Rejon nie zamula
🎵 3609 characters
⏱️ 3:49 duration
🆔 ID: 13418742
📜 Lyrics
(Champion)
Cały team z logiem na ramieniu
Nie pytaj czy lubię Gucci
Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
Jestem dla nich nietypowy, bo odpuszczam syf
Dzieciak trzymał się mnie zawsze, jest zarobiony
Powiedziałem jej, co myślę, wiec otarła łzy, łzy
Poznałem te lisy, chcą jeść z naszych talerzy
Znokautowałem depresję w ostatniej chwili jak Holloway, ej
Cipy nie nawinęły mojej ksywy, bo wiedzą, że nie jestem amatorem
Mają Cię szanować, a nie, kurwa, bać się
Tata mnie nauczył tego, Tato, kocham Cię
Byłeś ze mnie dumny, nawet jak nie wpadał kwit
Wszystko, co zarobię z wielką chęcią oddam Ci
Po w chuj dobrym albumie, ale nie robię przerwy
To było właśnie drugie info dla opozycji
Cały team z logiem na ramieniu
Nie pytaj czy lubię Gucci
Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
Jestem konsekwentny chłopak
Jak chcesz spytaj na blokach
Jestem konsekwentny chłopak
W moich rękach jej głowa
Chcą dać osie na mapę, to przeze mnie wyznaczona moda
Twojego chłopaka na bloku ksywa, to jest to co masz na oczach
Patrzę na Ciebie, no dogoń mnie
Idę do góry, to dogadane
Główka Cię boli, no bo depczę Cię
Przed kompem to kozak jest
Trzymasz nogę na nodze, najbardziej Ci wygodnie
Pozdro Łukasz, rejon w końcu nie zamula
Rejon już nie zamula, parę lat temu wleciałem za stery
Wyjebałem do stratosfery
Jakie rapery? Ja jestem władcą litery
Okekel to kuma, że trzeba pracować, nie liczyć na fart na loterii
Nie czekaj na to co los Ci zgotował małolat, bo możesz go zmienić
Nie mogę usnąć spokojnie, dopóki do końca nie załatwię spraw
Jak cocolino terry, robi mnie ten bass
Ty nie umiesz wykminić jak zachować twarz
Rozjebałem głowę, potem rozjebałem bank
Wziąłem dwie bestie jak Ratchet & Clank
Co ty pierolisz? Jaki trap? Jaki gang?
To jest Polski syf a nie fioletowy drunk
Zabieramy sprawy w ręce, jeśli ktoś jest kretem
Zamiast kminić coś jak szczur to mogłeś liczyć becel, z nami
Nie ma mojej żony na tym świecie
Mam ofert matrymonialnych dziesięć, jak przychodzi weekend
Patrzę ze szczytu na dół, patrzę na rywali, no a nie, że chcę skakać
Czuję Ambi-Pur, to chyba pochodzi z Twojego loudpacka
Zawinąłem ją na room, rusza kamieniami jak Maka Paka
Mam Eurogąbek w chuj, mój poziom wyżej niż wasza klasa
Pytam ich co wiedzą o stylu - cisza, jak makiem zasiał
Lewy, prawy - moje wersy, podbródek i nokaut
Tani perfum - twoje tracki nieprzyjemny zapach
Rejon w końcu nie zamula, cały Śląsk pozdrawiam
Cały team z logiem na ramieniu
Nie pytaj czy lubię Gucci
Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
Cały team z logiem na ramieniu
Nie pytaj czy lubię Gucci
Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
Jestem dla nich nietypowy, bo odpuszczam syf
Dzieciak trzymał się mnie zawsze, jest zarobiony
Powiedziałem jej, co myślę, wiec otarła łzy, łzy
Poznałem te lisy, chcą jeść z naszych talerzy
Znokautowałem depresję w ostatniej chwili jak Holloway, ej
Cipy nie nawinęły mojej ksywy, bo wiedzą, że nie jestem amatorem
Mają Cię szanować, a nie, kurwa, bać się
Tata mnie nauczył tego, Tato, kocham Cię
Byłeś ze mnie dumny, nawet jak nie wpadał kwit
Wszystko, co zarobię z wielką chęcią oddam Ci
Po w chuj dobrym albumie, ale nie robię przerwy
To było właśnie drugie info dla opozycji
Cały team z logiem na ramieniu
Nie pytaj czy lubię Gucci
Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
Jestem konsekwentny chłopak
Jak chcesz spytaj na blokach
Jestem konsekwentny chłopak
W moich rękach jej głowa
Chcą dać osie na mapę, to przeze mnie wyznaczona moda
Twojego chłopaka na bloku ksywa, to jest to co masz na oczach
Patrzę na Ciebie, no dogoń mnie
Idę do góry, to dogadane
Główka Cię boli, no bo depczę Cię
Przed kompem to kozak jest
Trzymasz nogę na nodze, najbardziej Ci wygodnie
Pozdro Łukasz, rejon w końcu nie zamula
Rejon już nie zamula, parę lat temu wleciałem za stery
Wyjebałem do stratosfery
Jakie rapery? Ja jestem władcą litery
Okekel to kuma, że trzeba pracować, nie liczyć na fart na loterii
Nie czekaj na to co los Ci zgotował małolat, bo możesz go zmienić
Nie mogę usnąć spokojnie, dopóki do końca nie załatwię spraw
Jak cocolino terry, robi mnie ten bass
Ty nie umiesz wykminić jak zachować twarz
Rozjebałem głowę, potem rozjebałem bank
Wziąłem dwie bestie jak Ratchet & Clank
Co ty pierolisz? Jaki trap? Jaki gang?
To jest Polski syf a nie fioletowy drunk
Zabieramy sprawy w ręce, jeśli ktoś jest kretem
Zamiast kminić coś jak szczur to mogłeś liczyć becel, z nami
Nie ma mojej żony na tym świecie
Mam ofert matrymonialnych dziesięć, jak przychodzi weekend
Patrzę ze szczytu na dół, patrzę na rywali, no a nie, że chcę skakać
Czuję Ambi-Pur, to chyba pochodzi z Twojego loudpacka
Zawinąłem ją na room, rusza kamieniami jak Maka Paka
Mam Eurogąbek w chuj, mój poziom wyżej niż wasza klasa
Pytam ich co wiedzą o stylu - cisza, jak makiem zasiał
Lewy, prawy - moje wersy, podbródek i nokaut
Tani perfum - twoje tracki nieprzyjemny zapach
Rejon w końcu nie zamula, cały Śląsk pozdrawiam
Cały team z logiem na ramieniu
Nie pytaj czy lubię Gucci
Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
⏱️ Synced Lyrics
[00:10.94] (Champion)
[00:12.91] Cały team z logiem na ramieniu
[00:14.62] Nie pytaj czy lubię Gucci
[00:16.44] Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
[00:19.55] Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
[00:22.95] Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
[00:25.91] Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
[00:29.17] Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
[00:32.39] Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
[00:35.56] Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
[00:38.19] Jestem dla nich nietypowy, bo odpuszczam syf
[00:41.57] Dzieciak trzymał się mnie zawsze, jest zarobiony
[00:44.85] Powiedziałem jej, co myślę, wiec otarła łzy, łzy
[00:48.28] Poznałem te lisy, chcą jeść z naszych talerzy
[00:50.85] Znokautowałem depresję w ostatniej chwili jak Holloway, ej
[00:54.23] Cipy nie nawinęły mojej ksywy, bo wiedzą, że nie jestem amatorem
[00:57.42] Mają Cię szanować, a nie, kurwa, bać się
[01:01.38] Tata mnie nauczył tego, Tato, kocham Cię
[01:04.57] Byłeś ze mnie dumny, nawet jak nie wpadał kwit
[01:07.64] Wszystko, co zarobię z wielką chęcią oddam Ci
[01:10.86] Po w chuj dobrym albumie, ale nie robię przerwy
[01:13.95] To było właśnie drugie info dla opozycji
[01:17.05] Cały team z logiem na ramieniu
[01:18.51] Nie pytaj czy lubię Gucci
[01:20.36] Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
[01:23.32] Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
[01:26.87] Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
[01:30.14] Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
[01:33.29] Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
[01:36.52] Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
[01:39.64] Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
[01:42.13] Jestem konsekwentny chłopak
[01:44.02] Jak chcesz spytaj na blokach
[01:45.46] Jestem konsekwentny chłopak
[01:47.27] W moich rękach jej głowa
[01:48.66] Chcą dać osie na mapę, to przeze mnie wyznaczona moda
[01:51.61] Twojego chłopaka na bloku ksywa, to jest to co masz na oczach
[01:54.98] Patrzę na Ciebie, no dogoń mnie
[01:56.52] Idę do góry, to dogadane
[01:58.20] Główka Cię boli, no bo depczę Cię
[01:59.73] Przed kompem to kozak jest
[02:01.43] Trzymasz nogę na nodze, najbardziej Ci wygodnie
[02:04.58] Pozdro Łukasz, rejon w końcu nie zamula
[02:07.99] Rejon już nie zamula, parę lat temu wleciałem za stery
[02:10.91] Wyjebałem do stratosfery
[02:12.22] Jakie rapery? Ja jestem władcą litery
[02:14.43] Okekel to kuma, że trzeba pracować, nie liczyć na fart na loterii
[02:17.62] Nie czekaj na to co los Ci zgotował małolat, bo możesz go zmienić
[02:21.01] Nie mogę usnąć spokojnie, dopóki do końca nie załatwię spraw
[02:23.79] Jak cocolino terry, robi mnie ten bass
[02:25.16] Ty nie umiesz wykminić jak zachować twarz
[02:26.86] Rozjebałem głowę, potem rozjebałem bank
[02:28.54] Wziąłem dwie bestie jak Ratchet & Clank
[02:30.01] Co ty pierolisz? Jaki trap? Jaki gang?
[02:31.57] To jest Polski syf a nie fioletowy drunk
[02:33.51] Zabieramy sprawy w ręce, jeśli ktoś jest kretem
[02:36.72] Zamiast kminić coś jak szczur to mogłeś liczyć becel, z nami
[02:40.65] Nie ma mojej żony na tym świecie
[02:42.94] Mam ofert matrymonialnych dziesięć, jak przychodzi weekend
[02:46.31] Patrzę ze szczytu na dół, patrzę na rywali, no a nie, że chcę skakać
[02:49.55] Czuję Ambi-Pur, to chyba pochodzi z Twojego loudpacka
[02:52.79] Zawinąłem ją na room, rusza kamieniami jak Maka Paka
[02:55.84] Mam Eurogąbek w chuj, mój poziom wyżej niż wasza klasa
[02:59.17] Pytam ich co wiedzą o stylu - cisza, jak makiem zasiał
[03:02.36] Lewy, prawy - moje wersy, podbródek i nokaut
[03:05.69] Tani perfum - twoje tracki nieprzyjemny zapach
[03:08.93] Rejon w końcu nie zamula, cały Śląsk pozdrawiam
[03:12.47] Cały team z logiem na ramieniu
[03:13.67] Nie pytaj czy lubię Gucci
[03:15.66] Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
[03:18.56] Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
[03:22.01] Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
[03:25.27] Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
[03:28.33] Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
[03:31.50] Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
[03:34.77] Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
[03:39.75]
[00:12.91] Cały team z logiem na ramieniu
[00:14.62] Nie pytaj czy lubię Gucci
[00:16.44] Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
[00:19.55] Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
[00:22.95] Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
[00:25.91] Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
[00:29.17] Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
[00:32.39] Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
[00:35.56] Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
[00:38.19] Jestem dla nich nietypowy, bo odpuszczam syf
[00:41.57] Dzieciak trzymał się mnie zawsze, jest zarobiony
[00:44.85] Powiedziałem jej, co myślę, wiec otarła łzy, łzy
[00:48.28] Poznałem te lisy, chcą jeść z naszych talerzy
[00:50.85] Znokautowałem depresję w ostatniej chwili jak Holloway, ej
[00:54.23] Cipy nie nawinęły mojej ksywy, bo wiedzą, że nie jestem amatorem
[00:57.42] Mają Cię szanować, a nie, kurwa, bać się
[01:01.38] Tata mnie nauczył tego, Tato, kocham Cię
[01:04.57] Byłeś ze mnie dumny, nawet jak nie wpadał kwit
[01:07.64] Wszystko, co zarobię z wielką chęcią oddam Ci
[01:10.86] Po w chuj dobrym albumie, ale nie robię przerwy
[01:13.95] To było właśnie drugie info dla opozycji
[01:17.05] Cały team z logiem na ramieniu
[01:18.51] Nie pytaj czy lubię Gucci
[01:20.36] Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
[01:23.32] Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
[01:26.87] Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
[01:30.14] Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
[01:33.29] Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
[01:36.52] Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
[01:39.64] Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
[01:42.13] Jestem konsekwentny chłopak
[01:44.02] Jak chcesz spytaj na blokach
[01:45.46] Jestem konsekwentny chłopak
[01:47.27] W moich rękach jej głowa
[01:48.66] Chcą dać osie na mapę, to przeze mnie wyznaczona moda
[01:51.61] Twojego chłopaka na bloku ksywa, to jest to co masz na oczach
[01:54.98] Patrzę na Ciebie, no dogoń mnie
[01:56.52] Idę do góry, to dogadane
[01:58.20] Główka Cię boli, no bo depczę Cię
[01:59.73] Przed kompem to kozak jest
[02:01.43] Trzymasz nogę na nodze, najbardziej Ci wygodnie
[02:04.58] Pozdro Łukasz, rejon w końcu nie zamula
[02:07.99] Rejon już nie zamula, parę lat temu wleciałem za stery
[02:10.91] Wyjebałem do stratosfery
[02:12.22] Jakie rapery? Ja jestem władcą litery
[02:14.43] Okekel to kuma, że trzeba pracować, nie liczyć na fart na loterii
[02:17.62] Nie czekaj na to co los Ci zgotował małolat, bo możesz go zmienić
[02:21.01] Nie mogę usnąć spokojnie, dopóki do końca nie załatwię spraw
[02:23.79] Jak cocolino terry, robi mnie ten bass
[02:25.16] Ty nie umiesz wykminić jak zachować twarz
[02:26.86] Rozjebałem głowę, potem rozjebałem bank
[02:28.54] Wziąłem dwie bestie jak Ratchet & Clank
[02:30.01] Co ty pierolisz? Jaki trap? Jaki gang?
[02:31.57] To jest Polski syf a nie fioletowy drunk
[02:33.51] Zabieramy sprawy w ręce, jeśli ktoś jest kretem
[02:36.72] Zamiast kminić coś jak szczur to mogłeś liczyć becel, z nami
[02:40.65] Nie ma mojej żony na tym świecie
[02:42.94] Mam ofert matrymonialnych dziesięć, jak przychodzi weekend
[02:46.31] Patrzę ze szczytu na dół, patrzę na rywali, no a nie, że chcę skakać
[02:49.55] Czuję Ambi-Pur, to chyba pochodzi z Twojego loudpacka
[02:52.79] Zawinąłem ją na room, rusza kamieniami jak Maka Paka
[02:55.84] Mam Eurogąbek w chuj, mój poziom wyżej niż wasza klasa
[02:59.17] Pytam ich co wiedzą o stylu - cisza, jak makiem zasiał
[03:02.36] Lewy, prawy - moje wersy, podbródek i nokaut
[03:05.69] Tani perfum - twoje tracki nieprzyjemny zapach
[03:08.93] Rejon w końcu nie zamula, cały Śląsk pozdrawiam
[03:12.47] Cały team z logiem na ramieniu
[03:13.67] Nie pytaj czy lubię Gucci
[03:15.66] Nauczony, że słodka suka nigdy prawdy nie mówi
[03:18.56] Czym bardziej idę do góry, tym bardziej nie lubię ludzi
[03:22.01] Jak widzę co robią małolaty, no to nie chce mieć córki
[03:25.27] Jedynie Bóg i martwi mogą być doskonali
[03:28.33] Siedzę na cribie z bratem, nagrywał mi fonem klip
[03:31.50] Więc nie pytaj mnie głupio, czy są łatwe początki
[03:34.77] Nigdy nie kradnij, ale jak umiesz no to zabierz im
[03:39.75]