Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Przebudzenie

👤 Bitamina 🎼 Kawalerka ⏱️ 1:24
🎵 572 characters
⏱️ 1:24 duration
🆔 ID: 13522675

📜 Lyrics

Wszedł z buta nowy dzień
Nigdy nie pyta, czy już może wejść

Mówi cześć, siema, heja, ma megafon i krzyczy do niego, bym wstawał
Widzę słoń też wrócił

Rano siada mi na klatce piersiowej
Bym go zrzucił, ale wtedy musiałbym to wszystko rzucić

Jeśli mu wygodnie, niech se siedzi dalej
Spałem na liściach, głowa boli

Łapiesz akord, a koledzy se a'vista grają, nagle fanfary z kuchni
Jeśli on się obudził no to brawo

Niedźwiedź, co zżera mi wszystko, co mam
Nie chcesz teraz być tam

Niedźwiedź, co zżera mi wszystko, co mam
Nie chcesz...

⏱️ Synced Lyrics

[00:01.17] Wszedł z buta nowy dzień
[00:02.95] Nigdy nie pyta, czy już może wejść
[00:06.49] Mówi cześć, siema, heja, ma megafon i krzyczy do niego, bym wstawał
[00:11.92] Widzę słoń też wrócił
[00:13.86] Rano siada mi na klatce piersiowej
[00:16.57] Bym go zrzucił, ale wtedy musiałbym to wszystko rzucić
[00:19.75] Jeśli mu wygodnie, niech se siedzi dalej
[00:22.46] Spałem na liściach, głowa boli
[00:24.60] Łapiesz akord, a koledzy se a'vista grają, nagle fanfary z kuchni
[00:29.47] Jeśli on się obudził no to brawo
[00:32.33] Niedźwiedź, co zżera mi wszystko, co mam
[00:35.00] Nie chcesz teraz być tam
[00:37.88] Niedźwiedź, co zżera mi wszystko, co mam
[00:40.45] Nie chcesz...
[00:42.12]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings