Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Karabin (feat. Bajorson)

👤 Belmondo 🎼 Uhqqow ⏱️ 2:17
🎵 1626 characters
⏱️ 2:17 duration
🆔 ID: 13732887

📜 Lyrics

Pijam szklankę, yeah, kryminogenny
2-0-1-8

Nabij karabin i zabij (Mobbyn)
Nabij cannabis i pal (Mobbyn)
Mam wyjebane na składy (Mobbyn)
Jebię cały twój skład (Mobbyn)
Nabij karabin i zabij (Mobbyn)
Nabij cannabis i pal (Mobbyn)
Mam wyjebane na składy (Mobbyn)
Jebię cały twój skład (Mobbyn)

Zapraszamy, otwarty sklep
Kokaina, blue crystal meth
Zapraszamy, otwarty sklep
Jeb, jeb, jeb, jeb, jeb, jeb, jeb

Jestem jak asteroid, spadam na twoją przestrzeń
Uwierz mi, że zaboli, jak dotrę już na miejsce
Lecę po paraboli i rzucam gwiezdnym pyłem
Dziś tak się napierdolisz, że zapomnisz kim byłeś
Zrobisz marsjańską minę, bo mam nieziemski towar
Co mieni się bursztynem jak skała księżycowa

To czysty alkaloid, uwalniam go ze źródła
To kurwa w rottweilera zmienia zwykłego kundla
Rozbiera na atomy i łata czarne dziury
To horror jak z Sodomy, mój wilk bez owczej skóry
To wypali ci dziury w głowie większe niż krater
Mutuje osobowość, z której wychodzi kraken

Biorę karabin i strzelam mu w łeb
Nabij cannabis i dawaj tu baby, Mobbyn, Mexican Haze
Biorę karabin i strzelam mu w łeb
Nabij cannabis i dawaj tu baby, Mobbyn, Mexican Haze
To kopie jak PCP, a to nie Missisipi
Wbijamy chuja w Wi-Fi, robimy rap w three-city
Nabij karabin i zabij, Mobbyn
Nabij karabin i wal, wal
Mam wyjebane na składy, składy
Nabij cannabis i pal

Joł
Mam wyjebane na składy i piję sobie absynt
Szmaty przychodzą na casting, z bratem liczymy se stacksy
Wychodzę z taxy, nie muszę jechać na saksy
Ale się zbieram do trasy, ale zabieram do pracy
Młodzi Polacy, właśnie o to tu chodzi. Mobbyn

⏱️ Synced Lyrics

[00:01.71] Pijam szklankę, yeah, kryminogenny
[00:08.27] 2-0-1-8
[00:14.76] Nabij karabin i zabij (Mobbyn)
[00:16.55] Nabij cannabis i pal (Mobbyn)
[00:18.31] Mam wyjebane na składy (Mobbyn)
[00:20.27] Jebię cały twój skład (Mobbyn)
[00:22.02] Nabij karabin i zabij (Mobbyn)
[00:23.89] Nabij cannabis i pal (Mobbyn)
[00:25.73] Mam wyjebane na składy (Mobbyn)
[00:27.52] Jebię cały twój skład (Mobbyn)
[00:29.97] Zapraszamy, otwarty sklep
[00:33.79] Kokaina, blue crystal meth
[00:37.11] Zapraszamy, otwarty sklep
[00:40.81] Jeb, jeb, jeb, jeb, jeb, jeb, jeb
[00:44.12] Jestem jak asteroid, spadam na twoją przestrzeń
[00:48.02] Uwierz mi, że zaboli, jak dotrę już na miejsce
[00:51.70] Lecę po paraboli i rzucam gwiezdnym pyłem
[00:55.49] Dziś tak się napierdolisz, że zapomnisz kim byłeś
[00:59.16] Zrobisz marsjańską minę, bo mam nieziemski towar
[01:02.86] Co mieni się bursztynem jak skała księżycowa
[01:06.54] To czysty alkaloid, uwalniam go ze źródła
[01:10.31] To kurwa w rottweilera zmienia zwykłego kundla
[01:13.08] Rozbiera na atomy i łata czarne dziury
[01:17.71] To horror jak z Sodomy, mój wilk bez owczej skóry
[01:21.32] To wypali ci dziury w głowie większe niż krater
[01:25.04] Mutuje osobowość, z której wychodzi kraken
[01:29.54] Biorę karabin i strzelam mu w łeb
[01:32.41] Nabij cannabis i dawaj tu baby, Mobbyn, Mexican Haze
[01:36.65] Biorę karabin i strzelam mu w łeb
[01:39.78] Nabij cannabis i dawaj tu baby, Mobbyn, Mexican Haze
[01:43.63] To kopie jak PCP, a to nie Missisipi
[01:47.26] Wbijamy chuja w Wi-Fi, robimy rap w three-city
[01:50.85] Nabij karabin i zabij, Mobbyn
[01:52.49] Nabij karabin i wal, wal
[01:54.22] Mam wyjebane na składy, składy
[01:56.06] Nabij cannabis i pal
[01:57.47] Joł
[01:58.25] Mam wyjebane na składy i piję sobie absynt
[02:00.56] Szmaty przychodzą na casting, z bratem liczymy se stacksy
[02:04.20] Wychodzę z taxy, nie muszę jechać na saksy
[02:07.17] Ale się zbieram do trasy, ale zabieram do pracy
[02:10.53] Młodzi Polacy, właśnie o to tu chodzi. Mobbyn
[02:13.40]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings