Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

hiperrealizm

👤 DIPOE 🎼 hiperrealizm ⏱️ 2:56
🎵 3066 characters
⏱️ 2:56 duration
🆔 ID: 13887139

📜 Lyrics

Chyba warto mówić prawdę, bo podobno jest to w cenie
Wymięty tank top rzucasz na tylne siedzenie
Mówię "nie warto", nic tym nie zmienię
Podobno mowa jest srebrem, a milczenie
Złotem uwiedzie twój uśmiech, trafiasz w sieć tak jak Era
No a potem będzie później, więc nie pytaj mnie co teraz
Teraz piszę tak jak jest, robię rytmy bez samplera
Piję czarną kawę z cukrem i doskwiera mi migrena
W moim osiedlowym sklepie nikt "dzień dobry" tylko "siema"
Siedemdziesiąt groszy kartą, tyle mnie kosztuje wena
Stoję nocą w spodniach cargo, przede mną neon cinema
Dłonie pocą się, na skroniach czuję wiatr, a przecież nie ma
Takie proste w trudnych słowach ciągle szukać pouczenia
Na ich widok rok po roku wciąż dostaję uczulenia
Moim zdaniem było warto stoczyć się i iść od zera
Bo pierdolą mnie pieniądze no a zwłaszcza jak ich nie ma hej

Wcale nie pada, tylko trochę kapie
Mży na ulicy, ja mam syf na kanapie
Nigdy nie jest zawsze dobrze i mam w sumie na to papier bo to
Hiperrealizm, nie twój ulubiony raper, ta
Wcale nie pada, tylko trochę kapie
Pod skórą tusz, a na skórze lakier
Na ustach róż, błądzę palcem po mapie
Czułych słów, tak jak "kocham" i "potrafię" to

Hiperrealizm, piszę kolejny wers
Hiperrealizm, nasze życie to nie wiersz, jo
Hiperrealizm, dres, sen i seks
(czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma sens)
Hiperrealizm, piszę kolejny wers
Hiperrealizm, nasze życie to nie wiersz, jo
Hiperrealizm, dres, sen i seks
Czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma sens wiesz?

Co chciałbyś usłyszeć? Że mam w portfelu miliony?
A co muszę ci powiedzieć, żebyś zaczął bić pokłony?
Co też chcielibyście wiedzieć? Że pijemy na galony?
Robimy chujową muzę no i nie szukamy żony
Dziś wchodzimy na salony, no a nikt nas nie zapraszał
Ale to salony ciszy, a nie milionowych fasad
Jestem na innej planecie, no a nie pracuję w NASA
Jestem Obcy, a Predator wasza zarzygana kasa
Nienawidzę tego miejsca, ale kocham tutaj wracać
Tylko po to, żeby znów tu złamać milion zasad
Moje pokolenie smutku jedzie w odpiętych pasach
Dwieście dziesięć w stronę muru, żeby w końcu móc popłakać
Czasem płaczę tak jak każdy, a ty jesteś adresatką
Robię to jak jestem sam, czyli w sumie bardzo rzadko
No bo dookoła chłam i już rzygam nad tą kartką
Z pikselowych ścian, bo na grafit mam embargo

Wcale nie pada, tylko trochę kapie
Mży na ulicy, ja mam syf na kanapie
Nigdy nie jest zawsze dobrze i mam w sumie na to papier bo to
Hiperrealizm, nie twój ulubiony raper, ta
Wcale nie pada, tylko trochę kapie
Pod skórą tusz, a na skórze lakier
Na ustach róż, błądzę palcem po mapie
Czułych słów, tak jak "kocham" i "potrafię" to

Hiperrealizm, piszę kolejny wers
Hiperrealizm, nasze życie to nie wiersz, jo
Hiperrealizm, dres, sen i seks
(czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma sens)
Hiperrealizm, piszę kolejny wers
Hiperrealizm, nasze życie to nie wiersz, jo
Hiperrealizm, dres, sen i seks
Czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma sens wiesz?

⏱️ Synced Lyrics

[00:00.79] Chyba warto mówić prawdę, bo podobno jest to w cenie
[00:03.84] Wymięty tank top rzucasz na tylne siedzenie
[00:06.02] Mówię "nie warto", nic tym nie zmienię
[00:08.08] Podobno mowa jest srebrem, a milczenie
[00:10.50] Złotem uwiedzie twój uśmiech, trafiasz w sieć tak jak Era
[00:13.01] No a potem będzie później, więc nie pytaj mnie co teraz
[00:15.41] Teraz piszę tak jak jest, robię rytmy bez samplera
[00:17.73] Piję czarną kawę z cukrem i doskwiera mi migrena
[00:20.02] W moim osiedlowym sklepie nikt "dzień dobry" tylko "siema"
[00:22.41] Siedemdziesiąt groszy kartą, tyle mnie kosztuje wena
[00:24.89] Stoję nocą w spodniach cargo, przede mną neon cinema
[00:27.16] Dłonie pocą się, na skroniach czuję wiatr, a przecież nie ma
[00:29.87] Takie proste w trudnych słowach ciągle szukać pouczenia
[00:32.14] Na ich widok rok po roku wciąż dostaję uczulenia
[00:34.52] Moim zdaniem było warto stoczyć się i iść od zera
[00:36.98] Bo pierdolą mnie pieniądze no a zwłaszcza jak ich nie ma hej
[00:39.72] Wcale nie pada, tylko trochę kapie
[00:42.13] Mży na ulicy, ja mam syf na kanapie
[00:44.24] Nigdy nie jest zawsze dobrze i mam w sumie na to papier bo to
[00:47.05] Hiperrealizm, nie twój ulubiony raper, ta
[00:49.41] Wcale nie pada, tylko trochę kapie
[00:51.75] Pod skórą tusz, a na skórze lakier
[00:54.09] Na ustach róż, błądzę palcem po mapie
[00:56.64] Czułych słów, tak jak "kocham" i "potrafię" to
[00:59.06] Hiperrealizm, piszę kolejny wers
[01:01.36] Hiperrealizm, nasze życie to nie wiersz, jo
[01:03.80] Hiperrealizm, dres, sen i seks
[01:05.82] (czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma sens)
[01:08.67] Hiperrealizm, piszę kolejny wers
[01:10.97] Hiperrealizm, nasze życie to nie wiersz, jo
[01:13.36] Hiperrealizm, dres, sen i seks
[01:15.47] Czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma sens wiesz?
[01:27.31] Co chciałbyś usłyszeć? Że mam w portfelu miliony?
[01:29.97] A co muszę ci powiedzieć, żebyś zaczął bić pokłony?
[01:32.24] Co też chcielibyście wiedzieć? Że pijemy na galony?
[01:34.50] Robimy chujową muzę no i nie szukamy żony
[01:36.97] Dziś wchodzimy na salony, no a nikt nas nie zapraszał
[01:39.55] Ale to salony ciszy, a nie milionowych fasad
[01:41.82] Jestem na innej planecie, no a nie pracuję w NASA
[01:44.11] Jestem Obcy, a Predator wasza zarzygana kasa
[01:46.55] Nienawidzę tego miejsca, ale kocham tutaj wracać
[01:48.82] Tylko po to, żeby znów tu złamać milion zasad
[01:51.27] Moje pokolenie smutku jedzie w odpiętych pasach
[01:53.61] Dwieście dziesięć w stronę muru, żeby w końcu móc popłakać
[01:55.96] Czasem płaczę tak jak każdy, a ty jesteś adresatką
[01:58.59] Robię to jak jestem sam, czyli w sumie bardzo rzadko
[02:00.90] No bo dookoła chłam i już rzygam nad tą kartką
[02:03.47] Z pikselowych ścian, bo na grafit mam embargo
[02:06.00] Wcale nie pada, tylko trochę kapie
[02:08.43] Mży na ulicy, ja mam syf na kanapie
[02:10.52] Nigdy nie jest zawsze dobrze i mam w sumie na to papier bo to
[02:13.31] Hiperrealizm, nie twój ulubiony raper, ta
[02:15.68] Wcale nie pada, tylko trochę kapie
[02:17.90] Pod skórą tusz, a na skórze lakier
[02:20.56] Na ustach róż, błądzę palcem po mapie
[02:22.95] Czułych słów, tak jak "kocham" i "potrafię" to
[02:25.35] Hiperrealizm, piszę kolejny wers
[02:27.65] Hiperrealizm, nasze życie to nie wiersz, jo
[02:30.09] Hiperrealizm, dres, sen i seks
[02:32.13] (czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma sens)
[02:34.93] Hiperrealizm, piszę kolejny wers
[02:37.24] Hiperrealizm, nasze życie to nie wiersz, jo
[02:39.69] Hiperrealizm, dres, sen i seks
[02:41.73] Czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma sens wiesz?
[02:44.30]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings