Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

MIEJSKA LEGENDA

👤 BSK 🎼 EXPLORER EP ⏱️ 2:17
🎵 2439 characters
⏱️ 2:17 duration
🆔 ID: 13727905

📜 Lyrics

To miejska legenda (huh)
Kawa poprawia mój skill w wersach jak fotki blenda
Nie mogłem pić kawy jak tonąłem w lękach
Wtedy trochę zamuliłem, teraz jesteś w dobrych rękach
Generuje tekst jak AI, tego typu wers, ja
Piszę jak idę po hot dog na Shell'a
I smell pussy jak widzę jej next (ah)
Tą bezradność słychać w tekstach (Jay, przestań)
Dobra skip
Czasem czuję się jak Kanye, nie wiem kim jest moja Kim (don't overthink)
Głosy powtarzają mi (hey)
Banda starych kumpli u ciebie na funkcji dziś
Ja taguję to miasto jak Picasso
A ty nadal z laską na Da Grasso, dobra przesada
Ja na rano do gastro (hey)
Kiedy patrzę na nas to

Ej, nie wiem czy to dobrze, że okłamuję się sam wciąż (hey)
I nie wiem czy to dobrze
Muszę być szybki kiedy wzywa miasto
A nie wiem dokąd dążę
Ej, nie mogę wyjść z domu, chyba dla mnie tu za ciasno, to niemądre
Bo mam dużo task'ów, mało czasu, więc proszę nie pisz już do mnie

Chciałem robić taki hip-hop, by ojciec mówił "o matko"
Raczej płaczę rzadko, a zostałem sam z nią
Teraz chciałbym być jak Django, ale nie DiCaprio
Bo na to miasto ja zarzucam lasso
Nie dojeżdżam z nawigacją do centrum
Czuję się jak w cabrio, bo mam dobre momentum
Wóda plus Caprio na Śródmieściu i każdy tu ma trochę mankamentów
Ale wie, w którym miejscu unikać zakrętów, w tym ja
Nie wiedziałem jak mam to robić, mam skład
Który sprowadzi na ziemię
Jestem inżynierem, jedynakiem i raperem
Ale płacę za to cenę uzależnieniem od emocji w ciele
Trochę mnie nosi, bo mam problem ze skupieniem
Sorki, jestem ADHD-owy
To mechanizm obronny przed rzeczami, które boli

Ej, nie wiem czy to dobrze, że okłamuję się sam wciąż (hey)
I nie wiem czy to dobrze
Muszę być szybki kiedy wzywa miasto
A nie wiem dokąd dążę
Ej, nie mogę wyjść z domu, chyba dla mnie tu za ciasno, to niemądre
Bo mam dużo task'ów, mało czasu, więc proszę nie pisz już do mnie

I co?
Są tu ludzie overrated tak jak Wemby
I ci niedocenieni co nie mogą wyjść z podziemi
Czemu ci co mają coś do powiedzenia zwykle są niemi
A my myślimy, że to nie my i w tym toniemy
Chcemy być w centrum żeby przestali nas mierzyć, trochę przypał
Na drugi dzień nie mogę kaca doleczyć, tak to bywa
Ona przez to łapie ick'a i wierzy chyba
W zodiaki, ja to lew, napalony na red flagi, przypominam byka
W barze zapodawana pita, ona ma mnie za Brada (he)
To chyba moja aura

⏱️ Synced Lyrics

[00:07.52] To miejska legenda (huh)
[00:09.33] Kawa poprawia mój skill w wersach jak fotki blenda
[00:11.61] Nie mogłem pić kawy jak tonąłem w lękach
[00:13.74] Wtedy trochę zamuliłem, teraz jesteś w dobrych rękach
[00:16.09] Generuje tekst jak AI, tego typu wers, ja
[00:18.30] Piszę jak idę po hot dog na Shell'a
[00:21.48] I smell pussy jak widzę jej next (ah)
[00:23.58] Tą bezradność słychać w tekstach (Jay, przestań)
[00:25.65] Dobra skip
[00:26.44] Czasem czuję się jak Kanye, nie wiem kim jest moja Kim (don't overthink)
[00:29.69] Głosy powtarzają mi (hey)
[00:31.14] Banda starych kumpli u ciebie na funkcji dziś
[00:32.81] Ja taguję to miasto jak Picasso
[00:35.19] A ty nadal z laską na Da Grasso, dobra przesada
[00:38.25] Ja na rano do gastro (hey)
[00:39.52] Kiedy patrzę na nas to
[00:40.72] Ej, nie wiem czy to dobrze, że okłamuję się sam wciąż (hey)
[00:43.74] I nie wiem czy to dobrze
[00:45.98] Muszę być szybki kiedy wzywa miasto
[00:47.94] A nie wiem dokąd dążę
[00:50.08] Ej, nie mogę wyjść z domu, chyba dla mnie tu za ciasno, to niemądre
[00:53.14] Bo mam dużo task'ów, mało czasu, więc proszę nie pisz już do mnie
[00:57.34] Chciałem robić taki hip-hop, by ojciec mówił "o matko"
[00:59.79] Raczej płaczę rzadko, a zostałem sam z nią
[01:01.79] Teraz chciałbym być jak Django, ale nie DiCaprio
[01:03.65] Bo na to miasto ja zarzucam lasso
[01:05.84] Nie dojeżdżam z nawigacją do centrum
[01:07.72] Czuję się jak w cabrio, bo mam dobre momentum
[01:09.53] Wóda plus Caprio na Śródmieściu i każdy tu ma trochę mankamentów
[01:12.86] Ale wie, w którym miejscu unikać zakrętów, w tym ja
[01:15.85] Nie wiedziałem jak mam to robić, mam skład
[01:17.86] Który sprowadzi na ziemię
[01:19.30] Jestem inżynierem, jedynakiem i raperem
[01:21.56] Ale płacę za to cenę uzależnieniem od emocji w ciele
[01:24.70] Trochę mnie nosi, bo mam problem ze skupieniem
[01:26.79] Sorki, jestem ADHD-owy
[01:28.66] To mechanizm obronny przed rzeczami, które boli
[01:30.38] Ej, nie wiem czy to dobrze, że okłamuję się sam wciąż (hey)
[01:33.57] I nie wiem czy to dobrze
[01:35.52] Muszę być szybki kiedy wzywa miasto
[01:37.82] A nie wiem dokąd dążę
[01:39.47] Ej, nie mogę wyjść z domu, chyba dla mnie tu za ciasno, to niemądre
[01:42.96] Bo mam dużo task'ów, mało czasu, więc proszę nie pisz już do mnie
[01:46.74] I co?
[01:47.16] Są tu ludzie overrated tak jak Wemby
[01:48.91] I ci niedocenieni co nie mogą wyjść z podziemi
[01:51.46] Czemu ci co mają coś do powiedzenia zwykle są niemi
[01:55.18] A my myślimy, że to nie my i w tym toniemy
[01:57.86] Chcemy być w centrum żeby przestali nas mierzyć, trochę przypał
[02:00.45] Na drugi dzień nie mogę kaca doleczyć, tak to bywa
[02:03.83] Ona przez to łapie ick'a i wierzy chyba
[02:05.84] W zodiaki, ja to lew, napalony na red flagi, przypominam byka
[02:08.61] W barze zapodawana pita, ona ma mnie za Brada (he)
[02:11.49] To chyba moja aura
[02:12.84]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings