SHARINGAN
🎵 2294 characters
⏱️ 3:48 duration
🆔 ID: 13833158
📜 Lyrics
Musiałem znów się szary stać
Oczy jak sharingan
Po nocy mam a cały plan niewypalony jak uczucia
Który raz tak kiedy chciałem dać
Będą dzwonić później powiedz ze mnie wchłonął trap
Ponownie spłonął mój świat zarywam i pisze o bólu
Do bólu to będę przerabiał a na taki vibe
Nie poradzę nic
Dla ziomów to niby jak Paganini
Jeszcze parę z nich
Pytają co u mnie
Chwile mnie nie ma bo zajęty teraz
Jak będę rozjebię podwójnie
Odwiedziłem ten stary burdel ale wyjebałem po sekundzie
Tyle lat poszło na marne czemu dla mnie to takie trudne żeby wyjść ze sfery
Czuję się jak emeryt w tym
Trochę pobiegam i pewnie mi przejdzie znam takich nauczycieli
Mimo że stery daleko ode mnie to wyciągam rękę nie biorę na kredyt
To nie catering rzucamy mięsem
W tych co nie zrobili nic ale mieli podane na tacy
Tacy nie mogą zobaczyć bo wypierają się prawdy
Jak dziewczyny które mówią o relacjach a same rozdawały karty
Jak pojebane koleżanki jak zaszyfrowane barsy
Tak by ludzie nie rozumieli tu do końca tego co biorę na barki ja
I doczekałem że się spalił ląd
Mi typy gadają o paradise
Niewiele warty na tyle znam to
TBH dla mnie bajkoland
Zabieraj kolorowanki bo musiałem znów się szary stać
Oczy jak sharingan a plan niewypalony jak
Mówili Jurij Gagarin a w ciszy gadali że jestem najgorszy
Wschody niewarte zachodu do czasu aż nie zostałyby zbudowane mosty
Dziś wchodzę na block block bo zostały to rzucone kości
Wchodzę na block nie pali się ląd
Już nie pytam publiczności
Mi mówili Jurij Gagarin a w ciszy gadali i śmiali się że jestem gorszy
Potrzebowałem cię byłem tu dalej a było mi dane milion razy wątpić
Wchodzę na block block bo bywa tak i nie ma mocnych
Ja wchodzę na block bo cały ten rok
Nie byłem a miałem dorosły być
Polecę jak Jurij Gagarin a dłonie ze stali otworzą więcej możliwości
Co przełamałem to moje już góry lodowe za sobą nowe horyzonty dziś
Wchodzę na block block bo inaczej nie będziemy wolni
Ty ja wchodzę na block
Nie pali się ląd zapłonęły 4 akordy
Nikt nie zabierze mojego trudu
W przebijaniu muru nie potrzebowałem diagnostyk
Bordowe linie zatoczyły koło i wiem to bo co noc nawroty przeszłości
Dziś wchodzę na block block bo
Wchodzę na block block
Oczy jak sharingan
Po nocy mam a cały plan niewypalony jak uczucia
Który raz tak kiedy chciałem dać
Będą dzwonić później powiedz ze mnie wchłonął trap
Ponownie spłonął mój świat zarywam i pisze o bólu
Do bólu to będę przerabiał a na taki vibe
Nie poradzę nic
Dla ziomów to niby jak Paganini
Jeszcze parę z nich
Pytają co u mnie
Chwile mnie nie ma bo zajęty teraz
Jak będę rozjebię podwójnie
Odwiedziłem ten stary burdel ale wyjebałem po sekundzie
Tyle lat poszło na marne czemu dla mnie to takie trudne żeby wyjść ze sfery
Czuję się jak emeryt w tym
Trochę pobiegam i pewnie mi przejdzie znam takich nauczycieli
Mimo że stery daleko ode mnie to wyciągam rękę nie biorę na kredyt
To nie catering rzucamy mięsem
W tych co nie zrobili nic ale mieli podane na tacy
Tacy nie mogą zobaczyć bo wypierają się prawdy
Jak dziewczyny które mówią o relacjach a same rozdawały karty
Jak pojebane koleżanki jak zaszyfrowane barsy
Tak by ludzie nie rozumieli tu do końca tego co biorę na barki ja
I doczekałem że się spalił ląd
Mi typy gadają o paradise
Niewiele warty na tyle znam to
TBH dla mnie bajkoland
Zabieraj kolorowanki bo musiałem znów się szary stać
Oczy jak sharingan a plan niewypalony jak
Mówili Jurij Gagarin a w ciszy gadali że jestem najgorszy
Wschody niewarte zachodu do czasu aż nie zostałyby zbudowane mosty
Dziś wchodzę na block block bo zostały to rzucone kości
Wchodzę na block nie pali się ląd
Już nie pytam publiczności
Mi mówili Jurij Gagarin a w ciszy gadali i śmiali się że jestem gorszy
Potrzebowałem cię byłem tu dalej a było mi dane milion razy wątpić
Wchodzę na block block bo bywa tak i nie ma mocnych
Ja wchodzę na block bo cały ten rok
Nie byłem a miałem dorosły być
Polecę jak Jurij Gagarin a dłonie ze stali otworzą więcej możliwości
Co przełamałem to moje już góry lodowe za sobą nowe horyzonty dziś
Wchodzę na block block bo inaczej nie będziemy wolni
Ty ja wchodzę na block
Nie pali się ląd zapłonęły 4 akordy
Nikt nie zabierze mojego trudu
W przebijaniu muru nie potrzebowałem diagnostyk
Bordowe linie zatoczyły koło i wiem to bo co noc nawroty przeszłości
Dziś wchodzę na block block bo
Wchodzę na block block