północ
🎵 2086 characters
⏱️ 2:50 duration
🆔 ID: 13886767
📜 Lyrics
To, że nas nie widzisz, nie znaczy że nas nie ma
To, że nami szydzisz nie daje ci zbawienia
Reprezentujemy inny styl myślenia
Dwa kilo prawdy i nic do powiedzenia
Dwóch pojebów z gitarami i drużyna pierścienia
Drzyj ten ryj bas wyskoczy z ciśnienia
Północny styl mówienia nic do narzucenia
(Powtarzam jeszcze raz, hej) nic do zarzucenia
Weź ten karton, jebać narkotyki
Stosujemy tylko naturalne specyfiki
I to nie żadne żarty ani fiki miki
Grzej mysi sprzęt jak w Klubie Myszki Mickey
To powrót i brud, który spływa z ulicy
Do wrót naszych nut klucz w jednej dzielnicy
U nas dalej bez zmian jebiemy was równo
Wolność kurwo, niech żyje północ
To powrót i brud, który spływa z ulicy
Do wrót naszych nut klucz w jednej dzielnicy
U nas dalej bez zmian jebiemy was równo
Wolność kurwo, niech żyje północ
Na subwooferze napierdala z głośników
Północny styl muzyki, dźwięk z szesnastu bitów
Topowa liryka na twoim nośniku
Ten popaprany styl dużo zawdzięcza blantom
Na ulicach syf, machamy policjantom
Jebane psy chcą nam spuścić manto
Droga na szczyt prowadzi przez palto
Dzisiaj wrzucamy to gówno, więc bujaj swoją łapą
Ty będziesz nas gonił czyli robisz aport
Cała północ cię pierdoli jak spisujesz raport
Pluję ci na pysk moją kolorową czapą
Dwa plus pięć, dobrze wiesz ile się równa
Ty nas jebiesz, twoja dupa słucha tego gówna
To powrót i brud, który spływa z ulicy
Do wrót naszych nut klucz w jednej dzielnicy
U nas dalej bez zmian jebiemy was równo
Wolność kurwo, niech żyje północ
To powrót i brud, który spływa z ulicy
Do wrót naszych nut klucz w jednej dzielnicy
U nas dalej bez zmian jebiemy was równo
Wolność kurwo, niech żyje północ
I zobacz co straciłeś kurwo
Wychowywało mnie coś więcej niż podwórko
W kółko dzieciaki z lufką i moonwalk
Każdy czuł ból i strach że skończy z kulką
Bo słyszeli po równo
Że warci są tyle co gówno
I robili wszystko by nie było nudno
Już późno chowamy wszystkie grzechy pod poduszką
Dzisiaj chcę usnąć, niech żyje północ
To, że nami szydzisz nie daje ci zbawienia
Reprezentujemy inny styl myślenia
Dwa kilo prawdy i nic do powiedzenia
Dwóch pojebów z gitarami i drużyna pierścienia
Drzyj ten ryj bas wyskoczy z ciśnienia
Północny styl mówienia nic do narzucenia
(Powtarzam jeszcze raz, hej) nic do zarzucenia
Weź ten karton, jebać narkotyki
Stosujemy tylko naturalne specyfiki
I to nie żadne żarty ani fiki miki
Grzej mysi sprzęt jak w Klubie Myszki Mickey
To powrót i brud, który spływa z ulicy
Do wrót naszych nut klucz w jednej dzielnicy
U nas dalej bez zmian jebiemy was równo
Wolność kurwo, niech żyje północ
To powrót i brud, który spływa z ulicy
Do wrót naszych nut klucz w jednej dzielnicy
U nas dalej bez zmian jebiemy was równo
Wolność kurwo, niech żyje północ
Na subwooferze napierdala z głośników
Północny styl muzyki, dźwięk z szesnastu bitów
Topowa liryka na twoim nośniku
Ten popaprany styl dużo zawdzięcza blantom
Na ulicach syf, machamy policjantom
Jebane psy chcą nam spuścić manto
Droga na szczyt prowadzi przez palto
Dzisiaj wrzucamy to gówno, więc bujaj swoją łapą
Ty będziesz nas gonił czyli robisz aport
Cała północ cię pierdoli jak spisujesz raport
Pluję ci na pysk moją kolorową czapą
Dwa plus pięć, dobrze wiesz ile się równa
Ty nas jebiesz, twoja dupa słucha tego gówna
To powrót i brud, który spływa z ulicy
Do wrót naszych nut klucz w jednej dzielnicy
U nas dalej bez zmian jebiemy was równo
Wolność kurwo, niech żyje północ
To powrót i brud, który spływa z ulicy
Do wrót naszych nut klucz w jednej dzielnicy
U nas dalej bez zmian jebiemy was równo
Wolność kurwo, niech żyje północ
I zobacz co straciłeś kurwo
Wychowywało mnie coś więcej niż podwórko
W kółko dzieciaki z lufką i moonwalk
Każdy czuł ból i strach że skończy z kulką
Bo słyszeli po równo
Że warci są tyle co gówno
I robili wszystko by nie było nudno
Już późno chowamy wszystkie grzechy pod poduszką
Dzisiaj chcę usnąć, niech żyje północ