Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Szmaragdy i diamenty

👤 Rogal DDL 🎼 Nielegal 216 ⏱️ 4:29
🎵 3901 characters
⏱️ 4:29 duration
🆔 ID: 13866866

📜 Lyrics

Uwierz wiem jak ciężko wszystko zacząć od początku
Ten ból i wspomnienia skryte w najgłębszym zakątku
Wyrwałem się w końcu, alko, dragi i omamy
Przejebane stany dziś mam na życie plany
Bicik dojebany co wypełnia cztery ściany
Dym moje płuca jak muzyka te membrany
W rapie zakochany u mnie tylko stopa, werbel
Weź posłuchaj tej melodii co wybija moje serce
Proste, że chcesz więcej, uzależniam mych słuchaczy
Nie odwrócę się na pięcie, być człowiekiem wiele znaczy
Nie potrafię im wybaczyć, który z nich o mnie pamięta
Ile dajesz tyle wraca, teraz przypierdala puenta
Choć ostatnio jest wkręta na to całe hip hopolo
ZBR, DDL, zawistni niech się pierdolą
To nie hity radia kolo jak zostało przewinięte
Wiem co to zawody wyjebane mam na mende

Wiem co to miłość tak samo jak nienawiść
Wiem co to kraina pozbawiona wszelkich granic
W głowie mam wspomnienia wiem, że nie oddam ich za nic
Mosty raz spalone wiem, że nie da się naprawić
Wiem co to miłość tak samo jak nienawiść
Wiem co to kraina pozbawiona wszelkich granic
W głowie mam wspomnienia wiem, że nie oddam ich za nic
Mosty raz spalone wiem, że nie da się naprawić

Wiem, że się porobić to nie wyjście z sytuacji
Choć czasem rzeczywistość doprowadza do wariacji
Często złe emocje poddawane eskalacji
Kłótnia w finale, żadna ze stron nie ma racji
Piszę z emigracji dla tych wszystkich co to wiedzą
Kiedyś w starym gronie się spotkamy tam za miedzą
Wiem to, potwierdzą słowa co je teraz pisze
Dzięki tej muzyki, które przerywają ciszę
Wiem bo to widzę jak zmieniam się na lepsze
Na pewno z zawiści będą gadać o mnie leszcze
Wrzucony na wietrze cały kurwa wasz farmazon
Ja mam na to wyjebane ludzie i tak za mnie smażą
Opresje zawsze z twarzą, wiem to normalka
Obawy czy doczekasz jeszcze następnego ranka
Codzienności walka w grę nie wchodzą żadne stery
Zajawka, buchy, rap, dziwki, dragi, lasery

To styl ciężki, pierdole co mówią
To Cię łapie za morde i przeciąga na grubo po glebie
Byłem wczoraj na ziomka pogrzebie
Ona dzwoni i się pyta kurwa mać co u Ciebie
Co mam jej powiedzieć, co mam odpisać?
Dwukropek gwiazdka, mam podkrążone lica
Zatrzymuje mnie policja, "po co Ci ten nóż?" - pyta
On jest głupi, sami mają kopyta
Tu Ci może stać się krzywda
Styl nie do podjebania jak papilarna linia
Pierdolę co myśli opinia publiczna
To rapowa wścieklizna, Twój progres mielizna
To my, niechciani, nielubiani
Nie przejmuję się skurwysynami, co innego w oczy co innego za plecami
Słucham nocą starych płyt (tatatata)
Mają ten jebany sznyt
To ile znaczą dziś wirtualne kciuki i serduszka
Wczoraj bym nie przypuszczał
XD, no to żeśmy się pośmiali
Wódki się napili, dupy pobajerowali
022, wybierałeś wtedy prefiks
Teraz nakładasz efekt i wysyłasz MMS'em
Ktoś ma plecy, chuj w Twój szacunek
Ktoś ma chajs, chuj w Twój pusty rachunek
Tu sprawiedliwości nie ma nawet w sądach
W związkach z kochanką, jak anakonda
Wplątujesz kurwa się w kolejny romans
Jongmen nie leciał z głośników, a i tak czułem dysonans
Gubi się po drodze, noc z soboty na niedziele
Szelest, rozjebany w tetereret
Pierze beret drugi dzień pierwszej doby
Gdyby nie kontrował wódy prochem
Dawno by był purpurowy
Dobrobyt ma do melo tendencje
Wielu po nim wpada w ciężką demencje
Dupy, prezencje zmywają z make up'em
Niejedna se taryfą wróciła za lache
W chate z baletu, z powrotem w balet
Wóda, koks, zapach miejskich toalet
Kluby, kasyna i rozjebane
Zwycięstwa, przegrane, porażki, klęski
Chuj, że samozwańczy, ważne, że zwycięzki
Te wersy jak pręgi, nie maszynka do pęgi
Rebus, festyn, dwie kreski, mainstream
Karaoke, auto-tune, mordo kurwa bo pofruniesz
Szmaragdy, diamenty, chciałbym Ci dać
Za ten moment żebyś spadł tam
WWA, ogólnie źle nikomu nie życzę
Napierdalać rap, który wsiąka w ulicę

⏱️ Synced Lyrics

[00:20.71] Uwierz wiem jak ciężko wszystko zacząć od początku
[00:22.89] Ten ból i wspomnienia skryte w najgłębszym zakątku
[00:25.25] Wyrwałem się w końcu, alko, dragi i omamy
[00:27.22] Przejebane stany dziś mam na życie plany
[00:30.32] Bicik dojebany co wypełnia cztery ściany
[00:33.04] Dym moje płuca jak muzyka te membrany
[00:35.29] W rapie zakochany u mnie tylko stopa, werbel
[00:37.95] Weź posłuchaj tej melodii co wybija moje serce
[00:40.69] Proste, że chcesz więcej, uzależniam mych słuchaczy
[00:42.94] Nie odwrócę się na pięcie, być człowiekiem wiele znaczy
[00:45.34] Nie potrafię im wybaczyć, który z nich o mnie pamięta
[00:48.09] Ile dajesz tyle wraca, teraz przypierdala puenta
[00:50.99] Choć ostatnio jest wkręta na to całe hip hopolo
[00:53.55] ZBR, DDL, zawistni niech się pierdolą
[00:55.44] To nie hity radia kolo jak zostało przewinięte
[00:57.11] Wiem co to zawody wyjebane mam na mende
[01:00.93] Wiem co to miłość tak samo jak nienawiść
[01:03.46] Wiem co to kraina pozbawiona wszelkich granic
[01:06.05] W głowie mam wspomnienia wiem, że nie oddam ich za nic
[01:08.45] Mosty raz spalone wiem, że nie da się naprawić
[01:11.70] Wiem co to miłość tak samo jak nienawiść
[01:13.66] Wiem co to kraina pozbawiona wszelkich granic
[01:16.60] W głowie mam wspomnienia wiem, że nie oddam ich za nic
[01:18.79] Mosty raz spalone wiem, że nie da się naprawić
[01:21.96] Wiem, że się porobić to nie wyjście z sytuacji
[01:23.98] Choć czasem rzeczywistość doprowadza do wariacji
[01:26.37] Często złe emocje poddawane eskalacji
[01:28.82] Kłótnia w finale, żadna ze stron nie ma racji
[01:31.82] Piszę z emigracji dla tych wszystkich co to wiedzą
[01:33.97] Kiedyś w starym gronie się spotkamy tam za miedzą
[01:36.26] Wiem to, potwierdzą słowa co je teraz pisze
[01:38.94] Dzięki tej muzyki, które przerywają ciszę
[01:41.36] Wiem bo to widzę jak zmieniam się na lepsze
[01:44.41] Na pewno z zawiści będą gadać o mnie leszcze
[01:47.06] Wrzucony na wietrze cały kurwa wasz farmazon
[01:48.98] Ja mam na to wyjebane ludzie i tak za mnie smażą
[01:51.66] Opresje zawsze z twarzą, wiem to normalka
[01:54.45] Obawy czy doczekasz jeszcze następnego ranka
[01:57.03] Codzienności walka w grę nie wchodzą żadne stery
[01:59.44] Zajawka, buchy, rap, dziwki, dragi, lasery
[02:02.50] To styl ciężki, pierdole co mówią
[02:05.18] To Cię łapie za morde i przeciąga na grubo po glebie
[02:08.15] Byłem wczoraj na ziomka pogrzebie
[02:10.19] Ona dzwoni i się pyta kurwa mać co u Ciebie
[02:12.64] Co mam jej powiedzieć, co mam odpisać?
[02:15.18] Dwukropek gwiazdka, mam podkrążone lica
[02:17.81] Zatrzymuje mnie policja, "po co Ci ten nóż?" - pyta
[02:20.37] On jest głupi, sami mają kopyta
[02:22.95] Tu Ci może stać się krzywda
[02:25.27] Styl nie do podjebania jak papilarna linia
[02:27.32] Pierdolę co myśli opinia publiczna
[02:29.95] To rapowa wścieklizna, Twój progres mielizna
[02:32.13] To my, niechciani, nielubiani
[02:36.12] Nie przejmuję się skurwysynami, co innego w oczy co innego za plecami
[02:39.04] Słucham nocą starych płyt (tatatata)
[02:42.10] Mają ten jebany sznyt
[02:43.00] To ile znaczą dziś wirtualne kciuki i serduszka
[02:44.41] Wczoraj bym nie przypuszczał
[02:48.52] XD, no to żeśmy się pośmiali
[02:50.73] Wódki się napili, dupy pobajerowali
[02:52.89] 022, wybierałeś wtedy prefiks
[02:55.98] Teraz nakładasz efekt i wysyłasz MMS'em
[02:58.57] Ktoś ma plecy, chuj w Twój szacunek
[03:01.65] Ktoś ma chajs, chuj w Twój pusty rachunek
[03:03.50] Tu sprawiedliwości nie ma nawet w sądach
[03:06.03] W związkach z kochanką, jak anakonda
[03:08.84] Wplątujesz kurwa się w kolejny romans
[03:11.66] Jongmen nie leciał z głośników, a i tak czułem dysonans
[03:13.79] Gubi się po drodze, noc z soboty na niedziele
[03:15.68] Szelest, rozjebany w tetereret
[03:18.80] Pierze beret drugi dzień pierwszej doby
[03:21.29] Gdyby nie kontrował wódy prochem
[03:23.26] Dawno by był purpurowy
[03:24.64] Dobrobyt ma do melo tendencje
[03:26.39] Wielu po nim wpada w ciężką demencje
[03:28.89] Dupy, prezencje zmywają z make up'em
[03:31.33] Niejedna se taryfą wróciła za lache
[03:33.80] W chate z baletu, z powrotem w balet
[03:36.96] Wóda, koks, zapach miejskich toalet
[03:39.49] Kluby, kasyna i rozjebane
[03:41.17] Zwycięstwa, przegrane, porażki, klęski
[03:44.49] Chuj, że samozwańczy, ważne, że zwycięzki
[03:47.04] Te wersy jak pręgi, nie maszynka do pęgi
[03:48.80] Rebus, festyn, dwie kreski, mainstream
[03:52.01] Karaoke, auto-tune, mordo kurwa bo pofruniesz
[03:54.69] Szmaragdy, diamenty, chciałbym Ci dać
[03:57.51] Za ten moment żebyś spadł tam
[04:00.62] WWA, ogólnie źle nikomu nie życzę
[04:02.50] Napierdalać rap, który wsiąka w ulicę
[04:22.33]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings