Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Przeczucie (Cztery pory niepokoju)

👤 Jacek Kaczmarski 🎼 Kosmopolak ⏱️ 3:15
🎵 2254 characters
⏱️ 3:15 duration
🆔 ID: 13749627

📜 Lyrics

Wiosną lody ruszyły, Panowie Przysięgli
Zakwitają pustynie, śnieg się w słońcu zwęglił
Bóg umiera na Krzyżu, ale zmartwychwstaje
Kurczak z pluszu wysiedział Wielkanocne Jaje
Baran z cukru nie martwi się losu koleją
Świtem ptaki w niebieskim zapachu szaleją
Tyle razy to wszystko już się wydarzyło
Więc dlaczego przed strachem chowamy się w miłość?

Bo za oknem wiosenny wiatr drzewami szarpie
Budzą się do pracy upiory i harpie
Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story
Upiory i harpie, harpie i upiory

Latem cierpkie owoce pęcznieją słodyczą
W tańcu pracy pszczoły na urodzaj liczą
Słońce szczodrze wytrząsa swoją gęstą grzywę
Na ludzi ospałych, na miasta leniwe
Matka Boska się pławi w złocie i zieleniach
Pustoszeją w święto narodowe więzienia
Tak co roku nas lato spokojem kołysze
Więc dlaczego przed strachem chowamy się w ciszę?

Bo za oknem grzmot się ściga z błyskawicą
W letnią burzę tańczą Wodnik z Topielicą
Zakochani w zbrodni, ofiar wiecznie głodni
Wodnik i Topielica, Topielica i Wodnik

Jesień kładzie słoneczne wspomnienia w słoiki
Pachną zioła, pęcznieją worki i koszyki
Przyjaciele wracają z podróży dalekich
Obmywają stopy w nurcie własnej rzeki
Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli
Zapomniawszy już o tym, co życiu wydarli
Poeci o jesieni powielają sztampy
Więc dlaczego przed strachem - zapalamy lampy?

Bo za szybą jesienna ulewa zajadła
Podchodzą do okien strzygi i widziadła
Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi
Strzygi i widziadła, widziadła i strzygi

Zima dzieli istnienia na czarne i białe
Zimą ciało ogrzejesz tylko innym ciałem
Paleniska buzują, ciemnieją kominy
Gęsim puchem piernaty wabią i pierzyny
Trzej Królowie przybędą Panu bić pokłony
Złożą dary bogate na wiechciu ze słomy
Już lat dwa tysiące powraca to święto
Więc skąd nad stołami milczące memento?

Bo za oknem śnieżyca, chichoty i wycie
Przed którymi na próżno chowamy się w życie
Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie
Pamiętamy, co było
Bo za oknem śnieżyca, chichoty i wycie
Przed którymi na próżno chowamy się w życie
Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie
Pamiętamy, co było

Więc wiemy - co będzie

⏱️ Synced Lyrics

[00:06.74] Wiosną lody ruszyły, Panowie Przysięgli
[00:09.62] Zakwitają pustynie, śnieg się w słońcu zwęglił
[00:12.57] Bóg umiera na Krzyżu, ale zmartwychwstaje
[00:15.48] Kurczak z pluszu wysiedział Wielkanocne Jaje
[00:18.40] Baran z cukru nie martwi się losu koleją
[00:21.04] Świtem ptaki w niebieskim zapachu szaleją
[00:24.00] Tyle razy to wszystko już się wydarzyło
[00:26.57] Więc dlaczego przed strachem chowamy się w miłość?
[00:32.06] Bo za oknem wiosenny wiatr drzewami szarpie
[00:35.17] Budzą się do pracy upiory i harpie
[00:37.87] Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story
[00:40.73] Upiory i harpie, harpie i upiory
[00:47.40] Latem cierpkie owoce pęcznieją słodyczą
[00:50.23] W tańcu pracy pszczoły na urodzaj liczą
[00:53.00] Słońce szczodrze wytrząsa swoją gęstą grzywę
[00:56.32] Na ludzi ospałych, na miasta leniwe
[00:58.83] Matka Boska się pławi w złocie i zieleniach
[01:01.74] Pustoszeją w święto narodowe więzienia
[01:04.54] Tak co roku nas lato spokojem kołysze
[01:07.21] Więc dlaczego przed strachem chowamy się w ciszę?
[01:12.87] Bo za oknem grzmot się ściga z błyskawicą
[01:15.58] W letnią burzę tańczą Wodnik z Topielicą
[01:18.26] Zakochani w zbrodni, ofiar wiecznie głodni
[01:21.29] Wodnik i Topielica, Topielica i Wodnik
[01:29.37] Jesień kładzie słoneczne wspomnienia w słoiki
[01:31.95] Pachną zioła, pęcznieją worki i koszyki
[01:34.98] Przyjaciele wracają z podróży dalekich
[01:37.64] Obmywają stopy w nurcie własnej rzeki
[01:40.32] Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli
[01:43.02] Zapomniawszy już o tym, co życiu wydarli
[01:45.98] Poeci o jesieni powielają sztampy
[01:48.67] Więc dlaczego przed strachem - zapalamy lampy?
[01:54.14] Bo za szybą jesienna ulewa zajadła
[01:57.16] Podchodzą do okien strzygi i widziadła
[01:59.95] Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi
[02:02.54] Strzygi i widziadła, widziadła i strzygi
[02:09.40] Zima dzieli istnienia na czarne i białe
[02:12.17] Zimą ciało ogrzejesz tylko innym ciałem
[02:15.11] Paleniska buzują, ciemnieją kominy
[02:17.87] Gęsim puchem piernaty wabią i pierzyny
[02:20.53] Trzej Królowie przybędą Panu bić pokłony
[02:23.38] Złożą dary bogate na wiechciu ze słomy
[02:26.11] Już lat dwa tysiące powraca to święto
[02:28.84] Więc skąd nad stołami milczące memento?
[02:34.52] Bo za oknem śnieżyca, chichoty i wycie
[02:37.21] Przed którymi na próżno chowamy się w życie
[02:39.96] Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie
[02:42.66] Pamiętamy, co było
[02:46.55] Bo za oknem śnieżyca, chichoty i wycie
[02:49.51] Przed którymi na próżno chowamy się w życie
[02:52.37] Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie
[02:55.02] Pamiętamy, co było
[02:57.09] Więc wiemy - co będzie
[02:59.43]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings