centrala
🎵 2617 characters
⏱️ 3:14 duration
🆔 ID: 13909036
📜 Lyrics
Wokoło pełno bladych twarz, byku
40 milionów z jedną kością w przełyku
Nieważne czy banan z Warszawki
Łysy Seba z klatki, każdy o swoje walczy
Każdy myśli jak zarabiać
No i co postawić na stół do śniadania
Pamiętaj - nigdy nie dzieł włosa na czworo
Ale i tak każdy drugiemu wciąż pierdoli nad głową
Tylko same strony - oni, my, wy no i tamci
Już nie wiadomo kogo lubią policjanci
Z kim się napić, komu jebnąć a z kim tańczyć
Może wypadałoby tak jaśniej?
Lud na pół, jedna przerwa między nami
Dwa obozy władzy co się cieszą ochłapami
Przy korycie, zajebiście, mam pytanie
Czy nasze życie jest czymś więcej niż przetrwaniem?
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Prosta sprawa
Władza nadal liczy korzyści braku starania
Tymczasem czas mija, gleba cały syf spija
Ten kryzys to nie jedna chwila
Brak wody i powietrza powoli zabija
Planeta Ziemia w końcu się wkurwi i nie wytrzyma
Sorry, wybacz, taka jest prawda
I nawet w obliczu tego jeden drugiemu do gardła skacze
Nosz kurwa mać, posłuchajmy siebie nawzajem
Chociaż raz i stańmy ramię w ramię
To proste jak jebanie, tylko trzeba by chcieć
Zwykła rzecz, drugiemu bezinteresownie pomoc nieść
Ale nic z siebie tak się samo nie stanie
Trzeba podjąć działanie, przestać skupiać się na sobie samym
Dla odmiany, nie opuśćmy pozostałych
Miłość pokój i zgoda, są właśnie tym czego chciałbym
Wiem, że sam nic nie zmienię, że to marzenie
Ale nie jestem sam i ciągle trzepie nadzieję
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Pozytywny przekaz
Jak coś ma Cię znaleźć to samo przyjdzie, nie czekaj
40 milionów z jedną kością w przełyku
Nieważne czy banan z Warszawki
Łysy Seba z klatki, każdy o swoje walczy
Każdy myśli jak zarabiać
No i co postawić na stół do śniadania
Pamiętaj - nigdy nie dzieł włosa na czworo
Ale i tak każdy drugiemu wciąż pierdoli nad głową
Tylko same strony - oni, my, wy no i tamci
Już nie wiadomo kogo lubią policjanci
Z kim się napić, komu jebnąć a z kim tańczyć
Może wypadałoby tak jaśniej?
Lud na pół, jedna przerwa między nami
Dwa obozy władzy co się cieszą ochłapami
Przy korycie, zajebiście, mam pytanie
Czy nasze życie jest czymś więcej niż przetrwaniem?
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Prosta sprawa
Władza nadal liczy korzyści braku starania
Tymczasem czas mija, gleba cały syf spija
Ten kryzys to nie jedna chwila
Brak wody i powietrza powoli zabija
Planeta Ziemia w końcu się wkurwi i nie wytrzyma
Sorry, wybacz, taka jest prawda
I nawet w obliczu tego jeden drugiemu do gardła skacze
Nosz kurwa mać, posłuchajmy siebie nawzajem
Chociaż raz i stańmy ramię w ramię
To proste jak jebanie, tylko trzeba by chcieć
Zwykła rzecz, drugiemu bezinteresownie pomoc nieść
Ale nic z siebie tak się samo nie stanie
Trzeba podjąć działanie, przestać skupiać się na sobie samym
Dla odmiany, nie opuśćmy pozostałych
Miłość pokój i zgoda, są właśnie tym czego chciałbym
Wiem, że sam nic nie zmienię, że to marzenie
Ale nie jestem sam i ciągle trzepie nadzieję
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Nieważne kto rządzi krajem
Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
Jedno pokolenie już czekało na centralę
Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
Pozytywny przekaz
Jak coś ma Cię znaleźć to samo przyjdzie, nie czekaj
⏱️ Synced Lyrics
[00:11.69] Wokoło pełno bladych twarz, byku
[00:14.28] 40 milionów z jedną kością w przełyku
[00:16.90] Nieważne czy banan z Warszawki
[00:19.29] Łysy Seba z klatki, każdy o swoje walczy
[00:23.06] Każdy myśli jak zarabiać
[00:24.84] No i co postawić na stół do śniadania
[00:27.70] Pamiętaj - nigdy nie dzieł włosa na czworo
[00:30.49] Ale i tak każdy drugiemu wciąż pierdoli nad głową
[00:33.53] Tylko same strony - oni, my, wy no i tamci
[00:36.51] Już nie wiadomo kogo lubią policjanci
[00:39.87] Z kim się napić, komu jebnąć a z kim tańczyć
[00:42.59] Może wypadałoby tak jaśniej?
[00:45.17] Lud na pół, jedna przerwa między nami
[00:47.99] Dwa obozy władzy co się cieszą ochłapami
[00:50.64] Przy korycie, zajebiście, mam pytanie
[00:53.60] Czy nasze życie jest czymś więcej niż przetrwaniem?
[00:57.21] Nieważne kto rządzi krajem
[00:59.59] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[01:01.61] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[01:04.62] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[01:08.80] Nieważne kto rządzi krajem
[01:10.73] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[01:13.15] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[01:16.00] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[01:20.42] Prosta sprawa
[01:21.33] Władza nadal liczy korzyści braku starania
[01:30.56] Tymczasem czas mija, gleba cały syf spija
[01:33.82] Ten kryzys to nie jedna chwila
[01:35.46] Brak wody i powietrza powoli zabija
[01:38.30] Planeta Ziemia w końcu się wkurwi i nie wytrzyma
[01:41.39] Sorry, wybacz, taka jest prawda
[01:43.95] I nawet w obliczu tego jeden drugiemu do gardła skacze
[01:47.18] Nosz kurwa mać, posłuchajmy siebie nawzajem
[01:50.29] Chociaż raz i stańmy ramię w ramię
[01:52.25] To proste jak jebanie, tylko trzeba by chcieć
[01:55.04] Zwykła rzecz, drugiemu bezinteresownie pomoc nieść
[01:57.94] Ale nic z siebie tak się samo nie stanie
[02:01.44] Trzeba podjąć działanie, przestać skupiać się na sobie samym
[02:03.84] Dla odmiany, nie opuśćmy pozostałych
[02:06.58] Miłość pokój i zgoda, są właśnie tym czego chciałbym
[02:10.24] Wiem, że sam nic nie zmienię, że to marzenie
[02:12.91] Ale nie jestem sam i ciągle trzepie nadzieję
[02:16.37] Nieważne kto rządzi krajem
[02:17.62] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[02:20.52] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[02:23.44] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[02:27.47] Nieważne kto rządzi krajem
[02:29.07] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[02:31.79] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[02:34.78] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[02:38.82] Nieważne kto rządzi krajem
[02:40.13] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[02:43.19] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[02:46.09] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[02:50.20] Nieważne kto rządzi krajem
[02:51.50] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[02:54.46] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[02:57.24] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[03:01.87] Pozytywny przekaz
[03:03.42] Jak coś ma Cię znaleźć to samo przyjdzie, nie czekaj
[03:06.25]
[00:14.28] 40 milionów z jedną kością w przełyku
[00:16.90] Nieważne czy banan z Warszawki
[00:19.29] Łysy Seba z klatki, każdy o swoje walczy
[00:23.06] Każdy myśli jak zarabiać
[00:24.84] No i co postawić na stół do śniadania
[00:27.70] Pamiętaj - nigdy nie dzieł włosa na czworo
[00:30.49] Ale i tak każdy drugiemu wciąż pierdoli nad głową
[00:33.53] Tylko same strony - oni, my, wy no i tamci
[00:36.51] Już nie wiadomo kogo lubią policjanci
[00:39.87] Z kim się napić, komu jebnąć a z kim tańczyć
[00:42.59] Może wypadałoby tak jaśniej?
[00:45.17] Lud na pół, jedna przerwa między nami
[00:47.99] Dwa obozy władzy co się cieszą ochłapami
[00:50.64] Przy korycie, zajebiście, mam pytanie
[00:53.60] Czy nasze życie jest czymś więcej niż przetrwaniem?
[00:57.21] Nieważne kto rządzi krajem
[00:59.59] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[01:01.61] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[01:04.62] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[01:08.80] Nieważne kto rządzi krajem
[01:10.73] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[01:13.15] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[01:16.00] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[01:20.42] Prosta sprawa
[01:21.33] Władza nadal liczy korzyści braku starania
[01:30.56] Tymczasem czas mija, gleba cały syf spija
[01:33.82] Ten kryzys to nie jedna chwila
[01:35.46] Brak wody i powietrza powoli zabija
[01:38.30] Planeta Ziemia w końcu się wkurwi i nie wytrzyma
[01:41.39] Sorry, wybacz, taka jest prawda
[01:43.95] I nawet w obliczu tego jeden drugiemu do gardła skacze
[01:47.18] Nosz kurwa mać, posłuchajmy siebie nawzajem
[01:50.29] Chociaż raz i stańmy ramię w ramię
[01:52.25] To proste jak jebanie, tylko trzeba by chcieć
[01:55.04] Zwykła rzecz, drugiemu bezinteresownie pomoc nieść
[01:57.94] Ale nic z siebie tak się samo nie stanie
[02:01.44] Trzeba podjąć działanie, przestać skupiać się na sobie samym
[02:03.84] Dla odmiany, nie opuśćmy pozostałych
[02:06.58] Miłość pokój i zgoda, są właśnie tym czego chciałbym
[02:10.24] Wiem, że sam nic nie zmienię, że to marzenie
[02:12.91] Ale nie jestem sam i ciągle trzepie nadzieję
[02:16.37] Nieważne kto rządzi krajem
[02:17.62] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[02:20.52] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[02:23.44] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[02:27.47] Nieważne kto rządzi krajem
[02:29.07] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[02:31.79] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[02:34.78] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[02:38.82] Nieważne kto rządzi krajem
[02:40.13] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[02:43.19] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[02:46.09] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[02:50.20] Nieważne kto rządzi krajem
[02:51.50] Bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
[02:54.46] Jedno pokolenie już czekało na centralę
[02:57.24] Więc możemy przybić grabę albo dać się jebać dalej, amen
[03:01.87] Pozytywny przekaz
[03:03.42] Jak coś ma Cię znaleźć to samo przyjdzie, nie czekaj
[03:06.25]