Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

LSD

👤 zibex 🎼 LSD ⏱️ 3:09
🎵 2775 characters
⏱️ 3:09 duration
🆔 ID: 13718017

📜 Lyrics

Puszki, kartony, butelki, my kartonik na język
Księżyc prawie w pełni, dzisiaj nic tu nie jest w czerni
Idziemy na polanę się położyć, spalić dżoja
I tak wkręca się na banię, to dopiero pierwszy pojazd
Myśli jak gonitwy, dusza odprawia modlitwy
Rozmazany obraz się przejawia, ludzie znikli
Duchy nas witają i bez kitu to jest straszne
Lekki bad trip, wtedy chciałem nie brać tego na poważnie
Zamieniam się w kangura, skaczę po leśnej polanie
Jeden ziomek został duchem, drugi zamienił się w skałę
W sumie już nie myślę, posługuję się instynktem
Jestem jak zwierzaki, moje serce jakby cichnie
Nie bylibyśmy sobą, gdyby ktoś nie wpadł na pomysł
By odpalić samochód, zabrać także trochę floty
Wiem, to nie jest mądre, nigdy nie byłem normalny
Jeden kumpel był, teraz niestety jest martwy

Weeeź, nie będziemy się tu zmieniać
Choćby przyszła pora poodwiedzać se więzienia
Kartonik na język, myśli w zagubionej pętli
Zagubione auto, kangur skacze na powierzchni
Weeeź, kangur skacze na powierzchni
Jeden ziomek skała, drugi duchem jest w tej pętli
Samochód rozjebany, a jak miał niby przeżyć?
Skoro kangur go prowadził, jakaś skała, duch, ty wierzysz?

Lecimy na przypale, słuchaj dalej, co się stanie
To nie jest zwykły wyścig, zwykłych kumpli na tym kwasie
Odpalając staroć już wiemy, co będzie dalej
Chyba to jest niemożliwe? A co, jeśli się coś stanie? (Co?)
Mamy w dupie konsekwencje, jeszcze dżoja trzymam w łapie
Nikt nie myśli o kresce, bo za duży jest już balet
I tak jadąc patrzę, oglądam się w lusterku
Gały ostro wyjebane, może będę na Pudelku
Zgadnij, gdzie skończyłem? Tak - w areszcie i na ścianie
Rozjebaliśmy auto, ciekawe, co będzie dalej
Posłuchaj jeszcze troszkę, bo to dopiero trzy czwarte
Opowieści z Narnii przy tym chowa się jak karnet
No właśnie, chuj z tym rozjebanym autem
Wyszliśmy na wolność obiecując na poważnie
Że się zmienię, spoważnieje, kumple się ogarną
Jedyne, co ogarnąć mogę - trawkę, duży banknot

Weeeź, nie będziemy się tu zmieniać
Choćby przyszła pora poodwiedzać se więzienia
Kartonik na język, myśli w zagubionej pętli
Zagubione auto, kangur skacze na powierzchni
Weeeź, kangur skacze na powierzchni
Jeden ziomek skała, drugi duchem jest w tej pętli
Samochód rozjebany, a jak miał niby przeżyć?
Skoro kangur go prowadził, jakaś skała, duch, ty wierzysz?
Weeeź, nie będziemy się tu zmieniać
Choćby przyszła pora poodwiedzać se więzienia
Kartonik na język, myśli w zagubionej pętli
Zagubione auto, kangur skacze na powierzchni

Nie będziemy się tu zmieniać (nieee)
Nie będziemy się tu zmieniać (nieee)
Nie będziemy się tu zmieniać (weeeź)
Nie będziemy się tu zmieniać, yo

⏱️ Synced Lyrics

[00:21.14] Puszki, kartony, butelki, my kartonik na język
[00:23.79] Księżyc prawie w pełni, dzisiaj nic tu nie jest w czerni
[00:26.32] Idziemy na polanę się położyć, spalić dżoja
[00:28.74] I tak wkręca się na banię, to dopiero pierwszy pojazd
[00:31.48] Myśli jak gonitwy, dusza odprawia modlitwy
[00:34.06] Rozmazany obraz się przejawia, ludzie znikli
[00:36.94] Duchy nas witają i bez kitu to jest straszne
[00:39.33] Lekki bad trip, wtedy chciałem nie brać tego na poważnie
[00:42.38] Zamieniam się w kangura, skaczę po leśnej polanie
[00:44.75] Jeden ziomek został duchem, drugi zamienił się w skałę
[00:47.35] W sumie już nie myślę, posługuję się instynktem
[00:50.17] Jestem jak zwierzaki, moje serce jakby cichnie
[00:52.72] Nie bylibyśmy sobą, gdyby ktoś nie wpadł na pomysł
[00:55.31] By odpalić samochód, zabrać także trochę floty
[00:58.01] Wiem, to nie jest mądre, nigdy nie byłem normalny
[01:00.74] Jeden kumpel był, teraz niestety jest martwy
[01:03.86] Weeeź, nie będziemy się tu zmieniać
[01:06.12] Choćby przyszła pora poodwiedzać se więzienia
[01:09.02] Kartonik na język, myśli w zagubionej pętli
[01:11.53] Zagubione auto, kangur skacze na powierzchni
[01:14.41] Weeeź, kangur skacze na powierzchni
[01:16.87] Jeden ziomek skała, drugi duchem jest w tej pętli
[01:19.03] Samochód rozjebany, a jak miał niby przeżyć?
[01:22.13] Skoro kangur go prowadził, jakaś skała, duch, ty wierzysz?
[01:25.26]
[01:35.63] Lecimy na przypale, słuchaj dalej, co się stanie
[01:38.38] To nie jest zwykły wyścig, zwykłych kumpli na tym kwasie
[01:40.85] Odpalając staroć już wiemy, co będzie dalej
[01:43.59] Chyba to jest niemożliwe? A co, jeśli się coś stanie? (Co?)
[01:46.74] Mamy w dupie konsekwencje, jeszcze dżoja trzymam w łapie
[01:48.89] Nikt nie myśli o kresce, bo za duży jest już balet
[01:51.47] I tak jadąc patrzę, oglądam się w lusterku
[01:54.28] Gały ostro wyjebane, może będę na Pudelku
[01:56.98] Zgadnij, gdzie skończyłem? Tak - w areszcie i na ścianie
[01:59.50] Rozjebaliśmy auto, ciekawe, co będzie dalej
[02:02.33] Posłuchaj jeszcze troszkę, bo to dopiero trzy czwarte
[02:04.87] Opowieści z Narnii przy tym chowa się jak karnet
[02:07.76] No właśnie, chuj z tym rozjebanym autem
[02:10.16] Wyszliśmy na wolność obiecując na poważnie
[02:12.61] Że się zmienię, spoważnieje, kumple się ogarną
[02:15.54] Jedyne, co ogarnąć mogę - trawkę, duży banknot
[02:18.82] Weeeź, nie będziemy się tu zmieniać
[02:21.07] Choćby przyszła pora poodwiedzać se więzienia
[02:23.61] Kartonik na język, myśli w zagubionej pętli
[02:26.35] Zagubione auto, kangur skacze na powierzchni
[02:29.18] Weeeź, kangur skacze na powierzchni
[02:31.83] Jeden ziomek skała, drugi duchem jest w tej pętli
[02:34.69] Samochód rozjebany, a jak miał niby przeżyć?
[02:36.95] Skoro kangur go prowadził, jakaś skała, duch, ty wierzysz?
[02:40.17] Weeeź, nie będziemy się tu zmieniać
[02:42.32] Choćby przyszła pora poodwiedzać se więzienia
[02:44.98] Kartonik na język, myśli w zagubionej pętli
[02:47.67] Zagubione auto, kangur skacze na powierzchni
[02:50.89] Nie będziemy się tu zmieniać (nieee)
[02:54.21] Nie będziemy się tu zmieniać (nieee)
[02:56.90] Nie będziemy się tu zmieniać (weeeź)
[02:59.52] Nie będziemy się tu zmieniać, yo
[03:01.69]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings