Leci Nowy Future (Prod. 2K & Sergiusz)
🎵 2871 characters
⏱️ 3:39 duration
🆔 ID: 13823878
📜 Lyrics
Jak wygląda ich dzień powszedni? Z czego żyją?
(Pocztówka z WWA, lato 2k19)
Na zdrowie
Robię ruch, w twoją stronę
Daj papieros, biorę buch
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy Future w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
Ale teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy Future (hmm, ayy) w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
Nocny ja to hedonista
Z chęcią zaglądam w miejsca, w których leją cristal
Pierdolę kilokalorie, Aperol Spritz i pizza
Nie boję się Boga, diabła, księdza jak ministrant (nie, nie)
Zdrowy rozsądek, mówię mu sit down, sit down
Fifi, don't be such a bitch now, bitch now
Nawet zatańczę, gdy leci Chris Brown, mmh, mmh
Rano wstyd, bo to śmieć, co dziewczynie w pysk dał
Kiedyś brałem kokainę, chciałem dopaminę (uh)
Ominąłem tę lawinę, teraz to nawinę (uh)
Chyba nie mam złych nawyków odkąd ona przy mnie
W sumie nie mam złych nawyków, może poza winem
Nocny Fifi ma gdzieś mandaty, płacenie ZUSu
Poranny Fifi go wyklina, gdy leży w łóżku
Poranny Fifi planuje płytę, godziny w studiu
A nocny Fifi - jebać lipiec, puszczę płytę w grudniu
I dlatego robię ruch, w twoją stronę
Daj papieros, biorę buch
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy Future w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
Ale teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy Future w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
Rano chcę robić pompki
Kupić sensowne kombi
W tym życiowym Monopoly stawiać zielone domki
Na święta mieć ładną choinkę w biało-czerwone bombki
I być dorosły, ale to mrzonki
Którym wieczorem mówię "hell no, hell no"
Panie kelner polej Merlot, prędko
Siedzę nad przystawek stertą, z drogą butelką
W sumie jestem self made, mogę być też self broke
W moich snach mam skórzany kalendarzyk (kalendarzyk)
W moich snach nigdy się nie muszę ważyć (ważyć)
W moich snach regularnie do lekarza
Nic z powyższych się tu raczej nie wydarzy (mmm, hmm)
Panie proszą panów (mmm, hmm)
Panowie proszą panie (mmm, hmm)
W WWA jak w lunaparku (mmm, hmm)
W powietrzu dym i pożądanie
Panie proszą panów (mmm, hmm)
Panowie proszą panie (mmm, hmm)
W WWA jak w lunaparku (mmm, hmm)
W powietrzu dym i pożądanie
Także teraz robię, ay, ayy, w twoją stronę
Daj papieros, biorę, mmh, ayy
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy, hmm, ayy, w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
Teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy Future (hmm, ey) w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
(Nocny ja to mój oponent, nienawidzę typa...)
(Pocztówka z WWA, lato 2k19)
Na zdrowie
Robię ruch, w twoją stronę
Daj papieros, biorę buch
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy Future w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
Ale teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy Future (hmm, ayy) w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
Nocny ja to hedonista
Z chęcią zaglądam w miejsca, w których leją cristal
Pierdolę kilokalorie, Aperol Spritz i pizza
Nie boję się Boga, diabła, księdza jak ministrant (nie, nie)
Zdrowy rozsądek, mówię mu sit down, sit down
Fifi, don't be such a bitch now, bitch now
Nawet zatańczę, gdy leci Chris Brown, mmh, mmh
Rano wstyd, bo to śmieć, co dziewczynie w pysk dał
Kiedyś brałem kokainę, chciałem dopaminę (uh)
Ominąłem tę lawinę, teraz to nawinę (uh)
Chyba nie mam złych nawyków odkąd ona przy mnie
W sumie nie mam złych nawyków, może poza winem
Nocny Fifi ma gdzieś mandaty, płacenie ZUSu
Poranny Fifi go wyklina, gdy leży w łóżku
Poranny Fifi planuje płytę, godziny w studiu
A nocny Fifi - jebać lipiec, puszczę płytę w grudniu
I dlatego robię ruch, w twoją stronę
Daj papieros, biorę buch
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy Future w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
Ale teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy Future w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
Rano chcę robić pompki
Kupić sensowne kombi
W tym życiowym Monopoly stawiać zielone domki
Na święta mieć ładną choinkę w biało-czerwone bombki
I być dorosły, ale to mrzonki
Którym wieczorem mówię "hell no, hell no"
Panie kelner polej Merlot, prędko
Siedzę nad przystawek stertą, z drogą butelką
W sumie jestem self made, mogę być też self broke
W moich snach mam skórzany kalendarzyk (kalendarzyk)
W moich snach nigdy się nie muszę ważyć (ważyć)
W moich snach regularnie do lekarza
Nic z powyższych się tu raczej nie wydarzy (mmm, hmm)
Panie proszą panów (mmm, hmm)
Panowie proszą panie (mmm, hmm)
W WWA jak w lunaparku (mmm, hmm)
W powietrzu dym i pożądanie
Panie proszą panów (mmm, hmm)
Panowie proszą panie (mmm, hmm)
W WWA jak w lunaparku (mmm, hmm)
W powietrzu dym i pożądanie
Także teraz robię, ay, ayy, w twoją stronę
Daj papieros, biorę, mmh, ayy
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy, hmm, ayy, w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
Teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
Siedzę w oknie
Leci sobie nowy Future (hmm, ey) w telefonie
Rano będę na siebie zły
Nocny ja to mój oponent
(Nocny ja to mój oponent, nienawidzę typa...)
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.42] Jak wygląda ich dzień powszedni? Z czego żyją?
[00:03.29] (Pocztówka z WWA, lato 2k19)
[00:06.47] Na zdrowie
[00:12.45] Robię ruch, w twoją stronę
[00:14.44] Daj papieros, biorę buch
[00:17.11] Siedzę w oknie
[00:18.05] Leci sobie nowy Future w telefonie
[00:21.00] Rano będę na siebie zły
[00:22.78] Nocny ja to mój oponent
[00:24.36] Ale teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
[00:27.48] Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
[00:29.74] Siedzę w oknie
[00:30.78] Leci sobie nowy Future (hmm, ayy) w telefonie
[00:33.72] Rano będę na siebie zły
[00:35.55] Nocny ja to mój oponent
[00:37.16] Nocny ja to hedonista
[00:39.31] Z chęcią zaglądam w miejsca, w których leją cristal
[00:42.55] Pierdolę kilokalorie, Aperol Spritz i pizza
[00:45.55] Nie boję się Boga, diabła, księdza jak ministrant (nie, nie)
[00:49.73] Zdrowy rozsądek, mówię mu sit down, sit down
[00:53.18] Fifi, don't be such a bitch now, bitch now
[00:56.44] Nawet zatańczę, gdy leci Chris Brown, mmh, mmh
[00:59.69] Rano wstyd, bo to śmieć, co dziewczynie w pysk dał
[01:02.82] Kiedyś brałem kokainę, chciałem dopaminę (uh)
[01:06.04] Ominąłem tę lawinę, teraz to nawinę (uh)
[01:09.18] Chyba nie mam złych nawyków odkąd ona przy mnie
[01:12.36] W sumie nie mam złych nawyków, może poza winem
[01:15.53] Nocny Fifi ma gdzieś mandaty, płacenie ZUSu
[01:18.53] Poranny Fifi go wyklina, gdy leży w łóżku
[01:21.88] Poranny Fifi planuje płytę, godziny w studiu
[01:25.15] A nocny Fifi - jebać lipiec, puszczę płytę w grudniu
[01:28.45] I dlatego robię ruch, w twoją stronę
[01:31.67] Daj papieros, biorę buch
[01:33.92] Siedzę w oknie
[01:34.71] Leci sobie nowy Future w telefonie
[01:37.91] Rano będę na siebie zły
[01:39.44] Nocny ja to mój oponent
[01:41.26] Ale teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
[01:44.22] Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
[01:46.62] Siedzę w oknie
[01:47.63] Leci sobie nowy Future w telefonie
[01:50.61] Rano będę na siebie zły
[01:52.37] Nocny ja to mój oponent
[01:55.52] Rano chcę robić pompki
[01:57.13] Kupić sensowne kombi
[01:58.63] W tym życiowym Monopoly stawiać zielone domki
[02:01.68] Na święta mieć ładną choinkę w biało-czerwone bombki
[02:04.85] I być dorosły, ale to mrzonki
[02:06.99] Którym wieczorem mówię "hell no, hell no"
[02:10.04] Panie kelner polej Merlot, prędko
[02:13.19] Siedzę nad przystawek stertą, z drogą butelką
[02:16.37] W sumie jestem self made, mogę być też self broke
[02:20.38] W moich snach mam skórzany kalendarzyk (kalendarzyk)
[02:23.68] W moich snach nigdy się nie muszę ważyć (ważyć)
[02:26.90] W moich snach regularnie do lekarza
[02:29.83] Nic z powyższych się tu raczej nie wydarzy (mmm, hmm)
[02:34.27] Panie proszą panów (mmm, hmm)
[02:37.56] Panowie proszą panie (mmm, hmm)
[02:40.37] W WWA jak w lunaparku (mmm, hmm)
[02:43.31] W powietrzu dym i pożądanie
[02:46.94] Panie proszą panów (mmm, hmm)
[02:50.32] Panowie proszą panie (mmm, hmm)
[02:53.17] W WWA jak w lunaparku (mmm, hmm)
[02:56.11] W powietrzu dym i pożądanie
[02:57.95] Także teraz robię, ay, ayy, w twoją stronę
[03:00.98] Daj papieros, biorę, mmh, ayy
[03:03.63] Siedzę w oknie
[03:04.59] Leci sobie nowy, hmm, ayy, w telefonie
[03:07.55] Rano będę na siebie zły
[03:09.26] Nocny ja to mój oponent
[03:11.21] Teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
[03:13.78] Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
[03:16.47] Siedzę w oknie
[03:17.29] Leci sobie nowy Future (hmm, ey) w telefonie
[03:20.11] Rano będę na siebie zły
[03:21.90] Nocny ja to mój oponent
[03:25.12] (Nocny ja to mój oponent, nienawidzę typa...)
[03:28.79]
[00:03.29] (Pocztówka z WWA, lato 2k19)
[00:06.47] Na zdrowie
[00:12.45] Robię ruch, w twoją stronę
[00:14.44] Daj papieros, biorę buch
[00:17.11] Siedzę w oknie
[00:18.05] Leci sobie nowy Future w telefonie
[00:21.00] Rano będę na siebie zły
[00:22.78] Nocny ja to mój oponent
[00:24.36] Ale teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
[00:27.48] Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
[00:29.74] Siedzę w oknie
[00:30.78] Leci sobie nowy Future (hmm, ayy) w telefonie
[00:33.72] Rano będę na siebie zły
[00:35.55] Nocny ja to mój oponent
[00:37.16] Nocny ja to hedonista
[00:39.31] Z chęcią zaglądam w miejsca, w których leją cristal
[00:42.55] Pierdolę kilokalorie, Aperol Spritz i pizza
[00:45.55] Nie boję się Boga, diabła, księdza jak ministrant (nie, nie)
[00:49.73] Zdrowy rozsądek, mówię mu sit down, sit down
[00:53.18] Fifi, don't be such a bitch now, bitch now
[00:56.44] Nawet zatańczę, gdy leci Chris Brown, mmh, mmh
[00:59.69] Rano wstyd, bo to śmieć, co dziewczynie w pysk dał
[01:02.82] Kiedyś brałem kokainę, chciałem dopaminę (uh)
[01:06.04] Ominąłem tę lawinę, teraz to nawinę (uh)
[01:09.18] Chyba nie mam złych nawyków odkąd ona przy mnie
[01:12.36] W sumie nie mam złych nawyków, może poza winem
[01:15.53] Nocny Fifi ma gdzieś mandaty, płacenie ZUSu
[01:18.53] Poranny Fifi go wyklina, gdy leży w łóżku
[01:21.88] Poranny Fifi planuje płytę, godziny w studiu
[01:25.15] A nocny Fifi - jebać lipiec, puszczę płytę w grudniu
[01:28.45] I dlatego robię ruch, w twoją stronę
[01:31.67] Daj papieros, biorę buch
[01:33.92] Siedzę w oknie
[01:34.71] Leci sobie nowy Future w telefonie
[01:37.91] Rano będę na siebie zły
[01:39.44] Nocny ja to mój oponent
[01:41.26] Ale teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
[01:44.22] Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
[01:46.62] Siedzę w oknie
[01:47.63] Leci sobie nowy Future w telefonie
[01:50.61] Rano będę na siebie zły
[01:52.37] Nocny ja to mój oponent
[01:55.52] Rano chcę robić pompki
[01:57.13] Kupić sensowne kombi
[01:58.63] W tym życiowym Monopoly stawiać zielone domki
[02:01.68] Na święta mieć ładną choinkę w biało-czerwone bombki
[02:04.85] I być dorosły, ale to mrzonki
[02:06.99] Którym wieczorem mówię "hell no, hell no"
[02:10.04] Panie kelner polej Merlot, prędko
[02:13.19] Siedzę nad przystawek stertą, z drogą butelką
[02:16.37] W sumie jestem self made, mogę być też self broke
[02:20.38] W moich snach mam skórzany kalendarzyk (kalendarzyk)
[02:23.68] W moich snach nigdy się nie muszę ważyć (ważyć)
[02:26.90] W moich snach regularnie do lekarza
[02:29.83] Nic z powyższych się tu raczej nie wydarzy (mmm, hmm)
[02:34.27] Panie proszą panów (mmm, hmm)
[02:37.56] Panowie proszą panie (mmm, hmm)
[02:40.37] W WWA jak w lunaparku (mmm, hmm)
[02:43.31] W powietrzu dym i pożądanie
[02:46.94] Panie proszą panów (mmm, hmm)
[02:50.32] Panowie proszą panie (mmm, hmm)
[02:53.17] W WWA jak w lunaparku (mmm, hmm)
[02:56.11] W powietrzu dym i pożądanie
[02:57.95] Także teraz robię, ay, ayy, w twoją stronę
[03:00.98] Daj papieros, biorę, mmh, ayy
[03:03.63] Siedzę w oknie
[03:04.59] Leci sobie nowy, hmm, ayy, w telefonie
[03:07.55] Rano będę na siebie zły
[03:09.26] Nocny ja to mój oponent
[03:11.21] Teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
[03:13.78] Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
[03:16.47] Siedzę w oknie
[03:17.29] Leci sobie nowy Future (hmm, ey) w telefonie
[03:20.11] Rano będę na siebie zły
[03:21.90] Nocny ja to mój oponent
[03:25.12] (Nocny ja to mój oponent, nienawidzę typa...)
[03:28.79]