Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

No Cóż

👤 Jacuś 🎼 Fantasmagorie ⏱️ 3:27
🎵 3140 characters
⏱️ 3:27 duration
🆔 ID: 13577486

📜 Lyrics

Od bycia najpotężniejszą jednostką na świecie
Blokuje mnie jedynie brak wiary w siebie
Blokuje mnie moj szacunek do ludzi, ich opini
I ciągłe myślenie, że mają jakąś wartość
Świat jest bez żadnych wartości i nie ma żadnego logicznego sensu

Dopiero kiedy zaczynam wieczór wtedy dopiero zaczynam żyć
Na moim miejscu chce być tu wielu
Każdy chce bawić się, każdy chce pić
Ona z nim gada by zdobyć ten kontakt
A ja wciąż kłamię i kłamię jak z nut
No cóż, no cóż, no cóż, no cóż
(Hehe, bywa)

(Od tych dzieciaków, od tych dzieciaków)
Od tych dzieciaków te głowy są puste
Mówię na to dzbany patrzące do luster
Czasami żal mi jest ludzi, ale co mogę za to
Taka kolej rzeczy, po wiośnie jest lato
Pieniądze zarabiać zawsze jest warto
I się nie pytam, a jak dadzą to dadzą
Ale kurwa jak to jest, że na każdy mój problem każdy mówi, że zna to
Chciałbym wrócić do przeszłości, od niektórych osób się uwolnić
Cały ten wybór jest chory
(Ej mordo) Tinder na żywo to mam ej
Tyle lat żyję na farcie
Rzadko już kiedy tu tańczę
Nie mam już siły na punch'e
Każdy chce być doceniony
Jak cię zobaczę zaklaszczę
Gdzie jest tej imprezy włodarz? (Nie wiem)
Jak na to gówno jest podaż? (Nie wiem)
Gdzie ja znów zgubiłem fona? Zadzwonisz do mnie? Prr, u u

Dopiero kiedy zaczynam wieczór wtedy dopiero zaczynam żyć
Na moim miejscu chce być tu wielu
Każdy chce bawić się, każdy chce pić
Ona z nim gada by zdobyć ten kontakt
A on wciąż kłamie i kłamie jak z nut
No cóż, no cóż, no cóż, no cóż
(Hehe, bywa)

Inna sprawa ja uważam za słuszne
Jeszcze chwila jak nie pójdziesz to usnę
Pewnie masz mnie za świra, taka kolej rzeczy
Każdy na moim miejscu powie Ci, że zna to
Co mogę za to?
Taki się urodziłem, więc żyję na bogato
Ale taki nie jestem, to chyba jebane fatum
Nikomu już nie ufam, piszę wszystko tylko bratu
Że niby tak fajnie na Żoli, zapraszam Centrum, jest wóda jest tonik
Nawet twoja dupa do mnie dzwoni (he, dobra)
Chyba już pójdę na parkiet
To jest mój ostatni bankiet
Więc potem u mnie jest after
Nie ma, że nie jest tu fajnie
Jak nie jest to mówisz, że - że jest dojebanie
Przepraszam panie Jacku, chyba wszystko przez te panie madam
Wszystko przez te panie madam
Co ty tyle gadasz madam?
Co ty tyle pijesz madam?
Kim ty w ogóle jesteś madam?
Nie wierzę Ci
Kiedy dziwnie tańczysz, kiedy dziwnie na mnie patrzysz
Weź mnie lepiej zostaw madam

Dopiero kiedy zaczynam wieczór wtedy dopiero zaczynam żyć
Na moim miejscu chce być tu wielu
Każdy chce bawić się, każdy chce pić
Ona z nim gada by zdobyć ten kontakt
A ja wciąż kłamię i kłamię jak z nut
No cóż, no cóż, no cóż, no cóż
(Hehe, bywa)

Dopiero kiedy zaczynam wieczór wtedy dopiero zaczynam żyć
Na moim miejscu chce być tu wielu
Każdy chce bawić się, każdy chce pić
Ona z nim gada by zdobyć ten kontakt
A ja wciąż kłamię i kłamię jak z nut
No cóż, no cóż, no cóż, no cóż
(Hehe)

Jestem szczęśliwa, ale wszystko co mnie otacza
Wskazuje mi jedynie odpowiedzi, które sugerowałyby, że się sama
Oszukuję

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings