Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Sami swoi (Hemp Groove)

👤 Hemp Gru 🎼 Hemp Groove ⏱️ 3:57
🎵 3742 characters
⏱️ 3:57 duration
🆔 ID: 13429381

📜 Lyrics

Elo, Onar, Hemp Gru 2023
Hemp Gru
Sami swoi (ooo)

Swój chłopak Wilku, ze mną ludzi kilku
JLB, tworzymy to bez wysiłku
Koniec cyrku, odmóżdżeńcy robią z tego Big Cyc
Chcą kulturę zniszczyć, rap kabaret - wstyd mi
Zobacz, jak nieliczni nie odpierdalają kiszki
Wszyscy tak inni, a jednak tacy sami
Razem zburzymy każdą ścianę między nami
Ja z kumplami, ty z koleżankami
Wystarczy dziewczyno, mamy półsłodkie wino
Po tarczy płyną leniwie wskazówki

Muzyka gra, giną w zapomnienie smutki
Poczekamy na skutki woltaży, coś się zdarzy na pewno
Nie przestajemy marzyć, tymczasem niepewność
Klarujemy przyszłość dziś jeszcze tak mętną
Tętent stopy w skroni, skręt w dłoni – poczekam
Każdy za czymś goni, ja nie uciekam
Człowiek, mam swoich ludzi, za których piję zdrowie
Modlę się, za których skoczę w ogień
Wciąż szukam myślących podobnie do mnie
Ziom, powiedz, jak swobodnie wieść życie godne?

Może to też kiedyś będzie modne
Jak szerokie spodnie i luźne ciuchy
Tej ekipie nie potrzeba złota dla otuchy
WDZ, mój syf, mój styl to wielkie buchy
Ciągły brak kapuchy, ciągłe kombinacje
Prawie każdy zna tą sytuację, zbyt dobrze nawet
Tak ma być dalej? Za jaką karę?
Jebać to, dawaj na balet, elo ziomale

Onar HG, wjeżdża na twą bazę
Teraz wjeżdżam ze swym zachrypniętym stylem
Ze mną wilku bilet, nikt nie idzie w kimę (elo Onar)
W życiu jak w tym bicie, ciągle gra gitara
Nie robię Ci zdjęć synek, chociaż niezły ze mnie jest aparat
Gadam Ci sami swoi, ty gdzieś pośród obcych
Ty kotlety z soi i fajni grzeczni chłopcy
Ziomek nie ma to weź mu kopsnij
Była bieda, ale się zmienia jak prognoza po-gody
Onar HG, wjeżdża na twą bazę
Z osiedla czarodzieje od spełniania marzeń
Hokus pokus było mało, będzie dużo
Zachrypnięta gardziel, cyk za wasze zdrówko

Swó-swó-swój chłopak Bilet
Wje-wje-wejżdża na twą bazę
Całe życie pracujesz na szacunek
Stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek
Obrany kierunek, szczerość to warunek
Twojej egzystencji brak jest tu kadencji
Ciężko uniknąć węszącej prewencji
Wszystko tu się kręci w kręgach zamkniętych
Myje ręka rękę, dbaj o swoją szczękę

Szanuj swoje słowo, nie sprzedaj go za nic
BRS nie ma odległości ani granic
Jesteśmy razem – Hemp Gru, joint
Dziś twoim lekarzem w porozumieniu z czasem
Proceder, Śródmieście wjeżdża na twą bazę
Trzy sześć włączam fazę, prażę twoje myśli
Sami swoi ze mną przyszli WKŻB
Znów spotykamy się, za plecami mamy mgłę

Płacze dzień i śmieje się noc
Wrzuć na japonię klops
Chudy czy pompowany koks
Jednymi nićmi szyci
Dziel się tym, czym możesz; źle, jeżeli żydzisz
Czy teraz już widzisz? To właśnie tak wygląda
Swój chłopak Bilet, za wasze zdrowie bomba

Ja i moje ziomki, nikt gorszy, nikt lepszy
Swój chłopak Żary nigdy nie sam
Ze mną są tu sami swoi, których dobrze znam
Hemp Gru jak joint – nie do znudzenia
Bo teraz wjeżdżam ze swym małolackim stylem
Nie zostaję w tyle, staram się być z przodu
Biorąc przykład z przodków polskiego narodu
Wsparcie duchowe zawdzięczam Bogu
I ziomkom, którym za pomocną dłoń serdecznie dziękuję
Nie żałuję żadnych z przemyślanych czynów
Nauczyłem się kierować zasadami

Dniami i nocami przez ziomali wspomagany
Przez ulicę wychowany – ona nas jednoczy
Wrogom patrzę w oczy, łatwo nie dam się zaskoczyć
Będę kroczyć zawsze odpowiednią drogą
W odpowiednią mańkę jestem kierowany
Hemp Gru, JLB, teraz my uderzamy
Z Mokotowa, razem z dzieciakami
Dążymy do lepszego jutra, choć to praca żmudna
Wiem, że nam się to opłaci
Każdy ziom bogaci się w nowe doświadczenia
Do usłyszenia, elo, powodzenia

⏱️ Synced Lyrics

[00:00.85] Elo, Onar, Hemp Gru 2023
[00:02.48] Hemp Gru
[00:03.77] Sami swoi (ooo)
[00:05.16] Swój chłopak Wilku, ze mną ludzi kilku
[00:07.47] JLB, tworzymy to bez wysiłku
[00:10.16] Koniec cyrku, odmóżdżeńcy robią z tego Big Cyc
[00:13.12] Chcą kulturę zniszczyć, rap kabaret - wstyd mi
[00:15.71] Zobacz, jak nieliczni nie odpierdalają kiszki
[00:18.25] Wszyscy tak inni, a jednak tacy sami
[00:20.84] Razem zburzymy każdą ścianę między nami
[00:23.78] Ja z kumplami, ty z koleżankami
[00:25.95] Wystarczy dziewczyno, mamy półsłodkie wino
[00:28.59] Po tarczy płyną leniwie wskazówki
[00:31.42] Muzyka gra, giną w zapomnienie smutki
[00:33.68] Poczekamy na skutki woltaży, coś się zdarzy na pewno
[00:36.83] Nie przestajemy marzyć, tymczasem niepewność
[00:39.18] Klarujemy przyszłość dziś jeszcze tak mętną
[00:41.55] Tętent stopy w skroni, skręt w dłoni – poczekam
[00:44.03] Każdy za czymś goni, ja nie uciekam
[00:46.67] Człowiek, mam swoich ludzi, za których piję zdrowie
[00:49.87] Modlę się, za których skoczę w ogień
[00:51.95] Wciąż szukam myślących podobnie do mnie
[00:54.46] Ziom, powiedz, jak swobodnie wieść życie godne?
[00:57.56] Może to też kiedyś będzie modne
[00:59.75] Jak szerokie spodnie i luźne ciuchy
[01:02.36] Tej ekipie nie potrzeba złota dla otuchy
[01:04.82] WDZ, mój syf, mój styl to wielkie buchy
[01:07.69] Ciągły brak kapuchy, ciągłe kombinacje
[01:10.03] Prawie każdy zna tą sytuację, zbyt dobrze nawet
[01:13.25] Tak ma być dalej? Za jaką karę?
[01:15.44] Jebać to, dawaj na balet, elo ziomale
[01:19.68] Onar HG, wjeżdża na twą bazę
[01:23.43] Teraz wjeżdżam ze swym zachrypniętym stylem
[01:25.92] Ze mną wilku bilet, nikt nie idzie w kimę (elo Onar)
[01:28.44] W życiu jak w tym bicie, ciągle gra gitara
[01:30.80] Nie robię Ci zdjęć synek, chociaż niezły ze mnie jest aparat
[01:34.08] Gadam Ci sami swoi, ty gdzieś pośród obcych
[01:36.57] Ty kotlety z soi i fajni grzeczni chłopcy
[01:39.52] Ziomek nie ma to weź mu kopsnij
[01:41.13] Była bieda, ale się zmienia jak prognoza po-gody
[01:44.52] Onar HG, wjeżdża na twą bazę
[01:46.51] Z osiedla czarodzieje od spełniania marzeń
[01:49.29] Hokus pokus było mało, będzie dużo
[01:51.91] Zachrypnięta gardziel, cyk za wasze zdrówko
[01:54.63] Swó-swó-swój chłopak Bilet
[01:57.37] Wje-wje-wejżdża na twą bazę
[01:59.85] Całe życie pracujesz na szacunek
[02:02.22] Stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek
[02:04.82] Obrany kierunek, szczerość to warunek
[02:07.68] Twojej egzystencji brak jest tu kadencji
[02:10.20] Ciężko uniknąć węszącej prewencji
[02:12.91] Wszystko tu się kręci w kręgach zamkniętych
[02:15.63] Myje ręka rękę, dbaj o swoją szczękę
[02:18.16] Szanuj swoje słowo, nie sprzedaj go za nic
[02:20.76] BRS nie ma odległości ani granic
[02:23.69] Jesteśmy razem – Hemp Gru, joint
[02:25.82] Dziś twoim lekarzem w porozumieniu z czasem
[02:28.48] Proceder, Śródmieście wjeżdża na twą bazę
[02:31.28] Trzy sześć włączam fazę, prażę twoje myśli
[02:33.66] Sami swoi ze mną przyszli WKŻB
[02:36.03] Znów spotykamy się, za plecami mamy mgłę
[02:38.94] Płacze dzień i śmieje się noc
[02:41.44] Wrzuć na japonię klops
[02:42.77] Chudy czy pompowany koks
[02:45.45] Jednymi nićmi szyci
[02:46.29] Dziel się tym, czym możesz; źle, jeżeli żydzisz
[02:49.28] Czy teraz już widzisz? To właśnie tak wygląda
[02:52.03] Swój chłopak Bilet, za wasze zdrowie bomba
[02:57.46] Ja i moje ziomki, nikt gorszy, nikt lepszy
[02:59.80] Swój chłopak Żary nigdy nie sam
[03:02.57] Ze mną są tu sami swoi, których dobrze znam
[03:04.98] Hemp Gru jak joint – nie do znudzenia
[03:07.61] Bo teraz wjeżdżam ze swym małolackim stylem
[03:10.47] Nie zostaję w tyle, staram się być z przodu
[03:12.90] Biorąc przykład z przodków polskiego narodu
[03:15.65] Wsparcie duchowe zawdzięczam Bogu
[03:18.04] I ziomkom, którym za pomocną dłoń serdecznie dziękuję
[03:21.35] Nie żałuję żadnych z przemyślanych czynów
[03:23.87] Nauczyłem się kierować zasadami
[03:25.97] Dniami i nocami przez ziomali wspomagany
[03:28.14] Przez ulicę wychowany – ona nas jednoczy
[03:31.17] Wrogom patrzę w oczy, łatwo nie dam się zaskoczyć
[03:33.77] Będę kroczyć zawsze odpowiednią drogą
[03:36.58] W odpowiednią mańkę jestem kierowany
[03:38.93] Hemp Gru, JLB, teraz my uderzamy
[03:41.63] Z Mokotowa, razem z dzieciakami
[03:44.18] Dążymy do lepszego jutra, choć to praca żmudna
[03:47.46] Wiem, że nam się to opłaci
[03:49.32] Każdy ziom bogaci się w nowe doświadczenia
[03:52.37] Do usłyszenia, elo, powodzenia
[03:54.92]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings