campton
[00:53.88] Nie disco, czysty hardcore, mówisz znam to
[00:56.12] Człowiek mały jak plankton, schowany za firanką, pies musi mieś swój łańcuch
[01:01.37] Biorę gnata, wszystko mi dzisiaj lata
[01:04.45] Ruszam z nim na wariata
[01:05.97] Coś dobrego dziś dla świata
[01:07.52] Postrzelił brata, na ślepo wali pacan
[01:10.95] Biegnę na stary bazar, by przyczaić się na łacha
[01:14.53] Cała wataha, na muszce mam gliniarza, strzelam dziś do szeryfa, co tak wielu tu przeraża
[01:21.43] Nie zdarza się okazja taka na drapaka i nie ma chłopaka
[01:25.34] Jest finito, wygrało kopyto, pustki szybkie
[01:28.71] Nikogo już nie skrzywdzi, już dalej się nie zwichnie
[01:32.41] Cichnie, na zawsze zamilknie, tu w babilonie fiknie, jak w zajebistym filmie, koniec cyrku
[01:38.62] Jeszcze zostało kilku, to się zajmę nimi jutro, jutro, jutro, jutro
[01:46.13] Właśnie tak, ha, cały czas
[01:50.84] Kto jest kto rozwiązanie zagadki, posłuchaj synu mokotowskiej gadki
[01:57.10] Kto jest kto, rozwiązanie zagadki, posłuchaj synu
[02:03.59] Kto jest kto, rozwiązanie zagadki, posłuchaj synu mokotowskiej gadki
[02:10.27] Kto jest kto, rozwiązanie zagadki, posłuchaj synu
[02:14.65]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings